Feeds:
Wpisy
Komentarze

Rekonstrukcja więzadła i powrót do sportu

Od dłuższego czasu chodziło mi po głowie opisanie mojej dość długiej historii związanej z poważną kontuzją kolana. Jestem jedną z tych osób, które kochają sport i nie wyobrażają sobie życia bez takich przyjemności jak bieganie, rower, turystyka górska, koszykówka itp…

Jednak czasem życie stawia nas w sytuacjach dość okrutnych, kiedy to wydaje się, że nagle cały świat legł w gruzach i życie straciło sens. Jedną z takich sytuacji jest dla sportowca kontuzja, która w ustach lekarza brzmi jak wyrok: „Zerwanie więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie„. Bez rekonstrukcji dalsze uprawianie sportów tak dynamicznych jak koszykówka jest właściwie niemożliwe. Teoretycznie można wzmacniać mięsień czworogłowy, który każdy ruch skrętny będzie brał ‚na siebie’, żeby nie dopuścić do wypadania kolana… Ale prawda jest taka, że w którymś momencie, to kolano w końcu wyskoczy… Dlatego lepiej poddać się rekonstrukcji i poświęcić rok życia na powrót do pełnej sprawności i dalszego uprawiania sportu.

Mój przykład jest dowodem na to, że nawet w pojedynkę, bez pomocy klubu, przy dość niskich nakładach finansowych i przy ogromnej motywacji można powrócić do czynnego uprawiania sportu i zapomnieć o kontuzji.

Dowód: Od mojej operacji minęło już pięć lat, w ciągu ostatnich 4 lat grałam w koszykówkę, futsal, korfball, zdobywałam szczyty w Tatrach, na rowerze przejechałam ze 20 tys kilometrów, w tym odwiedziłam Alpy i inne niższe góry…

Wszystko zaczęło się od „niewinnego” skręcenia kolana

Mecz koszykówki – październik 2003 – grałam wtedy w I lidze, podczas kontry lekko uciekła piłka do tyłu, szybki zwrot i nagle coś strzeliło w kolanie, ból nie do zniesienia, szok i rozpacz… Po chwili przerwy zachciało mi się jeszcze wrócić na parkiet, ale noga jakoś nie chciała się prostować… Zrobił się obrzęk i zaczęło się szukanie pomocy, szukanie lekarza… Najpierw pierwszy lepszy chirurg: zrobił punkcję, ściągnął sporo krwi z kolana i właściwie na tym się skończyło. Ale co robić dalej…?

W poszukiwaniu ortopedy i diagnozy

W tym miejscu powinno się poszukać choć trochę informacji o tym, co mogło się stać. Wprawdzie wiedzę tą powinien mieć lekarz, ale jak doświadczenie pokazuje, lekarze czasem mają w nosie pacjenta i zamiast wysłać na specjalistyczne badania wolą np. wsadzić nogę w gips… ( swego czasu udało mi się znaleźć artykuł o tym, że często zerwaniom więzadeł towarzyszy pojawienie się krwi w kolanie, tylko czemu nie poinformował mnie o tym lekarz?). Udałam się do innego ortopedy (lekarz koszykarzy Śląska Wrocław) ale on zalecił jedynie 6 tyg przerwy i zdaje się rehabilitację… Czas mijał, obrzęk zanikał, wydawało się, że wszystko jest dobrze. Ale w styczniu podczas biegu albo raczej hamowania, kolano wyskoczyło, obrzęk zrobił się tak duży, że ruszenie nogą następnego dnia stało się niemal niemożliwe. Żeby było zabawniej lekarz (wspomniany koszykarzy Śląska) kazał mi „Dać sobie spokój ze sportem„. Paranoja, przecież tylu sportowców wraca po rekonstrukcji!

Kolano po drugim skręceniu

Kolano po drugim skręceniu

To był znak, żeby znaleźć lepszego ortopedę i wtedy szczęśliwie okazało się, ze na Stadionie Olimpijskim przyjmuje doktor Zimmer. Właściwie dopiero on zalecił mi wykonanie badania rezonansu magnetycznego, aby potwierdzić swoje przypuszczenia o zerwanym więzadle. Czas mijał, badanie wykonane zostało dopiero 12 lutego 2004, ale przynajmniej w końcu było blisko ustaleniu właściwej diagnozy.

MRI potwierdziło zerwanie więzadła

To była trudna chwila, potwierdzenie fatalnej diagnozy, zerwanie więzadła krzyżowego w kolanie. Pamiętam jeszcze słowa lekarza, że zabieg to tylko niewielki procent całego procesu, że jeśli nie będzie właściwej rehabilitacji, która trwa minimum pół roku, to kolano może być nawet jeszcze mniej sprawne. Zatem to była trudna decyzja i wielkie wyzwanie, poddać się operacji a potem wrócić do sportu.

Poszukiwanie szpitala

Sama diagnoza okazała się dopiero początkiem, znalezienie szpitala to były kolejne miesiące, po drodze znalazł się jeszcze jeden niekompetentny ortopeda (chyba nawet ordynator jakiegoś szpitala), który po obejrzeniu MRI wmówił mi, że Arthryl mnie wyleczy. Ale mniejsza z tym…

Przypadek – gdzieś w tramwaju mama przypadkiem usłyszała o szpitalu EuroMediCare. Jeden telefon, umówienie na wizytę u ortopedy - doktora Andrzejewskego – i udało się w niedługim czasie na wizycie ustalić, że najpierw zostanie wykonana artroskopia diagnostyczna całkowicie na kasę chorych (niestety rekonstrukcja nie jest całkowicie refundowana i trzeba dopłacać, dlatego nie można tego było połączyć), a potem jeśli się zdecyduję i oczywiście potwierdzi diagnoza to rekonstrukcja.

Artoskopia i potwierdzenie zerwania więzadła

11 maja w szpitalu EuroMediCare doktor Andrzejewski potwierdził ostatecznie, że konieczna jest rekonstrukcja, gdyż przednie więzadło krzyżowe było całkowicie uszkodzone. Po samej artroskopii właściwie po tygodniu wsiadłam na rower i szybko zapomniałam o zabiegu. Termin rekonstrukcji został ustalony na 9 sierpień, zatem niemal rok po skręceniu kolana. Ale to już nie było ważne, liczyło się to, że w końcu się udało zapisać na operację.

Rekonstrukcja i żmudna rehabilitacja

Środek wakacji, początek sierpnia i początek mojej długiej walki. Rekonstrukcja powierzona specjaliście musiała się udać – doktor Andrzejewski jest chyba jedynym lekarzem, któremu pozwolę operować moje kolano :)

Najtrudniejszy był 1 miesiąc – chodzenie o kulach, orteza z regulowanym minimalnym kątem zgięcia i codzienne zabiegi rehabilitacyjne, które pech chciał, że były na drugim końcu Wrocławia, więc dojazd zwykle zajmował 2 godziny a zabiegi godzinę… Ale to nie było ważne… Dbanie o to, żeby nie zginać zbyt mocno kolana w tej fazie leczenia było trochę przesadzone, bowiem po 1 wizycie kontrolnej okazało się, że kolano za mało się zgina i trzeba było nadrabiać zaległości… Kule poszły w odstawkę, rehabilitację udało się przenieść na stadion Olimpijski, gdzie szczęśliwie przyjmowała doskonała rehabilitantka pani Barbara Kejler… (nie wiem gdzie teraz przyjmuję, ale wiem, że naprawdę przyłożyła się do tego, że dziś kolano jest zdrowe). Dodam, że wtedy 1 zabieg kosztował chyba 5zł a więc w porównaniu np ze słynnymi zabiegami u Czamary – 50zl/dzień to było jak darmocha.

Wracając do rehablitacji, to ćwiczenia, które zalecała rehabilitantka były ciężkie, z każdym dniem pojawiały się nowe zakwasy, rozciąganie zgięcia to był potworny ból… I tak pięć dni w tygodniu (godzina, dwie ćwiczeń i zabiegów…), weekend był czasem odpoczynku. Przyznam, że były chwile takie, że wydawało mi się to wszystko bez sensu, zawsze najgorzej było w piątki, bo pod koniec tygodnia nakładały się ćwiczenia z poprzednich 4 dni… ale przychodził poniedziałek i noga czuła się lepiej, więc pojawiała się nowa wiara i nowa nadzieja…

Wszystko było takie dziwne, od nowa uczenie się chodzenia, uczenie się biegania, uczenie się jazdy na rowerze… Na szczęście w miarę szybko, bo zdaje się że coś koło 3 miesięcy po operacji pozwolono mi wsiąść na rower. Był to bardzo istotny element rehabilitacji, oczywiście na początku trzeba było uważać, żeby gdzieś nie spaść i nie skręcić kolana… i nie zepsuć całej ciężkiej pracy. Stopniowo przesiadłam się z komunikacji miejskiej na rower i tak dojeżdżałam na rehabilitację i na uczelnię… Czas mijał, kolano czuło się coraz lepiej, właściwie pod koniec roku dalsza rehabilitacja stała się już zbędna, teraz moją rehabilitacją był rower, basen i bieganie… Na początku wakacji nosiło mnie żeby już trochę pograć w kosza i przyznaję, że sobie chodziłam na boisko i trochę grałam, ale ostrożnie bez szaleństw.

Z rekonstrukcją jest tak, że musi minąć czas, żeby więzadło przeszczepione zaczęło samo spełniać swoją rolę, co podobno następuje po ok 3 latach, natomiast wcześniej istotny jest mięsień czworogłowy, który tak namiętnie rozwijałam przez cały rok po operacji. Zresztą miałam w głowie słowa doktora – musi minąć rok i dopiero będę mogła wrócić do sportu!

Minął rok od operacji i kolano zdrowe!

Przyszedł sierpień i czas na wizytę u doktora Andrzejewskiego, nie mogło być inaczej niż zadowolenie z faktu, że leczenie można uznać za zakończone. Co więcej, lekarz powiedział, że o operacji mogę już zapomnieć… To była piękna chwila. Dziś wiem, że ten cały rok warty był poświęceń. Choć jak patrzę wstecz to trochę niedowierzam, bo było ciężko… Ale trzeba wierzyć i walczyć do końca!

About these ads

Odpowiedzi: 944

  1. jestem 2tygodnie po operacji kolana lewego mam identyczna sytuacje jak Ty…
    napisz jakie ćwiczenia zalecono Ci na wzmocnienie mięśnia czworogłowego??
    z góry wielkie dzięki pozdrawiam ;)


    • Bolała operacja jakie znieczulenie zastosowano?


      • w dniu Maj 22, 2011 @ 4:11 pm greebo

        Operacja w narkozie, nic nie pamiętasz i nie czujesz.
        Radzę się wysikać chwilę przed operacją, bo później będziesz żałować. ;)

        Co do samego zabiegu – człowiek po takiej operacji uczy się chodzić na nowo.
        Mi po samej operacji (maj 2010) po głowie kołatało się tylko jedno zdanie – ‚co wyście mi k… zrobili?!’.
        Nie miałem wątpliwości, że szybko nie wrócę do piłki nożnej.
        Ale nie warto się załamywać. Chodzić na rehabilitację, ćwiczyć w domu, nie zakładać ortezy (tylko osłabia nogę).

        Dziś mija dokładnie 1 rok, od kiedy mnie zoperowali. Kolano w dalszym ciągu daje o sobie znać (boli przy gwałtownych ruchach), ale jestem w stanie biegać (może nie tak jak dawniej – po 10km dziennie – teraz robię po 5-6), a w piłkę to tylko delikatnie pokopać mogę. Niemniej jednak uważam, że warto poddać się zabiegowi.
        Mi też po naderwaniu wiązadła, lekarz (stażysta) nie zdiagnozował tego. Dopiero 3 tyg po tym, jak myślałem, że kolano względnie doszło do siebie, zerwałem wiązadło całkowicie.


  2. a ja 9 dni idę na rekonstrukcje więzadła ACL w prawym kolanie… no będzie ciężko


    • Ja teraz miałem robioną operację, po tym jak w wakacje nie wypięły mi cranki przy wypadku :/ Operacji również nie pamietam, za to rehabilitacja była ciężka. Efekty przynosiła szybkie dzięki równie ciężkiej pracy rehabilitantów z CKR, ale to był kawałek pracy


  3. No niestety łatwo nie będzie, operacja to jedynie pierwszy etap ‚naprawy’ kolana, ale nie ma się co łamać.

    Co co ćwiczeń, to w moim przypadku było tak, że pierwsze 4 tyg ze względu na ograniczony zakres zgięcia stawu kolanowego, który to podaje lekarz, nie było zbyt dużego pola manewru.
    Ćwiczyć jednak trzeba, aby wzmocnić czworogłowy mięsień, zaleca się ćwiczenia izometryczne, np:
    - trzymając nogę na podłożu, napiąć mięsień, palce do siebie (bez przeprostu w tej fazie leczenia – tak było u mnie) i przytrzymać kilka sekund
    - unieść wyprostowaną nogę lekko do góry, napiąć mięsień, palce do siebie i przytrzymać kilka sekund
    Te ćwiczenia trzeba powtarzać ile się da w seriach po 15-30, najlepiej kilka razy dziennie.
    O ćwiczenia warto zapytać jeszcze specjalistę od fizykoterapii.

    Poza tym warto skorzystać z szyny (niestety tu potrzebny jest jakiś gabinet z fizykoterapią), na którą po prostu kładzie się nogę i szyna sama nam ją zgina w zakresie, który się zaprogramuje.

    Jest też tzw. stymulacja elektromagnetyczna, też pewnego rodzaju napinanie mięśnia tylko w inny sposób (również potrzebny jest jakiś gabinet z fizykoterapią).

    Oprócz tego są inne zabiegi, które pomagają w leczeniu i zwykle przepisuje je lekarz operujący. Jeśli mamy taką możliwość, to warto z tego skorzystać.

    Wszystko co tutaj piszę, to są moje własne doświadczenia, dlatego warto jeszcze skonsultować to z lekarzem lub fizykoterapeutą.


  4. No walczyć trzeba będzie… ja trenuje Freestyle Football a to wymaga „machania” nogami…
    Znów potem trzeba się wszystkiego od nowa uczyć…
    Oby tylko potem wytrzymało to kolano…


    • ej ja tez trenuje freestyle football, mialem artroskopie na lewe kolano, i po roku od zabiegu ciezko sie robi htw lewa noga//..


  5. Po 4 pierwszych tygodniach po prostu mięsień był bardzo słaby, stąd może moje odczucia takie, że uczyć się wszystkiego od nowa. W rzeczywistości to się dzieje bardzo szybko :)
    Moje kolano od operacji czuje się świetnie, podobno nowe więzadło jest mocniejsze. Na pewno na początku potrzebny jest jakiś stabilizator, również z tego względu, aby psychicznie czuć się lepiej.
    Życzę udanego powrotu do zdrowia!


  6. ja za poltora meisiaca mam rekonstrukcjeacl w klinice sw lukasza mam nadzieje ze bedzie ok:)


  7. 4 lutego 2009 miałam rekonstrukcje ACL w Erfurcie u Dr Pettera Ullmanna. Rehabilitację zaczęłam na 3 dzień po operacji (po wyciągnięciu drenów). 2 tygodnie w szynie i o kulach, a następnie orteza (donjoy). Po 3 tygodniach od operacji mój kąt zgięcia wynosił 90stopni, a po 4 tygodniach ortezę ubieram tylko do wyjścia z domu. Dzisiaj brakuje mi ok 10 cm żeby usiąść na piętach. Teraz rehabilituję się w Polsce z uwagi na koszty, ale cały czas pozostaję w stałym kontakcie telefoniczno- mailowym z niemieckim ortopedą i różnica w zaleceniach jest bardzo duża. Polscy lekarze zabraniają mi jeszcze ściągać ortezę nawet w domu, nie pozwalają uprawiać nord walking`u czy wprowadzać ćwiczenia z obciążeniem natomiast niemiecki nie widzi przeciwwskazań. Zawsze powtarza, że nie wolno przesadzać, ale jeżeli czuję, że nie jest to zbytnie obciążenie dla mojego kolana to mogę to robić.
    No i widzę różnicę. Wraz ze mną rehabilituje się o jakieś 10 lat młodszy mężczyzna- sportowiec, i choć operację miał miesiąc przede mną (ale w Polsce) nadal chodzi o kuli i o takim zakresie ruchu jak mój może tylko pomarzyć. o różnicy w wielkości dolnej blizny nie wspomnę… Zgodnie z niemieckim programem po 6 miesiącach od operacji moje kolano będzie w pełni sprawne i wygląda na to, że tak będzie.
    W razie pytań proszę pisać na nineczka27@o2.pl


  8. Witaj airmisio
    Jaki rodzaj tej rekonstrukcji miałeś? Jedno czy dwupęczkową ?


    • Hej, szczerze mówiąc to pojęcia nie mam, wiem że pobierali włókno mięśnia półścięgnistego. Może jak znajdę wypis ze szpitala to uda mi się to sprawdzić, choć przypuszczam że była to jednopęczkowa.
      PS. airmisio to rodzaj żeński :P


      • w dniu Maj 4, 2009 @ 5:22 pm golebiow6

        Wybacz za ten rodzaj męski :)
        Na konsultacji z lekarzem usłyszałem, że zarówno jedno jak i dwupęczkowa rekonstrukcja jest wystarczająco mocna by wrócić do czynnego uprawiania sportu. Ale zastanawiam się nad tą dwupęczkową, ponieważ jeśli istnieje chociaż kilka procent, że będzie ono mocniejsze to czemu by nie spróbować.

        A jak to jest z powrotem do sprawności? Kiedy Ty zaczęłaś jeździć na rowerze i pływać?


  9. Hej, od strony medycznej się nie znam, natomiast na rower można stosunkowo szybko wsiąść jak tylko osiągnie się ten kąt zgięcia potrzebny do pedałowania, wówczas na rehabilitacji każą wsiadać na taki stacjonarny rowerek i kręcić :) Wydaje mi się, że było to po ok 2 miesiącach – stacjonarny, a potem po miesiącu już normalny rower. Sam rower jest bezpieczny, tylko moja rehabilitantka obawiała się czy przypadkiem, gdzieś nie spadnę z roweru i nie skręci się gdzieś kolano… to chyba tylko taka obawa jest.
    Z basenem jest podobnie, po zagojeniu ran i rozruszaniu kolana można wzmacniać mięśnie na basenie. Dokładnie kiedy to trzeba ustalać z lekarzem lub rehabilitantem.

    Prawda jest taka, że to wszystko jest kwestia indywidualna, jak zresztą pisała AH: „Zgodnie z niemieckim programem po 6 miesiącach od operacji moje kolano będzie w pełni sprawne”.
    Mi po 4-5 miesiącach na rehabilitacji powiedzieli, że wygląda już wszystko dobrze i tak też czuło się kolano. Na rowerze jeździłam bez żadnych oporów. Jedyne czego się bałam to skrętnych ruchów jak podczas gry w koszykówkę. Pewnie to bardziej bariera psychiczna i to że mój lekarz kazał mi odczekać rok po operacji, aby sobie pograć w kosza choć przyznam, że dużo wcześniej chodziłam sobie na boisko tyle że z lekką obawą :)


  10. hej, moj brat ma podobny przypadek. Wspominałeś w swym artykule, ze rekonstrukcja więzadeł jest płatna. Jakiego rzędu są to pieniądze?
    dziekuje
    Edyta


  11. dzieki!


  12. hej autorko!

    ja jestem 8 dni po rekonstrukcji, ćwiczę intensywnie, niestety czasem w nocy przychodzi mi mega ból w kolanie, czy uważasz ze to normalne? pozdrawiam tomek


    • Hej, myślę że na to pytanie lepiej odpowiedziałby lekarz. W każdym razie operacja była dość sporą ingerencją w kolanie, więc wszystko w środku musi się zagoić i na to potrzeba czasu. Ja już nie pamiętam czy mnie to bolało bardzo czy tylko trochę :)


  13. aha, jutro mam wizyte to bede pytac, wiem jedna ze jak cwicze to jest ok, ale jak sie nga troche „zastoi” wtedy boli:/


  14. teraz rekonstrukcja jest refundowana przez NFZ


  15. witam wszystkich ja ma zerwane acl i co lekarze powiedzieli z tym da się żyć no i czekać na operacje. Do roku może się uda i jak się tu nie załamać.


  16. Niestety też mnie to spotkało w 7 listopada 2008r na meczu piłki ręcznej zerwałam więzadła krzyżowe.
    Był to dla mnie wielki cios. Skierowanie do szpitala najpierw artroskopia lewego kolana, potwierdzenie ”zerwania więzadła krzyżowego przedniego”.
    Szok! Lekarze powiedzieli, że ciężko będzie mi wrócić do sportu ” tak młoda osoba jak ty nie da sobie rady z tak poważną kontuzją, osoby w Twoim wieku zawsze się poddają”… pomyślałam że 7 lat moich wyrzeczeń ciągłej pracy i przesiadywanie całego wolnego czasu na stadionie nic już nie znaczy myślałam, że te 7 lat pójdzie na marne.
    Ciągle płakałam bałam się operacji i tego, że nie dam rady. Bałam się bólu i tego że już nie wrócę.
    Gdy trener się dowiedział był w szoku.

    Teraz jestem 6 tyg. po operacji po 2 tyg. odrzuciłam kule po 3 ortezę …..myślę, że mi się uda… stadion, trenerzy, rówieśnicy już na mnie czekają!!!!


  17. weronika.b jak trenujesz? jak wyglada rehabilitacja? ja narazie jestem 3 tygodnie po zabiegu odrzucam jutro kule i jak do tej pory tylko cwiczenia samemu bez udziału rehabilitanta.


  18. Wydaje mi się, że kul nie wolno odstawić wcześniej jak 6 tygodni po operacji !?


  19. jeszcze a propos
    airmisio nadal grasz w kosza w ortezie ? Co to jest za model Twojej ortezy (np. na tym zdjęciu: http://th.interia.pl/51,g4c5ba8f32024336/i413300.jpg )?


  20. Heh, to ja jestem na tym zdjęciu :)
    A orteza – patrząc po pudełku – to jest ten produkt: http://www.orliman-polska.pl/sites/thermo_med_print/4115.htm
    Te paski boczne do regulacji konta zgięcia się ściąga.
    Grałam w tym praktycznie przez 2-3 lata (taki komfort psychiczny) dopóki nie zaczęło mi dokuczać drugie kolano i wtedy ją przełożyłam na drugie… Ale zdarzyło mi się pójść na boisko i zapomnieć o niej i grać na całego…


    • Ja aktualnie posiadam 2 ortezy. Obydwie otto bock’a, z tym, że jedna podobna do Twojej (bez zegara), a druga to już na prawie całą nogę z regulowanym kątem zgięcia dł. ok 60 cm. Chodzę już 2,5 miesiąca o kulach i też zaczynam odczuwać prawe (zdrowe) kolano, więc na lewym nieustannie noszę długą ortezę z zegarem, a na prawe zakładam tą krótszą. Dobrze odciąża mi to zdrowe kolano. Mam nadzieję, że gdy stanę na obydwu nogach, to prawe przestanie mi dokuczać :)
      A w jakich okolicznościach zaczęłaś mieć problemy z tym drugim kolanem ?


      • Tyle czasu o kulach? Ja je przez zdaje się 4 tygodnie nosiłam po rekonstrukcji, natomiast problemy prawego kolana to zupełnie inna historia. Trochę za dużo zajęć sportowych na ostatnim roku studiów (4 sekcje sportowe) i były to zmiany raczej przeciążeniowe i głównie przy bieganiu się pojawiały.


    • mam prosbe jaka cena tego stabilizatora? prosze o odp


  21. golebiow6

    Wydaje mi się, że kul nie wolno odstawić wcześniej jak 6 tygodni po operacji !?
    6 tygodni to stanowczo za długo… wtedy ta druga noga była by maskymalnie obciazona, mnie lekarz powiedział ze po 3 tygodniach ale pytam bo si troche boje odstawic. Dzis mija 3 tygodnie wiec musze to zrobic i przyznam ze kolano troszke boli po odstawieniu kul… Wy tez tak mieliscie??


  22. tomus1985
    ja już chodzę o kulach, uwaga… 11 tygodni !! A rekonstrukcję mam dopiero w środę. Policzyłem, że jeśli mam odstawić kule po 6 tygodniach od rekonstrukcji, to na obie nogi stanę po 4 miesiącach :(
    Dlatego nie ruszam się bez ortezy na zdrowym kolanie.


  23. witam wszystkich!!
    jakis miesiac temu, podczas meczu pilki noznej doznalem urazu lewego kolana. mialem robiona punkcje i lekarz kazal lezec i odpoczywac. dwa dni temu odzwiedzilem prywatnie ortopede. po badaniu stwierdzil:
    -zerwane wiezadlo krzyzowe
    -zerwane wiezadlo piszczelowe
    -uszkodzona lakotka.
    za dwa tyg. mam kontrol. od razu powiedzial, ze konieczna bedzie artroskopia i rekonsrukcja. troche sie boje i mam do Was kilka pytan
    -czy sa to bezpieczne zabiegi??
    -jak to jest ze znieczueniem??
    -czy bede mogl wrocic do sport i pelnej sprawnosci??
    -gdzie najlepiej zrobic ta operacje?? czy na warmi i mazurach jest jakis dobry szpital??
    z gory dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam!!!!


    • witam
      Fistach17 – ja własnie leże w domu, 8 czerwca miałem robioną rekonstrukcję ACL lewego kolana, w sumie jest to mój trzeci zabieg, wcześniej miałem już dwie artroskopie(czasami czuję sie jak weteran, szczególnie, gdy leżełem w szpitalu a razem ze mną kilka osób, które maja pierwszą przygodę z czymś takim;))mniejsza z tym.
      Pytałeś o bezpieczeństwo takiego zabiegu, nic mi nie wiadomo o przypadkach, w których coś miałoby pójść nie tak, chyba, ze trafi się na jakiegoś „niedorobionego”lekarza, ale ja osobiście nie słyszałem o niepowodzeniach przy rekonstrukcji, więc osobiście uwazam, ze jest to zabieg bezpieczny.
      jeśłi chodzi o znieczulenie, to ja mogę Ci napisać jak to było ze mną, bo nie wiem jak to odbywa sie w innych szpitalach(myśle, ze jest jakiś standard)w kazdym bądz razie, znieczulenie jest sprawą osobistą kazdego pacjenta. Przed samym zabiegeim odbywa sie rozmowa z lekarzem specjalistą, który przeprowadza coś w rodzaju wywiadu środowiskowego, aby dowiedzieć się jak najwięcej o stanie Twojego zdrowia i informuje Cie o przebiegu znieczulenia, rozmowa ta ma również na celu uzyskanie informacji, do zastosowania odpowiedniej dawki znieczulenia i czy czasem nie bedzie konieczności zastosowania znieczulenia całkowitego(chyba sporadyczne przypadki) Ogólnie stosuje sie znieczulenie miejscowe w kręgosłup, jestes wtedy znieczulony od pasa w dól a reszta ciała jest świadoma. Wiele osób mówi, ze jest to bardzo bolesne i dośc niebezpieczne, ja już miałem 3 takie zastrzyki, jak do tej pory żyje, choć przyznam się, ze ten ostatni był bardzo bolesny, ale to raczej ze względu na to, że pani doktor nie mogła sobie trafic w odpowiednie miejsce i kłuła mnie chyba z 5x;/
      Generanie, to moim zdaniem taki zastrzyk dobzre zrobiony boli mniej niż zastrzyk w za przeproszeniem – tyłek ;)nie ma się co bać.
      Kurczę, przepraszam, ze się tak rozpisałem, już sie streszczam.
      Co do powrotu do czynnego sportu, to ja tylko i wyłącznie po to robiłem ten zabieg, jeśłi miałbym odpuścic sobie sport całkowicie, to na bank nie pisałbym się na ten zabieg.
      Ja gram amatorsko w siatke do tego kilometry na rowerze, piłka nożna w mniejszej skali a w zimie snowboard i dlatego dałem sie „pokroić”;) teraz jest troche cięzko, ale czytałem wypowiedź autorki tego tematu i dadało mi to skrzydeł.
      Jeśłi chodzi o to gdzie zrobć taki zabieg, to niestety nie pomogę Ci, ja jestem z podkarpacia i operację robiłem w Rzeszowie, musisz popytać znajomych, poczytać w internecie, na pewno coś znajdziesz.
      No nic juz sie nie bee wiecej rozpisywał;)jak coś, to pisz, jeśłi w czymś będe pomocny, to polecam się a tym czasem życze duuużo zdrowia i wytrwałości.
      Pozdrawiam.


      • hej yacco!
        Gdzie miałeś robioną operację?
        Też jestem z Podkarpacia i właśnie otrzymałem wyrok (czytaj: wynik rezonansu magnetycznego): całkowite zerwanie ACl w lewym kolanie. Troche jestem zdziwiony/zszokowany bo kolano mam stabilne, nie boli – nie moge tylko usiąść na pięcie. Mniejsza z tym.
        Zerwane to zerwane.
        Jestem na etapie szukania dobrego ortopedy, ktory mi to sensownie posklada. Ten do ktorego chodzilem nie operuje wiązadeł.
        Nawet sobie nie wyobrażam życia bez aktywności fizycznej – do tej pory była to głównie piłeczka.
        Byłbym wdzięczny za jakieś sensowne rady co do placówek i lekarzy.
        Pozdrawiam.


  24. a tutaj umieszczam adres stronki, na której można dowiedzieć się wiele rzeczy na temat rekonstrukcji ACL, oraz na temat ćwiczeń po niej i rehabiliatacji, polecam wszystkim przed i po zabiegu ;)

    http://www.rehabilitacja.fr.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=503


  25. Witam jestem po rekonstrukcji wiezadła krzyzowego w prawym kolanie od zabiegu mineło 17 dni i nie wiem czy to dobrze czy zle bo kolano wogolnie nie boli kat zgiecia mam 90 rehabilitacje dopiero zaczynam bo wczessniej to tylko w domu cwiczyłem napinanie itp. Ale chciałbym sie zapytac bo rehabilitant powiedział mi ze nie moge machac noga w powietrzu ani jak jest w górze nie zginac poniewaz naciaga sie wiezadło i nie wiem co robic bo jak ide o kulach to przeciesz macham troche noga . a tak to wszystko wporzadku chodzic juz o kulach nie musze ani w ortezie chodze bo lekarz powiedział ze dla bezpieczenstwa .


  26. W czwartek 02.07.09 miałem operację kolana – rekonstrukcja wiązadła krzyżowego – wzcoraj wróciłem do domu a lekarz nakazał mi 3 tygodnie bez ćwiczeń – jak on to powiedział…”by wszystko dobrze się zagoiło…”trochę mi się to nie podoba i z tego co czytam mam trochę racji – proszę podaj mi jakieś strony z ćwiczeniami lub publikacje jeśli takowe posiadasz?

    Pozdrawiam


  27. Na poczatku napinaj bardzo duzo miesien czworogłowy i dwugłowy a pozniej proboj podnosic wyprostowana noge i napinac i przystrzymac pare sek . ja po nie całych 2 tyg zaczołem rehabilitacje . nie wiem dlaczego lekarz ci zakazał cwiczen najlepiej skonsultuj sie z dobrym fizjoterapeuta a co do stron ‚yyyaco’ podał fajna strone rob tamte rzeczy . a moze to zalezy od twojego wieku ale watpie ja mam 16 lat i juz chodze bez kul i bez stabilizatora :]


  28. Ja mam pytanie jestem juz rok po rekonstrukcji kolana, lecz cały czas czuję jakby mi to kolano sztywniało, są dni że nie mogę chodzić normalnie. czy to normalne, aby po roku odczuwać jeszcze ból??


  29. a miałas rehabilitacje ?


  30. Witam,
    ja jeszcze w szpitalu, rekonstrukcję miałam 2 dni temu,jutro wychodzę ze szpitala. Ostatnio ścigałam się w maratonach mtb i zastanawiam się za ile będę mogła wrócić do startów? No i czy buty spd nie są problemem, czy na początku lepiej przestawić sie na tradycyjne? A przy okazji, dzięki za ciekawy i inspirujący tekst. Przy okazji dowiedziałam się, że jesteś autorką strony rowerowej, którą często odwiedzam:) Pozdrawiam!


    • Hej Aga,
      rower jest jedną z najważniejszych form rehabilitacji po rekonstrukcji, więc za jakiś czas będziesz ostro ćwiczyć nad wzmocnieniem nogi. Do startów wrócisz jak tylko wszystko się zagoi i wzmocni. Piłkarze zawodowi wracają do gry nawet po 6 miesiącach…. wszystko kwestia indywidualna, ale najlepiej to z lekarzem konsultować. Co do butów, to szczerze mówiąc nie wiem, wtedy jeszcze nie miałam, ale tu chodzi głównie o to, żeby nie dopuścić do jakiejś wywrotki, która mogłaby spowodować niebezpieczne skręcenie kolana (szczególnie wtedy, gdy mięśnie są jeszcze słabe i wewnętrzne struktury nie zagojone).
      Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do sportu!


    • Hej Aga!
      Jestem rehabilitantką i równocześnie również ścigam się w maratonach mtb. Dokładnie znam specyfikę tego sportu i wiem jak dobrze przygotować sie do powrotu do startów. Dużo ważniejsza od wypracowania siły mięśni jest odbudowa propriorecepcji czyli „wewnętrznego odczuwania” stawu. Do tego celu służą ćwiczenia na niestabilnym podłożu – typu „beret” rehabilitacyjny, równoważnia itp. Takie ćwiczenia zaczynasz praktycznie na początku usprawniania. Oczywiście należy również szybko odzyskać pełną ruchomość stawu kolanowego i nie zaniedbywać ćwiczeń wzmacniających. Trochę podpowiedzi na naszej stronce:
      http://www.centrum-synergia.pl/programy.html#Rekonstrukcja ACL i PCL

      Ostatnio w Świeradowie BEZCZELNIE (:)))objechała mnie własna pacjentka, 6 miesięcy po rekonstrukcji… (pozdrowienia Dorotka!)
      Co do butów – jak zaczniesz treningi (bezpiecznie na płaskim terenie po 4 miesiącu) – SPD nie stanowią przeszkody.
      Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!


  31. Witam ponownie chciałbym sie spytac czy mógłbym juz zaczac pływac ? jestem 6 tyg po rekonstrukcji z góry Dziekuje :)


  32. rehabilitant powiedział ze mozna ale kraulem a do lekarza mam dopiero w połowie sierpnia i chciałem sie upewnic czy juz moge


    • Kraul faktycznie jest bardzo dobry, mały zakres zgięcia i odciążenie. Jak miałam problemy z chrząstką to tylko kraulem pływałam. Jeśli więc rehabilitant dał zielone światło to myślę, że możesz powoli zaprzyjaźniać się z basenem :) powodzenia


  33. W poniedziałek wyszłam ze szpitala,jestem po dwóch sesjach z rehabilitantem, który powiedział, że już za tydzień mogę odstawiać kule. Po domu chodzę już o własnych nogach (tiptopkami:). Ortopeda nie kazał mi zakładać żadnej ortezy. Widzę, jak dobre prowadzenie przez lekarza i rehabilitanta, może przyspieszyć powrót do formy.Wszystkim wahającym się szczerze polecam rekonstrukcję więzadła. Z dobrym lekarzem, to naprawdę nic strasznego!


    • Jaką metodą miałaś rekonstruowane to ACL? Skąd miałaś pobierany przeszczep ?


      • Z piszczeli. Na wypisie jest napisane: artroskopowa rekonstrukcja ACL kol.p., z użyciem przeszczepów ST i GR. Tyle wiem:)


      • A jak u Ciebie po operacji?


      • w dniu Sierpień 1, 2009 @ 8:38 pm golebiow6

        Aga
        To wydaje mi się, że jest za wcześnie na odstawienie kul. Nie wiem nie jestem rehabilitantem, ani tym bardziej ortopedą by się na tym znać, ale z tego co naczytałem się w sieci, minimum 6 tygodni po operacji można w pełni obciążyć operowaną kończynę. A pytałem o źródło przeszczepu, bo myślałem, że miałaś przeszczep z tworzywa sztucznego wykonywany ( LARS czy coś takiego…)
        Ale nie sugeruj się mną, bo z własnego doświadczenia wiem, że najgorsze co można zrobić to czytać fora internetowe, szukając takich informacji :P Twój rehabilitant wie lepiej.

        „A jak u Ciebie po operacji?” ehh długa historia.
        Ale przytoczę może tu ją w skrócie, skoro obserwuję ten artykuł.

        28 marzec – turniej siatkówki, doznaję kontuzji podczas drugiego meczu
        22 kwiecień – artroskopia kolana, zerwane więzadło i pęknięte obydwie łąkotki, zszycie łąkotek
        17 czerwiec – planowana rekonstrukcja metodą dwupęczkową, na stole operacyjnym dowiedziałem się, że rekonstrukcja jest niemożliwa do przeprowadzenia ze względu na pewne komplikacje
        29 czerwiec – 24 lipiec – codzienna rehabilitacja
        ~wrzesień – wstępny termin rekonstrukcji ACL metodą dwupęczkową

        Tak się zastanawiam, że po wszystkim, napiszę podobny artykuł jak airmisio. Zauważyłem, że jest to niesamowita otucha, tak wyrzucić z siebie wszystkie trudności jakie napotkało się po drodze do zdrowia.


      • w dniu Sierpień 1, 2009 @ 8:41 pm golebiow6

        aha zapomniałem dodać
        Lekarz pozwolił mi jeździć na rowerze i pływać, więc cieszę się piękną pogodą. Musze jakoś odbudować ten brak 4 cm w lewym udzie. Na rowerku już zrobiłem 220 km przez 2 tygodnie :)


      • Na pocieszenie dodam, że ja też rozwaliłam dwie rzeczy naraz: na nartach poszła mi łąkotka i wiezadło, 3 lata temu. Uszkodzona część łąkotki została wtedy wycięta, a na wiązadło czas znalazłam dopiero teraz. I żałuję, bo widzę, że nie jest to aż tak czasochłonne a kule porzuce szybciej niż po łąkotce.


  34. Po to wybrałam dobrego i lekarza i rehabilitanta (współpracują ze sobą), żeby nie musieć szukać porady w internecie:) Medycyna idzie do przodu. Niestety niektórzy lekarze myślą, że jeśli raz się czegoś nauczyli, wystarczy im to do końca życia. Ten, który dawał mi wypis ze szpitala powiedział, że rehabilitacja to dopiero za dwa tygodnie po zdjęciu szwów. A mój, który mnie operował, że od zaraz, a granicą jest ból i zdrowy rozsądek. Jedynym problemem który mam to opuchlizna i krwiak, który powoli schodzi. Ale kąt zgięcia 90 stopni mam już mimo tego. Po prostu kawał dobrej roboty (i to w publicznym szpitalu!:)


  35. Witam Wszystkich,
    w poniedziałek mam zabieg we wrocławiu u dr Macieja Kentela. pierwszy raz mam mieć operację więc troche mam pierta. co sądzicie na temat dr Kentela? mam zerwane ACL i LCM.
    arek


  36. Witajcie moja historia jest bardzo skomplikowana. jestem 2 tygodnie po artroskopii miałam torbiel w kolanie, po zabiegu okazało się że miałam pęknięta łękotkę i z niej wyrastała mi torbiel, więc usunięto mi polowe łękotki i torbiel (ile było można) po zabiegu okazało się że mam zerwane ALC. czekam teraz jak dojdę do siebie po tej artroskopii potem mam wizytę u lekarza.I Pytanie do was ile czekaliście na rekonstrukcje?! Bo mi lekarz nic tak naprawdę nie powiedział. Najbardziej zastanawia mnie to dlaczego na rezonansie nie napisali że mam zerwane wiązadło?! Będę miała robioną rekonstrukcje na pewno w łodzi. dużo czytam ale tak naprawdę nic nie wiem i bardzo się boje. bardzo proszę o jakieś komentarze


  37. aha. Bo ja myślałam że skoro robią to na NFZ to trzeba czekać nie wiadomo ile, bo są kolejki wiec pomyślałam, że muszę na czas oczekiwania kupić stabilizator.


    • W publicznym na pewno czekasz,ale warto wykorzystać ten okres na wzmocnienie mięśni.Ja najpierw miałam wycinaną łąkotkę,więzadło zrobiłam dopiero po 3 latach (jakos czasu brakowało:), ale dzięki temu, że przed operacją jeździłam sporo na rowerze,nie mam teraz problemów z rehabilitacją. Wczoraj zdejmowałam szwy, ale kule rzuciłam 6 dni temu, 12 dni po operacji,kolano zginam już ponad 120 stopni,aż mi lekarz powiedział,że na razie bardziej nie muszę:)


  38. ja chodziłam 2 lata z torbielom, łękotką i wiązadłem, bo żaden lekarz nie był w stanie stwierdzić co mi jest!!! :/ każdy mówił że mam za dużo mazi ale nikt nie dał mi skierowania na jakieś głupie USG :/ Dziś byłam u rehabilitantki, żeby podpowiedziała mi ćwiczenia do wzmocnienia mięśnia, bo jeszcze chodzę o kulach.Mam nadzieje że już niedługo wsiądę znowu na rower.


  39. Mam 16 lat i jestem 5 dni po rekonstrukcji acl w lewym kolanie + zszywana lakotka. Metoda dwupeczkowa + orteza+ zszycie lekotki wynioslo niecale 7 000 zł
    Narazie staram sie cwiczyc noge poprzez napinanie miesnia czworoglowego.
    Mysle ze wszystko bedzie ok ;)


  40. Do ‚airmisio’ chciałem sie zapytac bo piszesz ze miałas codziennie rehabilitacje i czy po tej rehabilitacji cwiczyłas w domu czy wystarczała tylko ta rehabilitacja z fizjoterapeuta


  41. jestem drugi dzien po rekonstrukcji ACL i zszywane poboczne, napiszcie proszę jak powinna wyglądać rehabilitacja od czego powinienem zacząć?


  42. Napinaj miesien czworoglowy poprzez przyciaganie palcow, po jakims tygodniu zmien sobie na ortezie mozliwosc zgiecia kolana do 75 stopni i staraj sie zginac, nie zaczynaj na poczatku od 75 stopni tylko stopniowo powiekszaj zakres zgiecia ;)


  43. OK, ja też się dopiszę do wątku.

    Moja pierwsza przygoda z ACL to jesień 2003. Rozgrzewka rzutowa przed grą w kosza, rzuca się fajnie, więc czemu nie popróbować wsadów? Jeden wszedł, drugi… przy trzecim zderzenie z obręczą, utrata kontroli nad lądowanie, upadek na wyprostowanej nodze, która z racji przeprostu nie może ugiąć się zgodnie ze swoim przeznaczeniem, więc ugina się jak może – w bok. Ból… kto przeżył, ten wie. Kwadrans chłodzenia, kontrola ruchomości stawu – całkiem niezła, jedynie brak pełnego wyprostu. Do domu wróciłem o własnych siłach, jednak po kilku godzinach decyzja – jadę na pogotowie.

    Najbliżej – na Traugutta. Serce mi zamiera, bo od kiedy ichniejszy znachor po pijaku nastawiał mi otwarte złamanie ręki, mam problemy choćby z utrzymaniem w niej sztućców, więc poziom zaufania prezentuję raczej ograniczony. Ale co robić… Diagnoza – zwykłe skręcenie, więzadła w porządku (hłe hłe), 3 tygodnie gipsu (oni tam nawet zawały serca gipsują) i po krzyku. Hurra!

    3 tygodnie minęły, gips rozcięto… o k^%&$a! Noga jak u nieboszyczka, opuchnięte to, sine, nieruchome, bleh. Sporo już miałem kończyn w gipsie i wiem jak potrafią potem wyglądać, ale takiego czegoś jeszcze nie widziałem. Ten kawał baleronu dziwnym trafem wystający mi z tyłka to część mnie? Ale ok, dajmy sobie i nodze czas, każdy dzień powinien przynieść poprawę.

    Minęło kilka dni rehabilitacji – takiej bardziej chałupniczej niż profesjonalnej, rozgrzewka w ciepłej wodzie, sprawdzanie i przesuwanie zakresu ruchu, maści, wszystko to, czym przywracałem stawy do życia po poprzednich urazach. Wtedy nie wiedziałem nawet, że istnieją inne formy rehabilitacji, a uczynni ortopedzi z Traugutta nie raczyli mnie o nich poinformować i ich zalecić. Jednak tym razem coś nie bangla, po każdym ćwiczeniu kolano boli i puchnie, zgięcie poprawione o kilka procent, wyprost – ni hu hu. Ktoś musi to obejrzeć. Jadę do VITY.

    W VICIE dochtór obejrzał kolano, palcem postukał, mądre miny zrobił i potwierdził diagnozę: skręcenie. Odciążać, trzymać w ortezie usztywniającej kolejne 3 tygodnie i smarować maścią borowinową. Smarować dużo i często. I nie martwić się.

    Borowina. Ludzie ustępywali mi w tramwaju nie miejsce, ale cały wagon i nie mogę im się dziwić, bo maść śmierdziała trupem, który narobił w gacie. Przesmrodzona orteza, ciuchy, dłonie, wszystko. Masakra. Jednocześnie obserwuję zmiany w kolanie – czworogłowy uda jak zapałka, brzuchaty łydki jak wykałaczka. Zakres ruchu – bez zmian.

    Ostatecznie trafiam do Andrzejewskiego. Szybka diagnoza – zerwane ACL, którego kikut uwiązł między koścmi i blokuje ruch w stawie. 2 tygodnie później cięcie, 5 dni w szpitalu na Pilczyckiej (EMC), rehabilitacja w szpitalu od 2-go dnia po zabiegu. Koszt – 7500 zł.

    Po powrocie do domu się zaczyna. Bóle pojawiały się już w szpitalu, ale wówczas wystarczyło poprosić o kroplówkę i człowiek spokojnie odpływał w objęcia Morfeusza. Tutaj zostaje Ibuprom, a gdy czwarty brany jednej nocy nie pomaga – kołek w zęby. Dwa tygodnie masakrycznego, podnoszącego włosy bólu, noc w noc. Za dnia, o dziwo, spokojnie.

    Jednocześnie rehabilitacja – w miejscu poleconym przez Andrzejewskiego, czyli pl. Kościuszki, Czamara i jego kompania. 3 godziny dziennie, 5 razy w tygodniu, 60 zł za dzień. Dużo potu, bólu i zmęczenia, ale postępy widoczne z dnia na dzień. Rowerek stacjonarny w połowie 3-go miesiąca, bieżnia w 5-tym. Zakończenie rehabilitacji po pół roku – przedwcześnie, ale strumyczek kasy wysechł. W efekcie chodzę w sposób nieco nienaturalny, co czasami powoduje bóle biodra. Jednocześnie jednak wracam do esencji mego życia – sportu. Piłka nożna, koszykówka, tenis – wszystko na najwyższych obrotach, kolano niemal równie sprawne jak przed urazem. Niemal – bo kąt zgięcia o kilka stopni mniejszy (nie usiądę na piętach), ale z drugiej strony dzięki ćwiczeniom uzyskałem dużo lepsze czucie lewej nogi. Wcześniej byłem wybitnie prawonożny, obecnie strzały czy dośrodkowania lewą kończyną przychodzą mi w sposób naturalny.

    Piszę „obecnie”, co ma oznaczać „jeszcze 3 tygodnie temu”. Rzeczywiste „obecnie” wygląda tak, że ustalam termin rekonstrukcji tym razem dla ACL w prawym kolanie – ot, mój start do piłki połączył się z przerostem ambicji obrońcy i zaowocował kosą od tyłu zrywającą więzadło krzyżowe przednie i stawiąjącą mnie ponownie przed długą, trudną i bolesną, ale teraz już dobrze znaną drogą. Dziś odłożyłem na półkę usztywnienie, w którym paradowałem dwa tygodnie – moję wysłużoną ortezę, która wciąż nosi zapach borowiny i przypomina, by diagnozy zostawiać specjalistom. Od jutra zaczynam rehabilitację na zmniejszenie obrzęku (lasery, ultradźwięki) i jednocześnie zaczynam przygotowywanie kończyny do rekonstrukcji. To ważne! Im bardziej wzmocnimy czworogłowy uda przed zabiegiem, tym sprawniej przebiegać będzie właściwa rehabilitacja pooperacyjna. Na razie stan nogi pozwala jedynie na ćwiczenia izometryczne, ale z czasem dojdą też z obciążeniem.

    Żona tłucze mnie młotkiem po głowie i zapowiada, że boisko zobaczę już co najwyżej w telewizji… Ale czym byłoby życie bez sportu? Zresztą, tym razem kolano nie ma blokady, więc do zwykłego życia zbędna jest jakakolwiek rekonstrukcja – wystarczy prosta artroskopia na wycięcie resztek więzadła i bezbolesny powrót do ślęczenia za biurkiem. Ale ja jeszcze nie raz pobiegnę za piłką, bez względu na to, ile bólu będę musiał wcześniej znieść. Gdybym obudził się myśląc inaczej, oznaczałoby to, że już czas ułożyć mnie do snu łopatą.

    Cięcie już wkrótce. Trzymajcie kciuki.


    • w dniu Czerwiec 12, 2010 @ 7:59 pm | Odpowiedz J.U.rgen Pamięcin

      Matko Boska! Kibuc!

      Nie wiem czy przeczytasz to, ale powiem Ci, że to tak jak bym siebie widział!
      Właśnie przedwczoraj ,,bałem” się wracać do domu – z boiska!!! Bo było mi po prostu głupio przed bliskimi….
      Rok temu w ,,Wielką Sobotę” na wiejskim stadionie – kartoflisku – zerwało mi się ACL. Nastąpiłem prawą nogą na piłce, która nagle stanęła w ,,w malutkim zagłębieniu terenu” – znaczy się stadionu o charakterystyce pola kartoflowego. Noga poszła do przodu w bok. Coś chrupnęło no i makabra. Pokarała mnie Bozia, bo nomen omen byłem na prawdziwym meczu na stadionie jako kibic i w przerwie drugiej połowy kolega zadzwonił po mnie i wyciągnął mnie na boisko. Poleciałem jak młody choć mam 40 lat! No ale nic to.
      A teraz pokrótce: pojechałem samodzielnie samochodem z kolanem wielkosci arbuza do Słubic do szpitala po pomoc. Tamże, imć ortopeda (naprawdę prawdziwy ortopeda z oddziału ortopedycznego – nie jakiś tam zwykły lekarz ogólny) po zbadaniu i zrobieniu RTG orzekł że podejrzewa coś niecoś z więzadełkiem i zaproponował mi profilaktycznie 3 tygodnie gipsu. Dziwnym przeczuciem odmówiłem, a zarazem wynegocjowałem z nim, że puści mnie wolno, gdyż ściemniłem, że mam stabilizator (przypomnę, że była to późne popołudnie w sobotę wielkanocną) i że go sobie założę, a w niedzielę pojadę do Szczecina (skąd jestem) i tu będe szukał dalszej pomocy. Rzecz jasna do Szczecina nie wróciłem, tylko jeszcze święta z przeogromnym bólem spędziłem w heimacie. Kiedy wróciłem do Szczecina udałem się do dr. Gutowskiego, a ten prawie 100 ml mi juchy ściągnął z kolana i skierował mnie do wojskowego szpitala na artroskopie. Nadmieniam, że przez ten cały czas żyłem powiedzmy to w błogiej nieświadomości na temat zerwanego ACL, aczkolwiek słyszałem o tym, że piłkarze na ponad pół roku piłkę mają z głowy… Przed pójściem do Doktora zrobiłem sobie USG kolana, gdzie w opisie stało, że stwierdzono jakieś ,,echo” w miejscu gdzie powinno być ACL. Ale nie docierało to do mnie. No cóż. potem był szpital, zabieg… Miałem zamiar sobie popatrzeć a zarazem pogadać z lekarzami podczas zabiegu (wiedziałem że jest się cały czas świadomym roboty na kolanie) jednakże na początku zabiegu powiedziałem anestazjologowi, że coś tam czuję. Wówczas to on prawdopodobnie zwiększył mi znieczulenie i… obudziłem się po godzince – na sali. Był długi majowy weekend i nie było od kogo zaciągnąć języka, jednakże którys z lekarzy na wizycie powiedział mi ze miałem zerwane więzadło i że usunięto mi jego resztki które blokowały zgięcie. Szybko to skonsultowałem z kolegami na wolności i dowiedzialem się że jest lichutko…. Ale nic to – dalej się zbytnio tym przejmowałem. No cóż wypisali mnie ze szpitala mówiąc mi, że rekonstrukcja to niby że niekoniecznie, można z tym żyć, bądź jak już to trzeba być przygotowanym do tego (chodzi między innymi o sprawy zawodowe itp). No i że raczej trza zapomnieć…. :-( o piłce, koszu, nartach i takich tam dziwnych sportach… Ale co tam, myślę sobie. Wrócę do domu i se poczytam w necie i bedę wszystko wiedział…. No i se poczytałem… znaczy się popłakałem. Zacząłem, czytać, szukać, oglądać wszystkiego co związane jest z ACL. Zaplanowałem sobie rekonstrukcję – tą dwupęczkową- na jesień aby na lato przyszłego roku wrocić na stadiony i boiska świata… No cóż, pomyślałem, że za nim się zrekonstruuję to ze stabilizatorkiem (takim byle jakim) se troszkie lajtowo pogram, pokopię. I tak robiłem. Schudłem na tę okoliczność od lutego już aż 12 kilo ( z 87) po to aby pogrywając sobie w cokolwiek, zminimalizować ryzyko nadmiernego obciążenia stawów. No i zacząłem grać! Ale jak mój powrót do sportu wyglądał! Najpierw po 3 miesiącach z synkiem se kopaliśmy delikatnie piłeczkę, trochę pod koszem… Zimą kilka razy po 4 km biegu. Już było ok. Brak ACeeLA objawiał mi się tylko kiedy z klęku powstawałem to miałem takie chrupanie w kolanie. Acha! jeszcze coś dopowiem – tak humorystycznie! Jak stawałem u 2 lekarzy na komisji to żaden z nich nie mógł mi wysunąć kolanach – tzn. zrobić z niego szufladkę. Jeden z nich głośno powątpiewał, czy w ogóle było zerwane, sugerując że szpital mógł sobie napisać ,,wycięcie kikutów ACL” aby skroić za zabieg NFOZ, a tak naprawdę zajrzeli sobie i coś wyczyścili i tyle. K***wa to była dla mnie wspaniała wiadomość.!!!… Nawet bym się ze szpitalem nie sądził gdyby to nie była prawda. No cóż musiałem sobie udowodnić… Poszedłem do lekarza ortopedy, ale takiego znajomego lekarza. I niestety… Podczas badania usiadł mi na stopę i fachowo pokazał mi szufladeczkę. Kolaneczko wychodziło mi na ok 1,5 cm. Smutek i rozczarowanie. No dobra dalej. Już kończę.

      Pare tygodni temu wyszedlem na boisko – na orlika. Zadeklarowałem kolegom, ze ja tylko na 2-3 minuty aby sie trochę przebiec za piłką , cos podać i tyle.Chciałem tylko lekko poczuć tę meczową atmosferę. Zaraz miałem zejść żeby nie ryzykować i nie rozpieprzyć kolana jeszcze bardziej. Kurde! Zagrałem cały godzinny mecz. Już nie zszedłem. Potem drugi, trzeci, czwarty mecz (w ogromnej ulewie), mecz w kosza z synkiem i jego kumplami. A do tego grałem jak dawniej, a nawet lepiej! 12 kg mniej zrobiło swoje tzn. zniwelowało roczny rozbrat ze sportem. Mówię wam samo szczęście!

      No i środa. Gadam z jakimś tam kolegą i mówię mu że jutro gramy na orliku, i ze ja będę grał z zerwanym więzadłem. A on – znawca materii- jest po IKF- odpowiedział mi krótko: ,,Chyba cie poje..ało”. Odpowiedziałem coś w tym sensie, że mam tego świadomość – ale sport – zwłaszcza pilka to siła, której nie mogę się oprzeć….
      No i czwartek wieczór, na orliku. Zadnej prędkości,nikt nie atakował, nikt nie naciskał mnie. Ot podanie, przyjęcie na prawą nogę, po czym stanięcie na niej i… wykrzywka – zejście kolana w prawo na zewnątrz, ból… prawie płacz … nie z bólu, bo mógłbym nawet spokojnie urodzić dziecko :) ale z wściekłości, ze rozpierdzieliłem sobie łąkotki albo coś jeszcze. Rano arbuz z kolana. Pojechałem z ogromnym bólem po pomoc do szpitala PAM Szczecin. Badanie… Lekarz dr Sebastian Sokołowski – młody człowiek ale świetny fachowiec, ostrzegł mnie że trzeba będzię krew ściągać, a ja mu na to z uśmiechem, ze tak właściwie to po to przyjechałem. Według niego chyba nic wielkiego się nie stało, ale trzeba będzie kolanko zbadać kiedy zejdzie opuchlizna… Chyba mi sie upiecze ten kamikazki powrót do sportu. Obiecałem sobie, że do sportu wrócę ale po rekonstrukcji, która już tuz, tuż tzn jesienią, aby letnią porą, juz w przyszłym roku wrócić na boiska osiedlowo szkolne i stadiony swiata.

      To tyle moje urzekającej historii – mam nadzieję że szczęśliwie zakończonej. Rozpisałem się jak jakiś grafoman, ale musiałem się wyekshibicjonować, a zarazem przestrzec przed powrotem do sportu z zerwanym ACeeLem. Proszę wierzyć, że szukałem wielu informacji na temat tego czy komuś cos się stało przy: uprawianie sportu , granie w piłkę z zerwanym ACL . Naprawdę nic nie znalazłem.

      Kibuc – jak możesz odezwij się.
      Pogadamy. Powiesz mi co u Ciebie po rekonstrukcji. Moze cos podpowiesz przyszłemu rekonstruantowi… :) Pozdrawiam
      Jurek Urbański Szczecin jurekurbanski@go2.pl


  44. Witam, czytałem z zapartym tchem. Fajna historia. Jestem rehabilitantem. Obecnie jestem na roku V Uniwersytetu Rzeszowskiego.
    Założyłem bloga specjalnie z myślą o osobach po rekonstrukcji. Sam jestem po niej i wiem, jaki wiele pracy i cierpliwości wymaga powrót do pełnej sprawności.
    Odbywając rehabilitację, nie miałem pojęcia „z czym to się je”. Tematyka tam mnie zafascynowała, że postanowiłem studiować fizjoterapie. Stało się to moją pasją.
    Wiem z jakimi problemai ja się borykałem, i wyobrażam sobie, z jakimi borykają sie inni. Dlatego chciałem służyć dobrą radą, już z perspektywy osoby praktycznie zawodowo się tym zajmującej.

    Blog traktuje o ACL-u i wszystkim innym co się z nim wiąże.
    Serdecznie zapraszam.
    Odpowiem na wszystkie pytania, udziele cennych porad.


    • siema a mozesz podac link do tego bloga?? gdyz jestem po tak owej rekonstrukcji i jeszcze paru powiklaniach :P i mam wlasnie pare pytan z tym zwiazanych szczegolnie o rehabilitacjie :P


    • w dniu Marzec 2, 2010 @ 6:20 pm | Odpowiedz rekonstrukcja więzadła

      Witam, jestem po rekonstrukcji więzadła ACL lewego stawu kolanowego sposobem BTB- Linvatac. Wycięcie uszkodzonego fragmentu MM. Operację miałam w lipcu 2009 r w Łodzi w Szpitalu im. dr E. Sonnenberga . Operował mnie wspaniały młody ortopeda Grzegorz Sobieraj . Trafnie zdiagnozował moje schorzenie / wystarczyło USG / i wyznaczył termin operacji jak najszybszy z uwagi na fakt , że w kwietniu b.r. miałam wypadek / złamanie kości krzyżowej / i musiałam poczekać na częściowe jej zagojenie / znieczulenie do kręgosłupa / i trzeba po nim dwa dni leżeć na plecach w bezruchu / bo inaczej są potem bóle głowy /.W szpitalu byłam 5 dni . Wyszłam o kulach w ortezie . Zaczęłam ćwiczyć w 3 dniu od operacji . Moje ćwiczenia miały na celu wzmocnić mięsień czworogłowy i polegały głownie na podnoszeniu nogi w ortezie jednorazowo 50 razy / min 10 takich cykli / i zginaniu kolana w ortezie też jednorazowo 50 razy / min 10 cykli / czyli 1000 ćwiczeń dziennie . Zaczynałam ćwiczyć czasami od 7 rano , a kończyłam o 22 wieczorem . Na efekty nie trzeba było długo czekać . Kolano nie bolało i nie miałam żadnych obrzęków . Zawzięłam się , że szybko powrócę do zdrowia i sama ćwiczyłam w domu . Na początku co tydzień konsultowałam się ze swoim doktorem , potem co dwa tygodnie , a po trzech miesiącach już co miesiąc. W międzyczasie miałam robić przysiady trzymając się stołu i zacząć jeździć na rowerze . Przysiadów nie mogłam robić , ani jeździć na rowerze , ale ćwiczyłam na steperze i rowerku / z siedzeniem na krześle/ . Zaczęłam chodzić po schodach z przystawianiem nogi . Po 4 miesiącach zaczęłam chodzić po schodach naprzemiennie i to był sukces . Po 6 miesiącach miałam rehabilitację poza domem / pole magnetyczne, laser, jonofereza / . Od 15 marca będę miała rehabilitację w łańcuchach kinetycznych / otwartych i zamkniętych /. Po 8 miesiącach chodzę już bez ortezy , lekko utykam , ale wówczas jak szybciej chodzę . Pan dr jest zadowolony z moich postępów i szykuje mnie na powrót do pracy w czerwcu tego roku. Tyle o mojej przygodzie z kolankiem , a mam 55 lat i nie załamałam się całą tą sytuacją. Pozdrawiam .


  45. To znowu ja :)
    Jestem juz 15 tydzien po rekonstrukcji 16 minie w piatek chciałem sie dowiedziec czy moge juz wznowic lekki trening chodzi o rozgrzewke rzaglowanie piłka i kopanie ?


  46. No więc zacznę z tzw. „grubej rury”.

    Rozpoznanie:
    -Uszkodzenie łąkotki bocznej stawu kolanowego prawego.
    -Uszkodzenie więzadła krzyżowego przedniego stawu kolanowego prawego.
    -Uszkodzenie chrząstki kłykcia przyśrodkowego kości udowej prawej.

    Zastosowane leczenie:
    06.10.09 Artroskopia diagnostyczno-lecznicza stawu kolanowego prawego, uwidoczniono przerwane ACL w połowie długości-opracowano kikuty. Łąkotka boczna uszkodzenie „języczek”.Usunięto uszkodzony fragment. Na kłykciu przyśrodkowym kości udowej prawej uszkodzenie chrząstki na powierzchni nośnej 1×1 cm. Płukanie stawu kolanowego. Opatrunek Kochera.

    A teraz komentarz. Gram w piłkę od 10 lat i 2 tygodnie temu, podczas jednego z meczów doznałem urazu. Wg lekarzy spadłem na przeprostowaną nogę. Jestem po artoskopi i w perspektywie mam przed sobą rekonstrukcję ACL i po 21 roku życia przeszczep chrząstki. Ogólnie rzecz ujmując jestem w stanie rozsypki psychicznej, ponieważ ordynator Staszków ze Szpitala im. Narutowicza nie zostawił mi żadnych złudzeń, co do mojej dalszej przygody ze sportem. Wiem że muszę załatwić rekonstrukcję, tylko po jakim czasie coś takiego się robi? I o co chodzi z tą chrząstką? jest wg was jakakolwiek szansa do powrotu na boisko? I czy może ktoś polecić jakiegoś kompetentnego człowieka w Krakowie?(byłem już u dwóch „sław” Peszki i Mierniczka, ale obydwaj mówili tylko o łąkotce i żaden nie skierował mnie na rezonans, także całość problemu wyszła dopiero na stole operacyjnym).
    Z góry dziękuję za odpowiedzi, najlepiej na maila: shishereg@gmail.com


    • Witam.
      Miałam uszkodzoną łekotkę, zerwane wiązadła krzyżowe przednie, wiazadlo boczne i cos tam jeszcze nie będę opisywać dokładnie. Wiem że to daleko od Ciebie, ale polecam dr Bogusława Falkowskiego z Białegostoku. Jest rewelacyjny, jak również kilku innych lekarzy też Hermanowicz, Rogowski, Brajczewski. Napewno w celu dokładnej diagnozy konieczne jest wykonanie rezonansu i to z dobra rozdzielczoscią ok 1,5. Więc wynik tego badania powinno się mieć już podczas wizyty. życzę powodzenia, zdrowia, nadziei i wiary!!!! Pozdrawiam


  47. Rafal,ja też jestem 16 tygodni po rekonstrukcji i powiem Ci,że ja już zacząłem normalnie robić rozgrzewkę,żągluję piłą bez problemu,trochę kopię ale niebyt mocno…gram już też w siatę i wszystko jest ok,tylko oczywiście bez szaleństw…pozdr


  48. aha czyli moge juz jakis lekki trening wznowic :)
    Dzieki pozdro


    • nie słuchaj się tego co ktoś Ci powie na jakimś forum… każdy przypadek jest inny, więc lepiej skorzystaj z profesjonalnej porady lekarza lub fizjoterapeuty.
      Zdrowia życzę.


  49. ja nie mówię,że ma mnie słuchać..napisałem tylko jak u mnie to wygląda po upływie 16 tygodni.Tak jak mówisz ,każdy przypadek jest inny,u każdego rehabilitacja wygląda inaczej stąd też nie można się porównywać. U mnie akurat rehabilitacja przebiegała bardzo szybko i sprawnie stąd też mogem już rozpocząć w miarę normalną rozgrzewkę i lekkie kopanie.Napisz rafal jak u Ciebie przebiegał proces rehabilitacji i na ile pewnie się czujesz jeśli chodzi o poruszanie się


  50. Skoro już w jakimś sensie uczestniczę w tym temacie to pochwalę się co i jak z moim kolanem:)
    Jestem już 2,5 tygodnia po rekonstrukcji. Zdecydowałem się na metodę czterotunelową/dwupęczkową ( http://www.lukasza.pl/czterot.html ) ze względu na:

    „ZALETY dwupęczkowej – anatomicznej metody rekonstrukcji WKP w porównaniu z metodami jednopęczkowymi (BTB, Rigidfix, Transfix i.t.d.)

    -Powierzchnia styku ścięgna z kością w porównaniu z techniką pojedynczego poczwórnie
    złożonego przeszczepu jest o około 40% większa.
    -Wystarczy pobranie tylko jednego ścięgna (m.semitendinosus) – zabieg mniej okaleczający.
    -Odtworzenie anatomicznego-owalnego kształtu przyczepów WKP
    -Rozdział naprężeń pomiędzy dwa pęczki
    -Mocniejsza 4 punktowa stabilizacja przeszczepu
    -Lepsze warunki do rekonstrukcji rewizyjnej – mała średnica tuneli
    -Możliwość rekonstrukcji pojedynczego pęczka w częściowych uszkodzeniach WKP.”

    źródło: http://www.lukasza.pl/rekonstrukcja.html

    Od poniedziałku zaczynam rehabilitację, czuję się dobrze i z nadzieją patrzę w przyszłość :)

    PS: tak przykładałem się do odbudowy mięśni, że przez sierpień i wrzesień zrobiłem 1400km na moim bajku :)


  51. Ja się zgadzam z golebiow6, że każdy przypadek jest inny i zawsze lepiej konsultować się ze specjalistą, zanim się na coś decydujemy – rower, piłka, bieganie, nowe ćwiczenia… Lepiej czasem odpuścić niż coś popsuć i potem żałować.
    Życzę wam wszystkim udanych powrotów do waszych ulubionych sportów!!! Pozdrawiam.


  52. Ja czuje sie bardzo pewnie na operowanej nodze ,mam takie wrazenie ze noga operowana jest mocniejsza niz zdrowa , tylko cały czas mi chrupie cos w kolanie ale rahabilitant powiedział ze to jest jakis narost i sie ociera o cos tam i z czasem przejdzie , noo i noga nie boli wogole pełne zgiecie mam . ale pytałem sie rehabilitanata czy moge juz cos porobic z piłka on powidział ze nie widzi zadnych przeszkód tylko bez szalenstw .


  53. dzisiaj poszedłem sobie tylko pokopac ale koledzy grali i zaczołem grac z nimi (miałem stabilizator taki mały ) i naszczescie nic mi sie nie stało ale musze powidziec ze po rocznej przerwie nie widac takiej roznicy myslałem ze bede grał gorzej no tylko kondycja ale to szybko da sie nadrobic a technika mniej wiecej taka jaka była przed rokiem :] Wiem ze nie powinienem grac jeszcze .


  54. no to Cię podziwiam stary żeby w 4 miesiącu już zacząć grać trochę to niebezpieczne.Rozumiem lekki trening z piłką,jakieś biegi ale na grę to trochę za wcześnie.W każdym razie dobrze,że nic Ci sie nie stało.Ja dlatego nie chodze na mecze bo też bym się szybko dał namówić do jakiejś gry,tylko mam indywidualne treningi.


  55. Witam. Jestem juz ponad 2 miesiace po rekonstrukcji ACL kolana prawego. Miesiac po rekonstrukcji moglem juz prawie do konca zginac i prostowac noge w kolanie, brakowalo mi jakies 2 moze 3 stopnie. Wlasnie wtedy staralem sie o rehabilitacje i lekarz do ktorego wtedy sie udalem powiedzial ze w moim przypadku ta rehabilitacja nie ma sensu gdyz moge prawie w pelni zginac i prostowac noge. Kazal mi tylko cwiczyc miesnie z uzyciem obciazenia i cwiczyc koordynacje. Teraz cwicze i czuje sie bardzo dobrze. Powoli mysle juz o jakims bieganiu. Zastanawiam sie czy jednak to nie jest za szybko. Duzo czytalem na forum ze po rekonstukcji ACL trzeba rok odpoczac od spartu, ale mam takie pytanie czy ktos spotkal sie z przypadkiem ze moze po okresie 7,8 miesiecy od rekonstrukcji mogl juz powrocic do sportu???


    • Witam,

      ja jestem 3 miesiące po ACL i dziś rehabilitant pozwolił mi powoli zacząć biegać w terenie, bo do tej pory tylko pod jego okiem na batucie. U mnie rehabilitacja idzie wyjątkowo szybko, ale z tego co pamietam, to najbardziej wrażliwy jest 7-8 tydzien i wtedy trzeba uważać. Ja zakładam, że w marcu jadę na narty, po 8-12 miesiąca można już generalnie wrócić do sportu. Ale trzeba pamiętać, że każdy przypadek jest indywidualny i ważne jest by mieć dobrego rehabilitanta, który Ci powie co i jak. A ten lekarz co Ci nie zalecał rehabilitacji to powinien stracić uprawnienia. Pozdrawiam.


  56. Z ta rehabilitacja mialem tez taki przypadek ze 29 wrzesnia stawalem na komisje lekarska w ZUS , a staralem sie o zasilek rehabilitacyjny i lekarz z ZUS tez nie skierowal mnie na rehabilitacje tłukaczac sie ze wszystko jest ok i nie ma ubytku miesni wiec nie ma sensu. Dodam ze rekonstrukcje ACL mialem 7 sierpnia.


    • Operację na ACL miałem w Bielsku w lukasza.pl
      Metoda czterotunelowa. Operacja na NFZ.

      Bardzo niewielki obrzęk po operacji i niewielkie bóle.
      Dzięki temu, od początku mogłem ostro ćwiczyć.

      Wyposażyłem się od razu w piłkę rehabilitacyjną i batut.

      Codziennie ćwiczenia około 2-3h, a od 4 tygodnia 2x w tyg dodatkowo rehabilitacja w CMLIM – fizjoterapia.

      Dziś mija 42 dni od operacji.

      A ja (wg własnego sumienia) biegam na boisku od 10 dni codziennie 4-5 km (po prostej w miarę) kopiąc sobie piłkę zdrową nogą oraz żongluję sobie obiema nogami. Jeżdżę na rowerze normalnym i stacjonarnym, jednak stacjonarny daje lepsze efekty (codziennie 5 km ze średnią 30km/h). Jedynie co miałem przykrego, to przy ćwiczeniach rozciągających czwórki (ściskanie dwójek) – czyli unoszenie nogi leżąc na brzuchu w 3 tygodniu naderwałem sobie prawdopodobnie gojącą się wewnętrzną ranę po „wyrwaniu ścięgna ST” – bo tak to się robi niestety. Od tego momentu noszę opaskę elastyczną (taką jak na kolano) na udzie, bo mam spory siniak na spodzie uda, ale już prawie zanikł.

      Nie wiem, czy robię dobrze, ale, jak ktoś wcześniej napisał na tym forum, robię to, co uważam, że nie obciąża za bardzo mojego kolana.

      Wcześniej miałem robioną rok wcześniej artroskopię i powrót trwał podobny czas. Obie operacje na NFZ przy oczekiwaniu ok 6 mcy na zabieg.


  57. FIK jasne,że wracają po 7 miechach do sportu.Kumpel z klubu wrócił po 6 i normalnie gra do teraz.Ja tak samo planuję wrócić po 6.Niby powinno sie powrócić po 9 miesiącu do sportów kontaktowych z tym,że to jest taki maxymalny okres przerwy jaki zwykle się zleca a tak naprawdę mało kto tyle czeka.Oczywiście należy zabezpieczyć się stabilizatorem jak sie wczesniej zaczyna wracać i zachować ostrożność i rozsądek a nie rzucać się od razu do morderczego wysiłku zapominając całkowicie o przebytym urazie.Tylko,że należy pamiętać to co juz wielokokrotnie było podkreślane:każdy przypadek jest inny i należy rozpatrywać go indywidualnie.


  58. ja tez chce wrucic w 6 miesiacu do normalnego sportu i chyba nie bd z tym problemu


  59. Witam ze Szczecina :)

    05.09 – doznałam urazu podczas gry w piłkę nożną :) kobiety też potrafią :), kolano podczas biegu poszło mocno w lewo, potem mniej w prawo i runęłam na ziemię. Stłukłam sobie mocno prawy nadgarstek.
    Kolano nie bolało, ale ten nadgarstek!! grrrrr

    Szpital – podejrzenie uszkodzenia łękotki przyśrodkowej. Skierowanie na USG

    08.09 – USG kolana – kolano lekko spuchnięte, wstępnie uszkodzone więzadło krzyżowe przednie, poboczne strzałkowe uszkodzone, łękotki całe i duży! krwiak.

    Lekarz ze szpitala na Unii Lubelskiej – oszczędzać, krwiak się wchłonie….nie podobała mi się ta RECEPTA

    postanowiłam działać (jestem już po artroskopii, tego samego kolana w 2000 roku, miałam usuwany nadmiar mazi stawowej)

    14.09 – wizyta u lekarza Piotr Kominiak (specjalista ortopedii i traumatologii)
    ściągnął mi 2 duże strzykawki krwi, stwierdził, że raczej na 100 % mam zerwane więzadło krzyżowe
    z uwagi na opuchnięcie – nie można było dać pełnej diagnozy, kontrola za 3 tygodnie
    Nie mogłam nogi zgiąć do końca.
    Kuśtykałam na jednej kuli.

    18.09 – przy wysiadaniu z auta, pomimo stabilizatora, znowu coś przeskoczyło w lewo (skręcenie), zabolało, ale już mniej, szpital, dwie strzykawki krwi….diagnoza lekko inna, uszkodzenie więzadła pobocznego strzałkowego lewego
    ….
    opuchlizna zeszła, noga wygląda jak nowa, dolegliwości brak :)
    …..
    05.10 – kontrola – noga się prawie zginała do końca, nie boli, trochę kuśtykam, ale lekarz UPARCIE :) twierdzi, że mam zerwane więzadło krzyżowe przednie…..
    skierowanie na rezonans (aby mnie przekonać :)

    07.10 – rezonans magnetyczny

    noga coś zaczyna pobolewać…boli przy łękotce, wewnątrz kolana, jak staje mocno na nodze, jak ją obciążam

    dziwne odczucie „chwiejności” w głowie, jak przy zaburzeniach błędnika, brak stabilności

    czekanie na wyniki/opis rezonansu (po 9 dniach)-choć udało mi się usłyszeć słowny opis po badaniu (zerwane więzadło krzyżowe przednie, lekko szturchnięta łękotka boczna)

    nie wytrzymałam – bez opisu, płytka w dłoń i do lekarza

    19.10 – wizyta u lek. Piotra Kominiak
    patrzę się w ten laptop, oglądam zdjęcia z rezonansu i ….. choć nie jestem lekarzem, widziałam brak więzadła krzyżowego przedniego.

    poprosiłam o najbliższy termin operacji

    05.11 – mam równocześnie artroskopię i rekonstrukcję więzadła krzyżowego i ogólne porządki w kolanie :)

    Cieszę się :) i zamierzam szybko wrócić do formy
    do basenu, do wiosłowania na smoczych łodziach (moja korba :), do squasha, do siatki itp i do dobrego seksu :)

    pozdrawiam wszystkich optymistów ;)

    Sylwia


    • Czesc Sylwia! Ja tez jestem ze Szczecina i wlasnie dostalam wynik z rezonansu z opisem zerwane ACL. Czy dr Kominiak Cie operowal? A jak nie to kto i w ktorym szpitalu??? W Szczecinie polecaja mi Paprote oraz moj ortopeda poleca mi wyjazd do Wroclawia do EroMediCare. Obecnie rekonstrukcja wiezadla krzyzowego przedniego prywatnie to ok 10 tys zl. Czy sa jakies inne mozliwosci, tylko ze kolano nie moze czekac… Z gory dziekuje za pomoc i mam nadzieje ze juz brykasz:)
      Sara


  60. Opisze wam moj przypadek: Gram w piłke i podczas meczu w jednym ze starc oberwalem w kolano nawet nie wiem za bardzo jak to sie stalo….. Noga natychmist napuchła w kolanie do tego stopnia ze nie bylem w stanie sam zejsc z boiska. Nastepnego dnia wizyta w szpitalu punkcja i diagonoza o naderwanym więzadle krzyżowym. Lekarz zdecydowal ze musze odpoczac oszczedzac noge i za dwa tygodnie zjawic sie na sprawdzeniu. Po dwuch tygodniach na sprawdzeniu znow byla punkcja i wstrzykniecie jakiegos bvialego plynu do środka. Niby mialo byc oki ale uraz sie odnowil noga gdy chodzilem lub biegalem zachowywala sie tak jakby nie potrafila lub byla za slaba na utrzymanie mojego cięzaru ciala. Zrobilem rezonans po kolejnym odnowieniu sie urazy i wynik byl nastepujacy: Artefakty ruchowe więzadło krzyżowe przednie jest niewidoczne w swojej anatomicznej lokalizacji cechy pełnego zerwania. PCL o zachowanej ciągłości, więzadło poboczne, sciegna wiezadło rzepki o zachowanej ciągłości. uszkodzenie rogu tylnego lekotki przysrodkowej zlamanie chrzestno kostne w obciązanej części powierzchni stawowej kłykcia bocznego kości udowej z zagłebieniem na ok 4mm. Po rezonansie odwiedzile fizioterapeute piłkarzy korny kielce powiedzial ze to chyba jakas pomyłka z tym więzadłem bo jesli cos mi jest to tylko uszkodzenie kłykcia, potem odwiedzilem ortopede zrobil mi usg powiedzial ze z nogą wszystko ok zlamanie sie zagoilo ze moge grac w piłke a gdy pokazalem mu rezonans zmienil zdanie…. Rezonans byl robiony w czerwcu teraz mamy pażdziernik i chodze normalnie, biegam plywam, skacze na skakance i robie przysiady ze sztangą, gram z dzieciakami na wf w piłke i nie odczuwam bolu ani zadnego dyskomfortu wiec co mi jest????????????? czekam na wizyte do ortopedy termin na 16 listopad…. chcialbvym wrocic do gry w pike ale nie wiem co z moim więzadłem krzyżowym….. POMOCY!!!!


  61. hej!
    jakiego rehabilitanta mozecie polecic we Wroclawiu?
    blagam o pomoc!


  62. Witam serdecznie wszystkich – w szczególności poszukujących porady,a przede wszystkim fachowca,specjaliste,człowieka ,który dosłownie „postawi na nogi „!!!
    A zaczęło się tak……
    Kontuzja z lutego ,strzeliło w kolanie podczas gry w kosza -żaden ortopeda nie postawił prawidłowej diagnozy,bolało nadal…
    W czwartek 15 października wykonałem rezonans magnetyczny – wynik kiepski:( Następnego dnia zadzwoniłem do Pana Doktora Kentela na komórke ,z zapytaniem kiedy przyjmuje-minęło 20 minut doktor zadzwonil do mnie i zaprosił na wizyte na ulice Hirszfelda 1 ,klinika „Na Grobli”…
    Na przywitanie serdeczny uścisk dłoni,po czym Pan Maciej przeczytał wynik rezonansu ,obejrzał kolano i juz na poniedziałek miałem zjawić się na operacje rekonstrukcji kolana -zerwane przednie wiązadło krzyżowe ACL.Byłem blady, acz i zadowolony z fachowej i miłej rozmowy z Panem Kentelem.
    Poniedziałek 19 październia zjawiłem się o godz 8.30 w klinice ” Na Grobli”,nie byłem sam ,obok mnie inny kuternoga :) Waldek( ten sam rodzaj operacji-serdeczne pozdrowienia ,niedługo Ciebie odwiedzę w Rawiczu!!!).Było nam raźniej od samego poczatku.Miłe panie przywitały Nas ciepłym uśmiechem ,po wypełnieniu dokumentów,akomodacji w pokoju czekaliśmy na kulimnacyjny moment .Waldek pierwszy….wrócił zadowolony.Ja następny (już bez obaw).Znieczulenie od pasa w dól , a więc byłem świadomy co się ze mną działo,spoglądałem w monitor obserwując kolano od środka – fundamentalne słowa Pana doktora -Panie Bartku właśnie obesrwuje Pan na monitorze nowe wiązadło …i było po wszystkim.(Posiadam zapisa operacji na płycie cd)

    W pokoju 3 osobowym (pozdrowienia także dla Pawła )były bardzo dobre warunki:szafeczki,TV,łazienka .Świetna obsługa !!!!! Pan Maciej oraz załoga sprawdzali jak się czujemy.Dostawaliśmy środki przeciwbolowe jeśli była taka potrzeba ( Pani Jolu -dwie morfinki proszę :):): ) W klinice spędziłem 3 niepełne dni-w środę o godzinie 13 byłem juz w domu.Pan doktor przy wypisie z kliniki przeprowadził z nami rozmowe ,przypisał leki (ponieważ nie miałem ortezy ,zadzwonił ….i już za 10 minut ,Pani zakladadała mi nowiutką orteze na kolanko).Profesjonalizm!
    W poniedziałek razem z Waldkiem jesteśmy umówieni na wizyte z Panem Kentelem na zmianie opatrunku oraz ma nam przekazac wskazówki jak przeprowadzić prawidłową rehabiltacje.
    Jestem bardzo zadowolony z faktu ,iż powierzyłem swoje zdrowie Panu Kentelowi!!!!

    POLECAM WSZYSTKIM PANA MACIEJA KENTELA -JEST TO CZŁOWIEK BARDZO SERDECZNY ,MIŁY ,MISTRZ W SWOIM FACHU!!!!!!!! POLECAM RÓWNIEŻ KLINIKE „NA GROBLI” GDZIE PESRONEL Z ZAANGAŻOWANIEM I SERCEM UDOWADNIA ,IŻ PRZYSIĘGA HIPOKRATESA MA PRAWDZIWY SENS.
    DZIĘKUJE ZA WSZYSTKO!!!!!!!!!!!!!!! pozdrawiam


    • Ja z tym Panem mam złe wspomnienia. Po obejrzeniu wyników badań (swoją drogą w sekundę to nie wiem czy da się te wszystkie zdjęcia obejrzeć) rezonansu próbował mi wmówić, że arthryl mnie uzdrowi……..
      Panie, które leżały ze mną na jednej sali z zerwanymi więzadłami miały równie złe zdanie o Doktorze Macieju K… To było ładnych kilka lat temu, może ludzie się zmieniają … ? na dobre?


  63. Witamm :)

    Ja już jestem 2 tyg. po rekonstrukcji więzadła prawego, w sumie chodzę już o jednej kuli, oczywiście nadal z ortezą.

    Mam pod kolanem naciągnięty mięsień,byłam dzisiaj na kontroli to dostałam leki no i kazał mi ortopeda ciepłe kąpiele uskuteczniać na chwilę obecną :)) czy miał ktoś wcześniej coś takiego?

    Oczywiście podstawowe ćwiczenia wykonuje, od razu po rekonstrukcji,napinam 4-głowy i widzę duże postępy po tak krótkim czasie :) 23 listopada wybieram się do kliniki na miesięczną rehabilitację pod okiem specjalisty:]

    Tylko zastanawiam się kiedy całkowicie odrzucić kulę?
    Pozdrawiam


  64. witam, mam pytanie do was wszystkich , stwierdzono u mnie zerwane wizadla w kolanie i juz jestem miesiac po artroskopi i teraz rehabilitacja czy to wystarczy by wrocic do sportu??? i jeszcze jedno czy sama artroskopia cos daje czy to wgole jest po przez to robione cos w tym kolanie?? z gory dzieki pozdro


  65. czemu??


    • Bo nie masz naturalnej stabilizacji kolana berecie. Nie ma co przenieść momentu skręcającego, który pojawi się w Twoim kolanie podczas gwałtownego skrętu. Owszem można mieć dobrze rozbudowany mięsień czworo-głowy, ale w końcu i on sobie z nim nie poradzi. Poza tym wycierasz „maziówkę”, niszczysz staw i prawdopodobieństwo przyszłej jego wymiany wzrasta wprost proporcjonalnie do czasu, jaki egzystujesz bez ACL.
      Wybór wydaje się być prosty: albo teraz poddasz się rekonstrukcji ACL, albo za kilkanaście lat wymianie całego stawu kolanowego.
      Pozdrawiam, zdrowia życzę:)


  66. Witam.
    2 miesiące temu na meczu piłki nożnej zerwałem więzadło krzyżowe. Miałem artroskopie i niby miało być ok. Ale niedawno na kontroli ortopeda powiedział, że muszę przejść jeszcze rekonstrukcję więzadeł. Czy po tej operacji bedę mógł wrócić do piłki ?? proszę o odpowiedź ;)


    • w dniu Listopad 16, 2013 @ 3:48 pm | Odpowiedz GoldenFlower

      Pewnie! Zależy jak szybko się goi Twoje ciało. Jak ja wróciłam do pelnej sprawności w ok. 2 miesiące to przeciętnie powinno to zająć 3 miesiące ;)


  67. ja przez ponad roku chodzilem z zerwanym aclem, i tak jak wspomnial kolega powyzej jakies 3 razy ‚skrecilem kolano’ tak ze przez 2 tygodnie mialem je opuchniete, a przez pare dni praktycznie nie potrafilem chodzic. jak sie okazalo podczas artoskopii mialem jeszcze zmiazdzona lakotke do czego wg lekarza moglo doprowadzic chodzenie z zerwanym aclem.
    Jesli masz mozliwosc poddaj sie zabiegowi jak najszybciej
    ja mialem w sierpniu teraz czuje ze moglbym juz w miare pocwiczyc na wfie, ale lepiej nie ryzykowac :)
    jak to sie mowi gdy cos boli to na to uwazasz, gdy przestaje to o tym zapominasz :)


  68. czyli co po artroskopi nie mam wyleczonego kolana? to po co teraz mam rehabiltacje? jak mam miec kolejny zabieg i potem wszystko od nowa?:( pomozcie bo naprawde nie wiem co robic…


  69. rehabilitacje masz,żebyś mógł odzyskać sprawność ruchową ,bo po zabiegu czwórka jest w zaniku no i zakres ruchu w stawie jest mniejszy.To ma na celu ta rehabilitacja.W atroskopii usunęli Ci tylko kikuty zerwanego więzadła i tyle.Gdy nie ma więzadła kolana ucieka często do przodu ,pozatym kości trą o siebie i ściera się chrząstka stawowa co w przyszłości doprowadzi do zwyrodnienia i dlatego potrzebna Ci jest teraz rekonstrukcja ACL,czyli zrekonstruowanie zerwanych więzadeł.Artroskopia i rekonstrukcja to zupełnie inne zabiegi chociaż tez wykonuje sie ja za pomocą artro.


  70. witam, mam 15 lat i mam zerwane więzadło przednie krzyżowe… lekarze jak na razie odradzają mi rekonstrukcję, ponieważ nie jest u mnie zakończony cykl rośnięcia i jest pewne ryzyko… czy jest ktoś taki bądź znacie kogoś kto miał w tym wieku robioną operacje?


  71. Witam, jakis rok temu mialem artroskopie lewego kolana,lekarz zapewnial mnie ze wszystko bedzie ok bo moalrm uszkodzony tylko klykiec i lekko naderwane wiazadlo krzyzowe ACL. Po pewnym czasie kolano znaowu zaczalem odzuwac „luzy” w kolanie, lekarz zapewnial mnie ze tak musi byc, najwazniejsze jest to abym odbudowal miesien czworglowy i wszystko bedzie ok. Cwiczylem miesien i zaczalem nawet biegac i w sumie nic sie nie dzialo, wtedy zaczalem garc w pilke i znowu te „luzy” no i oczywisie spuchniete kolano i krwiak. Po kilku tyg dobrze sie czulem i znowu ruszylem do gry i to samo :((. W tym tyg bylem u innego ortopedy i stwierdzil od razu ze mam zerwane krzyzowe przednie, zapisalem sie od razu naq operacje. Chcialbym zapytac po jakim czasie od operacji bede mogl normalnie chodzi, a po jakim czasie bede mogl wrocic do sportu(pilki noznej przede wszytkim)?? Po operacji spedze jeszcze jakis czaas w szpitalu tak??


    • Do sportu radze wrocic dopiero po roku, ale kady przypadek jest inny i mozna nawet po 6 miesiacach grac juz w pilke. Z reguly w szpitalu trzymaja 5 dob po rekonstrukcji ,a po artroskopii 2 doby. Tak bynajmniej bylo w moim przypadku, a o do chodzenia to jak sie nie myle to ok 3 miesiece przy kulach bez obciazania nogi operowanej, ale kazdy inaczej przechodzi ten cykl i tak naprawde nie ma tu zadnej reguly.


  72. mateusz1994 ja mam 16 lat i lekarz wrecz mnie namawiał do zrobienie rekonstrukcji maiłem robiona ja w czerwcu i moim zdaniem juz normalnie moge grac ale lakarz powiedział zebym sie wstrzymał do stycznia


  73. Ja także mam 16 lat i zerwane więzadła krzyżowe przednie w lewym kolanie… I jestem w podobnej sytuacji co ty mateusz1994 lekarze każą sie wstrzymać z operacją… I szczerze wątpie w to, że ktoś w podobnym wieku mógłby miec taki zabieg, ponieważ jak już wspomniałes jest pewne ryzyko…


    • w dniu Listopad 21, 2009 @ 10:26 am | Odpowiedz Ah...to kolano

      Ja musze poczekac do osiagniecia 16 roku życia wtedy juz bede miala odpowiedni wyrosniete kosci,jak powiedzial mi lekarz. Boje sie okropnie


  74. HEJ:*:* a mój chłopak ma zabieg 3 grudnia br. i ja chyba sie boje bardziej od niego… martwi mnie długi i żmudny proces rehabilitacji:( wie ktoś może cos na temat kliniki OSTEON w Legionowie (tam będzie zabieg)???

    pozdrawiam i za wszyskich 3mam kciuki:):) damy rade… musimy dać!!! :)


  75. Ja mam 16 lat w sierpniu robiona rekonstrukcja 1 dzien w szpitalu, chodziłem po 3 tygodniach (teoretycznie powinno byc szybciej, jednak ja miałem jeszcze male problemy z lokatka i poszło wszystko do naprawy ;D za jednym razem).
    Polecam kazdemu, ja juz biegam i nie ma obawy o skrecenia kolana itp.


  76. I tak jak Michał miałem rowniez zerwane wiezadlo krzyzowe w lewym kolanie. Rekonstrukcja metoda dwupeczkowa w Zorach.


  77. na czym polega ta metoda „dupeczkowa”?? Lekarz powiedzial mi ze bede mial wycinane wiazadlo rzepki i skrecone na tytanowe sruby w miejsce zerwanego acl. Mial kotos taka metoda operowane kolano?? Jak dlugo trwala rechabiltacja i jakie to byly cwiczenia??


  78. Cześć
    Mam do Was takie pytanie, 2 tyg temu na meczu siatkówki źle upadłam po ścięciu piłki. Diagnoza lekarza to na 100% zerwane więzadła poboczne i możliwość zerwania krzyżowych, okaże się po 1 grudnia (mam artroskopie) czy może mi ktoś powiedzieć jak długo będę się leczyła i czy wrócę do siatkówki?( jak długo to potrwa) strasznie mi na tym zależy…Jestem załamana :((


  79. ciezko powidziec co ci dolega. Tez mialem artroskopie i lekarz stwierdzl naderwanie krzyzowego, ale niestety juz ponad rok nie gram kolano „uciekalo”, okazalo sie ze mam zerwane acl i czekam na rekonstrukcje


  80. mam od 2 tyg gips tzn sama łuskę bo noga spuchla i musieli rozcinać gips, lekarz stwierdził ze na 70% krzyżowe tez sa zerwane ale na USG nie widać bo nie mogę zgiąć kolana.


  81. u nie usg wskazywało że mam wszystko w idealnym porządku ale nie mogłam chodzić i zginać nogi, trafiłam w końcu do bardziej konkretnego lekarza, obejrzał kolano i diagnoza zerwane krzyżowe przednie, artoskopia potwierdziła że miał racje, po zabiegu zupełnie inny komfort życia, teraz czekam na rekonstrukcję i myślę o nowych trasach rowerowych:)


  82. w dniu Listopad 21, 2009 @ 10:25 am | Odpowiedz Ah...to kolano

    Mam problem od styczni z kolanem. Na samym poczatku stwierdzono złamanie łąkotki ,po jakimś czasie okazało sie ,że nie usunięto dokłądnie ułamanej kosci. Mam 15 lat,marzylam o szkole sportowej,o zapisaniu sie do druzyny siatkarskiej,ale jak narazie moge zapomniec. Pod koniec wakacji upadałm,przy upadku zerwalam więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie…..
    Mialam dwie artroskopie,w czerwcu przyszlego roku bede miec 3 operacje. Nie wiem jak teraz moge wzmacniac mięsień czworogłowy uda….bo na rowerze w zime jeździc nie dam rady. Prosze o jakieś wskazówki. Pozdrawiam

    Magda


  83. w dniu Listopad 21, 2009 @ 6:22 pm | Odpowiedz Mateusz199485

    A jaką polecacie klinikę? bo ja słyszałem że klinika w Żorach jest bardzo dobra


  84. na wzmocnienie czworglowego sa cwiczenia izotermiczne, mozna znalesc to w necie. Mam pytanko ile trwa mniej wiecej operacja rekonstrukcji wiazadla??


  85. Cześć!

    Mam do was pytanie czy to normalne, że po rekonstrukcji więzadła krzyżowego po tygodniu mam z tyłu na udzie wielkiego krwiaka od uda aż po łydkę który bardziej boli niż kolano


  86. Objawy zerwanych więzadeł krzyżowych??


  87. pytanko do golebiow6:
    jaki jest koszt rekonstrukcji u św.Łukasza i czy klinika jest godna polecenia z Twojego punktu widzenia…poniewaz w grudniu ide na pogawedke z dr Soleckim. pozdrawiam


    • Nie mam pojęcia. Z kliniką św. Łukasza mam tyle wspólnego ile można mieć, po odwiedzeniu ich strony http://www.lukasza.pl/ :)
      Ale owszem, z powyższego punktu widzenia mogę coś powiedzieć. Uważam, że jest to jedna z najlepszych polskich klinik oferujących rekonstrukcje ACL.


  88. Tadek, rowniez mialem krwiaka, z czasem sam zejdzie. Uzywaj masci z heparyna

    Mateusz199485, z czystym sercem moge polecic Ci klinke w Zorach. Mialem tam rekonstruckje u dr Smolika i musze powiedziec pelna profeska ;)


  89. Jaka jest różnica w objawach przy zerwanych pobocznych a krzyżowych?


  90. Witam.

    Tak jak każdy tutaj, jestem po rekonstrukcji ACL-u.
    Moja historia jest długaaa:
    Kwiecień 2008- podczas zawodów Judo przeciwniczka (90kg) spadła mi na kolano, które skręciło się w bok. Odgłos chrumpnięcia i problem z wyprostowaniem. Potem obrzęk. 2 dni później wizyta w ośrodku i punkcja. Potem w szyny na 2 tygodnie i zlecenie USG. Zrobiłam USG i podejrzewano uszkodzenie łąkotki. Ok.

    Sierpień 2008 – artroskopia kolana. Wyrok: naderwane więzadło acl. Załamałam się. Lekarz powiedział,że muszę ćwiczyć mięsień czworogłowy. No więc ćwiczyłam. Koniec Grudnia 2008 zakończenie leczenia.

    2 tygodnie później….
    Na treningu(rozgrzewka i krótki mecz w nogę) z obawy przed uszkodzeniem kolana, trenerzy postawili mnie na bramce i… trach! kolano uciekło. Znowu obrzęk i płacz.
    No to do lekarza, który mi robił artroskopie( Waldemar Gołda)- to natychmiast do rekonstrukcji. Przy okazji punkcja, krwista.

    Zabieg planowany na wakacje, bo nie chciałam opuszczać szkoły(1 klasa LO, nie można odpuścić)
    W wakacje telefon ” Jest duża kolejka, trzeba czekać do września” – czy mówiłam już, że chciałam na NFZ?

    Ok, przychodzi wrzesień, zgłaszam się i słyszę, że mój lekarz „wykorzystał punkty na ten zabieg w tym roku”
    K****!!! Byłam wściekła. Trenerzy dali mi namiar na lekarza Stanisława Szymanika. No to ja pędem do niego.

    OK, oglądnął i za 2 tygodnie zabieg. Och! Byłam wniebowzięta.
    3 dni przed zabiegiem… gorączka i kaszel. No to sru do lekarza i błagalne „proszę mi coś dać, żebym na poniedziałek była zdrowa!”
    No i nie wyleczyłam się. Odłożyli mi zabieg na za dwa tygodnie (kolejne!).Ok no to się leczę i czekam.

    Nadszedł wymarzony dzień…. 16.11.2009.
    Ok, wszystko super. Budzę się po operacji i boli. Tak ma być. No to dawali mi kroplówkę i nie bolało.
    Po jednym dniu zmiana opatrunku i wypis do domu.
    2 dni później kontrola i zmiana opatrunku, potem wizyta u rehabilitanta, który mi powiedział, co mam robić.

    Lekarz powiedział, że gdyby się coś działo to,żeby się do niego zgłaszać a nie do szpitala. Pewnie nie chciał mieć nieprzyjemności. Nie wiem.
    Ok. Mija tydzień. Przeciwbólowe biorę raz dziennie, na noc. Kąt nachylenia zaczyna się 60 stopni, bo mam stabilizator.
    No i nowe ćwiczenia.
    I teraz mój problem…
    Jest 12 dzień, sobota. Od środka nocy boli mnie noga. Łykam 3 tabletki przeciwbólowe dziennie. Za 2 dni zdjęcie szwów. Ale… Boli jak nie wiem co, bardzo napuchnięte kolano i 37,5 stopni gorączki. Jest weekend. Nie mam się jak skontaktować z lekarzem a na pogotowie boję się jechać. Czekać do poniedziałku? Co robić?!?!?!
    Proszę o szybką odpowiedź.

    Pozdrawiam, Aneta.


  91. dzięki kuku zaczyna mi powoli schodzić krwiak


  92. Hej chciałem zapytać was jak długo po operacji ACL mieliście problem z wyprostowaniem kolana i kiedy mniej więcej schodzi całkowicie opuchlizna z kolana


  93. Tadek, opuchlizna trzyma sie dosyc dlugo ja mialem operacje na poczatku sierpnia a opuchlizna zeszła calkowicie jakies 3tyogdnie temu. Co do wyprostu kolana, ja pelny osiagnalem mniej wiecej 3 miesiace po operacji.


  94. Dzięki kuku uspokoiłeś mnie, trochę zacząłem się martwić myślałem że może ja coś źle robie


  95. chcialbym zapytac czy ktos z was po rekonstrukcji wiazadla acl wrocil do gry w pilke nozna i po jakim czasie od operacji po dobrze przeprowadzonej rehabilitacji mozna zaczac biegac itp??


  96. Witam :)
    Przeczytalem artykul i sasdze ze jak po 3 miesiacach wsiadles na rower to szok! Ja mialem 1 wrzesnia artrostopie kolana prawego i zerwanie 3/4 wiezadla krzyzowego przedniego i wlozony Drut Kirchena czy jakos tak i mialem szyne gipsowa na 5 tyf… potem zdjeli mi i zaczyalem chodzic o kulach i stopniowao zginac kolano… teraz po 3 mieisiacach zginam kolano ok.90 stopni i mam jutro wyciagniecie tych drutow i potem rehabilitacja… to jak myslicie za ile moge dojsc do pelnej sprawnosci jak zazcznie sie rehabilitacja??? prosze o odpowiedz


  97. Ja jestem pół roku przed operacją rekonstrukcji wiązadeł. Ponieważ mam zaledwie 15 lat.
    Jeśli chcecie to sami przeczytajcie.

    http://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=15955123#post15955123


  98. Madziusska ja trenuję judo i też nie widzę świata poza sportem. Jestem właśnie 6 tygodni po operacji. Panicznie się jej bałam, tak ja Ty. Ale się zgodziłam. Powoli zaczynam stawać na nogę. Strasznie sie boję, że znowu mi kolano ucieknie czy coś, ale chodzę o kulach oczywiście.
    Nie masz się czego bać. Najgorszy jest tydzień po zabiegu. Ale dzięki proszkom przeciwbólowym wszystko przetrwasz.
    Jeżeli masz jakieś pytania to pisz do mnie na GG : 11748893
    Pozdrawiam Aneta


  99. Madziussska,ja tez jestem przed operacja,bo mam 15 lat. jestem po dwóch artroskopiach.


  100. Kiedy trzeba kupic orteze?czy przed przyjeciem do szpitala czy jak cie przyjma do szpitala to ci podadza jej typ


  101. Właśnie też nurtuje mnie to kiedy ją zakupic. 1 lutego ma wizyte u ortopedy,sprobuje sie dowiedziec. Mi teraz strasznie kolano wyskakuje:(


  102. Jeżeli kolano Ci wyskakuje to lepiej będzie jak już kupisz ortezę. Czujesz się bezpieczniej.
    A z pytaniami o typ i czy Ty masz kupować ortezę, to do lekarza. Są szpitale gdzie dają/ pożyczają ortezy.
    Ja musiałam sobie kupić sama.


  103. A dużo ona kosztuje? musze czekac do czerwca,a to jeszcze troche czasu jest.Czasem nie mam sil zeby po schodach wejsc^^ bo kolano wyskakuje


  104. moja kosztowała 600 złotych.
    Rozumiem Cię, ja chodziłam przed operacją w stabilizatorze. Właśnie, żeby kolano nie uciekało.


  105. No wlaśnie ja mówilam rodzicom,ze to mi sie przyda.Będe musiala sie wszystkiego dowiedziec. Zobaczymy co z tego wyjdzie


  106. Ortezę raczej trzeba mieć własną, nie sądzę, żeby w szpitalu rozdawali takie rzeczy. Raczej trzeba ją zakupić przed pójściem do szpitala, żeby już w niej stamtąd wyjść. Mój model to: http://www.orliman-polska.pl/sites/thermo_med_print/4115.htm i kosztowała chyba 300 zł.
    Ja w tym później grałam w kosza po odczepieniu bocznych pasków http://th.interia.pl/51,g4c5ba8f32024336/i413300.jpg
    Pozdrawiam


  107. Tak wiem,ze trzeba miec ja wczesniej. Zakupie ją chyba w najbliższych dniach.Nie widze sensu sie męczyc dalej^^


  108. Ile wynosi refundacja takiej ortezy przez NFZ?


  109. Pisałam już wcześniej,tj. 20.10.2009

    Jestem 3 miesiące po operacji.

    Miałam jednoczesną rekonstrukcję więzadła krzyżowego przedniego i rekonstrukcję łękotki-bocznej.

    Kochani nie miałam żadnej ortezy (nie ma takiej potrzeby), szkoda zaniku kolejnych mięśni. Zaczęłam ćwiczyć tydzień po operacji. Pierwszy był na sen (ach te leki :)

    Po 1,5 tygodnia odstawiłam leki, bo takich snów to ja dawno nie miałam, hahaha

    Codziennie 2-3 godziny ćwiczeń i efekt był błyskawicznie widoczny, z dnia na dzień, coraz lepiej. Do tego zajadałam się http://multipower-sklep.pl/produkt/831/multipower_vita_gelatine_gelenkplan_400

    Po 5 tygodniach odstawiłam 2 kule i od razu na 2 nogi (nie było kuśtykania na jednej).
    Wygrałam z rehabilitantem i w Sylwestra już mało, ale mało – tańczyłam :)

    Teraz już 3 miesiące po i kolano zginam prawie idealnie. Chodzę na basen, ale nie pływam żabką.
    Na rower (stacjonarny) wsiadam za tydzień.
    Już mniej ćwiczę, ale tak co drugi dzień, warto pomęczyć nóżkę.
    Nie wiem dlaczego wam puchną kolana, mi nie puchnie już od 6 tygodnia. NAWET po ciężkich ćwiczeniach i po atrakcjach na śniegu i lodzie (bo zima mi tych atrakcji nie darowała)

    Pamiętajcie, nie panikować, tylko wziąć się w garść, zacisnąć zęby i zacząć codziennie ćwiczyć.

    jak coś to pisać sylwia_perla@wp.pl, 4429669

    ps. Mam 34 lata i już taka młoda to już nie jestem :)
    a jednak nie dałam się i Wy się nie dajcie!!!!

    Grunt to pozytywne myślenie!!!!


    • Witam Cię Perła180 ja jestem z okolic Szczecina podczas ferii zimowych tj.8lutego tego rok doznałam kontuzji na nartach po usztywnieniu nogi (orteza)i kilku wizytach lekarzy stwierdzono zerwanie ACL uszkodzenie łękotki (stwierdzono po artroskopi) siedzę i czekam co mam dalej robić lekarz poleca rekonstrukcję ale ……….
      Po
      1. się boję straszna panikara ze mnie
      2.szpital w Gryficach chyba nie chodzi za najlepszy
      3.znalazłam w necie tą stronę i Ciebie i podniosłaś mnie na duchu.

      Mam pytanie o tego lekarza gdzie przyjmuje ile kosztuje wizyta ?
      Gdzie miałaś robioną rekonstrukcję?
      Jesteśmy w jednym wieku chcę znaleźć dobrego lekarza który szybko pomorze a o tym doktorze (chyba Komiński)
      w necie są same pozytywne opinie.
      Błagam pomóż


    • Sorki doktor Kominiak


  110. To zależy na ile jesteś ubezpieczony.
    Ja byłam wtedy na 10 tysięcy( klub + szkoła) i powiedziano mi, że od tej kwoty 25% przeznaczają na refundację sprzętu medycznego.


  111. Witam

    Jestem juz 7 miesiecy po rekonstrukcji i dzisiaj pierwszy raz na wf cwiczyłem na treningi zaczne dopiero w marcu
    Trzymajcie sie dacie rade

    Pozdrawiam :)


  112. i jak sie trzymasz? jak to teraz wyglada? :)


  113. Witam

    Ja jestem prawie 2msc po rekonstrukcji (08.12.2009r)
    Rekonstrukcje więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie miałem robioną w Polskim Centrum Zdrowia na ul. Sienkiewicza we Wrocławiu.
    W szpitalu byłem o 9:00 rano 8 grudnia, zabieg 2 godziny później… i wyszedłem nad ranem 9 grudnia :) Żadnych komplikacji, punkcji itp… Mam 17 lat i od 8 gram w klubie piłkarskim, a sport to dla mnie wszystko… Na meczu nie fortunnie przy zwodzie skręciłem kolano, po dwóch minutach wróciłem na boisko ale ból uniemożliwił mi gre. Przez miesiąc próbowałem znaleźć specjaliste który powie mi wkońcu co mi jest. Miałem taki problem że to zerwane więzadło wchodziło mi w staw i przez to nie mogłem wyprostować nogi… Ale po zrobieniu artroskopii wszystko sie wyjasniło… Leżąc na sali operacyjnej, i oglądając w monitorze jak lekarz grzebie mi w nodze było uczuciem nie do pozazdroszczenia… Na dodatek gdy zobaczyłem więzadło zerwane… szkoda gadać. Od lekarza usłyszałem „Widziasz Kuba… to jest twoje więzadło krzyżowe przednie, niestety jest całkiem zerwane, i jeżeli chcesz wrócic do sportu to czeka cię rekonstrukcja”
    Teraz jestem z dnia na dzień coraz bardziej pewny siebie i wierze że uda mi sie wyjść na boisko. Kąt zgięcia to około 110 stopni może troche wiecej, teraz w czasie ferii 5 dni w tygodniu rehabilitacja. Po artroskopii kupiłem do domu nawet rowerek stacjonarny na którym regularnie jeżdże (narazie bez ociążenia, na wysokim siodełku) od 6 tygodnia po zabiegu. Ortezy- używałem 3 tygodnie, a o kulach chdziłem 2 tygodnie :) teraz używam stabilizatora gdy wychodze z domu.. (wiadomo- ślisko i lepiej nie ryzykować) W sumie kolano jak zdrowe, tylko ten ograniczony zakres. Jeżeli chcielibyście sie mnie o cos spytać prosze pisac GG-10487689 :) POZDRWIAM i życze wszystkim powrotu do zdrowia!


  114. czesc jestm po rekonstrukcji kolana prawego ok 3,5 miesiaca jeszcze nie mam ełnego zgiecia chodzi mi o siadanie na pietach i chciałem sei zapytac czy bede mógł i ikedy juz odzuskam pełem zakres ruchu???a jeszcze jedno jak prubujeciei wyprostowana nogą zginac do srodka na stojąco to minimalnie wam tez sie ugina(wszystko na siłe) ???


  115. kozka, nie wiem czy będzie pełne zgięcie ale to jest pytanie? może kto pomoże? U mnie w czerwcu będzie 2 lata od zabiegu kolana prawego ACL i nie dotknę pietą pośladka brakuje mi jakies 2 cm, choc jak pocwicze po zginam to dotknę choc troche boli ale tyle to ok. Mam inny problem i nie wiem co robic, Jestem piłkarzem i teraz mamy okres przygotowywaczy dużo biegam po twardej powierzchni typu droga asfaltowa i hala sportowa, jak gram na hali to nic nie boli ale wieczorm gdy sie rozluznie i poloże na tej zdrowej nodze tą chora bokiem tu boli coś w środku kolana tak jak by te więzadła:( Teraz mam takie pytanie co robic? czy isc z tym do lekarz, czy przestac biegac? czy to poprostu jest kolano przesilone bo bieganie po asfalecie to nie bieganei po trawie. Dzięki jesli ktos mi odpowie.


  116. Łebek,kontuzja kolana to powazna sprawa. Ja na Twoim miejscu poszlabym do ortopedy,niech zobaczy co sie tam dzieje.Zrob to jak najszybciej.


  117. Wczoraj pierwszy raz truchtałem, 30min… jest 9 tygodni po zabiegu, dzisiaj chodzic nie moge :) zakwasy… ale kolano wogóle nie boli wiec sie ciesze. Mam pytanko czy nie macie tak że kolano przy zginaniu i prostowaniu czasami strzela lekko??? I kiedy można sobie bez obaw żonglerke wprowadzić ?


  118. w dniu Luty 11, 2010 @ 10:26 am | Odpowiedz sebinhoman

    Witam. Ja jestem 9 miechów po ACL i już od jakichś 2 miechów znów gram z powodzeniem w piłkę.Do niedawna grałem w stablizatorze ale od jakiegoś czasu zdecydowałem się grać bez i gra mi się całkiem dobrze.
    Strojec10 to,że kolano lekko strzela to normalne po ACL,ja też tak mam,także nie masz się czym martwić. Pozdro


  119. witam. Mam pytanie jakie sa objawy zerwania wiezadla krzyzowego? zawsze kolano zapuchnie? czy caly czas boli nie tylko 48godzin bo zerwaniu? Mozna samemu stwierdzic ze sa wiezadla zerwane w jaki sposób??? bylbym wdzieczny jesli by mi ktos odpowiedzil na te pytanie:)


  120. Ja mam ten sam przypadek. Podejrzewają że mam zerwane wiązadło krzyżowe w lewym kolanie.Czekam na wyrok jestem młodą osobom, ponieważ mam 14 lat. I również grałam w kosza. Najgorsze jest to że nie cały rok temu wyleczyłam się z kolana a na dzień dzisiejszy powtarza się wszystko. Dwie narkozy w roku . Boje się. Mam rehabilitacje, narazie nie pomagają, bo wszystko mnie boli . Jaki jest najszybszy czas powrotu do grania . Po całej tej operacji. ?


  121. myśle że 5msc to takie minimum… i to nie jest czas po którym bedziesz szaleć na boisku ale trenować w stabilizatorze… 8msc powinno wystarczyc ale na to nie ma reguły. jak rehabilitacja bedzie solidna to i powrot bedzie szybszy


  122. No mam nadzieje. Bo nie wyobrażam sobie życia bez sportu.


  123. Witam,

    Na początek kilka słów uznania-bardzo fajny, optymistyczny blog, który pozwala wierzyć w to, że zerwanie więzadeł nie oznacza zakończenia przygody ze sportem. Ja zerwałam swoje 1,5 tygodnia temu, spontaniczny wypad na narty, całkiem zwyczajny upadek…i w ten sposób pożegnałam na jakies 1,5 roku trekking, jazdę konno, bieganie, pływanie żabką i taniec. Nie miałam zbyt dużego obrzęku, nie zalecono mi punkcji, a dzięki szybkiej wizycie u dobrego ortopedy i wynikowi rezonansu uniknęłam nieszczęsnych przygód z gipsowaniem, dlatego od razu miałam włączone ćwiczenia wzmacniające. Operację rekonstrukcji planuję na czerwiec. Za niespełna miesiąc wybieram się na 3 tygodnie na inną półkulę, mam nadzieje, ze uzbrojona w stabilizator noga nie bedzie mi zbytnio odmawiala posluszenstwa. Możecie opowiedzieć co nieco o swoich doświadczeniach z kolanem na krótko po kontuzji? Ja mam pełen wyprost, ale zgięcie ok. 130stopni, lekarz wytłumaczył mi, że bolesność wynika z ostrego zapalenia, które teraz mam w środku, a które przechodzi po ok. 3 tygodniach. Niespecjalnie daje mi się we znaki niestabilność. Pewnie dlatego, że na razie nie chodzę w pełni normalnie-lekko utykam i stąpam bardzo ostrożnie.
    Pozdrawiam wszystkich ACL-owców;)


  124. Ja musialam zaliczyc skok przez skrzynie(do rozkroku), lewe kolano mi sie wykrecilo. Na drugi dzien pojechalam do szpitala,pani chirurg stwierdzila,ze musze miec gips na 6 tyg,ale mój tata sie na to nie zgodzil. Pojechalam do ortopedy,okazalo sie,ze gips jeszcze bardziej pogrązyłby moja kontuzje. Wszystko stalo sie 5.01.09r. Po jakimś czasie mialam rezonans i artroskopie,Wynik: zerwane więzadlo boczna,chondromolacja chrząstek,zlamana łąkotka,naderwane włókna ACL przedniego.Po operacji na oko wszystko bylo dobrze,ale kolano dalej bolalo,az do momentu gdy szlam chodnikiem i upadalm. odrazu pojechalam do lekarz znów skierowal mnie do szpitala na drugą artroskopie. Okazalo sie,ze mam znow zlamana łakotke i całkowite zerwane ACL. Mam prawie 16 lat,musze poczekac az osiągne odpowiedni wiek do tego zeby miec rekonstrukcje.Teraz kolano mam nie stabilne,ciezko mi sie chodzi,ale musze wytrwac do czerwca. Od tamtej pory bardzo interesują mnie podobne przypadki kontuzji kolana.


  125. Witam, 2,5 tygodnia temu grając w koszykówkę zerwałem więzadła w kolanie(poboczne i krzyżowe). Początkowo lekarze pierwszego kontaktu chcieli mi zagipsowac nogę, ale się nie zgodziłem, miałem robioną punkcję, i wybrałem się do lekarza z prawdziwego zdarzenia. Pod koniec lutego mam się zgłosic do niego na kontrolę i będzie wiadomy termin operacji. Narazie zalecił mi cwiczenie mięśni poprzez podnoszenie nogi do wyprostu i przytrzymania jej 10s, i tak 2minuty, co godzinę. Po dwóch tygodniach cwiczeń już nie odczuwam rezultatów.
    W związku z tym mam parę pytań:
    Czy te cwiczenie mogę wykonywac z obciążeniem? (mam niewielką siłownie w domu)
    Lekarz powiedział mi, że leczenie jest 2etapowe(2operacje) co prawda tłumaczył na czym to polega, lecz stres spowodował, że nic stamtąd nie wyniosłem. Na czym polegają te 2 etapy?
    Po jakim czasie można odrzuc kule?


  126. Nie orientuję się, jak wygląda postępowanie przy zerwanych więzadłach bocznych. Wiem natomiast, że jeśli zerwane są np. krzyżowe, to niektórzy lekarze zalecają najpierw artroskopię w różnych celach, np. zszycia bądź usunięcia części uszkodzonej łąkotki albo zdiagnozowania tego, co naprawdę się w tym kolanie dzieje, jednakże odchodzi się już od artroskopii diagnostycznej, żeby jak najmniej ingerowac w kolano. Najlepiej wykonać rezonans, a wszelkie ‚działania ze skalpelem’ zakończyć na jednym zabiegu-wtedy za jednym zamachem lekarz wykonuje rekonstrukcję, ogólne porządki w kolanie i ewentualną naprawę łąkotek. Najlepiej zrobiłbyś wybierając się do niego ponownie, żeby dopytać o wszystkie szczegóły, bo w Twoim przypadku ten 1-wszy etap to może naprawa bocznych a drugi- krzyżowych. Ćwiczenia też najlepiej skonsultować z lekarzem, a pózniej rehabilitantem, żeby odpowiednio wykonywać je w domu i nie zaszkodzić sobie jeszcze bardziej.


  127. U mnie sytuacja jest dosc fatalna.
    kiedys mialem pierwszy raz zerwane wiezadlo krzyzowe przednie w lewej nodze gdzie tylko mialem zrobiona artroskopie.
    pozniej dlugo dlogo bylo dobrze az nie zapisalem sie na Muay thai.
    po pół rocznych treningach przy kopnieciu uslyszalem jak cos strzelilo i mimo moich dalszych prob nie dalo sie zapanowac nad noga.
    poszedlem prywatnie do lekarza i dwa dni pozniej juz mialem rekonstrukcje po ktorej rok chodzilem do drogiego acz kolwiek dobrego rehabilitanta.
    bo rehabilitacji nie wrocilem juz na muay thai a zapisalem sie na capoeire oraz brasilian ji jitsu i tak cwiczylem przez rok po czym znow poszlo mi wiezadlo w prawej nodze.
    wieczorem zerwalem rano bylem juz u… wlasnie i chirurga bo do ortopedy mnie nie chcieli wpuscic!!!
    chirurg mimo moich protestow wsadzil mi noge na miesiac w gips wyciagajac wczesniej z kolana plyn.
    po miesiacu kazal mi sie schylic a ze jestem dosc rozciagniety nie sprawilo mi to klopotow i bylo to podstawa do tego aby stwierdzil ze jestem juz zdrowy.
    po jakims czasie wrocilem do pracy wszystko bylo ok… worcilem do treningow i tu jest klopot
    mimo ze lewe kolano czasem mnie boli to daje rade a prawe ktore mialem w gipsie? mam takie luzy ze golym okiem widac jak lata kolano na boki.
    Kiedy chce zrobic jakies kopniecie to kolano tak mi lata na boki ze nie wiem co jest grane!!!
    co mam teraz zrobic?
    jest jakis stabilizator ktory by mi pomogl?
    wiem ze z treningow nie zrezygnuje na 100%.


  128. na Twoim miejscu poszlabym do ortopedy,wtedy dowiedziałbys sie co dalej masz robic. z tego co napisales wynika,ze Twój przypadek jest dosc powazny. wydaje mi sie,ze treningi bedziesz musial nieco ograniczyc. daj znac jak juz bedziesz wiedzeł co i jak


  129. włanie do ortopedy nie chciał bym isc bo nie chce miec przerwy ani w pracy ani w treningach.
    jedyne co mnie interesuje to dobry stabilizator… zobaczymy ale jak cos to napisze jak to dalej wyglada.


    • Proponuję stabilizator firmy donjoy, tylko nie pamiętam który rodzaj, jest tam taki przeznaczony dla uprawiania sportów ekstremalnych. Ja posiadam 4 titude i używam go już po rekonstrukcji wiązadła ACL. Pozdrawiam,


  130. Bad boy ja sobie kupiłem teraz taki stabilizator,dzis gralem w nim pierwszy raz na hali, na poczadku troche dziwnie sie czułem,ale jak zaczolem grac to nic mi sie nie dzialo,wczesniej gralm w takim stab. co boki mial pastkowe wiec taki sobie,a ten co mam to ma boki metalowe jest troszke ciezszy ale mi kolano trzyma,nie ma takiego problemu jak ty ze mi kolano lata,ale to jest na wszelki wypadek.


  131. Ja tez gram w stabilzatorze zawsze jakies tam zabiezpieczenie , na wf tylko gram w sciagaczu :)


  132. a miales już jakieś zabiegi?


  133. ide jutro do lekarza,bo cos czuje ze nie jest tak jak powinno:( trzymajcie kciuki.


  134. chyba nikt nie trzymal:( ale na szczęscie więzadła są całe:) lekarz mi powiedziłe ze kolano juz nigdy nie bedzie takie jak przed zerwaniem. i Troche nie potrzebie jezdzilem na hale bo 1000 razy jest lepsze boisko z trawa niz hala.


  135. Trzymaliśmy ;) To teraz musisz uwazac na siebie. i Pamietaj graj na trwie!;D


  136. Witam:)
    Moja historia jest z rekonstrukcją i powrotem do pełnej sprawności dopiero się zaczyna. 5 lutego 2010 roku ćwiczyłam na w-f’ie skacząc z wy skoczni na materac(miałam skakać przez kozła). Za pierwszym razem się udało, natomiast gdy odbiłam się za drugim razem źle naskoczyłam i jak już byłam w „powietrzu” poczułam i usłyszałam chrupnięcie i upadłam. Po tym nastąpił straszny ból. Nie mogłam ruszać ani nogą ani palcami u stóp. Ból rozlał się na cała lewą nogę po czym zaczął silnie promieniować od kolana do kostki. Skierowano mnie do pobliskiego szpitala gdzie stwierdzono uszkodzenie łąkotki bocznej i wsadzono mi ta nogę w szynę gipsową( co było zupełnym absurdem i jeszcze większym utrudnieniem). Przy chodzeniu czułam jak „przeskakuje i wraca na swoje miejsce rzepka kolana”. Towarzyszył temu następny niesamowity ból. Skierowano mnie do innego szpitala(Szpital dziecięcy w Toruniu a Skarpie oddział ortopedyczny i urazowy). Z uwagi na to że trafiłam tam w piątek nic mi nie zrobiono z tym kolanem tylko na szynie odciążano mi je, mocując odważnik. Nie powiem bo pomagało , noga mnie nie bolała i mogłam w miarę nią ruszać. 9 lutego miałam robioną artroskopie kolana. Podczas tego zabiegu okazało się, ze zamiast płynu w kolanie mam krwiaka oraz doszczętnie zerwane więzadło ACL. Po wykonanym zabiegu- ból nie do opisania, szczerze nie pamiętam ile dostałam zastrzyków i kroplówek ale nic mi nie pomagało. Następnego dnia ściągnięto mi dren i dopiero wtedy noga przestała mnie boleć. Tego samego dnia wraz z rehabilitantem wstałam z łóżka(bałam się okropnie, chyba najbardziej tego bólu i tego, ze znów cały koszmar zacznie się od początku). Teraz skończył się mój pierwszy tydzień rehabilitacji. Czekam jeszcze na rekonstrukcje kola, bo tej operacji jeszcze mi nie wykonano. Mam ją mieć 19.04.2010. Póki co jeżdżę od pon. do pią. do Ciechocinka. Rehabilitacja trochę pomaga ale i tak są takie dni , ze mam już wszystkiego dość, myślę, że w ogolę już nie będę mogła chodzić, pływać, biegać i jeździć na rowerze (co tak bardzo kocham). Czasami brakuje mi już sił ale mam nadzieje, ze jakoś to wszystko się ułoży.
    pozdrawiam airmisio- dodałaś mi trochę wiary:)


  137. Miszia nie poddawaj sie! po rekonstrukcji wszytsko bedzie tylko lepiej. Będziesz jeszcze pływac,biegac,skakac. Potrzebny do tego jest tylko czas. Nasze histiorie są nieco podobne,więc wiem jak sie czujesz. Odkąd uczesticze w tym forum,obawy takie jakie Ty masz teraz całkowicie zniknęlo. Teraz jedynie trzeba pozytywnie patrzec w przyszlosc. Bedzie Dobrze!


  138. witam:)
    za klika dni mam rekonstrukcję ACL. Jakieś dobre rady? Jak szybko można wrócić na rower lub konie? dana


  139. witam.
    Moja historia z zerwanym więzadłem krzyżowym przednim lewej nogi ,zaczęła się podczas tegorocznych ferii zimowych kiedy to niefortunnie upadłam podczas zjazdu na nartach.Było to dnia 8 lutego następnego dnia poszłam do lekarza w Wiśle (chirurga) który stwierdził krwiak w kolanie nakazał kupić ortezę stawu kolanowego .Zrobił punkcję i kazał leżeć w tej ortezie .Ale ja pojechałam z rodziną na wyjazd nie po to by leżeć kuśtykałam za nimi na stoki po to by popatrzeć.Przed wyjazdem miałam jeszcze raz iść do owego pana doktora po papierek do naszego lekarza.Podczas tej wizyty znowu miałam punkcję.Po powrocie do domu podczas wizyty lekarza chirurga doznałam szoku zerwane więzadło i konieczna artroskopia.Nie miałam żadnej wiedzy w tym temacie ponieważ owa kontuzja to pierwsza w moim życiu.Pojechałam do szpitala pan doktor szybko bo tego samego dnia zostawił mnie w szpitalu i kolejnego zrobił artroskopie.Ponoć miałam dużo szczęścia że tak szybko mi się to udało ludzie czekają miesiące na zabieg.Niech tak będzie.Artroskopie miałam 17 lutego .Wypisano mnie do domu i kazano ćwiczyć podnoszenie chodzić o kulach w ortezie przez cztery tygodnie.Staram się chodzić bez na tyle ile jest to możliwe .Czekam właśnie na wizytę u lekarza.Strasznie jestem załamana boję się tego że będę musiała bardzo długo wracać do zdrowie.To straszne !!!
    Jadę jutro do lekarza Kominiaka jest ponoć najlepszym ortopedą w Szczecinie mam nadzieję że mi pomoże.Nie stać mnie na prywatną operację ale mam nadzieję że pan doktor podczas wizyty prywatnej będzie w stanie zrobić coś by mi przyspieszyć zabieg na NFZ.Jak mam mu to powiedzieć?Miał ktoś podobny przypadek?Proszę pomóżcie!!!

    Jestem strasznie przerażona


  140. wczoraj miałam wizytę u ortopedy doktora Kominiaka ze Szczecina.Opowiedziałam mu jak bardzo boję się kolejnej operacji i zrobię wszystko żeby tego uniknąć jak tylko się da.Odpowiedział że jeżeli nie chcę uprawiać sportu i rehabilitacja zdziała cuda to będę mogła tak żyć choć nigdy nie wiadomo czy za dwa lata owy zabieg nie będzie konieczny.On nie da na to gwarancji.Wiem że to głupie że nie chcę uprawiać sportu ale strach jaki mi towarzyszy jest silniejszy od zdrowego myślenia.Teraz próbuję rehabilitacji i się okaże za kilka tygodni co pan doktor powie.

    Cholerna panika!!!!!!!!

    Jestem z okolic Szczecina kto zna dobrego rehabilitanta?


  141. Sonia ja niestety nie jestem ze Szczecina i nie będę w stanie Ci pomóc. Wiem co przeżywasz. Ja po artroskopii tak strasznie się bałam wstać że pół dnia płakałam. Ale uwierz będzie dobrze. Jeśli rzeczywiście, tak jak powiedział Ci lekarz rehabilitacja zdziała cuda, to wszytsko będize dobrze. Ale pomyśl z drugiej strony teraz będzie dobrze, pochodzisz 2 lata bez rzadnego bólu itp. i jak znów coś Ci strzeli to bedzie to dużo gorsze. Ja mam podcięte więzadło i czeka mnei jeszcze jedna operacja. Pierwszą artroskopie miałam na łękotkę i wtedy tez okazało sie ze więzadło jest w opłakanym stanie. W kwietniu 19 mam kolejny zabieg.
    Sonia będzie dobrze:)


  142. Mam pytanie do pozostałych. Czy to prawda, że po rekonstrukcji więzadła ACL noga musi być usztywniana na 2 tygodnie? A jeśli tak, to na jakiej zasadzie?


  143. miszia, ja mialem dosyc duzy stabilizator z mozliwoscia zmiany kata wyprostu nogi, zaczyna sie tradycyjnie od 0 i z czasem dochodzi sie do 180 :)
    nie bojcie sie zabiegu, lepiej raz sie poswiecic, by pozniej nie miec juz problemow


  144. tak właśnie tyle tylko że ciężko jest przekonać strasznie słabą psychikę do tego by dała radę i nie panikowała.
    Strasznie się postaram aby było OK.
    Dzięki miszia za słowa otuchy


  145. „qq” też posiadam taki stabilizator, gdzie mam do niego takie jakby zakładki którymi można ustawiać kąt zgięcia nogi i rozmawiając z rehabilitantem też stwierdził, że takie rozwiązanie może być najpraktyczniejsze. Ja mam stabilizator firmy Otto Rock. Jest wygodny ale boje się trochę czy latem i wiosna jak już się zrobi ciepło nie będę mieć od niego odparzeń albo podrażnień.
    dziękuje za informacje i pozdrawiam;*


  146. sory ta firma nazywa się Otto Bock:)


  147. „Sonia” ja codziennie mam tak, że albo płacze albo jestem w kompletnej rozsypce. W domu rodzice zauważyli, że zrobiłam się w ciągu tego miesiąca bardzo nerwowa. Z reszta sama też to widzę. Mam okropne huśtawki nastrojów, raz się śmieje, po chwili jestem strasznie zła, a za chwile płacze. Tak więc widzisz, ze wiem dokładnie co czujesz. Ja powtarzam sobie, ze musi być dobrze:).
    A tak w ogóle z ciekawości pytam, to na jakim etapie nauki jesteś? Pytam dlatego, bo sama jestem w liceum i muszę zaliczać wszystkie przedmioty partiami i jestem ciekawa jak to się u Ciebie odbywa:).


  148. Soniu nie załamuj sie ! My Ciebie wesprzemy :) Mi to forum troche pomogło. Teraz wiem co mnie czeka,jak będę funkcjonowala po rekonstrukcji ACL. Jak dowiedzialam sie zerwaniu więzadla też byłam załamana,myślalam,ze to koniec ze sportem,a jest on dla mnie bardzo ważny. Znalazłam tutaj wsparcie bardzo pozytywnych ludzi :) Soniu,musisz myślec teraz o tym pozytywnie. :) Jestem z Tobą :) :* Pozdrawiam

    Miszia,jak wygląda Twoja rehabilitacja? Ja jestem przed operacją,a nie mam zalecenia rehabilitacji. Lekarz powiedził mi,ze stabilizator jest nie potrzebny.A teraz jest mi cięzko chodzic.


  149. mam pytanie czy komuś po operacji więzadeł krzyżowych w kolanie po paru miesiącach przy prostowaniu nogi nie strzela coś w kolanie?


  150. Magda na razie to jestem tylko po artroskopii uszkodzonego rogu tylnego łękotki przyśrodkowej, a czekam dopiero na rekonstrukcje kolana. Póki co tam indywidualne ćwiczenia z rehabilitantem, szynę, która zgina i prostuje mi nogę, ćwiczenia na bloczkach, laser punktowy, masaż wibracyjny, krioterapie i pole magnetyczne. To ostatnie będę mieć pierwszy raz jutro. Wcześniej przez dwa tygodnie miałam tylko krioterapie, bloczki, indywidualne ćwiczenia i szynę i muszę powiedzieć ze jest o niebo lepiej, chociaż jest znaczna różnica między udem lewym a prawym. Prawe jest, że tak powiem „kobiece”, ładnie zaokrąglone i wymodelowane, natomiast to lewe jest takie jakieś chude;). Ale myślę, ze po rekonstrukcji kolana i po połączeniu więzadła będzie wyglądać to lepiej:)
    pozdrawiam:)


  151. A ja właśnie wogole nie wiem jak cwiczyc,zero mowy o rehabilitacji teraz. Mialam dwie artroskopie i myślalam,ze bede miala reh.,ale do tej pory nic-.- A wizyte u ortopedy mam dopiero w czerwcu.


  152. Magda słuchaj ja miałam złe skierowania na rehabilitacje. Na Twoim miejscu to więzłabym sprawę w swoje ręce i poszła do Twojego lekarza rodzinnego i on powinien Ci wypisać skierowanie na rehabilitacje do jakiegoś sanatorium ( bynajmniej ja tak miałam). Pozdrawiam:)


  153. Dziękuję za słowa otuchy.To naprawdę pomaga.Jestem po artroskopii dokładnie miesiąc i w poniedziałek zaczęłam rehabilitację oczywiście lekarz który mnie operował ani słowem nie wspomniał o rehabilitacji.Magda weź sprawy w swoje ręce.
    Rehabilitacja w moim przypadku polega na razie na ćwiczeniach .Wyprost mam doskonały i teraz bardzo ciężko bo dwie godziny dziennie ćwiczę rozciąganie do zgięcia.Po pierwszej wizycie u rehabilitanta jest o niebo lepiej mogę wejść po schodach trochę koślawie ale wchodzę co przed wizytą rehabilitanta było niemożliwe.

    misza moje nogi są też różne ale pan rehabilitant stwierdził że mięsień czworogłowy traci się w dwa tygodnie a odbudowuje trzy miesiące.Ciężka praca przed nami.


  154. Wiem, wiem Sonia tez mi mówili, że ten mięsień jest strasznie trudno odbudować.
    Jak na razie to na szynie zgiąć nogę mogę na 114 stopni , a jestem miesiąc po artroskopii. Małymi kroczkami ale daje rade, chociaż przed chwilą wróciłam z dość długiego spaceru i mam mniejsze zgięcie nogi, ale do wieczora wszystko powinno wrócić do normy:).

    Pozdrawiam i życzę wytrwałości.:)


  155. Na jak długo macie zalecona rehabilitacje? Ja bez niej zginam noge bez wiekszych problemów.


  156. Witam wszystkich,
    Jestem z Wrocławia. Prawdopodobne mam zerwane więzadło krzyżowe przednie. Piszę prawdopodobnie, bo mam 5 diagnoz w tym dwie o ACL. Jestem w szoku jeśli chodzi o ortopedię we Wrocławiu. Nie wiem komu ufać. Byłam na 3 wizytach prywatnie, na SORze w Wojskowym i u firmowego ortopedy, o 2ch fizykoterapeutach nie wspomnę. To masakra – każdy mówi co innego. Najgorsze jest to, że mam totalnego pecha. Na wszystko muszę długo czekać.
    Siada mi psycha, bo kolano coraz częściej wyskakuje – nawet w ortezie. Jestem dynamiczną osobą i nie radzę sobie z bólem podczas wyskoku kolana – zwijam się jak scyzoryk. Wczoraj trafiłam na fachowca – ale światełko zgasło – nie pracuje już w publicznej służbie zdrowia………
    Obiecałam sobie, że choćbym miała ziemię gryźć z bólu to wrócę do sportu – tylko KIEDY? Tracę wiarę w siebie.


    • Jak jesteś z Wrocławia to… Doktor Zimmer przyjmuje w przychodni na Stadionie Olimpijskim. Jemu można zaufać. Pozdrawiam


  157. Misia słuchaj ja na Twoim miejscu to póki co bym zrezygnowała ze sportu, bo możesz sobie jeszcze sprawę pogorszyć i doprowadzić do zwyrodnienia stawu kolanowego. Ja też mam zerwane więzadło ACL i póki co to czekam na rekonstrukcje kolana. Jestem tylko zszokowana tym, że kolano wyskakuje Ci nawet w ortezie. A co do naszej służby zdrowia to brak słów… Wszędzie człowiek musi czekać, nawet jak gryzie poduszki z bólu. Wiem bo sama to przeżyłam.
    Misia (imienniczko ;)) życzę żebyś trafiła na na dobrego lekarza :)


  158. Dzięki za otuchę miszia143. Najgorsze, że człowiek nie wie co ma ze sobą zrobić. Podejrzewam, że przejdę artroskopię – tylko kiedy?
    Do sportu wrócę – tylko ze zdrowym kolanem – inaczej to nie ma sensu.
    Najgorsze, że idzie wiosna…. góry, rower czekają – w tym roku nie na mnie :(
    Biedny mój synek – nie poszalejemy.


  159. hejka
    ja jestem po rekonstrukcji acl 6 tygodni, lekarz mi nie kazał chodzić w ortezie a o kulach tylko 3 dni, ale jeszcze nie doszedłem do siebie a po dłuższym chodzeniu noga puchnie. po jakim czasie mogliście swobodnie chodzić i kiedy noga przestała wam puchnąć od wysiłku?? przeszczep miałem brany z dołu rzepki??


  160. Szczerze mowiac opisalas tez i moja sytuacje ,,,
    ale ja niestety mialam dwie artroskopie dwa razy rehabilitacje od 27. 06.09r i teraz okazalo sie ze chca robic rekonstrukcje wiec jescze dluzej a rehabilitacje po raz 3 ….
    Chce wrocic do pilki noznej ….


  161. jeszcze co do stabilizatorow, gdy juz bedziesz mogla odrzucic duzy, przerzuc sie na mniejszy sam mam taki: http://www.supermed.pl/stabilizator-kolana-szynami-dwuosiowymi-k03-p-67.html?osCsid=8bf958c689f934fc6e11a4d32b431569

    i teraz przed rekonstrukcja gralem w nim w tenisa, teraz troche kosza bez jakichkolwiek oparzen i innych nieprzyjemnosci :)

    jeszcze pozniej dobra bedzie zwykla opaska elastyczna na kolano

    Co do samego zabiegu na prawde nie ma co panikowac :) bolu praktycznie nie mialem, bralem jedynie ketonal na noc przez jakies 2 dni (tylko profilaktycznie :D) jedyne co jest nie przyjemne to zastrzyki w brzuch, ale po pewnym czasie przekonalem sie ze wystarczy nie napinac miesni i juz jest ok :)
    Pozniej w moim przypadku był miesiac o kulach co rowniez mozna wytrzymac, bo gdy w koncu zacznie sie chodzic o wlasnych silach uczucie jest niesamowite :)
    Do tego jesli doda sie wiare ze po rekonstrukcji mozna uprawiac sport bez obaw rekompensuje na prawde wszystko.

    Jesli mialbym jeszcze raz wybierac czy isc na rekonstrukcje czy zostawic kolano w takim stanie w jakim bylo poszedlbym na w ciemno jeszcze tysiac razy


  162. „qq” dobrze słyszeć, że po mimo tego, iż trzeba poświecić dużo czasu na powrót do pełnej sprawności, wszystko wraca do normy
    dzięki:)


  163. Ja na razie ćwiczę przed artroskopią, bo mięsień, jak to mówią, mi uciekł przez noszenie ortezy i oszczędzanie nogi… Już widzę się z powrotem na stoku – to mnie jakoś trzyma przy życiu


  164. Ja teraz zaczynam jeździc na rowerze.to wzmacnia mięsien czworoglowy o ile wiem.Myślicie,ze jazda na rowerze wystarczy?


  165. Witam
    5 dni temu miałem operację, 2 dni temu wyszedłem ze szpitala.
    Obecnie ćwiczę mięsień czworogłowy jak zalecili w szpitalu.
    Na ile mocno i intensywnie ćwiczyć zgięcie na chwile obecną? Ile czasu od operacji warto iść na rehabilitacje?

    Mam obecnie ortezę 0 stopni, ale pozyczyłem od znajomego cos takiego:
    http://sklep.farmedica.pl/Stabilizatory-ortopedyczne-OPPO-k2/Stabilizatory-stawu-kolanowego-k7/4039-Stabilizator-kolana-z-zegarem-p83.html
    Co sadzicie?

    Druga sprawa: spaliście w ortezie po operacji? Chciałbym, żeby noga odpoczęła od ortezy, ale słyszałem że łatwo w nocy uszkodzić świeże więzadło.


  166. Podobno rower jest najlepszy. Do tego ćwiczenia izomertyczne.


  167. Ja byłam w poniedziałek drugi raz rehabilitanta i jest jak mówi ze mnie dumny przez tydzień wyćwiczyłam nogę do 150 stopni zalecił kolejne ćwiczenia na dwa tygodnie i mówi że dotknę nogą do półdupka.Super !!!Ciężko ćwiczę po 1,5 godziny 2 razy dziennie i już wsiadłam na rowerek.Rehabilitacja jest bardzo ważna i skuteczna.Czuje się dużo lepiej ale niestety przede mną rekonstrukcja ACL jeszcze nie wiem kiedy.Wizytę u ortopedy mam pod koniec kwietnia.

    Pozdrawiam nowych ACL-owców.


  168. Brawo Sonia :) teraz będzie tylko lepiej ;) Kuurde,dziwi mnie ciągle to,ze mialyście zlecona rehabilitacje po artroskopiach(tak?). Może to dlatego,ze ja nic takiego nie mialam,a noga zgina sie prawie idealnie .


  169. Ja ćwiczę przed artroskopią i z tego co wiem po artroskopii też będę miała seryjkę.
    Ja nogę zginam bez problemu – mam kłopot z pełnym wyprostem.
    Po wczorajszych ćwiczeniach spuchło mi kolano jak balon – ale podobno tak mogło być. Rano było już wszystko OK. Obrzęk ustąpił.


  170. Sonia super!:) Ciężka praca się opłaca. Ja po artroskopii nie mogłam ani nogi za bardzo zgiąć ani wyprostować a teraz po 3 tygodniach rehabilitacji mogę ją zgiąć na 120 stopni. Kurcze teraz sama nie wiem czy to dobrze czy źle.

    Sonia życzę dalej wytrwałości:)


  171. Za dwa tygodnie mam rekonstrukcję ACL w lewym kolanie. Ortopeda poleca metodę dwupęczkową z własnych ścięgien (półścięgnistego i/lub smukłego). Na życzenie mogę jednak wybrać metodę allogeniczną (ścięgna od dawcy) albo Larsa. Nabyłem już sporo wiedzy aby nie żałować wyboru, ale brakuje mi jednego szczegółu. Może ktoś na tym forum zna odpowiedź.
    Ale podsumowując po kolei :

    1. Metoda Larsa.

    zalety – skrócenie czasu operacji, duża wyczymałość, możliwość praktycznie natychmiastowego obciązania bez stresu, że coś się naciągnie, bardzo szybka rehabilitacja, zachowane własne ścięgna i brak możliwych powikłań związanych z ich pobraniem.

    wady – utrata wytrzymałości ok.10% już po 1 000 000 cykli zginania, stopniowe „kruszenie się” sztucznego materiału do stawu (nieprzewidywalne konsekwencje), wytrzymałość ograniczona w czasie i perspektywa kolejnej rekonstrukcji za 10-20lat

    2. Metoda allogeniczna (od dawcy).

    zalety – skrócenie czasu operacji, duża wyczymałość (większa niż z ściegien własnych), dosyć szybka rehabilitacja, zachowane własne ścięgna i brak możliwych powikłań związanych z ich pobraniem, przebudowa i praca ścięgna podobna lub taka sama jak własnego, ryzyko powikłań zakażeń, itp. znacznie mniejsze niż przy pobieraniu własnych ścięgien.

    wady – ryzyko uszkodzenia podczas rehabilitacji, zazwyczaj takie ścięgno jest grubsze i może się ocierać o kość (wg opini bardzo dobrego ortopedy z Żor), w procesie sterylizowania dochodzi do obkurczenia ścięgna dawcy nawet o 12% co skutkuje możliwością powstania luzu pooperacyjnego nawet 2-3mm (z tego powodu metoda nie zalecana przy ACL ale bardzo dobra dla zastąpienia innych więzadeł.

    3. Metoda autogeniczna (ze ścięgien własnych)

    zalety – w przypadku braku powikłań bardzo dobry efekt końcowy, praca ścięgna po przebudowie zbliżona do pracy oryginalnego więzadła, w teorii możliwe pozbycie się kłopotu do końca życia.

    wady – rehabilitacja bardziej uciążliwa niż w metodach wymienionych wcześniej, sporo dodatkowych potencjalnych powikłań, ryzyko uszkodzenia podczas rehabilitacji

    Inne metody moim zdaniem mają poważne wady i na dzisiaj nie są interesujące.

    W opisie mięśni półściegiennego i smukłego podaje się, że tkanka mięśniowa przechodzi w ścięgno przypominające sznurek, które jest zamocowane w okolicach gęsiej stopki. I teraz pytanie, które zasygnalizowałem na początku. Co się dzieje z mięśniem po pobraniu ścięgna ? zanika ? jest osłabiony i przyczepiony do innych ścięgien ? przestaje zupełnie pracować ?…
    Będę wdzięczny za informacje jeżeli ktoś zna odpowiedź na to pytanie.

    Pozdrawiam wszystkich i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.


  172. Zdradźcie mi swoje motywatory… Ja już nie daje rady :(


  173. „kaj” mam do Ciebie ogromną prośbę wytłumacz mi na czym dokładnie polega metoda Larsa? Jeśli dobrze zrozumiałam to jest wszczepiany czy tez wwiercany sztuczny implant z kawałkiem więzadła tak? Z góry bardzo dziękuje:)


  174. Minął kolejny tydzień rehabilitacji zgięcie prawie idealne wyprost również .Ale kolano nadal spuchnięte .

    Magda pewnie właśnie dlatego że bez problemu zginasz i prostujesz nogę nie miałaś rehabilitacji to bardzo dobrze .Ja niestety miałam bardzo sztywną nogę po artroskopii i dopiero rehabilitacja zdziałała cuda.

    Miszia na pewno to dobrze że zginasz i prostujesz bo właśnie tak ma działać kolanko.Po przeczytaniu jakie ty robisz ćwiczenia czyli szynę, która zgina i prostuje Ci nogę, ćwiczenia na bloczkach, laser punktowy, masaż wibracyjny, krioterapie i pole magnetyczne zapytałam swojego rehabilitanta jaka terapia jest lepsza moja (czyli ćwiczenia nogi) czy twoja, zdecydowanie odpowiedział ze moja bo żadne urządzenie nie załatwi za nas rozćwiczenia nogi i że terapie na sprzęcie trwają o wiele dłużej.A jak teraz ze zgięciem?Lepiej?Ja jestem już prawie całkowicie sprawna chodzę zupełnie normalnie tylko czasem jak się przećwiczę to boli kolanko.Ale ogólnie jest OK

    Dzięki za wiecie za co :) :):)


  175. Skończyłam rehabilitacje teraz 25 i muszę ćwiczyć w domu.
    Jak na moje to nogę mogę zgiąć na 130 stopni. Ostatnio noga zaczyna mnie bardzo boleć ale to dlatego, że zmienia się bardzo szybko pogoda i bardzo to odczuwam. Czeka mnie tez druga artroskopia i rehabilitacja w maju i zapewne w lipcu.
    Sonia bardzo się cieszę, że Ci się udało i trzymaj tak dalej :)


  176. Miszia głowa do góry wszystko będzie ok .Tak masz rację boli na zmianę pogody to fakt ale miejmy nadzieję że będzie ok


  177. Witam ;)
    11 kwietnia mam rezonans wiec się okaże jak będzie z moimi wiązadłami. Mam pytanie, jakie macie/mieliście zalecenia od lekarza przed zabiegiem ?
    Chodzi mi o to czy musieliście chodzić o kulach i w ortezie ? bo ja to już wariuje przez skakanie na tych kulach;p
    Pozdrawiam. i życzę zdrówka ;)


  178. Ja jestem po rezonansie… Spodziewałam się wyniku ale to co zobaczyłam powaliło mnie na łopatki.
    - całkowite przerwanie więzadła krzyżowego przedniego,
    - cechy uszkodzenia rogu przedniego łąkotki,
    - cechy wzmożonego przyparcia bocznego rzepki,
    - torbiel w dole podkolanowym,
    - niewielka ilość płynu w stawie kolanowym i zachyłkach rzepki.
    Mieliście może podobne wyniki? Poczytałam o każdym urazie z osobna i zwątpiłam.

    Olgaa ja cały czas chodzę w ortezie. Kilka razy jej nie założyłam i później pożałowałam – kolano tzw.uskakuje – ból nie do opisania.
    Przed zabiegiem mam zalecone ćwiczenia, krioterapię. Trzeba wzmocnić przynajmniej mięsień czworogłowy, doprowadzić nogę do pełnego wyprostu i zgięcia. Tak mi powiedziano. Podobno jeśli kondycyjnie dobrze będą przygotowane mięśnie po zabiegu szybciej dochodzi się do zdrowia (w domyśle kopytko szybciej będzie OK).
    Ja czasami na rehabilitacji mam serdecznie dość. Płacze w poduszkę ale mam nadzieję… W duchu liczę, że dostanę się pod nóż fachowca i będę miała szczęście, że wszystko będzie OK.
    Pozdrawiam i życzę wszystkim Zdrowych Świąt


  179. Kurcze,zostały mi ok.3 miesiące do podjecia decyzji,czy moge miec rekonstrukcje. Ostatnio ciągle myśle o opercaji i zaczynam sie bac. Czy to naprawde takie straszne,bolesne i poważne>? ja juz sama nie wiem co myslec,mój ortopeda ciagke mówi,ze bd wszystko dobrze,ale czy na pewno. Co robic zeby sie tak nie bac. :((


  180. Magda – Podajmy sobie ręce… Też boję się… oby wszystko się udało i obym nie została ze sztywną nogą z nieruchomym kolanem – błagam – chce wrócić do życia i na stok….


  181. Dziewczyny ja mam rekonstrukcje 19 marca i też się strasznie boje. Najbardziej chyba tego, że będzie strasznie boleć ale z tego co czytałam to dowiedziałam się, że to nie boli i dość szybko wraca się do zdrowia.
    Trzymajcie się. Wszytko musi się udać- jestem tego pewna!:)


  182. Witam, Ja jestem 6 tygodni po rekonstrukcji więzadła krzyżowego metodą LARS. Lekarz od razu mi zaproponową tą metodę, powiedział zebym sobie poczytał i dał odpowiedz przy następnej wizycie. Poczytałem troszkę – w zasadzie same superlatywy:-) i się zgodziłem, choć więzadło kosztowało 6kpln, ale nie żałuję!
    Jednak dopiero teraz zacząłem szukać informacji na ile mi starczy to więzadło… no i niestety tu się dowiedziałem ze na 10-20 lat, ale nie martwię się na wyrost – za te 10-20 lat może wymyślą coś lepszego:-)
    Co mogę powiedzieć o swojej operacji: pierwszy tydzień bolało kolano przy ruszaniu, pomimo opinii w necie ze nie boli. Po około 7-10 dniach chodziłem o jednej kuli. Po 2 tygodniach już powoli bez kuli. Po 3 tygodniach już spokojnie bez kuli. Po 4 tygodniach wróciłem do pracy. Zgięcie 90 spotni chyba po niecałych 3 tygodniach. Po 6 tygodniach zgięcie prawie pełne – brakuje 5 cm żeby dotknąć piętą pośladka:-) Niestety miałem robioną punkcję 4 razy.
    Kilka dni temu byłem u swojego lekarza, zeby upewnić się czy wszystko jest OK. Wprawdzie przy podbieganiu jeszcze kolano boli (gdzieś na wysokości rzepki), ale powoli wraca do normalności. Przy codziennym chodzeniu jest OK. Nie mam bóli już w zasadzie od 4-go tygodnia.
    Zadałem lekarzowi pytania o wytrzymałość tego więzadła (informacje znalazłem na tej właśnie stronie powyżej). Lekarz powiedział, że więzadło jest francuskie i z badań robionych na zabitych motocyklistach posiadających takie więzadła wyszło, że po 12 latach są w dobrym stanie, nawet czymś tam obrastały co jest pozytywne. No i nieprawdą jest, że po 1000000 zgięć się rozciąga! Jeden milino zgięć to jest niecały rok intensywnej lazdy na rowerze (z moich wyliczeń), a co można powiedzieć o piłkarzach ciężko trenujących każdego dnia. „Przeciwko” metodzei LARS są zapewne koncerny produkujące sprzęt rehabilitacyjny, bo po takiej operacji żadne ortezy nie są potrzebne!!!
    Ja nie miałem żadnej rehabilitacji. Cały czas tylko napinałem mięsień czworogłowy kilkaset razy dziennie przez pierwsze 3 tygodnie – potem nie miałem czasu, ale zaczałem chodzić.
    To tyle. Dla osoby pracującej jak ja, moim zdaniem jest lepiej wydać kase na LARS i szybciej wrócić do pracy niż tradycyjną metodą się męczyć z rehabilitacją i siedzieć na zwolnieniu długo (mniej kasy). Pozdrawiam wszystkich;-)


  183. Nie powiem – zabiłeś mi ćwieka…


  184. Cocosh-musisz miec niezlą wiare w siebie. Tak bez problemu zaufales swojemu lekarzowi. Podziwiam


    • he he he:-) dzięki:-)
      W końcu 13 lat bez więzadła krzyzowego i pobocznego w jednym kolanie to już za dużo:-)
      Tak naprawdę to wiedziałem ze ten lekarz jest bardzo dobry, a poza tym 8 lat temu mi robił artroskopię, po tym jak się mi kolano zablokował (część łąkotki blokowała kolano i musiałem iść po nóż).
      Bez krzyżowego można żyć, ale myślę ze warto je zrobić. Ja chyba tylko dlatego tyle wytrzymałem, że dużo i ostro jeździłem na rowerze i sobie dobrze obudowałem kolano mięśniami, aczkolwiek bez skręceń co roku się nie obywało…:-(
      A skąd u Ciebie pomysły ze sztywną nogą w kolanie???!!!
      Będziesz miała operację? Kiedy? Wybrałaś metodę?
      Głowa do góry:-)!


      • Pytanie o sztywne kolano to miało być do Misi;-)

        Dlaczego dziewczyny się tak obawiacie tej operacji? Jak lekarz rzeczywiście jest z polecenia, że dobry, to robić. No jeszcze oczywiście pytanie czy z NFZ czy prywatnie. W warszawie chcą za krzyżowe ok. 20kpln – mnie nie stać. Mi się udało mieć w ramach NFZ i musiałem tylko zapłacic za więzadło LARS – to jakoś przełknąłem:-)

        No fakt, ja też się kiedyś obawiałem operacji. Ale jak już przydusiło, bo kolano mnie bolało i się czesto wykręcało, to przestałem się bać i pod nóż poszedłem potulny jak baranek.

        Dziś rozmawiałem z chłopakiem, który też miał robione krzyżowe LARSem w tym samy dniu co ja. U niego tylko się jedna rana paprze, a z kolanem jest OK. Wprawdzie ma jeszcze płyn w kolanie, ale jego rehabilitant powiedział, ze nie ma sensu już sciągać – poprzez ćwiczenia samo zejdzie.

        Raz jeszcze Misia i Magda głowy do góry:-)!


      • bardzo prosze o kontakt
        mam kilka pytan

        jestem po czesciowym wycieciu rogow lekotek i jesrtem tydzien po rekonstr acl
        przeraza mnie mysl o tym ze moge sie nabawic zwyrodnienia stawu kolanowego

        jak sytuacja z panskim kolanem teraz wyglada?
        dziekuje

        luk


  185. To znowu ja
    Zaczełem juz normalnie trenowac w klubie piłke nozna kolano nie jest juz jak kiedys ale przynajmniej moge juz grac :) tylko ze po jakims 1h treningu łapia mnie skurcze w łydkach moze wiecie czym to jest spowodowane ?


  186. rafla a jak a metoda miałeś robioną rekonstrukcje?? wydaje mi sie ze skurcze lapija cie dlatego ze dludo nie grales w pilke i po prostu nogi nie daja rady:), ale trening zrobi swoje:). PO jakim czasie od operacji wróciłeś do gry w pilke??


  187. rafla a jak a metoda miałeś robioną rekonstrukcje?? po prostu nogi sa jeszcze nie przyzwyczajone do takiego wysiłku i tym to jest spowodowane, wiec trening i jeszcze raz trening. Po jakim czasie od operacji wróciłeś do grania??


  188. „Misia” dzięks za odpowiedź ;) mam niemal identyczny opis rezonansu jedynie bez tarbiela, ale w gorszym stanie jest moja łekotką.
    masz już umówioną operacje ? jak tak to jaką metodą ?
    rafał, grzywi, misza… prośba. napiszcie metodę jaką mieliście/będziecie robioną operację.


  189. jaka metoda sam nie wiem :P dawno troche to było pamietam ze po 4 miesiacu zaczełem juz z piłka cos robic a tak po 8 misiacu normalnie juz grac bez stablizatorów itp ale dopiero teraz zaczełem na treningi chodzic na trawe bo na hale to troche ze twardo i kolano mnie bolało i teraz czasmi puchnie po wysiłku ale nie boli :)


    • rafal, a czy po operacji miałeś przez ponad miesiąc ortezę i musiałeś powolutku po operacji rozciągać nogę (więzadło)? Czy bez ortezy chodziłeś?


  190. Ja póki co jestem na etapie szukania mistrza… Prywatny zabieg nie wchodzi w grę – wolę wydać kasę na rehabilitację, która jest kluczowa w tej sprawie.
    Póki co wzmacniam mięśnie… i ryczę, bo czuję się jakby mi ktoś nogi powiązał. Nie umiem się pogodzić z tą moją (mam nadzieję chwilową) ułomnością. Tak myślę, że ciągle mam pod górkę… To wszystko uczy pokory ale i wzbudza niesamowitą zaciętość w dążeniu do celu. Z tego wszystkiego zostanę chyba filozofem :)))


  191. z orteza chyba tydzien chodziłem ale do spania musiałem zakładam zeby nie poszarpac i na kulach 3 tyg


  192. rafal po wysilku puchnie i robie sie krawik w kolanie, lekarz powiedzial ze to normalnie ze tak bedzie puchlo??


  193. u mnie dramat… :/ miałem rekonstrukcje 4msc temu, od 3 tyg ze stabilizatorem gram w kosza troche w reczna (oczywiscie delikatnie) któregoś razu wróciłem do domu i koloano spuchło… i bolało. Na drugi dzień przestało bolec i opuchlizna zeszła. Boje sie że zerwałem znowu te wiezadla… :( Miał ktos moze podobnie?


  194. U mnie postęp – 11 czerwca mam artroskopię z ewentualną rekonstrukcją – 50 na 50% szans na jednoczesny zabieg.
    Światełko w tunelu :)


  195. sevilla nie wiem czy nie za wczesnie zaczales

    co do tej kluczowej rehabilitacji, wg mnei to bullshit, ja po 8 miesiacach bez jakiejs specjalistycznej rehabilitacji (jedynie napinanie miesnia po operacji + laser, krioterpia, pole magnetyczne) jutro rozpoczynam sezon tenisowy, w pilke reczna juz gralem, w kosza juz gralem, w siatkowke i nozna rowniez, bez jakichkolwiek probelmow, bolow, opuchlizny itd :)


  196. sevilla, qq – jaką metodą mieliście zrobionę rekonstrukcję więzadła?


  197. cocosh:
    2. Rekonstrukcja dwupęczkowa więzadła krzyżowego przedniego

    W ostatnich latach badania nad biomechaniką więzadła krzyżowego przedniego wykazały jego dwupęczkową budowę. Dwa pęczki więzadła są niezależnie przyczepione w różnych miejscach do kości udowej i piszczelowej. Dwupęczkowość więzadła krzyżowego zwiększa stabilność przednią kolana w całym zakresie ruchu oraz zapewnia lepszą stabilność rotacyjną stawu. Spostrzeżenia wynikające z badań są podstawą do wprowadzenia procedury rekonstrukcyjnej więzadła krzyżowego przedniego metodą dwupęczkową. Zabieg polega na wytworzeniu dwóch pęczków z jednego lub dwóch ścięgien mięśni podkolanowych, mocowanych niezależnie od siebie w czterech tunelach kostnych.

    Zalety rekonstrukcji dwupęczkowej:

    * zbliżenie do anatomicznej budowy więzadła i jego przyczepów
    * zapewnienie lepszej stabilności rotacyjnej
    * zapewnienie równomiernego rozkładu napięć w więzadle
    * zwiększenie powierzchni kontaktu przeszczepu więzadła z kością, co zapewnia jego lepsze wgojenie w tkankę kostną
    * użycie 4 implantów zapewnia mocniejszą, pierwotną stabilizację

    jedyna wada chyba sa koszty:
    Przeszkodą w stosowaniu rekonstrukcji dwupęczkowej jest zwiększenie kosztów operacji z uwagi na konieczność użycia podwójnej ilości implantów stabilizujących więzadło (4 szt.).


  198. Czy śruby zostają już w kolanie na amen? Nie mam pojęcia – jak później odbywa się przechodzenie przez bramki na lotnisku? Potrzebne zaświadczenie od lekarza? Jestem ciemna w tym temacie?


  199. tak śruby pozostaną na zawsze przynajmniej tak ortopeda mi powiedział ale także powiedział że nie mam co się martwić nie będę świecić w bramkach w sklepie na lotnisku itp


  200. To chociaż jakis plus ;)
    Kuurcze, czy Wy tez miewacie zmienne nastroje? ja raz jestem zdołowana faktem,iż będę operowana, a raz ogarnia mnie mega optymizm z tym związany. . To dziwne troche ;)
    Jakieś porady ? chcialabym wytrwac w optymizmie ;)


    • Magda. Mam zmienne nastroje – czasami to aż myślę, że dopadło mnie przedwczesne klimakterium… Jak człowiek ma nie mieć zjazdów w naszych polskich realiach? Ja cały czas sobie powtarzam, że i tak wrócę na narty – chociaż coraz częściej dopada mnie strach i zadaję sobie pytanie co zrobię kiedy będę na stoku? Ale podobno to jest tak jak po wypadku samochodowym – trzeba jak najszybciej wrócić za kierownicę. Do tego trucie teściowej – ty sobie wybij z głowy narty….. po tym wszystkim…..
      Zmienne nastroje były i będą – najgorzej będzie po rekonstrukcji, w trakcie rehabilitacji – trzymaj się, pewnie spotkamy się tu płacząc i śmiejąc się…
      Tylko nasz wewnętrzny upór nas uratuje :)


  201. witam
    Na meczu kolano weszło mi do środka, odskoczyło. na drógi dzień wsadzili mi do szyny na 2 tyg. miałam 2 punkcje i potem poszłam na rezonans i się okazało zerwane ACL.
    Stało mi się to 14 marca i teraz na luzie chodzę i zginam nogę, mogę jeździć na rowerze, nie miałam żadnej rechabilitacji, a rekonstrukcje metodą jednopęczkową mam 7 maja, mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. miał już ktoś metodą jednopęczkową? polecacie?


  202. Witam,
    Ja też chodzę normalnie, noga w ortrezie, aby nie doszło do kolejnych urazów (dalszych zniszczeń np.łękotki). Robię wszystko prawie normalnie – nie mogę jedynie ukucnąć ani klęknąć bez delikatnego bólu.
    Z tego co wiem metoda jednopęczkowa to standard.


  203. Mam pytanie. Rok temu w lutym miałem wypadek na stoku i miałem robioną łękotkę i poboczne wiązadło. Niestety krzyżowe nie nadawało sie do rekonstrukcji i zostało całkowicie usuniete. Za pare dni ide na artroskopie krzyżowego. Wczesniej miałem pożyczoną orteze na całą nogę z zegarem, ale teraz jestem zmuszony kupic własną. Znalazłem w sklepie internetowym taką krótką ale również z zegarem. Czy jest jakas różnica miedzy nimi czy obojętnie czy zaopatrze się w długą czy krótką. W gips mam nadzieje nie beda mi kulasa wsadzac? :) Pozdrawiam


  204. witam! jestem 6 dzien po rekonstrukcji… wyprost nogi (na lozku gdy leze) jest calkowity a kat zginania to ok 100 stopni to chyba dobrze?? tylko martwi mie straszny bol lydki np przy wstawaniu z lozka?? no normalne? pozdrawiam


  205. prosze o porade


  206. Rozpoznanie-uszkodzenie pelnej grubosci wiezadła krzyzowego przedniego kolana prawego.Stan po zlamaniu wyniosłości miedzyklykciowej piszczeli prawej i leczeniu operacyjnym.Cialo wolne.Chondromalacja klykcia udowego przysrodkowego II/III stopnia,jest niezle:)
    12 lat temu mialem zerwane to samo wiazadlo ACL,krece na rowerku stacjonarnym,chodze juz bez stabilizatora(opaska)ale jeszcze spanie w stabilizatorze prosta noga,rower duzo daje tylko czekam na ten dzien:)))do Wszystkich szybkiego powrotu do pelnej sprawnosci,niech moc bedzie z Nami:)) w kupie sila:)


  207. no dzieki:) a jakie to cwiczenie z tasma?? a dlaczego drugi raz jestes pozdro


    • Cwiczenie z tasma,siedzisz na lozku nogi wyprostowane,tasme zakladasz za stope i delikatnie dociągasz stope do siebie szurając pieta i rozluznienie,będziesz widział kiedy pracuje lydka nic na sile!kup sobie niebieska(ok.) lub czerowna chodzi o ciag w kg.Chodzisz na rehabilitacje?jak już napisałem, stan po zlamaniu wyniosłości miedzyklykciowej piszczeli prawej i leczeniu operacyjnym.Cialo wolne,a ponieważ wiązadło(stare metody12 lat temu),które było wczesniej uszkodzone,potwierdzilo badanie rezonansem-uszkodzenie powyzej 50%a przy zabiegu okazalo sie uszkodzenie pelnej grubosci,to glupota było by zostawiac to wiązadło,bo pozniej i tak by się zerwalo.Sama artoskopia nic by mi nie dala.


  208. rehabilitacje zaczynam od poniedzialku. narazie w domu sobie cwicze to co zadali w szpitalu. a gdzie moge kupic taka tasme? na allegro bedzie?


  209. na alegro(Thera Band ) bedzie,poszukaj sklep ortopedyczny+miejscowosc,tam gdzie mieszkasz:)tak przy okazji czy ktos rozmasował blizny po rekonstrukcji?


  210. no jeszcze nie mam opatrunki i szwy. widac tylko jedna blizne


  211. Na blizny – cepan albo contratubex. Ale to dopiero po 3-4 tygodniach od zabiegu. Poza tym ja na pewno zakupię plastry Steril Strip i zaraz jak zdejmą szwy nakleję – blizna się nie rozejdzie (a ma duże szanse na kolanie) i nie powstają bliznowce – chyba, że ktoś ma predyspozycje. Na bliznowce zawsze dobrze zadziałać heparyną w żelu. Poza tym dobrze jest smarować świeże blizny kremem z La Roche-Posay Cicaplast (preparat przyspieszający regenerację skóry).

    Walczyłam w ten sposób z blizną po wycięciu wyrostka u mojego syna – efekt jest znakomity.


  212. Witam!:) Dawno mnie tu nie było. Wróciłam wczoraj ze szpitala po rekonstrukcji więzadła ACL metoda cross pin. Co najdziwniejsze kolano mnie w ogóle nie boli, tylko szwy ciągną, natomiast łydka i trochę udo dają się we znaki. Miał może ktoś z was rekonstruowane kolano ta metodą?
    pozdrawiam;*


  213. witam właśnie wróciłam do domu po rekonstrukcji ACL i mam pytanie: przy jakim kącie zgięcia można prowadzić swobodnie i bezpiecznie auto? Pozdrawiam


  214. po jakim czasie mozna zaczac trenowac na rowerku stacjonarnym


  215. ja mam w czerwcu…nie wiem co to bedzie…jak sadzicie wyrobie sie zeby na stodniowke w styczniu normalnie sie bawic?


    • Po upływie 12-go tygodnia od zabiegu pacjent wraca do codziennej aktywności z wyłączeniem sportów. Po 6-ciu miesiącach przy odzyskaniu pełnej funkcjonalnej stabilności konczyny możliwy jest powrót do pełnej aktywności sportowej.


  216. dzięki Hubert :)


  217. miał ktos z Was rekonstrukcje w Siedlcach?


  218. daro.. jakie masz teraz zalecenia, chodzisz o kulach ? w ortezie? i jaka będziesz miał metodą robiony zabieg?


  219. chodze normalnie nie mam ortezy operacje mam 14czerwca br o metodzie jeszcze nic nie wiem 1czerwca mam wizyte i badania wiec moze czegos wiecej sie dowiem

    A ty olga moze bedziesz miala w siedlcach?


  220. nie, nie Siedlce, zupełnie inne okolice. ja z kolei 1czerwca mam operacje. a robisz na NFZ czy prywatnie ? ad. studniówki, to wyrobisz się spokojnie ;) po 3-4 m-ca już możesz balować ;p


  221. na NFZ a ty?
    moze mozesz podac jakis kontakt do siebie bysmy sie wymienili ciekawymi informacjami
    ??


  222. np gg;]
    bo juz niedlugo nas to czeka a jak narazie to ja sie tym nie interesowlalem zbytnio;]


  223. jeszcze takie pytanie… jak wyglada i czuje sie wasze kolano przed operacja? jakie objawy? jak sie chodzi czy jest bardzo niestabilne?
    mi sie juz kilka razy przed rekonstrukcja zdarzylo ze upadlem z cos mi w tym kolanie strzelilo?tez tak macie?przez 1-2 byl straszny bol pozniej powoli wszystko wrocilo do „normy”


    • Daro, znam ten ból wyskakującego kolana – tego nie da się opisać. Kolano wygląda prawie normalnie, trochę opuchnięte (mam trochę wody) i tak dziwnie ćmi w środku. Nie mogę klękać, ukucnąć – bo tak dziwnie coś ciągnie w kolanie. Trzeba uważać na takie wyskoki, bo może nastąpić tzw.blokada kolana a to już jest niezły kwas. Ja chodzę w ortezie aby uniknąć „wyskoków kolana” i w ogóle trochę się oszczędzam – nie ma sensu coś dodatkowo sobie popsuć (np. dodatkowo zmordować łękotkę). Ja przed zabiegiem artroskopii z ewentualną rekonstrukcją – dali mi 50/50%, że zrobią to w trakcie jednego zabiegu – chodzę na rehabilitację – wzmacniam mięśnie. Mam termin na 14 czerwca….


  224. witam! czy masaż miesni uda i lydki, w sumie calej nogi po rekonstrukcji jest wskazany?


  225. misia-a gdzie bedziesz miala robiona operacje?
    jeszcze nie wiesz czy masz zerwane wiezadla?


  226. Misia
    a jakie robisz cwiczenia na wzmocnienie miesnia?


    • Mam zerwane więzadło krzyżowe przednie, co potwierdził rezonans i testy ortopedów np. tzw. szuflada. Mam zabieg we Wrocławiu.
      Ćwiczeń jest od licha i ciut ciut. Radzę Ci iść do fizykoterapeuty. Poświęć kilka godzin i parę złotych, bo ja Ci opiszę a one mogą Ci zaszkodzić, bo możesz je np.niepoprawnie zrobić.
      Na pewno ćwiczenia izomertyczne na mięsień czworogłowy – jest tego full w internecie.


  227. Misia i Daro,mam podobne objawy jak Wy. Teraz nie moge prostowac ani uginac do konca nogi. Jest to uciążliwe. Często też kolano mi „wyskakuje”-ból niesamowity. Macie na to jakieś rady? Musze wytrwac jeszcze do czerwca. .


  228. Witam wszystkich, ja tez będę maił rekonstrukcję więzadła acl tylko ja będę miał przeszczep pobierany z więzadła rzepki, miał ktoś z was robione kolano tą metodą?? Ortopeda powiedział mi te więzadło jest bardzo mocne…. A propo przeskoków w kolanie przed operacją to ja też mam ten sam problem,gdy kolano chrupnie robi mi się krwiak, później robioną mam punkcje i po jakimś tygodniu znowu jest wszytko w porządku, a co do wyprostu to ja przed operacja nie mam żadnego problemu tylko gdy jakoś skocze albo zorbie gwałtowny ruch to wtedy jest tragedia…. Magda po prostu musisz uważać, ewentualnie jakiś stabilizator


  229. Magda,no niestety nie ma jakiejs sprawdzonej medody ktora calkowice zapobiegnie temu aby kolano nie wyskakiwalo…jak powiedzal grzywi teraz jak juz do operacji pozostalo malo czasu powinnas bardziej uwazac ewentualnie nosic stabilizator i cwiczyc miesien.
    teraz oszczedzaj kolano i wzmacniaj miesien!i bedzie dobrze;]
    misia a gdzie bedziesz miala robiona operacje?
    grzywi a ty?


  230. misia;p:)
    *magda a gdzie bedziesz miala robiona operacje?


  231. ja będę miał robioną w Łodzi u doktora Andrzeja Borowskiego już nie mogę się doczekać:), daro to jeszcze nie wiesz jaką metoda będziesz miał robioną tą operacje, daj znać jak będziesz coś wiedział


  232. spoko napewno sie odezwe;)ty grzywi tez moze przez pilke nozna masz ta kontuzje?:D czy moze cos innego;p


  233. no niestety tak przez piłkę nożną, w sierpniu będzie 2 lata jak zmagam się z tą kontuzją, a ty też masz zerwane więzadło przez piłkę??


  234. tak,mi w maju wybilo 3 lata ale ze wzgledu na wiek chyba nie moglem byc operowany gdyz roslem i musialem czekac;/ach ten football<33dd hehe


  235. a ty grzywi grasz profeske ?bo ja w takim bardziej amatorske…dla zdrowia mozna powiedziec:)ale teraz nawet nie mysle o tyym:)


  236. gram ale tylko tak amatorsko w lidze okręgowej, no a ja niestety zupełnie inaczej, bardzo chce mi się grać i nie mogę się doczekać jak dojdę do siebie po operacji


  237. to tak jak ja ale ja nie planuje dalej grania w klubie…ewentualnie tak dla rozrywki…;]a ty ile masz lat?pewnie jestesmy w podobnym wieku skoro ty tez 2 lata juz to leczysz;p


  238. Daro ;) ja bd miec robioną rekonstrukcje w Zgorzelcu. Mój ortopeda mówił mi,ze stabilizator na razie nie jest mi potrzebny. . Ja zmagam sie z kontuzja ponad rok.


  239. a jak myslicie jesli operacje mam 14 czerwca to na 1wrzesnia bede mogl juz narmalnie chodzic do szkoly?normalnie czyli bez kustykania itp;)


  240. Wydaje mi sie,ze jeszcze nie bd do konca sprawny . ;)


  241. tak tez niestety mi sie wydaje;/ ehh moze jakos ta ostatnia klase przetrwam;>
    bo nie ma sensu chyba tego przekladac;]


  242. A ile masz lat? ;) Jeżeli to ostatnia klasa to jeszcze wytrwaj .


  243. 18 juz niedlugo 19 wybije;)


  244. a ty magda kiedy masz dokladnie operacje?
    moze bedziemy razem na tym samym etapie dochodzenia do siebie xd
    ja jak juz mowilem 14czer.;/


  245. Ja niestety jeszcze nie wiem kiedy bd miec operacje. Dowiem sie 28 czerwca jak dalej bedzie wyglądac moje leczenie. Najgorsze jest to oczekiwanie. .


  246. daro..
    ja robie prywatnie. moje gadu 11927131
    pozdr.


  247. nie nie daro, jestem troszkę starszy mam 25 lat i nadal myślę o grze w piłkę, ortopeda mi powiedział ze przy dobrych wiatrach po 6 miesiącach wrócę do gry… Mam pytanie miał ktoś z waz robioną rekonstrukcje metodą pobrania przeszczepu z więzadła rzepki???


  248. w dniu Maj 10, 2010 @ 5:08 pm | Odpowiedz Miszia143

    Mam do was pytanie czy ktoś wie co jest najlepsze na pozbycie się blizn? Ja dziś kupiłam maść i plaser i czy ktoś z was wie kiedy można je stosować i jak?
    pozdrawiam:)


    • PISAŁAM WCZEŚNIEJ O MOICH DOŚWIADCZENIACH Z BLIZNAMI
      „Na blizny – cepan albo contratubex. Ale to dopiero po 3-4 tygodniach od zabiegu. Poza tym ja na pewno zakupię plastry Steril Strip i zaraz jak zdejmą szwy nakleję – blizna się nie rozejdzie (a ma duże szanse na kolanie) i nie powstają bliznowce – chyba, że ktoś ma predyspozycje. Na bliznowce zawsze dobrze zadziałać heparyną w żelu. Poza tym dobrze jest smarować świeże blizny kremem z La Roche-Posay Cicaplast (preparat przyspieszający regenerację skóry).”


  249. misza pisali tutaj na forum co jest dobre na blizny:), podobno cepan jest najlepszy


  250. witam mam pytanie czy ktoś z was przed operacja miał robiony „wymaz z nosa audiobiogramem ” ,pytam bo mi kazano zrobić te badanie i okazało się że mam jakiegoś tam gronkowca, fakt że leczę już tą bakterie ale powiedziano mi że jak to jest jakiś tam złośliwy to mogą mnie nie przyjąć na operacje, miał ktoś z was już taki przypadek??


  251. hej jestem 5 dni po rekonstrukcji acl imuszę robić ćwiczenia typu jeżdzenie piętą po podłodze napinanie mięśnie i napinanie z podnoszeniem nogi ale nie dam rady podnieść nogę i równocześnie napiąć, bo boli, to normalne? i jak podnoszę troszkę nad ziemię to mi się kolano lekko zgina, czyli nie jest wyprostowane więc dlatego mięśien się nei napina.. nadal mam próbować podnosić tą nogę skoro boli?


  252. w dniu Maj 11, 2010 @ 5:03 pm | Odpowiedz Miszia143

    witam adus_11, słuchaj ja jestem prawie 3 tygodnie po rekonstrukcji acl i na początku też bolało strasznie, ale z czasem ból ustępuje, moim zdaniem musisz robić te ćwiczenia ale tak do granicy bólu
    życzę wytrwałości:)


  253. w dniu Maj 11, 2010 @ 5:05 pm | Odpowiedz Miszia143

    Misia dzięki za wiadomość:)
    ja mam plastry Steril Strip i maść contratubex, ale z maścią jeszcze trochę poczekam aż mi się rana zagoi
    pozdrawiam:)


  254. Miszia143 tez jestem 3 tydzień po rekonstrukcji… Jak się czujesz?? chodzisz jeszcze o kulach? masz już rehabilitacje?? pozdrowionka


  255. Witam wszystkich.
    Czy po rekonstrukcji dostawaliście zastrzyki przeciwzakrzepowe?


  256. oj chyba nikt mi nie pomoże w sprawie tego przeszczepu:((


  257. macie jakieś sposoby na ból łydki?
    i czy mieliscie punkcje po atroskopii?


  258. punkcja po artroskopii to normalka


  259. w dniu Maj 13, 2010 @ 5:13 pm | Odpowiedz Miszia143

    „grzywi” punkcja wcale nie jest konieczna po artroskopii, ja miałam już 2 i nic się nie dzieje:)


  260. w dniu Maj 13, 2010 @ 5:17 pm | Odpowiedz Miszia143

    „konrad” właśnie dziś zaczęłam jeździć na rehabilitacje i wszyscy mi mówią że jak na tka krotki czas po 2 zabiegu jest pięknie. Tak chodzę jeszcze o kulach i w stabilizatorze ale po domu mogę już bez stabilizatora + jedna kula. Mam mały przykurcz pod kolanem ale to wszystko jest do roboty. Rehabilitacje mam do 8 czerwca także myślę ze do tego czasu będzie już pięknie. Pozdrawiam gorąco i życzę wytrwałości:)


  261. a wie ktos mniej wiecej ile czasu po rekonstrukcji mozna chodzic bez kul? tak w miare dobrze i swobodnie.


  262. jak będzie się miało kąt zgięcia 90 stopni, i mi lekarz powiedział że w 4 tyg po rekonstrukcji ale ja sądzę że już wcześniej dam radę :)


  263. Jak to jest po zabiegu z poruszaniem się i tak w ogóle? Wiem, że chodzenie o kulach, czy wolno stawać na operowana nogę, czy jest to leżenie plackiem w domu przez jakiś czas i czekanie na pomoc domowników?


  264. Misia chodzić to już będziesz w następnym dniu po zabiegu…będzie to kilka kroczków… pani lub pan rehabilitant na pewno postawi Cię na nagi:) i z każdym dniem coraz więcej, leżenie plackiem nic Ci nie pomoże:)


  265. daro ja jestem 24 dzien po zabiegu i juz chodze bez kul


  266. Pytałam, bo straszyli mnie totalnym bezruchem.
    Czy staraliście się o sanatorium?
    Podobno, kiedy jest się do miesiąca po zabiegu to można migiem znaleźć się w sanatorium.
    Myślę tu o rehabilitacji, bo pobyt w świecie moherów jakoś mnie nie bawi :)


  267. siema jestem 9 tyg. po rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego i mam pytanie… jak w tym okresie ćwiczyć mięsień czworogłowy żeby jak najszybciej nabierał masy mięśniowej by jak najszybciej wrócić do czynnego sportu w moim przypadku jest to piłka nożna… proszę o pomoc …
    dzięki z góry … Pozdrawiam


  268. w dniu Maj 15, 2010 @ 5:32 pm | Odpowiedz kamil9992

    Witam
    Ja zerwalem acl w maju 2009 roku na meczu pilki noznej. Bolalo jak cholera mimo to wrucilem na 5 minut ale mi cos przeskoczylo i wiecej nie wchodzilem. A 2 dni pozniej mialem bardzo wazny mecz i chcialem zagrac.Wiec mimo bólu i tego ze kulalem zagralem 20 minut ale znów przesoczylo i zszedłem na dobre z boiska.Nie wiedzialem ze to acl wiec po 3-4 dniach pojawilem sie na treningu. I tak trenowalem 4 razy w tygodniu i gralem mecze az do konca czerwca. W lipcu mialem wizyte u ortopedy ale akurat bylem na wakacjach wiec nie pojawilem sie w przychodni.Od sierpnia znów grałem na pelnych obrotach. Czasami przeskakiwalo ale po 2 dniach przechodzilo.No i pod koniec pazdziernika w trakcie meczu przy wyskoku znowu cos przeskoczylo i ból byl nieziemski. Zagralem do konca meczu. Nastepnego dnia nie moglem chodzic wiec szybko na pogotowie i stwierdzili zerwane acl i przyjeli mnie na oddzial. Pózniej artrosmopia i potwierdzenie urazu. Rekonstrukcja na szczescie szybko bo 3 miesiące pozniej na początku lutego.Potem chodzilem 6 tygodni w stabilizatorze i o kulach . Teraz jestem 3 i pol miesiąca po i lekarz stwierdzil ze jest swietnie.Pozwolil mi jezdzic na rowerze i truchtac. Ale musze jeszcze wzmocnic miesien czworogłowy. Mam nadzieje ze od sierpnia(6 miesiecy po operacji) uda mi sie rozpocząc treningi.


  269. misza143, ortopeda u którego miałem wcześniej artroskopie (prywatnie) powiedział że punkcja po artroskopii to normalka, wiec dlatego tak napisałem i ogólnie ja miałem:). Miał ktoś z was przed rekonstrukcja wymagane zrobienie badania wymaz z nosa audiobigramem?? Kamil 9992, nieźle Twoje kolano przeżyło przed rekonstrukcją:), ale mam nadziej że teraz wszytko będzie ok, powodzenia:)


  270. Ja jestem 10 dni po rekonstrukcji acl i jest coraz lepiej, na początku nie mogłam podnieść nogi bo była tak słaba więc ktoś mi poradził żebym podnosiła leżąc na boku. i po 3 dniach po operacji doszedł potworny ból łydki naszczęście już jest mały :). przy cwiczeniach zginam do 45 stopni, i mam pytanie czy wy też spaliście z wyprostowaną ortezą? czy mogę zgiąć ją na noc do np. 30 stopni ?


  271. mozesz ja spalem bez ortezy… lekarz mi nic nie mowil zebym spal w ortezie


  272. w dniu Maj 17, 2010 @ 2:09 pm | Odpowiedz Miszia143

    adus_11 moim zdaniem powinnaś o to zapytać ortopedy lub lekarza prowadzącego, bo każda kontuzja jest inna. Ja nawet po rekonstrukcji nie spałam w ortezie. Czytałam też wcześniej, że niektóre osoby spały w stabilizatorach. Także sadzę, że najlepiej będzie jeśli uzyskasz takie informacje od ludzi, którzy są wykwalifikowani.
    Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i wytrwałości :)


  273. w dniu Maj 19, 2010 @ 10:07 am | Odpowiedz del dariuS

    mam pytanie do osob ktore sa juz ok.30dni po rekonstrukcji…jak sie czujecie?jak wyglada kolano?czy chodzicie bez kul?


  274. ja jestem 30 dni po zabiegu. chodzę już tydzień bez kul. czuje sie dobrze… uda jest troche mniejsze ale trzeba czasu zeby to odbudowac…. pozdrawiam


  275. w dniu Maj 19, 2010 @ 12:49 pm | Odpowiedz del dariuS

    konrad
    i juz swobodnie chodzisz bez kul?mam na mysli normalne chodzenie bez wyglupow?czy po 30dniach bede mogl jezdzic samochodem?[o ile bede w takim stanie jak ty]


    • znajomi juz po 2 tyg wsiadali za kierownice. ja byłam w stanie jezdzic dopiero po 4 tyg, ale juz swobodnie i bez ograniczenia. gorzej bylo z wsiadaniem i wysiadaniem z autka ;)


  276. Mam pytanko. Czy Was też boli noga na zmianę pogody?
    Ja w te deszczowe dni już nie moge wytrzymac.


  277. Ja skręciłem kolano rok temu podczas powrotu z sylwestra trafiłem na 2 kiepskich lekarzy czego efektem była artroskopia dopiero po 10 miesiącach. Usuniecie kawałka łąkotki i resztek wiązadła. 4 tygodnie temu miałem rekonstrukcje ACL w Starachowicach u dr Sławomira Marcinkowskiego- super lekarz 1000% zaangażowania wyrozumiały i jak mało kto potrafi porozumieć się z pacjentem. 5 dni po zabiegu jeździłem samochodem a niecałe 2 tygodnie po odstawiłem kule. W tej chwili chodzę już prawie normalnie jeszcze lekko utykam oczywiście w stabilizatorze. W sobotę zrobiłem sobie dłuższy spacerek ok 10 km. w Niedziele fakt trochę bolało ale opuchlizna dopiero teraz znacznie mi się zmniejszyła efekt lepszy niż po coldpaku i tabletach:) W sumie nie ma co się bać rekonstrukcji a tym bardziej artroskopii:) Pozdrawiam i jeszcze jak ktoś ciekawy to tak to wygląda:) http://www.youtube.com/watch?v=qc05cmrfk60&playnext_from=TL&videos=mdlAHrT3VNw


    • [Felu]
      Dasz moze do siebie jakis kontakt? Bo za niedlugo mam miec tez rekonstrukcje ACL wlasnie u dr Marcinkowskiego i chcialbym zaczerpnac kilka informacji… Z gory dzieki i pozdrawiam


  278. del darius… powiem ci ze juz prawie normalnie czasami lekko kustykam ale staram sie tego nie robic… oczywiscie bez zadnych gwaltownych skretow… a samochodem jezdze juz dwa tygodnie:)


  279. w dniu Maj 21, 2010 @ 6:34 pm | Odpowiedz Miszia143

    Magda tak mnie boli. Po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić i brać tabletki przeciwbólowe. :)


  280. Miszia-ponad rok już jestem kontuzjowana,na początku tabletki przeciwbólowe pomagały,ale teraz nie. . No nic trzeba wytrwać ;)


  281. Witam. Jestem 3 tygodnie po operacji ACL. Pierwsze półtora tygodnia miałem noge w ortezie na sztywno, do chodzienia i spania. Później zaczałem trenowac noge i jest coraz lepiej. Powiedzcie mi po 3 tygodniach ile powinienem zginac noge?? 60-90 stopni? przy 60 a nawet wiecej bolu nie czuje. przy okolo 90 zaczyna ciagnac. Staram sie chodzic bez kul i w miare normalnie funkcjonowac, przeniose jakas miske z woda, czy koszyk z zakupami. Czy nie za wczesnie na obciazanie nogi?? Prawde mowiac bolu przy tych czynnosciach nie czuje. Puki co dalej chodze w ortezie. Moze za tydzień rzuce ją w kąt :) pozdrawiam


  282. witam , już wcześniej pytałem o to na tym forum, ale niestety nikt mi no to nie odpowiedział:(, zadam jeszcze raz te pytanko:) Miał ktoś z was robioną rekonstrukcje metodą pobierania przeszczepu z więzadła rzepki. 9 czerwca czeka mnie zabieg i chciałbym troszkę wiedzieć na ten temat…. Bardzo proszę o pomo:))


  283. w dniu Maj 27, 2010 @ 1:36 pm | Odpowiedz Miszia143

    „grzywi” szukałam w internecie czegoś na temat rekonstrukcji metodą pobierania przeszczepu z więzadła rzepki i jeśli to Ci w czymś pomorze to oczywiście zajrzyj :)


  284. w dniu Maj 27, 2010 @ 1:40 pm | Odpowiedz Miszia143

    „Michał” moim zdaniem to raczej nie możesz tak szybko obciążać tej nogi. 3 tydzień- to stosunkowo za szybko żeby już odstawiać ortezę. Nie chcę oczywiście Cię tu straszyć ale póki nie uzyskasz pełnego zgięcia to nie należy jej odstawiać. Dziwi mnie tez to, że chodzisz bez kul po tak krótkim czasie jaki upłynął od rekonstrukcji.


  285. Wizyte mam 11 czerwca u lekarza ktory mnie robił. Bedzie to 2 wizyta. Pierwszą miałem po 2 tygodniach podczas sciagania szwów. Pogadam z nim co i jak ale orteze moze faktycznie dalej bede nosił bo troche dzisaij probowałem chodzic i ciezko… Co do kul, to przed operacja radziłem sie specjalisty i mowił, ze 3 tygodnie po operacji mozna zaczac chodzic o 1 kuli. Ale zobaczymy co powie lekarz który mnie operował.


    • odstawienie kul to oczywiscie bardzo indywidualna sprawa, ale 3 tyg to wcale nie za wczesnie. Ja tez po 3 tyg odstawiłam obie kule. Moja rehabilitantka twierdzi – i jest to uzasadnione- ze lepiej jest chodzic o 2 kulach niz o jednej, zeby nie obciazac biodra drugiej nogi. Ja po dwoch tyg chcialam chodzic z jedna, dla bezpieczenstwa, stwierdzila ze albo o dwoch albo bez. u nas generalnie po dwoch tygodniach rehabilitacji wiekszosc odstawia kule. a co do ortezy, ja nie nosialm w ogole. jestem 12 tyg po rekonstrukcji, aktualnie mam zgiecie jakies 160 stopni.


  286. w dniu Maj 27, 2010 @ 6:35 pm | Odpowiedz Miszia143

    „Michał” a jaką metodą miałeś robioną rekonstrukcję?


    • Prawde mowiac nie wiem jakie są rodzeje metod i jak się nazywają. Bodajże miałem pobierane sciegno z uda i wstawiane jako ACL. Rok temu miałem naprawiane poboczne wiązadła – dało je się połozczyc ze sobą, łękotke przyczepianą, natomiast krzyzowe wtedy całkowicie mi usuneli. Nic się nie dało z nich zrobic, a zeby ingorowac ACL ponoc musza sie zagoic poboczne. Tak wiec rok czekałem (NFZ – i tak szybko). Miałem wypadek na stoku ale nie zwykłe skrecenie nogi. No ale takie są skutki kiedy rodzice małych dzieci puszczają na stok i bez wyobraźni pozwalaja uczyc sie im na szybkiej trasie… Niestety sytuacja była taka ze albo dziewczynka albo ja wiec z oczywistych wzgledów zjechałem z trasy i niestety nie dałem rady sie zatrzymac przed drzewami :D Teraz wydaje się to byc smieszne ale uwierzcie ze nie było :P Dobrze ze tylko na kolanie się skonczyło. Aha Operacje mialem robioną we wrocławiu. Miałem miec w szpitalu wojskowym, alezałapałem sie na refundacje w prywatnej klinice i dobrze o zupełnie inny standard. To co mi bardzo pasowało – operacja w czwartek (ja akurat miałem około 23 w nocy) a do domu o 17 nastepnego dnia :)


  287. Kto mi powie ile po rekonstrukcji uplynie czasu zanim bedzie mozna osiagnac pelny stopien zginania nogi??


  288. „Miszia143″ dziękuje bardzo ale już to wcześniej widziałem ten filmik, wiesz chciałem zapytać czy ktoś miał robiona rekonstrukcje ta metodą, dopytać jak to od kuchni to wygląda, ale mimo wszystko dzieki


  289. Mam pytanie do Pań po zabiegu – co lepiej zabrać do szpitala piżamkę z krótkimi spodenkami czy koszulę?


  290. Witam, 21 czerwca mam rekonstrukcje w Rzeszowie, strasznie nie fortunna data przed samymi wakacjami ( mam 19 lat) ale nie mogłem już dalej odkładać bo i tak mi ją kilka razy przekładali w moim mieście ( Tarnobrzeg). No i zaczynam łapać doła. Jak wygląda życie po operacji? Czy oprócz codziennych zabiegów rehabilitacji można coś ciekawego porobić, np: przejść się z dziewczyną na ławeczke czy coś, a może tylko się siedzi w domu i nic więcej ? A jak wygląda mniej więcej sprawa po miesiącu od operacji? I czy mam szanse w drugim miesiącu wakacji pójść np na plaże i się troszkę po opalać ? :) Pozdrawiam


  291. a i kiedy będę mógł wrócić do prowadzenia auta ??


  292. „Misia” szczerze mówiąc to na pierwsza dobę po zabiegu lepiej ubrać taką dłuższa koszulkę ( z wiadomych powodów). A jak juz będziesz miała swój „pierwszy spacer” to już wygodniej Ci będzie w spodenkach.
    pozdrawiam : )


  293. „Maciek” wiesz to wszystko zależy jaką metoda jest robiona rekonstrukcja. Każda kontuzja jest inna. U mnie przedwczoraj minął miesiąc od rekonstrukcji i mogę powiedzieć Ci, że ogólnie to czuje się dobrze. Ale jeszcze chodzę z ortezą i kulami, chociaż coraz częściej staram się chodzić tylko z jedna kulą. Przez 2 tyg. to będziesz musiał w sumie więcej leżeć niż chodzić, ale potem to już z górki pójdzie. Nie siedź w domu bo można od tego złapać niezłego doła. Rozumiem, że myślisz, że w tym roku w wakacje będziesz musiał sobie odpuścić pływanie itp. (ja mam 17 lat i też wcale mi się to nie uśmiecha), ale z drugiej strony to lepiej jakoś spokojnie spędzić te wakacje niż jeszcze dłużej męczyć się z tą kontuzją. Najlepiej będzie jeśli zapytasz o to co możesz robić po rekonstrukcji swojego lekarza prowadzącego.
    pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia : )


  294. dzięki Miszia, chyba mi się obiło o uszy że kiedyś doktor który będzie mnie operował mówił że kule 2-3 tygodnie, na początek głównie mi zależy żeby jak najszybciej wrócić do jazdy autem, żeby móc jeździć do dziewczyny bo mam 20km, gdzieś wyczytałem na forach że już po 2 tygodniach można jeździć, oczywiście z kulami w bagażniku ;) Jak byłem u niego ostatnio umówić się na operacje to powiedział że on używa śrób biowchłanialnych a implant będzie pobierał jakoś tak z wewnętrznej strony uda.


  295. „Maciek” czyli będziesz miał robioną rekonstrukcje podobnie jak ja. Życzę wytrwałości no i oczywiście szybkiego powrotu do zdrowia : )


  296. Piękna historia,dokładnie inentyczna jak moja! 28.08.2009 miałem wypadek na rowerze źle sie podparłem i zerwałem więzadło krzyżowe przednie,naderwałem poboczne więzadła oraz zwichnąłem łękotkę z przemieszczeniem. Oczywiście nie wiedziałem o tym na samym początku. Zawieźli mnie do szpitala karetka tam lekarz stwierdził że nie mam nic zerwane tylko delikatnie naciągnięte. Nie wiem na jakiej podstawie to stwierdził nie robiac ani usg kolana ani rezonansu… Wsadzili mi nogę w gips i dostałem kopa do domu. Następnego dnia tak mi spuchło kolano ze nie miesciło się w gips i musiałem stłuc ten beton młotkiem. jak to w polsce problemy z zarejestrowaniem sie do ortopedy potem czakanie kilka dni bo wszędzie kolejki itp. po jakims czasie dostałem się w końcu do ortopedy,który ściagnał mi 500ml płynu z kolana!!! i stwierdził ze trzeba czekac bo jest tak opuchniete kolano ze nie da sie go zbadać,uwierzyłem bo sie nie znałem. tak mineło 1,5 mies gdzie co tydzień miałem sciagana wode z kolana. zaczynało byc coraz lepiej,juz chodziłem ale pojawił sie problem-nie mogłem prostowac nogi w kolanie do konca.pytałem lekarza dlaczego a on kazał mi cały czas prostować nogę na maxa i ze będzie dobrze,nie kiedował mnie na zadne dodatkowe badania,gdyż stwierdził ze nie sa potrzebne bo juz chodze. W tym czasie poznałem innego lekarza otropedę przez przypadek naswietliłem mu moja sytuację i od razu powiedział ze cos moze być nie tak z wiezadłem krzyzowym i z łękotką. nastepnego dnia przyjał mnie bez kolejki w swoim gabinecie,wypisał skierowanie na rezonans,tak załatwił ze czekałem 2 dni a nie 3 mies i dopiero wtedy po 4 mies od mojego wypadku dowiedziałem sie ze mam całkowicie zewane wiezadło krzyzowe,ponaciagane więzadła boczne swichnieta łękotkę po części zmiażdżona codziennymi próbami wyprostowania nogi jak zalecił mi inny lekarz,okazało sie ze mam juz zmiany w strukturze stawowej-rozmiekczenie rzepki i jeszcze cos tam,ogólnie masakra i zero nadziei ze bede mógł kiedys normalnie chodzic a co dopiero uprawiać trial-skoki na rowerze po przeszkodach. Po paru dniach pan lekarz załatwił mi w trybie natychmiastowym przyjecie do szpitala i mialem zrobiona artroskopię wyciecie łekotki,bo nie udało sie juz jej uratowac. Znowy zaczałem chodzic o kulach potem ze stabilizatorem potem z opaska po 2 tyg ROWER i to mi uratowało zdrowie doslownie po 3-4 dniach jazdy rowerem kolano się pieknie rozruszalo i nagle przestałem utykać. jeździłem codziennie,do tego ćwiczyłem w domu i caly czas wzmacniałem miesień 4-głowy i juz było bardzo dobrze,zima troche pojeździłem na nartach oczywiście w stabilizatorze i nawet dobrze mi szło,na wiosne znowu rower,a jak noga była dosc mocna odważyłem sie wsiaśc na mój rower do skakania i delikatnie zaczałem trenowac. Wtedy poczułem ze żyje i odrodziła sie we mnie nadzieja. w dalszym ciagu nie miałem wiezadła i musiałem bardzo uważac,z niecierpliwoscia czekałem na rekonstrukcje w bardzo długiej kolejce.doszedłem to takiej sprawności ze nawet wydawało mi sie iz nie musze robic tej operacj bo normalnie uprawiałem sport tyle ze w stabilizatorze az zadzwonił do mnie lekarz z informacja że mam sie zbierac do szpitala. co miałem zrobic… tyle juz dla mnie zrobił wiec mu wierzyłem i pojechałem. operacje miałem 04.06.2010 czyli pare dni temu,jestem juz wdomu,noga spuchnieta,boli jak cholera,chodzic nie mogę,ale wierze ze tak własnie ma być i za pare miesiecy znowu zaczne jeździć zwykłym rowerem a na wosnę pełna sprawność.

    kluczem do sukcesu jest wiara w samego siebie,silna wola i odpowiednia rehabilitacja

    boli mnie fakt ze na poczatku żaden lekarz nie potrafił albo nie chciał mi powiedziec co mi sie stało,nikt nie chciał mnie kierować na dodatkowe badania,nie dostałem skierowania na stabilizaror bo po co… NFZ nie ma kasy i lekarze maja pewnie odgórny nakaz leczenia po najmniejszej lini oporu. Za co oni dostaja takie pieniądze skoro nie potrafia pomagać ludziom,zwłaszcza młodym przed którymi jeszcze całe życie,ludziom dla których sport jest calym życiem.
    Dlaczego pacjent zanim pójdzie do lekarza musi dokładnie się dokształcić w internecie,przeczytac rózne fora o tematyce medycznej,wymienic sie informacjami z ludźmi którzy to samo przechodzili na własnej skórze by nie popełnić błędu. to w takim razie po co nam lekarze jak i tak trzeba wszystkiego sie dowiadywac gdzie indziej. ja miałem duzo szcześcia bo udało mi się zdobyć jakieś znajomości alo co z tymi co nie maja takiej możliwości,dlaczego mają być posłani na straty…

    Życze wszystkim dużo wiary w siebie,wytrwałości i apeluje by zawsze się troche dokształcić bo w dzisiejszych czasach nie można wszystkim lekarzom ufać. Jest oczywiście garstka prawdziwych lekarzy tych z powołania którzy beda walczyć do samego końca by ratować zdrowie i życie


  297. ja mam za tydzien;// lipa
    wakacje z głowki;]


  298. „paweł” powiem Ci szczerze ja też sama się musiałam dokształcić bo kompletnie nic mi nie powiedziano, dopiero gdy zaczęłam jeździć na rehabilitacje uzyskałam w końcu informacje co mam robić i jak
    no niestety taka jest nasza służba zdrowia


  299. Paweł,podziwiam Twą wytrwałość. .Ja większość informacji o mojej kontuzji dowiedziałam się z internetu, to niedorzeczne . . Mój ortopeda,który już prowadzi mnie ponad ro,k nigdy do końca nie mówi mi jak to będzie z moim kolanem. . Bo niby nie chce mnie straszyć. .
    Przyznaje boje się operacji,ale cóż staram się być silna psychicznie. .]
    28.06 ma wizytę u lekarza, chyba najlepszym rozwiązaniem moich wątpliwości będzie wypytanie o wszystko ortopedy.


  300. Witam, czy ktoś z Was jeździ konno? Po jakim czasie od rekonstrukcji udało się wrócić do jazdy?


  301. Pawle cóż za piękny i motywujący wpis.. życzę oczywiście jak najszybszego powrotu do sprawności. mógłbyś napisać jaką metoda miałeś robiony rekonstrukcję ?
    Magda kiedy masz zabieg ? na prawdę nie ma się czego bać, nie jest to takie straszne. miałam robiony zabieg 1.06 br. i osobiście przeszłam to b. łagodnie, ból na prawdę minimalny. wydaje mi się, że najgorsze jest te bezczynne 3-tygodniowe leżenie.
    Danka, po jakim czasie wrócisz do jazdy konno to w dużym stopniu zależy od Twojej pracy.. chodzi o rehabilitacje, zwykle po 6 m-ca wraca się do sprawności.


    • olga, miałem mieć zrobioną operację metoda artroskopową 2-pęczkową czyli wywiercone 2 otwory w kości piszczelowej i 2 otwory w kości udowej i potem przewleczone 2 więzadła obok siebie. Takie rozwiązanie daje super stabilnosc kolana na wszelkiego rodzaju ruchy skrętne i rotacyjne. To bardzo skomplikowana operacja,mało kto ją potrafi w polsce wykonać i nie zawsze technicznie sie da,gdyż jest to zależne od grubości pobranych ściegien.W moim przypadku jedno pobrane ściegno było bardzo grube i mocne a drugie nie spełniało warunków. Lekarz zrobił mi operacje metoda jednopęczkową i zastosował oba te ściegna co ma dać ten sam efekt i dobra wytrzymałosc do skakania na rowerze :-) Normalnie ten mój lekarz to magik. Jestem dopiero 5 dni po operacji i zaczyna być dobrze. opuchlizna schodzi,bez problemu chodze o kulach za pare dni walnę je w kąt i zaczne chodzic w stabilizatorze a potem bez.nie lubie kul bo ciagle mi spadają. Zginam juz nogę 90st ale ważniejsze jest najpierw doprowadzic do pełnego wyprostu,który juz prawie mam. myśle ze to głównie dlatego ze przed operacja miałem dobrze rozcwiczona nogę,pełne zgiecie i wyprost bez bólu. Jak chcesz cos jeszcze wiecej wiedzieć to pisz smiało.


  302. Olga,ja dowiem sie dopiero 28.06 kiedy bd miec zabieg.


  303. „paweł” gdzie miałes robiony zabieg?? Ja miałem robiony we wrocławiu 6 maja. Wyprost mam pełny, kąt zgięcia okolo 100 stopni jednak przy prostowaniu z tego kąta czuje czasem ból. Też tak masz podczas prostowania nogi?


  304. Michał kto ci robił zabieg? – Ja idę do MSW


  305. Michale artroskopię miałem robioną w Gdańsku w szpitalu wojewódzkim a rekonstrukcje w szpitalu w Tczewie teraz stwierdzam ze nie jest istotne gdzie tylko przez kogo… W Tczewie jest malutki szpital było tam cicho,spokojnie a w gdańsku już o 5 rano na korytarz wychodziły kulawe babcie na spacerek i sie budziłem,stukały tymi kulami,szurały kapciami i głosno rozmawiały. Też troche czuję ból podczas prostowania nogi ale dlatego ze jestem jeszcze świeżo po operacji.Przed operacja czasami też troche bolało iż przez długi czas miałem unieruchomiona nogę i nabawiłem sie lekkiego rozmiękczenia rzepki co skutkuje bólem po mocniejszym nacisku czy szybszym ruchu,z czasem jak kolano duzo będzie pracowało (polecam rower) rzepka sie utwardzi i ból powinien zniknać


  306. ja rowniez jestem po metodzie 2peczkowej, efekty wietne teraz po 10 miesiacach uprawiam sporty bez zadnych ograniczen, tak jak przed zerwaniem wiezadla


  307. Paweł to ile jestes juz po zabiegu?


  308. konrad operacje miałem 04.06.2010 wiec jestem 5 dni po operacji


  309. no to krotko jestes:) pewnie lydka boli co?


  310. Witam,
    5.06.2010r. Akademicki Puchar Polski w Kickboxingu, semi contact, walka finałowa w kat. +94kg…
    Pod koniec pierwszej rundy wykonuję kopnięcie okrężne prawą nogą na głowę przeciwnika, które to przeciwnik przyjmuje na gardę. Wracam nogą do pozycji chcąc zrobić odskok i unik, w tym momencie lewe kolano nie wytrzymuje i „zgina” się w bok do „środka” – coś chrupnęło, czuję potworny ból, w tym samym momencie rozlega się gong kończący pierwszą rundę… Chwila przerwy, kolano przestaje trochę boleć, rozmowa z trenerem i decyzja – wychodzę dalej walczyć… w Rundzie Drugiej po 10′ciu sekundach kolano niestety „zgina” sie po raz drugi w ten sam sposob… – koniec walki.., schodzę z maty o wlasnych siłach lecz z potwornym bólem… Ratownicy na miejscu sprawdzają stabilność kolana i stwierdzają że „krzyżowe na 99.9% jest całe, to lekkie skręcenie” ok mówie – całe szczęście… Okładam kolano lodem…
    6.06.2010r. Rano – budzę sie z bardzo opuchniętym kolanem i z bardzo małym zakresem ruchu w stawie – jadę do szpitala. Na izbie przyjęć lekarz sprawdza stabilność kolana i też stwierdza że więzadła najprawdopodobniej są całe a przyczyną bólu, obrzęku i słabego zakresu ruchu jest uszkodzenie Łąkotki ale w celu dokładnego sprawdzenia i ewentualnego „wyczyszczenia” kolana, niemal natychmiast wysyła mnie na Artroskopię…
    Już na drugi dzień 7.06. zostaję przyjęty do szpitala św. Józefa w Mikołowie…
    8.06.2010r. godz.13:40 rozpoczyna się zabieg, patrzę na monitor w którym wyświetlany jest obraz z kamery w kolanie a lekarz na bieżąco informuje mnie o czynnościach jakie wykonuje… czyści kolano i w pewnym momencie informuje mnie o tym że niestety ale więzadło krzyżowe przednie jest zerwane – szok i załamanie, miałem nadzieję że będzie to „tylko” łąkotka… Pierwsze myśli – już nigdy nie stanę na desce snowboardowej, nie bede mogł uprawiać kickboxingu, muay thai i K1, koszykówki… koniec ze sportem który zajmuje tak wielką część mojego życia – złość, smutk, żal…
    9.06.2010r. bezradny wracam do domu i zaczynam czytać… trafiam na ten artykuł i zaczynam wierzyć że jeszcze nie wszystko stracone, że mogę wrócić do uprawiania ukochanych dyscyplin sportowych choć wiem że bedzie to wymagało wielu miesięcy ciężkiej pracy…
    Od dziś 10.06.2010r. zaczynam działać i załatwiać rekonstrukcję…

    Mam tylko pytania – co robić po tej artroskopi??
    Kolano jest troche opuchnięte, zgina sie 90 stopni bo boli i nie prostuje do samego końca… – czy to normalne?? czy i jakie ćwiczenia wykonywać przed rekonstrukcją więzadła?? Gdzie najlepiej wykonać rekonstrukcję w okolicach Katowic?? Może znacie konkretnego lekarza/rehabilitanta który mi pomoże wrócić do pełnej sprawności??

    Pozdrawiam hana


  311. Hana,Jesteś świeżo po artroskopii więc to normalne iż nie możesz prostować i zginac nogi do końca. Jak juz będzie mniej boleć to zacznij cały czas ćwiczyć mięsień 4-głowy uda bo to właśnie on po części zastepuje wiezadło krzyżowe i trzyma kolano w ryzach. Na samym poczatku zalecam chodzenie w stabilizatorze,ale nie żadne opaski z szynami elastycznymi tylko normalny stabilizator z szynami bocznymi stalowymi lub alu bo tylko taki utrzyma dobrze nogę. Za długo tez nie mozna chodzic w stabilizatorze bo zanikają mięśnie. polecam jazde rowerem bo szybko rozruszasz kolano i odbudujesz mięsień i nie obciążasz stawu,jak sie chodzi to przez chwile cały ciężar ciała masz na jednej nodze a jadac rowerem większośc cięzaru spoczywa na siodle,uwazaj tylko jak schodzisz z roweru by nie robić ruchów skrętnych.Przed rekonstrukcja najlepiej jest mieć pełen zakres ruchu kolana bo potem łatwiej wrócic do sprawności.


  312. Jak to jest z bliznami po operacji? Jak to u Was wygląda?


  313. Witam. Ja jestem równo 4 miesiące po rekonstrukcji więzadeł krzyżowych przednich. Metodą 4 peczkową (może ktos mi wyjasnić czym się rózni metoda 2 pęczkowa od 4?).
    Czuje się dość dobrze choc czasem czuje lekki ból, ale to chyba normalne. Cwicze mięsien 4-głowy poprzez jazde na rowerze i napinaniu mięsnia. Odbuduje w ten sposób „czwórke”? Za jakis tydzien jade na kontrole wiec dowiem się czy wszystko jest ok. Co do blizn to u mnie nie wygląda to za ladnie… ślady są bardzo widoczne, smarowac to jakims kremem?


  314. Ja tez mam widoczne blizny ale nie minęły jeszcze 2 od rekonstrukcji. Na blizny polecam maść Contratubex. Ja po miesiącu zauważyłam, że blizny ładniej wyglądają i są różowe, zamiast krwistoczerwone. Po prostu trzeba czasu, żeby „wybieliły się” .
    Pozdrawiam:)


  315. dobra również na blizny jest maść Cepan, a jeśli ktoś miał ściągnięte szwy to polecam kupić plastry Steril Strip


  316. ja mam termin rekonstrukcji na 21 czerwca, Rzeszów, dr Cezary Sekunda :) i już zaczynam łapać doła bo wakacje z głowy, no ale cóż… jak trzeba to trzeba, jak nie zrobie operacji to za kilka, kilkanaście lat kolano zacznie się rozpadać :)


  317. Hana, skoro byles w Mikolowie w szpitalu polecam Sport Klinike w Zorach i dr Smolika. Sam mialem tam robiona rekonstrukcje po 10 miesiacach robie wszystko tak jak przed zerwaniem, bez jakichkolwiek ograniczen


  318. Witam,miałem tydzień temu rekonstrukcie więzadła krzyżowego ACl,zaczynam juz chodzic niby wszystko jest ok ale nadal czuje lekka niestabilnosc nogi na boki. Czy to normalne w tym okresie ze noga jest lekko niestabila a potem wszystko sie skurczy i bedzie mocno trzymac czy za słabo mi naciagneli podczas operacji? przed operacja miałem bardzo duza niestabilnosc ale w nodze zdrowej nawet milimetr mi nie drgnie na boki. Troche mnie to martwi i mam taka zagwostke. jak to było u was?


  319. Mam takie pytanie: czy możliwe jest zerwanie więzadła poprzez przekręcaniu się na drugi bok w łóżku rozciągając się przy tym? wiem, że ogólnie brzmi to głupio ale po prostu od samego rana chodzę jak struta. Mam wrażenie, że to kolano jest zupełnie niestabilne i jeszcze boli jak chodzę. Po po prostu poczułam chrupniecie a potem krótkie ale bardzo silne ukłucie.
    Z góry dziękuje.


  320. „Miszia143″ myślę ze kazdy po rekonstrukcji ma taki moment ze wydaje mu się ze coś sie poknociło… :/ Jestem 6 tygodni po zabiegu i tez mi się wydaje ze mam kolano niestabilne i takie dziwne czucie w nim mam… Wydaje mi sie ze jest cos nie tak bo jak złapie za noge pod kolanem i poruszam przód tył to delikatnie się porusza. Byłem u lekarza na kontroli sprawdził mi jak lezałem i powiedział ze jest super i pozwolił mi juz jezdzic na rowerze i chodzic na basen w celu rehabilitacji. Mimo wszystko dalej mam dziwne uczucie w tym kolanie, ze jest mało stabilne, ale byc moze to przez zanik mieśni (przynajmniej w moim przypadku). Wczoraj troche kilometrow pojeździłem rowerem i dzisiaj kolanko czuje. No ale wiadomo – miesiąc po zabiegu to wszystko w środku jest świeże wiec jestem dobrej myśli i wierze ze to minie po rehabilitacji i odbudowaniu mieśni:) Napisz po jakim czasie od zabiegu Ci sie to stalo i czy była załozona orteza ale glowa do góry. Wiązadło nie jest jak papier ze pociągniesz i przerwane :) Napiszcie czy też mieliscie takie sytuacjie ze byliscie niepewni powodzenia zabiegu i jak to sie skończyło – po jakim czasie zaczeło byc ok :) Dzieki i Pozdrawiam ;)


  321. „Michał” dzięki za wsparcie. U mnie minie 2 miesiąc w niedziele od rekonstrukcji więzadła. Wiesz ja się tka dziwnie przekręcałam w łóżku jak się obudziłam , także akurat ortezy nie miałam. Kurcze już sama nie wiem. Raz mi się wydaje, że jest wszystko ok, a za chwile jest zupełnie inaczej. Pocieszam się tym, że 21 mam wizytę u mojego ortopedy i wtedy się wszystko wyjaśni. O ile do tego dnia nie zwariuję.
    Dzięki jeszcze raz i pozdrawiam;*


  322. „Miszia143″ po 2 miesiącach to myśle ze Ci nic sie tam nie zerwało :) Naciągnełaś i poczułaś :) Zresztą przekonasz sie jak lakarz Ci powie ze wszystko ok :)


  323. Witam. Mam pytanie, rekonstrukcje mam 21 czerwca i jak jest z nogą po jakichś 2 tygodniach ? 3 lipca będę potrzebował dostać się gdzieś autem i nie wiem czy będę mógł juz jeździć…


  324. Zapomni o jeździe samochodem. Za stery usiadłem po około m-cu od operacji dodam , że była to prawa noga. Z lewą zapomni sprzęgła możesz nie wcisnąć.


  325. OKRES POWROTU FUNKCJI
    2 – 6 tydzieñ
    Powiekszanie zakresu ruchu, uzyskanie prawidłowego stereotypu chodu, powrót do pracy i aktywno¥ci
    dnia codziennego (prowadzenie samochodu). Należy unikać ruchów skrętnych pod obciążeniem

    Po tym co znalazłem widzę że jest to sprawa indywidualna :)


  326. Maćku ja jestem dikładnie 2 tyg i jeden dzień od operacji i smiało sobie chodze bez kul juz od 3 dni,oczywiscie utykam,prowadzić samochód tez bym mógł bo zginam noge ponad 100stopni :-) nie świadczy to że ty tez bedziesz mial taką samą sprawnosc… a moze będziesz miał nawet lepsza? w duzej mierze jest to sprawa indywidualna danej osoby i zalezy od wielu czynników takich jak: metoda wykonania rekonstrukcji,to jak miałes wyćwiczoną nogę przed operacja,to jak dużo ćwiczysz zaraz po pierwszych dniach od zabiegu i wiele innych…


  327. Juz gdzieś wyżej to pisałem. Czwartego dnia po operacji jeździłem już autem bez większych problemów wystarczy odsunąć dalej siedzenie w ten sposób nie zginamy nogi wciskając sprzęgło tylko ja „wysuwamy” dla mnie najgorsze było wejście i wyjście z auta nie sama jazda:). Pozdrawiam.


  328. po ilu tygodniach mozna zaczac truchtac, biegac? pozdrawiam


    • Dostałem rozpiske jak wychodziłem po operacji to po 8 tygodniach mozna zaczac truchatac bez ostrych zrywów i hamowania. Najlepiej używac jeszcze opaski usztywniającej. Prawde mowiac jest to indywidualna sprawa.


  329. Ja dziś byłam na wizycie i lekarz powiedział mi, że mogę zacząć uprawiać jogging. Minęły już prawie 2 miesiące od rekonstrukcji i szczerze powiem, że czuję się świetnie i dziś miałam swoja pierwsza jazdę na rowerku ;).
    pozdrawiam serdecznie


  330. Miszia 143 i co mówiłaś lekarzowi o tych niestabilnościach, co pisałaś wczeniej?czy możliwe jest jakieś zerwanie lub skręcenie?co lekarz na to


  331. Powiedziałam jak to wyglądało i że poczułam ból, a on odpowiedział, że niestabilność kolana może wynikać z tego że wszystkie mięśnie nie są jeszcze w pełni sprawne.
    Tak jak to wcześniej Michał napisał, zerwać ponownie więzadło jest trudno.
    pozdrawiam:)


  332. Własnie wrociłem z wizyty u doktora. Miałem wątpliwości czy wszystko ok bo niestabilne kolano (ruszało się przod-tył) dawało popalic. Wiązadła trzymają super, a niestabilne kolono to kwestia zaniku mięsni :) Trenowac trzenowac i jeszcze raz trenowac! Jestem prawie 2 miesiące po zabiegu i lekarz stwierdził, że za mało jeżdze rowerem i za rzadko chodze na basen! Zgięcie nogi prawie 100% :) po częsciowym odbudowaniu mięsni moge zacząc delikatny trucht jednak wczesniej (za 3 tygodnie) mam pokazac się do kontroli.


  333. Michał- brawo!:) Tak trzeba dużo trenować i dużo wytrwałości. Wiadomo, nie wszystko da się zrobić od razu ale w miarę upływu czasu będzie już coraz lepiej:)
    pozdrawiam


  334. Michał, co to znaczy, że jeździsz za mało rowerem? o jakim dystansie dziennym mowa? pozdrawiam


  335. Za mało dlatego ze jeszcze mieśnie mi nie wróciły do jako takiej formy. Fakt faktem nie jezdze codziennie ale co 2 dni około 2-3h. Ale nie powiem Ci jaki robie dystans bo nie mam licznika :P W drugiej połowie lipca zaczynam dodatkowo cwiczenia z rehabilitantem wiec mysle ze z dnia na dzien bedzie coraz lepiej. W zeszłym roku miałem operacje w połowie lutego (rekonstrukcja wiazadeł pobocznych i usunięcie krzyzowych) to w sierpniu normalnie biegalem. Z perspoektywy czasu widze ze teraz szybciej wróce do dawnej sprawnosci. Myśle ze koniec lipca – poczatek sierpnia zaczne normalnie biegac – oczywiscie z asekuracją kolana.


  336. Witam

    Mialem rekonstrukcje prawie 5 miesiecy temu.Wczoraj przykucnąłem chcąc sprawdzic ile mi jeszcze brakuje aby dotknąć piętami posladkow.I poczulem taki przeskok w kolanie.Przy prubie wyprostu spotkalem sie z lekkim oporem ale udalo sie wyprostowac kolano ale poczulem i zauwazylem na kolanie dosc silny i widoczny ponowny przeskok. Zrobilem tak kilka razy i sie to powtarzalo.W koncu przestalo przeskakiwac.Potem poszedlem pobiegac. Dzis od rana czuje lekki ból przy chodzeniu i ruszaniu nogą po wewnętrznej części kolana, większy niz dotychczas opór przy zgięciu i ból przy wyproscie który po chwili mija.Chodzic moge normalnie, kolano wygląda tak jak dotychczas zakres ruchów tez mniej więcej podobny .Mógłby mi ktos powiedziec czy mogłem uszkodzic sobie więzadło. Trenuje piłke nożną i za 2 miesiące szykowalem sie na powrót do gry.
    Z góry dzięki


  337. Witam. Miałem rekonstrukcje w ostatni poniedziałek (21 czerwca) no i w środe już miałem wypis. Lekarz kazał mi jak najwięcej ćwiczyć, czyli podnosić noge na jakieś 20cm i przytrzymywać na 5 sekund i tak samo napinać mięsień. Dzisiaj jestem w stanie powoli i ostrożnie chodzić bez kul ale raczej tego unikam
    narazie mam orteze na 30 stopni ustawioną i mam nadzieje że na pierwszej kontroli we wtorek doktor zwiększy mi ten kąt bo nie czuje żadnego bólu przy zginaniu :) Najgorsze wspomnienie ze szpitala ? Wyciąganie drenu ;(


  338. „Maciek” nie chodz jeszcze bez kul. Ja jestem prawie 2 miechy po rekonstrukcji i z 2 tyg temu odłozyłem je, mimo że koge zginałem juz na około 110-130 stopni. Puki co trenuj miesnie tak jak lekarz kazał i bedzie ok. Wyciąganie drenu? :P Daj spokoj, u mnie bylo bezboleśnie :) Jedyne co poczułem to dezynfekowanie czyli delikatne szczypanie rany :P To i tak Cie w szpitalu potrzymali. Ja miałem rekonstrukcje o 23.50 w czwartek i o 17 w piatek juz byłem w domu. Teraz tylko czeka Cię rehabilitacja i za jakis czas bedzie gitareza ;) Powodzenia


  339. Mam takie pytanie. Jakie przed operacją musieliście zrobic badania?


  340. Ja miałem krew i mocz oddac do analizy i zrobic prześwietlenie klatki piersiowej – chyba o płuca chodziło :)


  341. Przed artroskopią nie musiałem robić zadnych badań,dopiero w szpitalu pobierali mi krew i jakies tam badania robili,natomiast przed rekonstrukcją musiałem zrobic morfologię oraz badanie krzepliwości krwi INR


  342. „michał”, wczoraj byłem na wizycie i zdjęciu szwów, mój ortopeda kazał mi jeszcze 2 dni pochodzić o jednej kuli, czyli do czwartku, a potem już bez kul całkowicie :) czyli jestem mile zaskoczony bo o kulach tylko 10 dni :) kazał mi też starać się chodzić normalnie, nie utykając, ogólnie wszystko dobrze idzie przy chodzeniu nic mnie nie boli wczoraj nawet bez kul spokojnie przeszedłem jakieś 300 metrów :) W domu używam jeszcze kuli na schodach. Ogólnie noga czuje się dobrze, zobacze co będzie jak zwiększe zgięcie na 50 stopni. No i mam tylko jeden ale za to duzo problem, okropny zanik mięśnia :/ no ale trzeba będzie ćwiczyć ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Wczoraj już dałem rade 500 razy usnieść noge na 5 sekund i tyle samo razy napiąłem mięsień również na 5 sekund. Teraz co 2 dni ćwiczeń będę robił jedno dniową przerwe bo mięsień musi mieć czas na regeneracje.Bardzo podbudowało mnie psychicznie że tak szybko odrzucam kule :)


  343. Miałam artroskopię 18 czerwca. Planowana była też rekonstrukcja ale okazało się, że moje więzadło nie jest zupełnie zerwane. Lekarz pousuwał śmiecie, zrosty, część łękotki… I utknęłam w ortezie z kątem zgięcia 15 stopni. Dzisiaj miałam usunięte szwy. Dostałam opr… za obciążanie nogi, bo nagromadziło mi się sporo płynu i … punkcja była niezbyt przyjemnym doświadczeniem. Rehabilitację zaczynam od 7 lipca. Ćwiczyłam przed zabiegiem, ale mój czworogłowy to porażka – chyba zniknął wciągnięty przez ortezę :( Co dalej? Czas pokaże. Może to dopiero początek drogi i rekonstrukcja będzie nieunikniona?


  344. Nie wiem Misia ja po artroskopii zginałem nogę ponad 90 stopni tydzień później i chodziłem bez żadnego stabilizatora. Tyle że acl miałem zerwany no i uszkodzoną łąkotke. Myśle że mimo tego że nie masz zerwanego kompletnie więzadła to jest ono i tak już słabe i wydaje mi się że rekonstrukcja powinna być. Narazie jednak powinnaś się skupić na odbudowie mięsnia. Ja przed rekonstrukcją miałem w obwodzie zdrowej nogi ~2cm więcej niż w chorej, ale nie miałem też zbytniego zaniku mięśnia po artroskopii bo szybko zacząłem zginać noge i po 2 tygodniach już na rowerze spokojnie jeździłem także miałem mniejszy spadek niż Ty


  345. a teraz po rekonstrukcji moja noga prezentuje się tak
    http://img526.imageshack.us/i/zdjcie01051024x768.jpg/
    także już prawie mięśnia nie mam :P ale ćwicze i będę to robił do upadłego :)


  346. no maciek różnice widać ale ja też tak miałem ale jest coraz lepiej pozdro


  347. Hej witam wszystkich! Jestem tu pierwszy raz.Mam taki dylemat. Artroskopie miałam w marcu2010,zerwane więzadło przednie, lekarz zalecił rekonstrukcje. Sęk w tym,że panicznie się tego boję!!!Jak czytałam wasze wpisy, to większość z was to sportowcy, ludzie czynnie uprawiający sport.Ja niestety ani jedno, ani drugie.Wypadek mial miejce co prawda na nartach,ale jeżdże sporadycznie. Moje pytanie brzmi: czy koniecznie muszę poddać się zabiegowi rekonstrukcji skoro nie jestem osobą aktywną, wykonuję pracę siedzącą,a kolano nie doskwiera mi jakoś szczególnie( nie boli, chodze w szpilkach)?Jakie są wasze rady, co o tym sadzicie?Pozdrawiam!!!


  348. ASIA ja tam sportowiec amator jestem ( byłem ;p). Moim zdaniem i z tego co słyszałem to powinnaś się poddać tej operacji, gdyż kolano mimo że tego narazie nie czujesz nie jest tak stabilne jak powinno i za kilka- kilkanaście lat może Ci się po prostu zacząć rozpadać. Sam zabieg nie jest jakoś specialnie ciężki, najgorsze moim zdaniem jest pierwszy tydzień, dwa gdzie problemem jest wszystko co do tej pory robiłaś normalnie no i perspektywa tego że ciężka rehabilitacja przed Tobą.. Ale małe sukcesy jak np odrzucenie kul i co za tym idzie usamodzielnienie się w wielu rzeczach naprawdę podbudowują psyhicznie :) No i jeszcze fajne uczucie jak się gdzieś śmiga w tej ortezie na nodze i ludzie tak patrzą :D. Ja bym się nawet nie zastanawiał nad tym czy się poddawać tej operacji na Twoim miejscu :)


  349. Asiu,Maciek ma w zupełności rację.
    przed moim wypadkiem czynnie uprawiałam sport. .a teraz robie to dosc rzadko ze względu na kontuzje. .
    Radzę Ci poddac sie rekonstrukcji,bo to naprawde Ci pomoże. . Ja mam miec operacje na wakacje,jeszcze nie wiem kiedy konkretnie Juz sie bardzo boje . . ale staram sie myslec pozytywnie.bo wiem,ze po kilku miesiącach będe mogła w koncu pobiegac. .

    Maćku. . Nie moge uwierzyc,ze miesien sie az tam zmniejsza po operacji. .trudno go potem odbudowac? .

    Czy zawsze po rekonstrukcji tak dzieje sie z mięśniem. ?


  350. Dziewczyny nie macie się czego obawiac! Przeciez bedziecie pod znieczuleniem. Nic nie boli. Pierwsze dni bedziecie czuły lekko zdretwiałą nogę gdy bedziecie ją dotykac ale nic poza tym :) Ja po operacji moze ze 2 razy wziałem tabletke przeciwbólową i to na wszelki wypadek zeby dobrze spac w nocy ;) Co do zaniku mięsni to normalka. Jestem 2 miechy po i teraz pracuje nad odbudowaniem tego co zanikło ;) A czy trudno go odzyskac to juz sprawa indywidualna – zalezy jak kto do tego podchodzi :) Duzo jazdy na rowerze i pływania kraulem (oczywiście po zezwoloeniu lekarza) :) Asiu wiec nie zastanawiaj sie czy robic kolanko czy nie bo mimo iz nie uprawiasz zawodowo sportów to nie pożałujesz :) Magdo po około 6-8 miesiącach od zabiegu wrócisz do uprawiania sportów :) Kazdy lekarz ma inny sposób na ACL i rehabilitacje. Mój zaleca rehabilitacje niemal od razu. Bieganie po około 7-8 tygodniach jeżeli z mięśniami jest ok. U mnie niestety jest duzy zanik i puki co rower i basen. Pozdrawiam niezdecydowanych – nie macie co zwlekac z decyzja :)


  351. Magda, nie wiem czy trudno, jestem dopiero 11 dni po rekonstrukcji ;p, napewno jest to trudne i czasochłonne, ale właśnie na tym polega rehabilitacja po tej operacji. Nie rehabilitujemy kolana tylko mięsień właśnie bo to on jest w głównej mierze odpowiedzialny za trzymanie kolana i jego osłabnienie może prowadzić do zerwania właśnie tych więzadeł… W kolanie nic wielkiego się nie dzieje tylko musi się dobrze zagoić i trzeba ruszać z coraz cieższymi ćwiczeniami, no i uważać żeby gdzieś tam krzywo nie stanąć itp


  352. Witam! Dzięki za słowa wsparcia i otuchy! Chociaż powiem,że nie uspokoiły mnie one do końca. Strasznie boję sie bólu pooperacyjnego i calej tej dlugiej rehabilitacji, ktora do przyjemności nie należy. Zapowiedziałam nawet najbliższym, że rezygnuje z nart i w czasie wyjazów w góry, będę wolnym obserwatorem:-)) Termin mam wyznaczony na 4 sierpnia, ale umówilam sie jeszcze na wizyte do lekarza, który będzie robił rekonstrukcje.Zobacze co mi powie,może zleci jakieś prześwietlenie i mam cichą nadzieję odroczy wyrok:-)Pisal ktoś wcześniej,że po artroskopii nie prostuje nogi, ja prostuje super a nawet dotykam do półdupka, więc nie jest źle:-)Tak się tylko pocieszam!A czy ktoś z was miał robioną rekonstrukcje w Lubaniu?Pozdrawiam!


  353. ASIU nie obawiaj się tego bólu, na początku będziesz dostawała kroplówki przeciwbólowe czy inne zastrzyki. Ja najgorzej wspominam wyciągnięcie drenu ale widze że innych to mniej bolało. No i mnie już po 4 dniach bardzo mało bolało jak byłem już w domu, głównie zależało to od tego jak leży noga, no a dzisiaj jest 11 dzień od operacji, zwiększam dzisiaj kąt na 50 stopni, chodzę już całkowicie bez kul i nic nie boli :)


  354. Witam, bywałóem tutaj juz kiedyś przed opearcją, rekonstrukcje miałem 11 czerwca i powoli już odstawiam kule(ortopeda stwierdził ze jak bede miał wyprost całkowityto moge kule odstawić)… Jest inny problem który mnie niepokoii a mianowicie obrzęk nad kolanem. Po operacji obrzek malał cały czas a teraz już od paru dni nie ma w ogóle postępu:((, czy to normalne??? Ortopeda powiedział mi że obrzek może byc nawet do miesiąca po ooparcji, jak to u was przebiega??


  355. Grzywi ja jestem już 2 miesiąc po rekonstrukcji i nadal mam obrzęk. Mój ortopeda stwierdził, że jest to normalne także myślę, że jak wrócę już do pełnej sprawności to samoistnie zniknie:)


  356. hmm dziwnie macie z tymi kulami, mam kolegę co również miał rekonstrukcje i odstawił je po 13 dniach, ja odstawiłem po 10, a pełny wyprost ogiągnąłem tym że dzień po rekonstrukcji kładłem stope na czymś wyższym żeby noga maksymalnie się wyprostowałą, na początku trochę bolała jak tak dłużej poleżała ale już jest ok i tylko czasem jak chodzę ( bo staram się chodzić normalnie jakby mi nic nie było) to przy wyproście jak mam noge z tyłu to czuje lekki ból, ale z każdym dniem coraz mniejszy :) Dziś (11 dzień od operacji) ustawiłem orteze na 50 stopni. No i bardzo się bałem zacząć zginać :D i przy prawie 50 stopniach czułem lekkie rwanie w kolanie ale delikatnie i powoli coraz bardziej zginałem i już jest pełne 50 stopni bez problemowo :)


  357. Też tak robiłem żeby wyprost był lepszy, a z chodzeniem mam podobnie w tym samym momęcie mnie troszke boli. Maciek a jak u Ciebie z obrzękiem?? Ogolnie mój ortopeda powiedział mi żebym nie chodził w ortezie z dwóch powodów, pierwszy to taki że mam obrzęk i nie dobrze zakładać orteze na spóchnięte kolano a po drugie gdy sie chodzi w ortezie to mięśeń czwórgłówy nie pracuje co za tym idzie nie odbudowuje się…


  358. hmm obrzęk troszkę się zmniejszył, mi mój ortopeda powiedział że mam trochę płynu ale nie będzie go ściągał bo jak będę ćwiczył to sam zejdzie. Staram się wykonywać ćwiczenia (podnoszenie i napinanie mięśnia) bez ortezy, no ale do chodzenia to przecież muszę założyć :) Samochodem już jeżdżę bez problemów, także już nie siedzę całymi dniami w domu :) A z tym mięśniem to myślę że jednak trochę pracuje jak się chodzi, zwłaszcza jak się stara chodzić normalnie jakby noga była zdrowa, czyli nie utykająć, bo siłą rzeczy nogę się prostuje właśnie tym mięśniem, no i po schodach w domu też normalnie chodzę a przy tym napewno już pracuje mięsień bo musi wciągać ciało na stopień wyżej ;D


  359. Co do obrzęku tak samo mi powiedział mój ortopeda że jeśli bede ćwiczył noge co za tym idzie ruszał rzepką to obrzęk zniknie i tego się trzymam:))… A co do chodzenia w stabilizatorze to z doświadczenia wiem że mięśeń nie paracuje tak w stbilizatorze jak bez niego


  360. no tak, ale mi się jakoś nie widzi chodzenie bez stabilizatora ;) mam 50 stopni ustawione i jak wchodzę po schodach co już przy tym kącie mogę robić normalnie to na każdy schodek wchodzę teraz tą chorą nogą no i dziś musiałem szybko 2x razy po nich wejść i powiem że po tym czułem mięsień dość mocno :)


  361. w dniu Lipiec 6, 2010 @ 8:57 am | Odpowiedz del dariuS

    ja jestem 12 dni po acl nie wiem dlaczego boli nie udo i lydka macie tak samo?


  362. Wczoraj bylam u ortopedy,już w lipcu będe miec rekonstrukcje. Jedyne co mnie zdziwilo to, to ze nie bedzie mi potrzebny stabilizator. Teraz musze tylko czekac na konkretny termin.


  363. Wczoraj bylam u ortopedy,już w lipcu będe miec rekonstrukcje. Jedyne co mnie zdziwilo to, to ze nie bedzie mi potrzebny stabilizator,czy to normalne? . Teraz musze tylko czekac na konkretny termin.


  364. witam ja jestem przed rekonstrukcja


  365. MAGDA kiedy Ci nie będzie potrzebny stabilizator ? Po rekonstrukcji ? Szczerze w to wątpie :) Cóż może jakaś nowa technika hehe :)

    del dariuS może za bardzo oszczędzasz noge, jeżeli nadal chodzisz o kulach i boisz się lub lekarz jeszcze Ci nie powiedział żebyś je odrzucił to staraj się opierać bardziej na tej nodze, ja miałem ból w mięśniu łydki jak zginałem noge do 30 stopni i palce stopy ciągnąłem do Siebie, ale to była kwestia rozciągnięcia tylko


  366. Czytam wasze wypowiedzi i jestem załamana. Ludzie po rekonstrukcji szybciej dochodzą do sprawności niż ja po artroskopii. Od 18 czerwca kule i kąt zgięcia 30 stopni. Jestem załamana…


    • Misia, nie załamuj się! Czy podczas artroskopii miałaś coś wycinane? Zapewne tak, wiec kolano potrzebuje trochę czasu żeby się zregenerować. To też troszkę trwa: u jednych szybciej u innych dłużej. Co mówi Twoj lekarz?
      Ja po rekonstrukcji ACL LARS doszedłem szybko do siebie, ale mam teraz komplikacje (torbiel pod kolanem) i podobno przsadziłem z ćwiczeniami i mam płyn w kolanie (wylał się do mięśni), więc mam teraz przesr… Pozdr.


  367. Misia przecież każdy ma trochę inne uszkodzenia oprócz tego zerwanego więzadła, no i to jeszcze zależy od tego czy lekarz jest delikatny czy idzie na całość ;) Mi lekarz powiedział żebym zbytnio nie oszczędzał tej nogi ani po artroskopi ani po plasyce więzadła. Po artroskopi którą miałem o godzinie ~12 to już koło 19 bez kul ani żadnego stabilizatora kuśtykałem do kibelka, a na następny dzień lekarz kazał mi przestać utykać i chodzić normalnie co początkowo było trudne, a tydzień później na zdjęciu szwów już zginałem nogę grubo ponad 90 stopni, a ze 3-4 dni od tej wizyty już jeździłem na rowerze. Mówie – taki rzeczy są sprawą bardzo indwidualną jak widać np po kulach których używałem jakieś 8-9 dni po rekonstrukcji a nie którzy chodzą o nich półtora miesiąca… także się nie załamuj bo wszystko będzie dobrze :) Tylko trzeba być wytrwałym, ja np ostatnio trochę przesadziłem i po jakichś 14 dniach od rekonstrukcji zrobiłem pieszo bez kuli jakieś 2-3 km co oczywiście skutkowało tym że wieczorem strasznie mnie bolało kolano, i widziałem że troszkę napuchło, ale rano wstałem i już było ok, ale odpuściłem sobie ćwiczenia w ten dzień, a od wczoraj znowu ćwicze, staram się wchodzić po schodach używając tylko tej chorej nogi, lekko kopie sobie balonik od ściany itp ;)


    • Maciek, ale Ty nie miałeś rekonstrukcji więzadła klasyczną metodą, prawda? Czy miałeś tylko artroskopie (ewentualnie z wycinaniem czegoś)?


  368. no miałem rekonstrukcje metodą artroskopową, pobierali mi z nogi ścięgno i wszczepiali jako więzadło. Wiem że kiedyś robiło się to bez artroskopu i wtedy bardzo wydłużony był okres po operacyjny, ale nie mam pojęcia czy jeszcze gdzieś się stosuję ta starą metode ?


    • Czyli miałeś klasyczną metodą (artroskopowa + pobieranie więzadła ze ściegna). No to się dziwię, bo wszyscy po takiej metodzie noszą orteze kilka tygodni i dłużej chodzą o kulach. Ty jakoś bardzo szybko się zrehabilitowałeś:-) Powodzenia, Pozdrawiam!


  369. w dniu Lipiec 6, 2010 @ 6:20 pm | Odpowiedz del dariuS

    dzieki Maciek…tez mialem ta metode a ile jestes po acl?masz jeszcze opuchniete kolano?kurcze ja jeszcze mam kostke opuchnieta nie wiesz dlaczego?


  370. w dniu Lipiec 7, 2010 @ 6:05 am | Odpowiedz del dariuS

    i jeszcze pytanie do wszystkich…jutro zaczyna mi sie 2tydz od acl jakie zabiegii macie na rehabilitacji?nie chodzi mi o rehabilitacje w domu.


  371. po jakim czasie zaczynaliscie rehabilitacje ?taka prawdziwa z rehabilitantem juz?


  372. Witam
    Jestem 2 dzień po rekonstrukcji metodą BTB ( z rzepki przeszczep) ze śrubami biowchłanialnymi. Wyszedłem ze szpitala 4 godziny po zabiegu. Mam oszczędzać nogę przez 3 tygodnie, ale chodzić z pełnym obciążaniem, bez kul i ortez. (Narazie tylko do kibelka). Jest to dość trudne dlatego często sikam do kaczuszki ;P. Od jutra zaczynam rehabilitację bo już wyjęli mi dren (co w ogóle nie bolało). Narazie dostałem ćwiczenia do domu.
    Napinanie mięśnia na 5 sekund, tego co powoduje przeprost.
    Unoszenie nogi do góry co w ogóle mi nie idzie… :/
    I powolne zginanie nogi, mając piętę na podłożu.
    Mam tego robić 200 dziennie, po 20 w serii.
    Jestem zszokowany i załamany odczuwalna bezradnością, zwłaszcza jeśli chodzi o unoszenie nogi… :(
    Marzę o tym aby móc się przekręcić na bok na łóżku, ale narazie przysługuje mi tylko leżenie na plecach…


  373. Dking, nic sie nie przejmuj, ja tez miałem robioną rekonstrukcje tą metodą tylko śruby mam tytanowe w kolanie:( i kazano robic mi te same ćwiczenia, jestem 4 tyg po zabiegu no iw sumie mogę powiedzię że jest niżle, juz prawie chodzę normalnie i mam lekki obrzęk ale z każdym dniem jest coraz lepiej


  374. Dking, też miałem tak że pare dni po operacji ledwo co dawałem rade podnieść noge, ale chyba po 6 dniach już noga odzyskała trochę siły i już bez problemu podnosiłem także lada dzień będziesz miał dobrą władze w nodze :)

    del darius – jestem dokładnie 17 dni po rekonstrukcji, powiem Ci że już widać kolano bo opuchlizna powoli schodzi :D
    Co do ćwiczeń to ja dostałem skierowanie tylko na Laser, Krioterapie i elektrostymulacje, zajęć z rehabilitantem raczej nie będę miał. Lekarz powiedział że jak będę wykonywał tyle ćwiczeń co mi zalecił to będzie ok, a potem dojedzie rower, basen, później bieganie, siłownia, więc myśle że będzie ok. Jeszcze na wizycie za miesiąc się dopytam czy będę miał coś z rehabilitantem :) Ważne że noga czuje się coraz lepiej, chociaż noge tuż nad kolanem to mam chyba chudszą niż łydke bo taki spadek, ale tak jakbym widział optycznie że jest minimalnie lepiej niż pare dni po operacji

    ponownie Dking – Ty to masz dobrze mi lekarz kazał tych ćwiczeń co mówisz robić 600-1000 razy dziennie i jednego i drugiego :D, do tej pory udało mi się najwięcej w jeden dzień zrobić 400 podniesień i 400 napięć.


  375. Czy zawsze po rekonstrukcji acl,kolano jest na śrubach ?


  376. 6 doba… Masakra.
    Nie jestem w stanie wstać i pójść do ubikacji. Ciśnienie(?) które mnie bierze w kolanie podczas wstawania jest zabójcze. Nie daję rady. Miało być lepiej a jest gorzej… Jedyne co jest lepsze, to to, że nie jest już tak spuchnięta, mało boli jak leży i daję radę trochę się obrócić. Tracę nadzieję na wszystko… W środę mam mieć zdjęcie szwów…

    „3 Tygodnie i będę chodził normalnie” te słowa są teraz tak absurdalne jak zdobycie mistrzostwa w piłce nożnej przez Polską reprezentację piłki nożnej…


  377. Magda – no raczej zawsze sa sruby, jakos to nowe wiezadlo musi sie trzymac przeciez, tyle ze teraz czesto stosuje sie sruby biowchlanialne, tzn takie co rozpuszczaja sie w kosciach po okolo 2 latach i nie ma po nich sladu

    dking – no faktycznie jakos ciezko to znosisz, ja zadnego cisnienia nie czulem, ale jak opuchlizna ci schodzi to dobrze, przynajmniej przeszczep Ci sie przyjal ;)


  378. Tzn. tak mi się wydaje, że to ciśnienie… Bo to jest podobne uczucie do tego jak się za szybko wstaje. To w głowie takie coś się da odczuć. To nie jest ból kolana taki jaki się odczuwa stając na nim czy coś tylko właśnie taki inny…


  379. widocznie masz tam jeszcze sporo płynu który powinien schodzić poprzez codzienne ćwiczenia, takie moje zdanie, jeżeli dalej tak będziesz miał to na wizycie doktor powinien Ci zrobić punkcje i ściągnąć płyn


  380. Dkind-ja tez pierwsze 2 tyg miałem okropne,tez czułem przy wstawaniu jak wszystko mi rozpiera od środka ale tak nagle w ciagu tyg sie poprawiło i jak byłem w 3 tyg po operacji to chodziłem juz bez kul utykajac sobie. Dzis jestem 6 tyg po rekonstrukcji,mam juz za soba tydzień zabiegów rehabilitacyjnych (pole magnetyczne,laser,krioterapia,ćwiczenia indywidualne z rehabilitantem i cwiczenia w odciażeniu z oporem) musze powiedzieć ze czuje sie wyśmienicie,mam praktycznie pelny wyprost i cały czas ćwicze do uzyskania przeprostu jaki mam w drugiej nodze,zgiecie mam ponad 120st i zdecydowałem się wyjsć dzisiaj pierwszy raz na rower. przejechałem 12km delikatnym tempem a pod koniec jak noga była rozgrzana to nawet lekko dałem w palnik. nawet mi nie przeszkadzało ze mam wpinane pedały i mogłem dodatkowo ćwiczyc tylne partie nogi ciagnac pedał do góry. Kurcze od razu lepiej sie czuje,lepsze krażenie i czuć ze mieśnie sie budza. kazdemu polecam jazde rowerem,jednak pod warunkiem ze bezboleśnie dacie radę zakrecić pełny obrót korbami. na poczatku nawet lepiej jest wyjsc 2-3 razy dziennie i przejechac po 2km niż za jednym razem 20km mi rehabilitant powiedział ze nie ma niebezpieczeństwa dla wiezadła jak sie jedzie rowerem bo cały czas mieśnie sa napiete i wspomagaja więzadło. niebezpieczenstwo jest tylko jak się przewrócimy albo jak zsiadamy i źle postawimy nogę. Tak wiec życze duzo wytrwałosci,polecam rowerek i ćwiczenia w domu co pare godzin a bedzie dobrze


  381. paweł – na te ćwiczenia z rehabilitantem to miałeś jakieś skierowanie ? Bo ja mam tylko na laser, elektrostymulacje i krioterapie


  382. Skierowanie na rehabilitacje dostałem na pierwszej kontrolnej wizycie u mojego lekarza,który mnie operował. Niestety nasza opieka zdrowotna jest fatalna! mimo iż byłem w stanie pilnym po operacji to czekałem 3 tyg na pierwszy termin aż mnie przyjmą i przypiszą odpowiednie zabiegi na moja noge. Do tego czasu ćwiczyłem sam w domu metoda prób i błedów,odstawiłem kule i w koncu doczekałem sie wizyty lekarza „speca” od rehabilitacji. Koles mnie normalnie rozwalił… Zobaczywszy że jestem młody,przyszedłem bez kul o własnych silach sprawdził ze zginam noge ponad 90st zapytał: „to po co pan w sumie przyszedł,niech pan sobie pocwiczy w domu tak jak do tej pory,bo dobrze panu idzie,jest pan mlody i powinien pan szybko wrócic do formy” Normalnie zdebiałem… troche sie zdenerwowałem i dopiero jak mu wyjaśniłem ze nie mam w domu pola magnetycznego,laseru,maszyny do zamrazania i ze nie chce ćwiczyć tak sobie-bo tak sobie to moze sie tylko spieprzyc i ze chciałbym by osoba kompetentna-rehabilitant powiedzial mi co i jak robic,dopiero wtedy lekarz przypisał mi te zabiegi. Jest to żenujące,kolejny raz musiałem sie prosić walczyc o swoje co mi sie tak naprawde nalezy i musiałem być juz przygotowany teoretycznie na ta wizyte lekarska,bo gdybym sie nie znał to bym został odprawiony z kwitkiem do domu wierzac ze bedzie dobrze :-( lekarz nawet na mojej karcie nie zapisał jakie mam poczatkowe zgiecie by porównac jak zakończę okres rehabilitacji (tylko 2 tyg. jak dla mnie to za mało) ani nie zmierzył mi obwodu mieśnia 4-głowego nad rzepka. Typowy amator,niech lepiej sie poda do dymisji!!! a na koniec dodam ze jest to główny lekarz całego szpitala reumatologicznego-rehabilitacyjnego w Sopocie


  383. W poniedzialek, tydzien temu byłam u lekarza. Od tamtej pory czekam az zadzwonią ze szpitala. To czekanie coraz bardziej mnie dobija,i zaczynam sie bac operacji. Jak wyglada pierwsza doba po operacji,chcialabym wiedziec tak dokładnie . .


  384. Magda – ja miałem operacje około godziny 15, dostałem znieczulenie w kręgosłup ( czyli od pasa w dół), nie wiem o której dokładnie wróciłem bo miałem głupiego jasia więc nie kontakwowałem, ale myśle że między 16 a 17 byłem już na swoim łóżku. No i odrazu po powrocie zaczęło wracać mi czucie, właściwie odrazu ruszałem stopami, no i się leżało normalnie bez bólu bo kroplówki przeciwbólowe dostawałem, jedyny problem miałem taki że dośc długo ( około 22) dopiero wróciło mi czucie hmm… w pasie że mogłem się wkońcu wysikać do kaczki :D No i noc to też miałem kroplówke przeciwbólową, rano nie bolało, wieczorem dopiero się zaczeło ale powiedziałem i zaraz dostałem coś przeciwbólowego i kolejna noc również przespana bez problemu :) Najgorszy jest pierwszy tydzień bo noga jest bardzo słaba że ledwo można ją unosić, tak było bynajmniej w moim przypadku, ale i tak myślałem że będzie dużo gorzej :) Magda nie ma się czego bać naprawdę :)

    Jutro zaczynam krioterapie, jak skończę to elektro + laser no i narazie ćwicze w domu ile moge :) 3 sierpnia druga wizyta i zobacze co powie


  385. Macku dzięki za to streszczenie. Ja zapewne będę miec narkozę, gdyż mam 16 lat. Sądzę,że stad moje obawy. Jestem młoda i nie wiadomo jak to wszystko zniosę.
    Jak miałam dwie operacje rok temu to pobyt w szpitalu był nie za dobry, lekarze traktowali mnie jak „gówniare, która nie musi wiedziec co dalej z jej leczeniem. Dlatego tez boje sie troche pobytu w szpitalu .


  386. Spokojnie Magdo. Jeżeli chodzi o znieczulenie to lekarze unikają narkozy więc jeśli nie będzie żadnych przeciwskazań to dostaniesz tylko znieczulenie miejscowe (podpajęczynówkowe). A pobyt w szpitalu zależy od szpitala… Ja wyszedłem 3-4h po zrobionej operacji… inni w innych szpitalach leżą np. 3 dni. To zależy od placówki.


  387. Już dwa razy przy artroskopii miałam narkoze, wiec prawdopodobnie teraz tez będę miec.
    Ja po artroskopii tez wyszłam szybko ze szpitala,bo 2 h po zabiegu,nawet nie miala rehabilitacji,na nogi stanelam po 5 dniach . Wtedy nie było mi cięzko,bo wszystko wzorowo znosiłam,ale teraz wiem,ze ta operacja będzie poważniejsza. . nie wiem jak podejsc do tej sytuacji. Raczej wytrwałosc będzie mi najbardziej potrzebna


  388. Czemu narkozę ? Wyjaśnili to ?
    Zawsze możesz powiedzieć, że nie chcesz narkozy tylko znieczulenie.


  389. Wczesniej wspominałam,to przez mój wiek.


  390. Magdo, ja mam 19 lat, do artroskopii również miałem znieczulenie ogólne, ponieważ się bałem tego w kręgosłup. Jak miałem rozmowie z anestezjologiem przed rekonstrukcją pani doktor wyjaśniła mi że wskazane jest to znieczulenie w kręgosłup gdyż ta operacja jest dużo bardziej inwazyjna niż sama artroskopia, bo rozcinane jest więcej tkanek + wiercenie w kościach itp, i po ogólnym znieczuleniu obudziłabyś się już z dużym bólem, a po znieczuleniu w kręgosłup jest znacznie mniejszy ból, i teraz już się nie boje tego znieczulenia :)


  391. No to ja dzis idę do szpitala,jutro bede miec operacje. Trzymajcie za mnie kciuki .


  392. spoko będzie dobrze ;)


  393. Ja operację miałam 26 czerwca w Niepublicznej klinice w Rzeszowie. Operował mnie pan Pasierb. Starałam się o to, aby to był on, bo mam do niego zaufanie, gdż operował dwa kolana mojej babci. I wszystko jest w porządku. Jestem 18 dni po zabiegu i czuję się w miarę dobrze. Najgorszy był pierwszy tydzień. Ogólnie ze mną było tak, że nie miałam artoskopi, z czego się strasznie cieszę. Jak większość z was jestem sportowcem. Mam 16 lat i doznałam tej kontuzji grając mecz siatkówki. Pojechałam od razu do szpitala w Krośnie, bo tam akurat odbywał się mecz. Stwierdzono, że to ‚stłuczenie’ i nakazano włożyć nogę w szynę, na co się absolutnie nie zgodziłam. Bo wiedziałam, że to w niczym nie pomoże i miałam rację. Stosunkowo szybko wznowiłam treningi, bo nic mnie już nie bolało. Oczywiście chodziłam, niechętnie do klubowego masazysty na prądy i laser. Kolejny mecz i kolejne skręcenie kolana. Było to tuż przed Swietami Bożego Narodzenia. Pojechałam do szpitala, tym razem w moim mieście, gdzie ortopeda mnie wyśmiał i powiedział, że wszystko jest w porzadku. No to spoko. Wróciłam. Jeden z ostatnich meczy sezonu, wyskok, atak z prawego skrzydła, upadek i okropny ból. Był jeszcze śnieg. Pani pielęgniarka mnie nim obłożyła. Tym razem mi to tak szybko nie przeszło. Całe ferie spędziłam w domu przed telewizorem. Zdenerwowałam się i pojechałam do Rudnej Małej do pana Pasierba, żeby mi w końcu ktoś kompetentny powiedział co mi dolega. Ledwo dotknął nogę od razu powiedział, że mam uszkodzone więzadła boczne i uszkodzoną łękotkę, a wiezadła krzyzowe przednie również, tylko nie powie tego na 100 procent, bo kolano jest jeszcze zbyt opuchnięte. Umówiłam się z nim za 3 tygodnie. Potwierdził te diagnozę i kazał ćwiczyć mięsnia oraz przepisał laser, krioterapię i ultradzwieki na więzadła boczne, które się miały same zrosnąc. Pod koniec maja pojechałam na kontrolę mięśnia i ustalenie daty operacji. Powiedział, ze wszystko jest wporzo i wepchnął mnie cudem na 26, bo strasznie go prosiłam i czarowałam, że muszę wrócić do sportu i będzie moim bohaterem. :) Nadszedł ten dzień, którego się cholernie bałam. Zgłosiłam się koło 9 do szpitala, wypełniłam długa ankietę i pan zaprosił mnie do środka tego horroru. Oczywiście rodzina nie mogła ze mną wejśc, więc rozstaliśmy się i z dusza na ramieniu i sercem w gardle poszłam. Kazał mi się przebrać w to całe ubranko operacyjne, nie wiem jak to się nazywa, i do łóżka. Czekałam wraz z grupą ludzi na znieczulenie. Okazało się, że nie było zle, właściwie mnie nie bolało. Poczułam mrowienie i za chwilkę nie czułam już nic. 45 minut i po wszystkim. Wszystko widziałam na ekraniku. Powiem szczerze, ze cholernie bolało. Najgorsza była ta pierwsza noc. Panie podawały mi jakieś leki, ale nie pomagało. Rano już mogła jechac do domu. Miałam leżeć przez 5 dni z nogą do góry, żeby uniknąć opuchlizny. No to lezałam, wszyscy mi usługiwali. Potem w następnym tygodniu cholerny ból przy wstawaniu z łóżka. Takie jakby ciśnienie w nodze. No ale z dnia na dzien było lepiej. 8 czerwca wybrałam się na zdjęcie szwów. Przybyłam na dwóch kulach, a wyszłam na jednej. Po dwóch dniach, czyli w sobotę odstawiłam drugą. 18 dni po operacji i chodzę już prawie normalnie. Wiadomo, ze lekko kustykam, ale żyję. Lekarz kazał mi ćwiczyć samej, bez żadnych laserów i tak dalej, bez rechabilitanta. I nie bać się, ze coś boli. Ze trzeba przezwycięzyc granicę bólu. Bardzo mi się to nie podoba. I narazie nie mogę sie do tego zmusić. Napinam mięśnie i odginam noge do tyłu. Mam już jakieś 100 stopni na bank. Nie bójcie się. Te więzadła są zamocowane i nie można ich tak łatwo zerwać. Robione miałam metodą Endobutton czyli poczwórnym pęczkiem ze sciegna miesnia polsciegnistego. I przy okazji usunięto mi uszkodzenie łękotki bocznej. Też was tak boli czasem, bez przyczyny? I dalej mam opuchliznę i przerażają mnie te rany. Kiedy się one zabliźnią?


  394. Jestem już prawie 6 tydzień po rekunstrukcji więzadła krzyzowego i czyje sie swietnie! chodze bez kul nie utykam jeżdże rowerem spokojnie po 20km duzo ćwicze w domu i chodze na rehabilitacje (pole,laser,krioterapia,cwiczenia)
    Dziś doznałem ostrej kontuzji. Cwiczyłem wraz z rehabilitantem na kozetce,lezałem na brzuchu i podnosiłem wyprostowana noge na maxa do góry a rehabilitant trzymał mnie za piete i robił opór za każdym powtórzeniem coraz mocniejszy az tu nagle gdzieś tak za 10 podniesieniem nogi cos strasznie mocno i głosno strzeliło mi w nodze z tyłu kolana tam gdzie pobierali mi przeszczep. Ból niesamowity i uczucie jak by mi sie cos ciepłego w kolanie rozlało,i nie mogłem juz siła mieśni zginac nogi. Masakra,strzał był taki mocny ze wszyscy rehabilitanci sie zbiegli i mnie ogladali,nikt nie wiedział co mi sie stało…
    Czy ktos z was miał coś podobnego? wydaje mi sie ze zerwałem/naderwałem mięsień zginajacy lub jakies scięgno :-( byłem dziś u lekarza,który mnie operował na kontroli i powiedział ze zerwałem zrost pooperacyjny i ze nie jest to nic poważnego i ze tylko bedzie mnie bolało kilka dni a potem bedzie dobrze. mam jednak watpliwosci bo nie czuje teraz wcale tego mieśnia,spuchła mi noga,chodze jak kaleka a jeszcze dzis rano cieszyłem sie ze tak dobrze mi idzie i juz planowałem sobie wycieczke rowerowa…


  395. Wczoraj przyjęli mnie do szpitala,zrobili badania i powiedzieli,ze dzis rano będe miec operacje. Wczesnym rankiem na obchodzie lekarz oznajmił mi,ze musze koniecznie zrobic prześwietlenie kolana. Po długim oczekiwaniu okazało się,ze w szpitalu muszą zamówic specjalne implanty,które po jakims czasie sie wchłoną,bo to najlepsze rozwiązanie dla mnie-znów chodzi o wiek . Teraz musze czekac jeszcze tydzien na operacje.


  396. Nie bójcie się rekonstrukcji!!! Jestem 2 tyg i 5 dni po zabiegu. Metoda BTB. Od środy chodzę bez kul po domu, wychodząc zabieram je ze sobą tylko po to aby się asekurować. Nie nosiłem stabilizatora ani ortezy nawet jeden dzień!!!!!! Ćwiczenia następnego dnia po operacji (spinanie mięśnia, unoszenie nogi itp.) Przez 2 tyg nosiłem za sobą tą operowaną nogę (nie obciążałem jej) ale jak zobaczył to mój rehabilitant to się za głowę złapał. Nawet jeśli chodzicie o dwóch kulach to trzeba „markować” ruch nogi, bez obciążania oczywiście na początku. Teraz mam rehab 3 razy w tygodniu – kinezoterapia, laser, krio i prądy. Generalnie moim zdaniem ćwiczenia w domu nie zastąpią spotkań z rehabilitantem!!!!!!!! Warto poświęcić pare złotych i być pewnym, że ćwiczy się w odpowiedni sposób. Sama operacja jest 100% bezbolesna. Najgorsza jest pierwsza doba – leżenie przez 12 godz bez podnoszenia głowy:) Po 3-4 dniach jest już o.k. noga nie boli i można spokojnie ćwiczyć. Pamiętajcie żeby nie przesadzać ze zgięciem tzn. ja miałem 90 stopni po niecałym tygodniu i do 4-5 tyg nie powinno się mocniej zginać nogi. Natomiast nie ma przeciwskazań do obciążania kończyny!!!!!!!! Oczywiście w granicach rozsądku i uważając aby nie pojawiały się ruchy skrętne kolana. Pozdrawiam serdecznie wszystkich aclowców:))))


  397. matt mam pytanie ile Cie kosztowała rehabilitacja??….. Jestem lekko zdziwiony i troche zaniepokojony swoim kolanem, ponieważ operacje miałem 10 czerwca, leżałem w szpiatu do 16 czerwca praktycznie bez ruchu bo starsznie mnie bolało(ogólnie troszke źle to wszystko znosiłem bo strasznie mnie bolało i gorączkowłem, dostawałem jakieś zastrzyki przeciw bólowe ale z każdym dniem było lepiej) co mnie niepokoi to że chyba za bardzo jak na tą chwile zginam kolano(prawie całkowicie) i myśle że rozciągnąłem więzadło, jak myślicie mogło tak się zdarzyć?? Dodam tylko tyle że ogolnie dobrze się czuje i chodzę już noramlnie, cały czas ćwicze w domu napinanie mięśnia, lekkie przyśady no i rower stacjonarny.


  398. Grzywi nie chcę Cię straszyć ale na początku nie należy za mocno zginać nogi, właśnie żeby nie rozciągnąć przeszczepu ale skoro mówisz że operacja była 10 czerwca to chyba wszystko jest ok. Co do ceny rehabilitacji to nie pomogę Ci ponieważ ja mam kartę w Medicover i w ramach abonamentu mogę sobię taką rehabilitację zafundować, więc za nią dodatkowo nie płacę. Głowa do góry i przedewszystkim z pytaniami to do lekarza a w następnej kolejności do rehabilitanta!!! Pzdr


  399. też mi się tak wydaje, ortopeda powiedział mi żebym po prostu narazie nie zginał tak mocno nogi, ale mam pytanie czy można to jakos teraz spr czy mam rozciągnięte więzadło??


  400. lekarz Ci to może chyba sprawdzić. Ja mam inny problem miałem co tydzień zwiększać o 20 stopni zgięcie no i do 70 stopni nie było problemu, jak dałem na 90 to już z trudem i bólem ale jakoś dało rade, ale naprawde nie wiem jakim cudem ja mam potem dojechać do 110 stopni a potem do końca… cóż będę jakoś powoli naginał to kolano i jakoś może będzie szło powoli


  401. Po jakim czasie po operacji próbowaliście zgiąć nogę?


  402. A jak było u was z bólem po operacji, bo u mnie po pierwszej operacji podczas której usunięto mi zerwane więzadło i kawałki łękotki odczuwałem takie bóle tego kolana, że nawet tramal i ketanol mi nie pomagały, a bez pomocy drugiej osoby to nawet nie mogłem dojść do WC, natomiast 2 sierpnia mam mieć robioną rekonstrukcję ACL i obawiam się powtórki z rozrywki jak po pierwszej operacji.


  403. Ja poprzednie operacje zniosłam dobrze,ale we czwartek mam operacje acl i szczerze boje sie bólu . .


  404. Kwestia indywidualna… Ja po artoroskopii nie łykałem tabletek przeciwbólowych bo nic mnie nie bolało… Po rekonstrukcji przez pierwsze dni z chęcia brałbym ich więcej niż było można.

    Dzisiaj minęły 2 tygodnie :) Coraz lepiej, ból ciśnieniowy o którym pisałem wcześniej minął. Chodzę już o jednej kuli.
    Miałem jedną punkcję i jednego wyciskanego krwiaka jak do tej pory… Szczerze nie polecam.
    O tyle mam farta, że mam klimatyzację w pokoju to mnie tak upały nie męczą.

    Ktoś pytał o rehabilitację. Kupa forsy na to idzie… Narazie z racji tego, że sam nie dojdę do ośrodka przychodzi do mnie rehabilitant prywatnie do domu. Fakt, faktem – jest świetny, ale bierze 120 zł za godzinę, troszku dużo. (Warszawa)


  405. U mnie z kolei odwrotnie po artroskopii brałem szpryce 3 dni po acl tylko w dniu zabiegu. Naprawdę nie ma się czego bać no co najwyżej 3 dniowej szpitalnej nudy:)


  406. Dking lekkie przegięcie 120 ja za 3 tygodnie lasera krio magneronik i ćwiczenia pyknolem coś kolo 260 fakt mniejsze miasto ale warto ruszyc tyłek:)


  407. ja po artroskopi nie brałem nic przeciwbólowego i nie bolało mnie. Po plastyce w szpitalu dostawałem kroplówki przeciwbólowe, a w domu brałem tableki przed snem tak z 5 dni chociaż też mnie specialnie nie bolało. Teraz jak cały dzień zginam noge o 0 do 90 stopni to przyznam że wieczorem ledwo chodzę, a muszę teraz do 110 jakimś cudem dojechać ;p


  408. Magda, ja rowniez w czasie wykonywanej rekonstrukcji mialem 16 lat, mailem znieczulenie miesjcowe bez zadnego problemu


  409. ogólnie najgorsze są 3,4 doby po operacji a pózniej jest coraz lepiej, mam pytanie jakie cwiczenia rehabiltacyjne są po rekonstrukcji są najlepsze oprócz lasera pola magnetycznego i cwiczeń z ciężarkami??


  410. Witam!
    Jestem 10 dni po rekonstrukcji ACL i wycięciu kawałka łąkotki. W sobote operacja, a w niedziele rano już w domu.
    Brałem tylko 3 tabletki przeciwbólowe, bo nie bolało aż tak mocno. Teraz noga już wogóle mnie nie boli i myśle, że za tydzien będe sobie chodził bez kul. Kąt zgięcia 90 stopni. Jutro zaczynam rehabilitacje ;) Mam nadzieje, że szybko wróce do sportu;p
    Mam takie pytanie: Kiedy najwczesniej mniej wiecej można zacząć jeżdzić rowerem i na basen chodzic ?

    Grzywi, to prawda 3,4 dobre najgorsze, ale potem to już ok i z każdym dniem co raz lepiej…


    • Co do basenu nie ma większych przeciwwskazań natomiast jeśli chodzi o rower to lekarz powiedział mi żebym nie wsiadał wczesnej niż po 4 miesiącach po rekonstrukcji nie chodzi tu o sama jazdę ale np o upadek albo złe postawienie nogi. Myślę ze trochę przesadził bo właśnie mijają 3 miesiące i mogę jezdzic bez problemu jednak po większym wysiłku nie tylko na rowerze kolano jeszcze boli i tak chyba będzie jeszcze przez parę miesięcy.


  411. ja miałem rekonstrukcję robioną w październiku 2009… a w lutym 2010 okazało się, że lekarz za słabo naciągnął więzadła i w marcu była ponowna rekonstrukcja….


  412. Pawle,ja wsiadłem na rower ok miesiac po rekonstrukcji. Najpierw musisz w miare normalnie chodzic i trzeba zrobic test: siadasz sobie w domu na rowerku,opierasz sie o scianę i próbujesz krecic pedałami do tyłu. Jezeli bez zadnego bólu dajesz rade przekrecić korbami to spokojnie mozesz isc na rower. Pamietaj jednak że niebezpieczeństwo nie wynika z samego pedałowania tylko z tego ze mozesz się przewrócic,albo krzywo stanać podczas schodzenia z roweru. na poczatek nie rób duzych dystansów,przejedź 3-5 km i odpoczynek w domu. Dobrze jest po pierwszych jazdach schłodzić kolano np lodem lub specjalnym sprayem takim co używają piłkarze (dostaniesz w kazdej aptece 15-30zł) Ja mam teraz mała przerwę od roweru bo w zeszły czwarkek jak cwiczyłem z rehabilitantem to cos mi strzeliło za kolanem i zerwałem zrost pooperacyjny… chodze gorzej niż tydzień temu i codziennie sie odnawia jak krzywo stane i zrobie głupi ruch noga… powodzenia i uwazaj na tym rowerze


  413. ja jestem miesiąc po rekonstrukcji, i dziś właśnie robiłem tak jak paweł napisał, siadłem na rower i chciałem sprawdzić ile stopni mi brakuje do pełnego obrotu, a tu okazało się że moge zrobić pełny obrót, tyle że jak kolano jest w max zgięciu na pedale to troszkę boli, więc na jazde do przodu się nie odwarzyłem, musze jeszcze z 10 stopni zgięcia wyrobić żeby nie bolało, ale tak powoli idzie to zginanie że się załamuje…


  414. Dzięki Pawel za cenne wskazówki i uważaj teraz na te kolano. Narazie do roweru daleko, ale dzisiaj po rehabilitacji i cwiczeniach w domu jest znacznie lepiej. Po jakim czasie całkiem zeszła wam opuchlizna z kolana ?
    Maciek jaki masz kąt zgięcia?


  415. Ja obecnie mam 110 stopni ale dalej próbuje zginać no i nie widzę żeby szło coś :P i to mnie martwi, mam nadzieje że z czasem będzie lepiej, macie jakieś sposoby na zginanie nogi gdy już dość mocno boli ? :) Po artroskopii gdzieś od 150 stopni pojawiły się problemy i właśnie bardzo powoli szło i bolało, a teraz jest to już przy 110 stopniach


  416. Mnie przy zginaniu nie boli i mam juz prawie 100 stopni i pełen wyprost;) Maciek, spróbuj przy scianie cwiczyc tzn: operowana noge na zdrową daj i po mału zjezdzaj stopą (góra i dół) Tak mi rehabilitant pokazał i mi się tak fajnie ćwiczy ;)


  417. też miałem rekonstrukcje ACL, pół roku przed rekonstrukcją wycięto mi łękotkę którą została zmiażdżona podczas kontuzji.Po roku czasu od rekonstrukcji i ciężkiej rehabilitacji lekarz stwierdził, że mogę zapomnieć o zabiegu bo jest wszystko w jak najlepszym porządku, kolano jest stabilne i mogę znowu wrócić do sportu – mimo wszystko uważałem na siebie , po trzech latach od rekonstrukcji skusiłem się na mecz piłki nożnej – i co…….. gdy dobiegałem do piłki i chciałem się zatrzymać poczułem chrupnięcie i przeskok kolana! Udałem się do lekarza, który robił mi rekonstrukcje i zajmuje się mną od samego początku i jaka diagnoza? oczywiście zerwanie przeszczepu i cały cyrk trzeba zacząć od nowa – po prostu miodzio!!!!!!!!!!!!!


  418. i właśnie o zerwanie przeszczepu będę się najbardziej bał, dlatego nie wiem czy dam rade psychicznie i wrócę do piłki nożnej


  419. fz1, masakra, Twój ortopeda musiał Ci zle zrobic rekonstrukcje, że po tak długim czasie zerwałeś przeszczep…


  420. też mi sie tak wydaje, pytałem ortopedy jak mocne jest te nowe więzadło i powiedział mi że bardzo silne tylko ewentualnie moga „polecieć” mocowania tego więzadła, ale po tak długim czasie wydaje mi się to niemożliwe


  421. grzywi, jaką metodą miałeś robioną rekonstrukcję??
    Mocowania wiązadła pewnie mogą ale przez ten czas zanim sie kośći zrosną. Bo przecież przez otwory w kości się to mocuje. Więc nie ma się czego bać ;) Tak mi się wydaje ;P


  422. No ja wiem ale póki co kiedy te kości nie są zrośnięte trzeba na to uważać…przeszczep miałem pobierany z więzadła rzepki a więzadło skręcane na śruby tytanowe aczy to ważne:))??… W sumie chyba tak:)


  423. A ja przeszczep miałem pobierany z uda, także ciekawe, która metoda lepsza ;) Ile jesteś po rekonstrukcji? I jak u Ciebie z opuchlizną ? Bo ja mam po 2 tyg dalej spuchnięte.


    • @Paweł

      Ja mam z rzepki. Lekarz mi kazał chodzić bez obciążenia a na stole operaycjnym powiedział mi, że po 3 tygodniach będę normalnie już chodził. Początkowo miałem ochotę go wyśmiać… Rehabilitant jak się dowiedział, że bez kul mam chodzić to zrobił dziwną minę… Spytał się nawet ortopedy ze swojego ośrodka który stwierdził, że to raczej mało prawdopodobne.

      Ale wiecie co ? W poniedziałek mijają 3 tygodnie. Dzisiaj byłem sam w sklepie, bez kul. A wcale nie katowałem jakoś nogi ćwiczeniami, właściwie to można powiedzieć, że się leniłem. Doktor Grela cudotwórca :))


  424. mi lekarz powiedział że więzadło rzepki jest najmocniejszą ludzką tkanką idealnie nadającą się na przeszczep i ma największą wytrzymałość na zrywanie a śruby biowchłanialne jak się wrosną w kość trzymają lepiej niż oryginalne więzadło. Jedanak nie wszystkim można pobrać przeszczep z okolicy rzepki,np kolarzom nie powinno się pobierać z tej własnie okolicy bo potem jest o 30% słabsze w tym miejscu a podczas pedałowania na stojaco albo ciagnięcia jak mamy wpinane pedały to wiezadło rzepki bardzo mocno jest obciążane i trzeba unikać pobierania w tym miejscu.


  425. mi tez lekarz powiedział że po 3tyg mam odstawić kule i tez na początku myślałem że sobie jaja robi bo na początku naprwde mnie bolało te kolano, ale co się okazało ze po 3 tyg chodziłem bez kul, lekarz powiedział ze jak bede miał wyprost całkowity to wtedy mam odstawić kule:). Opuchlizne miałem do ok 4,5 tyg po operacji a teraz już jest wszytko ok bez opuchlizny:))


  426. Ja jestem 2 tyg po i chodze bez kul, a wyprost całkowity mialem już pare dni po operacji ;) Tylko ta opuchlizna jeszcze trochę jest, co mnie denerwuje… Mam nadzieje że mi szybciej zejdzie niż Tobie Grzywi ;)
    Co do przeszczepu rzepki, mi lekarz powiedział, że się trochę szybciej wraca do zdrowia, ale na przyszłość jest to gorsze rozwiązanie niż przeszczep z uda…


  427. a to czemu?? Mi powiedział ortopeda że dla mnie jako piłkarza to dobre rozwiązanie bo właśnie te więzadło jest najmocniejsze. Myśłe że miesiąc bedziesz miał tę opuchlizne, nie ma innej opcji:))


  428. Mówił z tego co pamiętam, że kolano jest słabsze bo trzeba kawałem rzepki wyciąć. Dokładnie nie pamiętam :P A ortopede mam bardzo dobrego ;) Co Ty, opcja jest taka że za tydzień nie będzie już opuchlizny ;)


  429. no nie wiem ale wydaje mi się ze nie wycinają rzepki tylko cześć więzadła rzepki…. Ja też tak myślałem że szybko mi to zejdzie, ale niestety musiałem czekać miesiąc:_))


  430. Jestem 4 dni po rekonstrukcji,wczoraj wyszłam ze szpitala.
    Przyznam,ze odczuwam niesamowity ból… Rehabilitacje rozpoczne za 2 tyg. .Teraz musze byc bardzo ostrożna. Cieszę się,że nie mam problemu z chodzeniem. . nawet jest mi lepiej gdy chodzę.
    Macie może jakieś rady co jeszcze mogę robic zeby było coraz lepiej?


  431. Magdo,aby było lepiej przez pierwsze 2 tyg skoncentruj się na jak najszybszym zlikwidowaniu opuchlizny. Obkładaj kolano lodem pare razy dziennie lub uzywaj zamrażacza w sprayu,smaruj Altacetem w żelu. Jeśli chodzi o ćwiczenia to nie za dużo bo w pierwszych 2 tyg wszystko jest jeszcze świerze i zbyt mocne obciazenie nogi spowoduje ze bedzie sie zbierała woda w kolanie. Można w pozycji leżącej podnocic nogę do góry,napinać mięsień 4-głowy poprzez podciaganie rzepki i delikatnie zginac nogę. Po 2-3 tyg można bardziej obciażyc nogę i odstawiać kule,wtedy Zaczniesz prawdziwą rehabilitację. Nie ma co się super nastawiać na błyskawiczny powrót do sportowej sprawności bo jak przesadzimy z ćwiczeniami to wszystko się spieprzy tak jak to było w moim przypadku. Życzę cierpliwosci,wytrwałości a będzie dobrze


  432. Dokładnie tak jak paweł napisał, nie wolno się spieszyć, kule odstawiłem wyjątkowo szybko bo już po 8 dniach i nie miałem żadnych problemów z bólem, natomiast po miesiącu zachciało mi się przetestować nowy rower, no i przejechałem około 400 metrów, z tym że mój kąt zgięcia była akurat na pełny obrót pedałami, i przy max zgięciu lekko bolało. Po tym zbierałem noge 2 dni bo tak bolała że nic nie mogłem robić ;p


  433. mam pytanie jakie macie ćwiczenia z rehabilitantem?? Ja jak wczoraj zacząłem rehabilitacje to strasznie ta pani rehabilitantka tak mi nogę powyginała ze do dziś mnie jeszcze boli:(, najbardziej bolało mnie jak kazała mi się położyć na plecach i zginała mi nogę i prawie piętą dotykałem pośladka, wiec jak dzisiaj byłem to powiedziałem ze chce lżej dzisiaj to położyłem się na boku i przywiązała mi te różne sznureczkki i na końcu tego ciężarek:))(ćwiczenie czwórgłowego). Oprócz tych ćwiczeń mam jeszcze pole magnetyczne i laser, a wy jakie macie zabiegii tez wam tak noge ktoś wymęczył:))??


  434. Hm pani rehabilitantka tak Cię męczy, fajnie masz ;)
    Nie no a tak serio to mój rehabilitant mówi, że wszystko robimy do granicy bólu. Jak coś zaczyna boleć to mam mówić. Więc sie troche dziwie że u Ciebie nie zwraca uwagę na ból (chyba, że jej nie mówiłeś, że boli).

    Ja mam ćwiczenia z rehabilitantem i krwioterapie(Niby trzy zabiegi i nie wiem jaki ten trzeci). Mi dużo sam robi przy nodze(np. rzepke masuje i takie tam ;p)
    Teraz mam tydzień sam ćwiczyć w domu, bo na urlopie jest;/ A rehabilitacje zacząłem tydzień i 4 dni po operacji.


  435. Ja mam pole magnetyczne,laser,krioterapię,ćwiczenie mięśnia 4-głowego w odciążeniu z oporem i ćwiczenia z rehabilitantem. Przez pierwszy tydzień też mi koleś tak powyginał nogę,myslałem że mi się coś od tego stanie ale po weekendzie przerwy okazało się że jest lepiej. Jeśli chodzi o rodzaj ćwiczeń to pan rehabilitant za każdym razem coś innego wymyśla i nigdy nie wiem co mnie czeka…


  436. Ja termin rekonstrukcji mam ustalony na 2 sierpnia i chciałbym się was zapytać jak szybko zaczęliście chodzić, czy w pierwszym dniu po operacji można już chodzić o kulach, czy wskazane jest leżenie przez pierwsze kilka dni.


  437. np mi kazano leżec pierwsza dobe po operacji , nawet głowy nie kazali podnosić ale to zależy od znieczulenia jakie Ci zapodadza :)), ale wydaje mi sie zę pierwsze dwa dni to nie bedzie Ci sie chciało podnieść:))


  438. ja na drugi dzień już brykałem do kibelka ;p


  439. Niecałą dobe po operacji wstałam na nogi,pierwsze kroki były ciezkie,ale później było coraz lepiej :)
    Teraz jestem 6 dni po operacji,opuchlizna zeszła,ale mam bardzo duże siniaki wokół rany. . a sięgaja aż do kostki. .
    Powiedzcie mi jeszcze jak wyglądaja wasze blizny,moja jest dośc spora.
    Pozdrawiam.


  440. ja mam zaraz pod kolanem z lewej strony (noga prawa) blizne po szwie na jakieś 3cm, a reszta to takie małe, „punktowe” blizny, tzn 2 pod rzepką i jedną z prawej strony kolana, no i nad kolanem jeszcze mniejsza blizna tam co szwów nie miałem, tam chyba dokręcali to więzadło ;p


  441. Mi się lepiej chodziło od razu, niecały dzień od operacji niż potem ;)
    Magda, tak szybko Ci opuchlizna zeszła?? ;p A jak z bólem?
    Siniaków nie miałem a blizny są małe…


  442. ja jakise 8h po operacji ruszyłem do toalety :)
    u mnie blizny tak jak napisał Maciek jedna wieksza ok 3cm i 3 malutkie praktycznie niewidoczne :)


  443. ja mam blizne na 10 cm…mam 9 szwów.
    Własnie opuchlizna bardzo szybko zniknęła,pozostały tylko mega siniaki.
    Ból w ciągu dnia jest do zniesienia,ale jak wieczorem sie położe to nie moge wytrzymac i musze wziąc tabletke przeciwbólową.
    Po jakim czasie zaczęliście rehabilitacje?


  444. Aż taką wielką masz blizne? Ze 3 cm powinnas miec…
    Ja po 11 dniach. Teraz jestem 3 tyg po operacji i chodze normalnie.


  445. Magda pierwsze słyszę o jakichś siniakach i nie wiem czemu masz taką długi szew, może miałaś robione to metodą klasyczną, otwartą, a nie artroskopową ?

    Ja jestem 5 tyg po operacji, mam jakieś 130 stopni zgięcia, jakieś 2 tygodnie temu zacząłem chodzić bez ortezy po domu, teraz już wogóle jej nie używam i jest mi znacznie wygodniej, jeżdzę sobie na rowerku, narazie tak do 10km dziennie. Po elektrostymulacji i ćwiczeniach w domu widzę że udo wkońcu jest minimalnie grubsze i jak napinam mięsień to jest on twardszy i bardziej widoczny


  446. Ja po rekonstrukcji miałam cała łydkę sina i kawałek uda. Rzeczywiście duża ta blizna. Mama pytanie. Czy wasze kolano też jest tak wrażliwe? Chodzi mi to, że np. jak ktoś je nawet przypadkowo dotknie to czujecie niewielki ból?


  447. Ja nie czuje takiego bólu po 3 tyg. Wszystko jest bardzo ok ;d Nawet pare dni temu kuzyn kopnal piłką niechcący w to kolano i nawet nie zabolało, a trochę się przestraszyłem ;P


  448. Mam takie pytanie. Bo po jakis 2 tygodniach od rekonstrukcji zacząłem chodzic bez kul i ortezy (w domu). Teraz po 3 tyg chodze normalnie, nawet na dwór bez ortezy i nie kuleje wogóle. Czy to nie za szybko i czy sobie nic nie zrobie?


  449. Paweł a Ciebie nic nie boli, tak lekko nie kuje pod kolanem przy chodzeniu?? Wydaje mi sie ze zależy jak Twoje mięśnie wyglądaj czy troszke się odbudowały, a jak ze zginaniem jaki masz kąt??……. A co do blizny pooperacyjnej, to ja miałem pobierany przeszczep z więzadła rzepki i mam jedna dłudą blizne ok 7cm i dwie małe o średnicy ok 0,5cm


  450. Witam, do listopada czekam na artroskopie..mam uszkodzone więzadła krzyżowe i pęknięta łąkotkę przyśrodkową. Mam pytanie o to, co teraz mogę z tym robic? Tzn.czy mogę np.pływac, jeździc na rowerze, czy jak narazi jakakolwiek aktywność fizyczna odpada? Z góry dziękuje za odp.


    • em. napewno musisz unikać ruchów skrętnych kolana, rowerem raczej powinieneś móc jeździć jeżeli nie czujesz bólu, ja jeździłem bez problemu, i też miałem uszkodzoną trochę łąkotke. Basen też ale z pływaniem to raczej kraulem czy coś bo tam nie ruszasz nogą na boki. Ja nawet nie raz lekko biegałem bez problemów ;)


  451. Czasami lekko przez chwile zakuje ale żadko… W tak szybkim czasie się nie odbudowały ale są trochę twardsze ;P Ponad 120 stopni. A Ty Grzywi?
    Czyli przy przeszczepie z wiązadła rzepki ma sie dłuższą blizne.


  452. ehh rok temu miałam rekonstrukcje wiązadeł było ok ale szłam z koleżankami i się przewróciłam tylko i znowu mi sie zerwały wiązadła jestem właśnie miesiąc po drugiej operacji miałam rewizyną rekonstrukcje ACL przy użyciu m. czworogłowego uda ehh i jak myslisz wróce do sportu bo mi się wydaje że nie :(


  453. doris wydaje mi że albo musiałaś mieć dużego pecha albo lekarz który Cie operował, delikatnie mówiąc spiepszył robote:)…. U mnie właśnie tak samo, nie wydaje mi się żeby mięśnie nabrały masy ale na pewno są twardsze:)) Podobny mam kąt zgiecia i też czasami mnie za boli przy chodzeniu…. Mam takze inny problem(coś mi chrupie, przeskakuje w kolanie, prawie nie bolesne ale nieprzyjemne), chodze teraz na rehabilitacje(pole, laser i ćwiczenia z rehabilitantem) co do tego „chrupania” rehabilitant powiedział mi że za mocno mi scisneli szef wewnątrz kolana no i zaczepia kłykieć o łękotke boczną i dlatego tak się dzieje że przeskakuje, powiedział mi że potrzebna chyba bedzie „mobilizacja kolana” czyli wizyta u fizioterapełty, wieci coś na ten temat, mieliście taki przypadek??


  454. Doris współczuje dwa razy to samo przechodzic… I tak jak mówił Grzywi mi też się wydaje że lekarz mógł coś spieprzyć… Do sportu po długiej przerwie i pożądnej rehabilitacji napewno wrócisz ;)
    A pierwszy raz jaką metodą miałaś robioną rekonstrukcję?


  455. Dziś miałem druga wizyte no i mięsień zbyt duży spadek nie moge chodzić nigdzie dopóki nie kupie stablizatora sportowego na kolano bo naciągnąłem trochę przeszczep ale to ponoć odwracalne jest jeżeli nie jest zbyt naciągnięty. No i narazie mam nie zginać dalej niż 120 stopni bo zgięcie zawsze można sobie wyrobić, gorzej z wyprostem ale wyprost i przeprost mam także tu ok. No i ćwiczyć ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć :)


  456. a w jaki sposób to nadciągnąłeś, boli, spuchło?? Byłem dzisiaj u ortopedy i opowiedziałem mu o tym co mi powiedział rehabilitant co do tego chrupania, ortopeda stwierdził żeby ten rehabilitant się douczył:))


  457. hmm chodziłem jakieś 5 dni bez żadnego stabilizatora bo poczułem się zbyt pewnie, a przy moim zaniku mięśnia całe obciążenie szło na kolano a nie na mięsień i kolano


  458. Grzywi mi tez coś przeskakuje, chrupie itp. ale wydaje mi się, ze jest to normalne, bo nawet w zdrowym kolanie można coś takiego wyczuć.

    Doris tez uważam, ze trafiłaś na kijowego ortopedę. Współczuje, ale dasz rade na pewno:).

    Mam pytanie a pro po bólu, jakie zażywacie środki przeciwbólowe? Ja używałam przez jakiś czas Olfen, ale jego skutkiem ubocznym była migrena, wiec je odstawiłam.

    pozdrawiam


  459. Ja wziąłem tylko 3 tabletki, dzien po operacji ( ketonal czy jakoś tak) więcej nie brałem, nawet na noc.
    Maciek a po jakim czasie to było?


  460. Paweł tzn co po jakim czasie ?

    Ja brałem jakiś BiProfenid z 5 dni a potem jeszcze ze 2 tabletki jak trochę przesadziłem z rowerem


  461. Po jakim czasie naciągnąłeś przeszczep?
    To aż was tak bolało, że tyle tabletek braliście?


  462. też sie dziwie że tak was bolało, ja brałem tab i zastrzyki przeciwbólwe tydzień po operacji jak leżalem w szpiatlu, a w domu już nie było potrzeby:))… NO tak z tym przeskakiwaniem to sie zgodzę że można to wyczuć w nawet w zdrowej nodze, tylko jak mi strzyka w tej operowanej to jest takie nieprzyjemne uczucie:((


  463. z tego co mi powiedział to naciągnałem chodząc bez żadnej ortezy, a chodziłem tak około 5-7 dni nie pamiętam dokładnie


  464. Aż tydzien byłeś w szpitalu?
    Ja jeden niecały dzień i nawet na noc nie chciałem znieczulenia ;P
    Mieliście prywatnie czy na NFZ? ( jak nfz to współczuje)
    Maciek, chodziło mi kiedy tak zacząłeś chodzic po operacji?
    Ja nie mam zadnego przeskakiwania. Czasem tylko strzela w róznych miejscach jak się noga nastawia, ale tak samo jak na zdrowej.


  465. Paweł ja miałam z NFZ.
    No tak ja też raczej mało brałam przeciwbólowych po samej rekonstrukcji, tylko mi chodzi o to, że jak jest jakaś zmiana pogody, to strasznie mnie boli. Ibuprom nie pomaga.
    pozdrawiam:)


  466. a to czemu wspólczujesz, myślisz że przez NFZ to robia inni lekarze?? Artroskopie miałem robiona prywatnie i lekarz który mnie operował powiedział że mam naderwane więzadło a okazało się że jest zerwane i nie współczuje bo nie ma czego:P…. A co do ortezy to ja w ogóle nie chodze w ortezie po operacji i myśle że oprócz tego „pukania” jest wszystko wporządku:))


  467. Nie chodzi o innych lekarzy bo z tym róznie jest, ale na NFZ robią często ,,hurtowo” (aby odwalic robote, nie ma takiego starania jak prywatnie, … ) Oczywiscie nie zawsze, bo jest dużo dobrych lekarzy. Ale niestety tak często jest. I także traktowanie i podejście do pacjenta. (czego sam doświadczyłem, jak i z tego co wyczytałem pare osób z tego forum)
    Lekarz Ci tak pozwolił bez ortezy ;P ?

    A wogóle to jak u was z wakacjami? (jeśli je macie) cały czas w domu przez kolano?


  468. No ja chodziłem bez stabilizatora żadnego ostatni tydzień do dziś :D jutro kupuje stabilizator sportowy i będzie ok, mam nadzieje że naciągnięcie się trochę naprawi, bo jest szansa.

    Ja miałem operacja z NFZ ale w prywatnym szpitalu w Rzeszowie który akurat na tą operacje ma kontrakt z nfz

    Co do wakacji to pierwsze 2 tygodni tylko w domu, potem zacząłem jeździć autem do dziewczyny i kumpli, a po miesiącu to już wylegiwałem się na plaży i wchodziłem do wody, oczywiście nie pływałem, a teraz jak pogoda słabsza no to ćwicze w domu, jeźdzę na elektrostymulacje, i wieczorem rowerek, czasem na piwo się wyskoczy :)


  469. U mnie też z wakacjami nie najgorzej, tylko fakt jest taki, że rekonstrukcje miałam 27 kwietnia, ale teraz śmigam rowerkiem jak trzeba;). Tylko na imprezach muszę uważać na nogę i oczywiście zawsze ze stabilizatorem.


  470. no akurat trafilem na dobry szpital i dobrego lekarza wiec nie mam co narzakac:))….. wczoraj pierwszy raz przesiadłem sie ze stacjonarnego roweru na zwykły no i troszke kolanko tak czuje jakby maiło zaboleć:), czy to narmalne’??


  471. normalne, ja czasem jak mocniej ” przycisne ” to czuje taki dziwny ból w górnej częsci kolana, pewnie dlatego że dawno nie było mocnego wysiłku


  472. no właśnie też mi się tak wydaje, a ile tak mniej więcej km robisz w ciągu dnia?


  473. hmm na początku to było z 5 km a teraz do 15km już jeżdzę


  474. dzisiaj przejechałem rowerkiem 25km i w sumie nic noga nie boli to chyba dobrze:)


  475. ja dziś przejechałem 40km do dziewczyny (20 w jedną strone) bo auto nawaliło :D


  476. Witam.
    Ja też już jestem po rekonstrukcji ACL którą przeszedłem 6 Sierpnia w szpitalu w Wałbrzychu z NFZ i najlepsze jest to, że przy wyjściu ze szpitala który opuściłem 9 Sierpnia nie dostałem żadnych zaleceń w sprawie ćwiczeń jak i skierowania na rehabilitacje, noszę cały czas stabilizator który mam ustawiony sztywno na 15 stopni i nie wiem czy mam tak chodzić aż do wizyty u ortopedy, czy zacząć samemu zginać to kolano. Do ortopedy to najlepiej jak bym udał się z wypisem ze szpitala, ale on będzie do odebrania za około tydzień. Czy jak będę chodził tydzień ze sztywnym kolanem to mogę mieć później kłopoty w czasie rehabilitacji? Trochę boję się robić coś na własną rękę bo można tylko coś pogorszyć.
    Jakie także polecacie ćwiczenia izometryczne, w szpitalu mówiono mi żeby napinać mięsień czworo głowy przyciskając kolano do podłoża oraz przyciągać stopę do siebie na np 5 sekund i odpoczynek 10 sekund. Czy polecacie też inne ćwiczenia do czasu kiedy odbiorę wypis i udam się do ortopedy.


  477. Mariusz, ja zaraz po operacji miałem na ortezie ustawione 30stopni i tak chodziłem ponad półtora tygodnia, a potem co sobote zwiększałem o kolejny ząbek, czyli 30, 50, 70, 90 i 110 stopni, jestem półtora miesiąca po operacji, mam jakieś 120-130 stopni zgięcie i narazie mam nie zginać dalej bo trochę naciągnąłem nowe więzadło bo chodziłem pare dni bez żadnego stabilizatora bo się zbyt pewnie poczułem. Teraz najważniejsze są właśnie te ćwiczenia izometryczne, ja napinam mięsień na 5 sekund, no i drugie to również palce lekko do Siebie podnosze prostą nogę na jakieś 30-40 cm i przytrzymuje tak 5 sekund. Ja nie dostałem skierowania na ćwiczenia z rehabilitantem, tylko krioterapia, laser i elektrostymulacja. Myślę że jak pochodzisz z tymi 15 stopniami z tydzień to nic Ci nie będzie, zresztą mój ortopeda nie jest pierwszym który mi powiedział że zgięcie ZAWSZE można sobie wyrobić, gorzej jak noga nie chce się prostować, także na ile możesz to staraj się kłaść stope trochę wyżej i pozwól się nodze wyprostować, ale jesteś dopiero po operacji także nie rób narazie tak zwanego „przeprostu”, pozdrawiam


  478. Dzięki Maciek za odpowiedź, szczerze mówiąc to nie uprawiam żadnych sportów, więc nie śpieszy mi się zbytnio z jak najszybszym powrotem do sprawności dlatego tydzień lub dwa mogę pochodzić ze sztywną nogą, a powiedzcie mi czy krwiaki głownie po po bokach kolana i z tyłu takiej znacznej wielkości to normalna rzecz czy powonieniem się niepokoić?
    Ciekawi mnie także czy ktoś z was spotkał się z taką sytuacja gdy ktoś nie ma ortezy już podczas operacji to wsadzają nogę na dwa tygodnie w gips, o czymś takim powiedziała mi pielęgniarka już gdy byłem na bloku operacyjnym i szybko musiałem dzwonić do ojca, żeby przywiózł mi ortezę bo wsadzą mi nogę w gips.


  479. hmm ja nie miałem ortezy i mi przynieśli sami na drugi dzień ;). Delikatnie krwiaki mam w miejscach gdzie miałem szwy


  480. Mariusz, jesli chcesz podaj email zeskanuje ci moje cwiczenia :)


  481. Mariusz, co do krwiaków ja miałem bardzo duzego, lekarz powiedzial ze nie ma czym sie przejmowac, czasami tak sie zdarza, smaruj mascią z heparyną


  482. qq masz mój mail mariusz11g@o2.pl
    A co do krwiaka to jest on dość sporych rozmiarów i praktycznie cały czarny, więc trochę mnie zaniepokoił, a wygląda to tak http://img825.imageshack.us/img825/6295/dsc00714wi.jpg


  483. Cześć wszystkim

    Planuję rekonstrukcję więzadła krzyżowego przedniego w klinice św Łukasza w Bielsku-Białej czy ktoś miał tam podobny zabieg. Jakie są Wasze opinie na temat tej kliniki i lekarzy.


  484. Mariusz strasznie to wygląda, ja nie miałem nic podobnego


  485. Mariusz, ja mialam krwiaka podobnego koloru (tylko w okolicach powyżej kostki – nie pytaj dlaczego w tym miejscu, bo nie mam pojęcia). Ortopeda powiedział mi że tak się zdarza i żeby nie panikować. Faktycznie, potrzeba trochę czasu i krwiak się stopniowo wchłonie. Ze spokojem, daj sobie czas:) Też polecam maść z heparyną.


  486. Mariusz ja jestem 3 tyg. po operacji i jeszcze mam takie krwiaki.
    Po 3 dniach zrobiły mi się takie same siniaki jak Tobie,od kolana po sama kostke. Tez panikowałam,ale to normalne.


  487. Co do krwiaka, to zupełnie normalne, więc nie radze się tym aż tka przejmować. U mnie niedługo minie 4 miesiąc od rekonstrukcji i np. w okolicach największej blizny mam do tej pory małego siniaka.
    Mam również do was pytanie. Jak można sprawdzić czy nadciągnęło się przeszczep?


  488. Miszia143, mi naciągnięcie więzadła stwierdził lekarz prostym badaniem, tzn leżałem z nogą zgiętą jakieś 70 stopni i on ciągnął łydke do góry względem kolana, mówił że jest to odwracalne do pewnego stopnia i mam nadzieje że będzie ok za jakiś czas…


  489. No właśnie je też się boje że rozciagłem przeszczep, znaczy nie mnie nie boli tylko martwi mnie że już praktycznie zginam nogę do końca, jestem dwa miesiące od operacji


  490. Mariusz, sprawdz maila :)


  491. Materiały dostałem, wielkie dzięki.


  492. Czy dostawaliście zastrzyki w kolano? Mam zalecone GO-ON. Wynalazłam w aptece DOZ za ok.145sztuka. Jakieś opinie, rady ??


  493. Ja dostawałem tylko przecwzakrzepowe w brzuch przez dwa tygodnie. (które sam sobie robiłem w domu).


  494. Cześć,

    Jestem 7 tygodni po rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego. Rehabilitację rozpocząłem tydzień po operacji i tak chodzę 3 razy w tygodniu. Zgięcie mam do ok 120 stopni, rehabilitant powiedział, że moglibyśmy jeszcze wyciągnąć parę stopni, ale że nie ma sensu, bo tyle póki co wystarczy, a przy większym mógłbym naciągnąć przeszczep. Generalnie do zeszłej niedzieli przez wcześniejsze dwa tygodnie było świetnie. Noga w ogóle nie bolała, mogłem chodzić w miarę normalnie, ale w niedzielę pojawił się ból. I teraz od czasu do czasu gdy staję na operowanej nodze większym ciężarem to czuję czasami delikatne ukłucia. Rehabilitant mówi, zresztą lekarz prowadzący też, że po operacji jeszcze rożne bóle będą się pojawiać, że może to być jakiś mięsień, który nie jest rozciągnięty. Tylko, że głowa zawsze podpowiada coś innego ;) Mam pytanie do osób, które miały podobną rekonstrukcję, czy także odczuwały jakieś bóle przy większym obciążaniu operowanej nogi?

    pzdr


  495. boli was w miejscu śruby pod kolanem no kości łydkowej?
    jestem 3 miesiące po rekonstrukcji, czasem mi jeszcze puchnie kolano, czy to prawda z tym alkocholem że nie można go pic? jak długo po rekonstrukcji acl?


  496. mnie czasem przez moment boli tak jakby pod szwem tym największym, a o alkoholu pierwsze słyszę, napewno nie można pić jak się bierze te wszystkie leki a później to nie wiem


  497. Alkoholu nie powinno się pić, gdy zażywa się leki, bo może obniżyć ich skuteczność, ale to ogólnie znana zasada. Po odstawieniu leków, nie ma przeciwwskazań. O ile pije się w granicach rozsądku. U mnie na rehabilitacji jest jeden gość, który po 3 miesiącach poczuł się zbyt pewnie, był ze znajomymi na działce, wypił za dużo, stracił równowagę, zaparł się operowaną noga i na jego szczęście poszły mu tylko zrosty pooperacyjne, przeszczep pozostał nienaruszony. Samokontrola kluczem do sukcesu ;)

    Ból w okolicach szwów to normalna sprawa. Ja miałem jeszcze zrywane zrosty, aby lepiej się to wszystko zabliźniało, więc w trakcie zrywania też było „ciekawie” :)


  498. cześć wszystkim acl-owcom!
    Wiem, że pewnie już to słyszeliście milion razy, ale to święta prawda: trening czyni mistrza:) Obecnie jestem 10,5 mca po rekonstrukcji acl i resekcji 1/3 łąkotki bocznej i… świat znowu zaczyna być piękny:D co prawda, na chwilę obecną ukochane sporty walki musiałam zamienić na magiczny triathlon (basen, bieganie i rower!) ale z powrotem mam możliwość „ściorania” się uprawiając sporty, i to jest boskie uczucie.
    Podsumowując, chociaż jest ciężko i boli, nie poddawajcie, Wasz trud się opłaci i w długim okresie zobaczycie efekty Waszej codziennej walki:P zabrzmiało patetycznie, ale tak jest.
    btw trzebaby założyć klub acl-owców:P
    Pozdr. dla wszystkich


  499. whinger, a teraz naprawdę się dobrze czujesz, znaczy kolano:)??, pytam bo jestem 2 miesiące po operacji i chciałbym na wiosnę wrócić do gry. Jaką metodą miałeś robioną rekonstrukcje??


  500. Ja jestem po roku od acl i od jakeigos miesiaca mam dziwne bole w dolnej czesci kolana, nie moge wyprostowac nogi. Wszystko zaczelo sie od grania w pilke, strzal z woleja z prawej i cos lekko przeskoczylo w lewej (lewa to operowana). Zszedłem z boiska ale mysle ze moglbym spokojnie grac dalej, jednak chyba poraz 1szy wykazałem sie rozsadkiem :). Teraz co jakiś czas cos przeskakuje w kolanie, bol nie ejst duzy jednak przeszkadza w normalnym chodzeniu. Czasami moze przeskoczyc 2 razy w ciagu dnia, czasami mam spokoj przez tydzien. Dzieje sie tak podczas prozaicznych ruchach typu wstawanie z łozka, ale np przy biegu wszystko jest OK. Po kilku godzinach wszystko wraca do normy. Dziś wybieram sie do ortopedy, ktory robil mi zabieg, zobaczymy co poradzi :)


  501. no właśnie to daj znać co i jak bo jestem ciekaw, sam jestem piłkarzem i nie wiem czy dam rade grac, bardzo bym tego chciał:))


  502. Ja też grałem w piłkę (byłem bramkarzem), ale po przygodach z tym kolanem zrezygnowałem z dalszej gry, szkoda zdrowia, szczególnie gdy jest się młodym i męczyć się 30 lat z rozpadającym się kolanem to nie jest miła perspektywa.


  503. Witam,
    Poza ACL doszło rozmiękanie chrząstki stawowej. Dostałam zalecenie seria zastrzyków GO ON. Podzielę się spostrzeżeniami po na razie 1 sztuce zastrzyku w kolano.
    Spuchło, zgięcie ze 110 zmalało do ledwo 90 ale pomału powraca. Poza tym dziwny ból – swędzi aż boli, niczym smak słodko-kwaśny. Mam wrażenie, że kolano drętwieje i łękotka delikatnie pływa…
    Ja wiem, że „trening czyni mistrza” ale ja już tracę wiarę. Co wizyta to niby dobrze, ale dochodzą kolejne kwiatki. Siedzę na zwolnieniu od 17 czerwca i już dostaję delikatnie mówiąc fioła. Przeszłam już komisję w ZUSie i wydawało mi się, że to już koniec ale nawet lekarz orzecznik stwierdził, że rekonwalescencja kolana to nie 5 minut.
    Mam 2 wyjścia: siedzieć na zwolnieniu i rehabilitować kolano aż doktor stwierdzi, że jest OK albo wrócić do pracy na 8 godzin za biurko i czort wie jak to skończy się dla mojego kolana. Podobno biurkowy bezruch to tragedia dla kolana na tym etapie…


  504. Tak więc byłem u lekarza, z wiezadlem wszystko OK, jednak mam jakieś zmiany pod rzepka. Zalecił leki, jesli one nie pomoga to zastrzyki z kwasem hialuronowym + tradycyjnie ultradzwieki, pole mag, krioterapia i laser


  505. witam! jestem 4 miesiace po rekonstrukcji dzisiaj bylem na kontroli w zusie o lekarz stwierdzil ze jestem zdolny do pracy, zapytal jaki zawod powiedzialem ze sprzedawca i o nic wieciej nie pytal… tylko ze ja sprzedaje w sklepie z materialami budowlanymi ktore czesto sporo waza a kolano jeszcze troche boli i nie wiem co dalej mam zrobic?? co wy myslicie o tym?


  506. Mariusz nie wiem co masz na myśli mówiąc „męczyć się 30 lat”, przecież nie po takich kontuzjach ludzie dalej uprawiają swoje ulubione sporty, powiem szczerze że ćwiczę i wierzę mocno w to że wrócę do sportu i wszystko z noga będzie ok….. Konrad wydaje mi się że powinieneś to powiedzieć na tej komisji, jak boisz się jeszcze o nogę to idź do lekarz który cię operował i powiedz że chcesz jeszcze trochę wolnego:)


  507. Chodziło mi o to, że kolano nie będzie już w takim stanie jak przed kontuzją, a operacja to poważna ingerencja i w wielu przypadkach przy zerwaniu ACL towarzyszy uszkodzenie łękotek, co ma duży wpływ na późniejszą pracę kolana. Z resztą można tutaj znaleźć parę osób które opisują jak wrócili do sportu (najczęściej piłki nożnej) i mieli ponowne przygody z kontuzjowanym kolanem, a jak wiemy piłka nożna jest dość agresywnym sportem i wystarczy poślizgnięcie się na mokrym boisku lub nieodpowiedni wślizg przeciwnika i kolano mamy z głowy. Takie jest moje zdanie, nie będę ukrywał, że jak poszedłem na jakiś mecz w roli kibica to ciągnęło mnie strasznie do gry, ale nigdy nie wiązałem mojej przyszłości zawodowej z piłką nożną dlatego z niej zrezygnowałem.


  508. Mariusz jeśli rzeczywiście czujesz, ze nie jesteś na sile by wrócić do pracy to lepiej nie kombinuj;).

    Misia to prawda, ze ta tzw. biurkowa praca ma okropny wpływ na kolano. Ja np. jeśli długo siedzę pryz komputerze potem pierwsze pięć kroków jest straszne, utykam i nie mogę rozprostować nogi.

    Może i nie trafiłam an najlepszy moment żeby o tym pisać ale dzisiaj w końcu udało mi się przebiec dłuższy dystans, oczywiście z przerwami na szybki marsz i jestem z tego powodu strasznie szczęśliwa:). A i jeszcze jedno, w końcu po prawie 4 miesiącach udało mi się bez bólu dotknąć pieta pośladka. Także naprawdę kochani wystarczy uwierzyć, mocno się uwziąć i wszystko jest możliwe. I nie myślcie stereotypami, że już nic nie da się zrobić, bo ja jeszcze 2 dni temu byłam święcie przekonana, że mogę się pożegnać z bieganiem a tu takie miłe zaskoczenie.
    Życzę wytrwałości i cierpliwości. Pozdrawiam serdecznie:)


  509. Co do biegu to bez zadnego bolu robie te 4-5km, co do sportu zaś lekarz powiedzial w moim przypadku (orprocz acl duze problemy z lakotkami) lepiej odpuscic bardziej kontaktowe sporty typu pilka reczna, nozna (jasne ze mozna czasmi pograc, ale nie forsowac zbytnio kolana) i zajac sie np tenisem


  510. „qq” a jak długo jesteś po rekonstrukcji ACL?


  511. rok i 14 dni :)


  512. Witam wszystkich Acl-owców. Chciałem podzielić się ( w skrócie) z Wami o mojej nieszczesnej przygodzie z kontuzją. Sprawa zaczeła sie 22.04.2009 podczas meczu piłki noznej. Skoczyłem z zawodnikiem druzyny przeciwnej do głowy. Spadłem na prawe kolano i pech chiał, ze przeciwnik przewracajac sie”zabrał” moje kolano. Upadłem poczułem dosyć mocny ból z tyłu kolana. Po paru chwilach zszedłęm za boisko, próbowałem jeszcze rozbiegać, alen ie udało sie juz grać. Gdy usiadłem i ogladałem mecz juz z ławki po 20 minutach nie mogłem stanac na tej nodze. Po meczu udałem sie od razu do kliniki. Lakarz stwierdził, ze naciagnałem poboczne strzałkowe, nie zrobił mi punkcji, mówil, ze za 2 tygodnei bede gotowy do gry. Po 2 tygodniach byłem na kontroli u szefa całej kliniki, który zrobił mi punkcje i zebrał 3 strzykawki krwi oraz wysłała na usg. Podczas usg nie wyszło nic specjanego, tylko stan zapalny błony maziowej. Po miesiacu leczenia lekarz mówil ,ze wszystko gra i moge trenować. Trenowałem indywidualnie i podczas biegu z piłką postanowiłem podac ja do partnera i po podaniu stanałem na prawa noge i kolano mi sie skreciło. Ból niesamowity, kolano w momencie zamieniło sie w piłke. Wróciłem do tego lekarza, który wypuścił mnie na boisko, zrobił punkcje i stwierdził ,ze moze byc uszkodzone acl. Rozenans, na który czekałem miesiac, nie wykazał czy wiezadło nadaje sie do rekonstrukcji czy jest na tyle wydolne, ze mozna je uratować. Przez miesiac lekarz ugadywał sie z innymi na atroskopie, ściemniał itp. Postanowiłem wybrac sie prywatnie do dr Jerzego Widuchowskiego. Wizyta kosztuje 300zł ale podejście fachowe i konkretne. Stwierdził luz w kolanie i wyznaczył termin artroskopii z ewentualnym rozszerzeniem na rekonstrukcji acl. Podczas operacji spałem. Po przebudzeniu lekarz przyszedł i powiedział ze było całkowicie urwane acl i zrobili mi nowe ;p. Nie miałem jakiejs specjalnej rahabilitacji, trwała ona w osrodku od 5 do 14 tygodnia. Lasery, krioterapia, zginanie nogi, lekkie cwiczenia równowagi i miesni. 4 miesiace po operacji wybrałem sie na siłownie. Zmierzyłem obwód ud 10 cm nad rzepką. udo zdrowe 43 cm, udo operowane 36. Zanik duzy dlatego, że po 2óch skreceniach nie odbudowałem miesnia. W 5 miesiecy zniwelowałem te 7 cm. Po 4 miesiacach zaczłam delikatnie truchtać, w 6 bigałem juz normalnie. Po 8,5 miesiacach zacząłem trenowac z druzyną, ale oczywiście na poczatku strach, unikałem starć, nagłych zmian kiierunków itp grałem tez w tenisa i jakoś mi to nawet szło;) Dziś jestem 11 miesiecy po operacji, od 2óch trenuje coraz mocniej i nabieram coraz wiekszej pewności. Z perspektywy czasu moge powiedzieć, ze gdybym miał odbudowany miesień przed operacją wszystko pposzłoby szybciej. Takze pamietajcie o tym zeby mieć odbudowany miesień przed zabiegiem!!! Na pietach dziś nie usiade, brakuje jakies 5-7 cm co pośladka. Rehabilitacja jest wazna, ale dziś wszystko jest w internecie, w szpitalu pokazuja ćwiczenia. Najwazniejsze to miec mobilizacje. Do 6 miesiaca strasznie sie bałem, kazdy przeskok w kolanie mnie denerwował, bałem sie, ze cos zrobiłem. W 5 miesiacu poszedłem na dyskoteke i po 3 drnikach nie myslalem o nodze, bawiłem sie, skakałem na niej. po dwóch tygodniach byłem na kontroli i lekarz powiedział, ze jest super, podczas testów czułem nawet, ze w zdrowym kolanie mam lekka niestabilność, a w operowanym nie szło piszczeli ruszyć a szarpali nia na wszystkie strony xD Pamietajcie o miesniu, badźcie dobrej mysli i nie wracajcie zbyt wczesniej do sportu. Skoro zawodnik chelsea wrócił po 8 miesiacach przy kosmicznej opiece to o czyms to świadczy ;) pozdrawiam, w razie jakichkolwiek pytań mozecie pisać


  513. jestem 4 tyg po operacji,wciąż chodze z jedną kulą,ale myśle,ze dałabym rade chodzić już bez.
    Ortopeda mówił mi,ze orteza nie bd mi potrzebna,ale ja zauwazylam,ze kolano czasem mi „leci” do przodu,nie moge nad tym zapanować. Co robic w tej sytuacji?


  514. w takiej syt to chyba nic nie można zrobić po prostu trzeba odbudować mięśnie i tyle, wiem to po sobie bo też miałem ten problem ale już jestem 10 tyg po operacji i naprawdę dość intensywnie ćwiczę i nie mam już tego problemu:))…. Sebastian a jaką metodą miałeś robioną rekonstrukcje?? Ja też chciałem jak najszybciej wrócić do piłki, cały czas o tym myślę ale wiem że trzeba być cierpliwy, ale mam nadziej że na wiosnę wrócę do sportu;d


  515. „qq” ej no chyba że tak ;)
    to się nie dziwię, że możesz taki dystans pokonywać


  516. mam pytanie 3 dni temu przejechałem się skuterem i niefortunnie stanełem tzn podparłem się lewą nogą a dodam że ok 6 tyg temu miałem rekonstrukcje więzadła , i teraz odczuwam jakies kucie w kolanie , cyz to moze być cos poważnego i czy to wogóle moze być spowodowane tym podparciem się?? z góry dziękuje !!!


  517. Byłam wczoraj u lekarza,powiedział że kolano zginam doskonale,wyćwiczyłam je dobrze i na razie nie potrzebna mi rehabilitacja. Najgorsze dla mnie jest to,ze jeszcze muszę 2 miesiące chodzić z kulą. Zalecił mi także noszenie stabilizatora.


  518. grzywi miałem rekonstrukcje jednopeczkową 2 tunelową ;)


  519. Jestem już 1.5 miesiąca po operacji i niedługo kończe rehabilitacje. Wszystko jest ok z nogą tylko mięśnie musze jeszcze odbudowac do końca. Rehabilitant powiedział, że wróce do piłki wczesniej niż normalnie sie wraca ;)


  520. mi opuchlizna i płyny już chyba całkiem zeszły, ale mam problem, jak idę to przy wyproście nogi coś mi przeskakuje w kolanie, tzn czasem przeskakuje cały dzień, a rano wstaje i wszystko jest ok, nie wiem co się dzieje zbytnio, mam nadzieje że nic złego


  521. Maciek ja też mam podobnie i też za bardzo nie wiem o co chodzi, ortopeda powiedział mi żeby się nie przejmować zbytni tym:((. … Paweł a jakie masz ćwiczenia na odbudowę mięśni??


  522. ale dla mnie to jest dziwne że wogóle nic nie przeskakiwało i nagle jakieś 4-5 dni temu wstałem wieczorem żebyś się coś napić i ide i zaczęło przeskakiwać i do tej pory tak mam… raz bardziej a czasem jak pojeżdze na rowerze to jakiś czas nie przeskakuje…


  523. może jakoś przeciążyłeś kolano?? Też nie wiem jak to wytłumaczyć i czym jest to spowodowane, następnym razem jak będę u ortopedy to zapytam o co dokładnie chodzi.


  524. no niby trochę tam pracowałem ale nic poważnego i to się zaczeło na kilka dni po tej robicie. Ja mam wizyte dopiero w połowie września, jak nic nie ustatnie to przeskakiwanie to wybiore się wcześniej


  525. ja tez mam wizytę dopiero w połowie września:((, ale to boli Cię te przeskakiwanie?? Jak boli to chyba będziesz się musiał wcześnie wybrać:)


  526. nie nie boli mnie nic, jest tylko dyskomfort psychiczny


  527. Ćwiczenia mam co chwile inne/nowe. Dzisiaj np. skakałem z podłogi na maxa na taką jakby małą trampoline ;P
    Dużo ćwicze na materacach biegnąc w miejscu i robiąc na jednej nodze pół przysiady. Prawie po każdym ćwiczyniu trucht w miejscu. Dużo tego jest :P

    Mi czasem też kości lekko strzelą. Teraz czasami nawet lekko potruchtam sobie albo po schodach podbiegne ;)
    Tylko właśnie mam dalej spuchniętą noge, bo się przykładam do ćwiczeń dużo chodze i zbytnio nie oszczędzam nogi ;p


  528. no to faktycznie dużo tych ćwiczeń, ale to bardzo dobrze, właśnie u mnie tez właśnie tak jest że jak za bardzo potrenuje to lekko mi spuchnie noga nad kolanem, czy to normalne i cały czas tak będzie??


  529. „grzywi” to chyba zależy do tego czy już w pełni masz odbudowane mięśnie.
    Jak długo chodziliście w stabilizatorze po rekonstrukcji?


  530. no ja na przykład nie chodziłem w ogóle ani po artroskopii i później po rekonstrukcji w stabilizatorze, ortopeda powiedział że nie muszę go używać bo to głównie w naszej psychice siedzi, boimy się o kolano a w stabilizatorze człowiek się pewniej czuje, ale nadal będę upierał się przy swoim, że gdy chodzimy w stabilizatorze to mięśnie nie odbudowują się tak jak bez niego….


  531. Mi już od razu po operacji wsadzili na nogę stabilizator i tak ok tydzień po operacji, gdy pierwszy raz zrobiłem kroki bez stabilizatora to miałem wrażenie, że zaraz kolano ucieknie mi na bok tak jak bym w ogóle nie miał więzadeł, a kości trzymały się na samej skórze. Dopiero teraz po czterech tygodniach od operacji gdy mięsień się trochę odbudował to wrażenie uciekania kolana minęło. Natomiast po artroskopii gdy usunięto mi ACL, nie chodziłem w żadnym stabilizatorze i mogłem normalnie chodzić bez jakiegokolwiek dyskomfortu.


  532. To dziwne odnośnie tego co napisał „grzwi” i „Mariusz”. U mnie minął 4 miesiąc i zakładam stabilizator gdy jeżdżę na rowerze, ćwiczę, biegam i idę na imprezę. Mój ortopeda kazał mi nosić go do 20 września, ale szczerze mówiąc staram się w nim chodzić jak najrzadziej.
    Dziękuje bardzo za odpowiedź :)


  533. Ja jestem 2 i pół miesiąca po rekonstrukcji, stabilizator używam gdy gdzieś dalej iðe itp. Mój ortopeda powiedział że na rowerze nie powinno a nawet nie wolno mieć stabilizatora… powód ? Gdy jedziesz na rowerze mięśnie są cały czas napięte w jakimś stopniu i kolano nie potrzebuje stabilizacji bo mięśnie trzymają, a pozatym ciągłe obroty i zgięcia kolana powodują dużo szybsze zużywanie się stabilizatora


  534. Maciek a jak tam noga już normalnie chodzisz?? Ja jestem 2 miesiące po operacji i cały czas odczuwam taki lekki ból pod kolanem od zewnętrznej części nogi, czy to normalne?


  535. Mam do was dwa pytania
    1. Powiedzcie mi czy mogę normalnie siedzieć na fotelu ze zgiętą nogą (opartą o podłoże)? Na razie nogę zginam do 60 stopni i nie wiem czy jak tak będę siedział np. z godzinę to nic mi się nie stanie z więzadłem.
    2. Kiedy zaczęliście jeździć autem, bo ja ostatnio przymierzałem się do jazdy i gdy parę razy wcisnąłem sprzęgło to kolano mnie bolało więc uznałem, że lepiej nie cudować i zaczekam jeszcze z tydzień. Czy jak mam odpowiedni kąt zgięcia kolana do operowania sprzęgłem to mogę normalnie jeździć autem bez narażania kolana, a ból jaki miałem po wcześniejszej próbie był oznaką osłabienia nogi i mięśni?


  536. Ja jestem 2,5 miesiąca po rekonstrukcji i poza domem wciąż chodzę w stabilizatorze. Czuję się po prostu pewniej, bo mięśnie wciąż nie są odbudowane, poza tym nie jest to dla mnie zbyt duży dyskomfort. Ciągle jeszcze zdarza mi się utykać, ale to kwestia bardziej głowy, a nie nogi.

    Co do prowadzenia samochodu, to u mnie na rehabilitacji mówią, że po 4 tyg. można wsiadać za kółko. Chyba, że ktoś ma automatyczną skrzynię biegów.

    Co do siedzenia, zależy ile jesteś po rekonstrukcji. Generalnie w pierwszych dniach powinno się unikać pionizacji nogi, bo płyn się może zebrać i noga spuchnie. Po dwóch tygodniach to można spokojnie posiedzieć i więcej niż godzinę. Warto co jakiś czas sprawdzać temp. kolana. Jeśli się czujesz, że kolano jest rozgrzane, warto zrobić przerwę i zapodać sobie lodowy kompres.

    pzdr


  537. grzywi , tak chodzę normalnie, tylko muszę się starać żeby robić operowaną nogą te same ruchy co zdrową, no i jeszcze minimalnie napewno utykam. W kolanie prawie już mi nie przeskakuje nic z czego się cieszę, ale czasem boli mnie w miejscu zaraz pod rzepką, czasem też zaboli z tyłu kolana.
    Myśle że bóle to normalna rzecz, wkońcu gmerali i wiercili Ci w kolanie :D

    Mariusz , gdy siedzisz w domu powinieneś trzymać nogę na czymś wyższym, tak żeby się prostowała(np: krzesło,pufa) a gdy leżysz możesz sobie podkładać poduszke pod stope. Myśle że do tej pory powinieneś mieć już przeprost taki jak w zdrowej nodze, ja mam taki przeprost ale jak położe stope na czymś wyższym, bo napinając mięsień jeszcze nie udaje mi się go uzyskać w pełni


  538. Mariusz, Maciek ma racje mówiąc że lepiej by było jakbyś operowaną nogę miał wyżej, tzn żeby stopa była wyżej od kolana, w takiej syt wskazane jest napinanie mięśnia czworogłowego (wystarczy że palce u stóp pociągniesz do siebie wtedy automatyczne napina się mięsień:)))…. a co do auta to mnie też na początku troszkę bolało przy wciskaniu sprzęgła ale to minęło z czasem:)


  539. chyba że bardzo Cie boli przy tym manewrze to lepiej sobie odpuść jak narazie:)), mi mówiono że kierować autem można po ok 3tyg po operacji, ale ja wcześniej dałem rade:))


  540. Nogę trzymam cały czas wyprostowaną na pufie odkąd wróciłem ze szpitala, czyli ponad 3 tygodnie, ale jednak do pełnego wyprostu mi trochę brakuje, a wcześniej pytałem się czy mogę siedzieć ze zgiętą nogą dlatego, że już mnie denerwuje takie siedzenie z wyprostowaną nogą i dlatego chciałbym posiedzieć trochę normalnie.


  541. wydaje mi się że nic się nie stanie jak sobie posiedzisz normalnie, ja np długo nie mogłem wytrzymać z wyprostowaną noga wiec sobie zginałem;d


  542. spokojnie możesz posiedzieć trochę ze zgiętą nogą, tylko pracuj też nad wyprostem. Ja autem dałem rade jeździć już 15 dnia od operacji, z kątem zgięcia 50 stopni, nic mnie nie bolało :)


  543. Cześć,

    ciekawy blog, optymistyczny.

    Jestem 8 miesięcy po rekonstrukcji ACL, metoda dwu-pęczkowa.

    Wszystko pięknie ładnie, mogę biegać, jeżdzę na rowerze, nawet byłem w górach i wystartowałem w maratonie.

    Ale jest jedno ale, zdaża się, że czuję ból pod rzepką- więzadło rzepki. Mieliście tak po kilku miesiącach?

    pozdrawiam,
    Marek


  544. jestem 11 dni po rekonstrukcji acl techniką dwupęczkową ;)
    podczas wstawania odczuwam bardzo duży ból łydki i mięśnia 2-głowego uda.. czy to jest normalne ? ?


  545. Wojciu tak to zupełnie normalne. Musisz odbudować mięśnie by nie odczuwać bólu. To po pierwsze, a po drugie to 11 dzień po rekonstrukcji, także cudów się nie spodziewaj od razu;)
    życzę szybkiego powrotu do zdrowia:)


  546. jutro jadę na wizytę do ortopedy, być może zakończę już leczenie
    życzcie powodzenia


  547. Jestem już 2 i pól miesiąco po rekonstrukcji i ostatnio zaczeło mi cos przeskakiwac w kolanie, gdy noga jest zgieta i pod obciążeniem ( np chodzenie przy schodzach). Macie może takie coś ??


  548. Paweł tak tak też to mam, ale z czasem się do tego przyzwyczaisz.


  549. w moim przypadku jest troszkę inaczej, jestem 3 miesiące od zabiegu i gdy wchodzę po schodach czyje lekkie kucie w okolicy pobierania przeszczepu( metoda przeszczepu z więzadła rzepki) i też mnie troszkę denerwuje((…. Wczoraj byłem na wizycie u jakiegoś rehabilitanta i chciałem dowiedzieć sie czy wszystko w porządku z kolanem a ten baran(inaczej nie można go nazwać) nawet nie spojrzał na kolano nie mówiąc już o dotknięciu, kurcze że tacy ludzie to jeszcze pracują w naszej służbie zdrowia. Przepisał mi tylko zabiegi, jakieś lampy czy coś takiego i ćwiczenia.


  550. Ja to zaczołem mieć od kiedy ostro zaczołem jeżdzic rowerem (troche przesadziłem ) i troszke czasem gdzies podbiec ( nawet sprintem kawalek na autobus ) czy tez w piłke czasem pokopałem… Ale zauważyłem że jak kolana odpocznie długo ( po nocy ) to jest ok… A wam cos mówił ortopeda na ten temat ? Bo ja mam wizyte pod koniec wrzesnia dopiero. A od pazdziernika mam ćwiczyc na w-f a dopiero niecałe 3 miesiace wtedy będzie ;D


  551. a ja rekonstrukcje wiązadeł krzyzowych przednich mam…. jutro… kolano skrecilem 2 listopada 2009
    nie wiem jak to bedzie ale wierze w to ze za 6 miesiecy bede mogl przestac bac sie co krok ze zle stane


  552. jestem juz miesiac po rekonstrukcji,to moja 2 operacja,wypadek mialam 2 lata temu.mam 30 stopni zgiecia.mam juz dosyc tej nogi.nigdzie nie moge wyjsc,pojechac a jak ide ulica to sie ludzie ogladaja.nie wiem ile to jeszcze bendzie trwalo ale wierze ze nadejdzie taki dzien w ktorym bede zdrowa nie mam juz sily ale co mam zrobic musze z tym zyc


  553. Paulina, wiem o czym mówisz. Ja co prawda od lutego mam problem z kolanem (i chodzę w stabilizatorze) ale rozumiem twoje rozterki. W czerwcu miałam artroskopię, 3 grudnia mam rekonstrukcję, później czeka mnie jeszcze od nowa rehabilitacja i szukanie nowej pracy i 40 urodziny… Przeszłam już kilka stadiów załamania, przepadły mi wakacje, różne przyjemności, jestem na utrzymaniu „zusu” i rodziny.
    Grunt, że od tego się nie umiera…. Podejrzewam, że jeszcze nie raz zapłaczę i pożalę się na swój los ale trzeba mieć nadzieję, że będzie dobrze. Nadzieja umiera ostatnia :)


  554. witam! mam pytanie do osób ktore trenuje piłke nożna i sa po rekonstrukcji… po jakim czasie zaczeliscie grac powiedzmy w stopiu amatorskim z kolegami np na ali czy orliku? pozdrawiam


  555. Ja mam teraz pytanie z innej beczki, czy dostaliscie jakies odszkodowanie? Ja dostałem smieszne 170zł (za zlamany palec u nogi dostalem jakies 3 lata temu 120), oczywiscie odwolalem sie i dostałem odpowiedz ze moge ubiegac sie o wieksza kwote na drodze sadowej.


  556. Też miałem o to pytać, bo czytałem na innych forach, że za artroskopie + rekonstrukcje ludzie dostawali mniej niż 400 złotych. Sam będę niedługo składał wniosek o odszkodowanie i myślę, że może coś dostanę ponieważ mój wypadek zdarzył się w szkole na WF. W 2007 roku jak pierwszy raz skręciłem kolano to wsadzili mi nogę w gips na dwa tygodnie i dostałem 200 zł.


  557. Diś moje życie nabrało sensu!!! jestem 3,5 mies od rekonstrukcji więzadła ACL 2 mies temu zaczałem delikatnie jeździć rowerem przez ten okres powoli wzmacniałem mieśnie,po drodze 2 razy zrywały mi sie zrosty wiec nie było lekko. Dziś po raz pierwszy zdecydowałem się na prawdziwy trenning na rowerze do skakania. Załozyłem stabilizator i muszę przyznać że jestem w szoku ze tak szybko wróciłem do sprawności sportowej. Oczywiscie czuje jeszcze że noga jest słaba, przy mocnym wybiciu boli jeszcze kolano,ale najpiekniejsze jest to ze moge juz skakać z chłopakami a nie patrzyc na nich z boku i sie wkurzać myslac kiedy znów bede jeździł. Nawet mi kolano prawie wcale nie spuchło wiec uwazam ze jest wszystko ok,troche bola miesnie i pewnie bede miał zakwasy ale tym sie nie przejmuję. Chciałbym wszystkim rehabilitujacym się polecic jazde zwykłym rowerem bo naprawdę duzo to pomaga,szybko wzmacnia mieśnie,poprawia krażenie. Jak już czujemy sie pewniej to fajnym ćwiczeniem jest jazda na stojaco co jakis czas stajemy na pedały przełaczamy na twardy bieg i dusimy,potem rozluźnienie i kolejna seria. po 2 tyg takich ćwiczeń od razu czuc ze noga jest mocniejsza i az chce sie żyć


  558. jestem juz po rekonstrukcjii czuje sie dobrze ^^
    ktos pytal po jakim czasie amatorsko mozna grac w pilke nozna – 6-8 miesiecy

    ludzie mowia ze miesien 4-glowy jest najwazniejszy, twierdza tak rowniez niektorzy profesorowie, fizjoterapeuci – to stek bzdur… najwazniejszy jest zespol miesni z 2giej strony uda w sklad ktorych wchodzi miedzyinnymi miesien 2glowy uda, poczytac radze o tym ktore miesnie za co odpowiadaja:)
    to tak w ramach ciekawostki radze zapytac fizjoterapeute czy przypadkiem te partie miesni nie sa wazniejsze po rekonstrukcji, jesli powie ze nie, to spokojnie radze go porzegnac i znalesc innego…


  559. łukasz wydaje mi się ze nie masz racji, zgadzam się z Tobą ze mięśnie z drugiej strony uda są bardzo ważne ale również czworogłowy jest bardzo istotny i nie można mówić ze tamte są najważniejsze ponieważ musi być zachowana równowaga. Nie zgodzę się też z Twoim stwierdzeniem ze po 6-8miesiącach można grać w piłkę, wydaje mi się ze nie można sztywno powiedzieć kiedy, ponieważ zależy to od wielu czyników.


  560. grzywi nie twierdze ze miesnie czworoglowe sa nieistotne, lecz mowie ze sa mniej istotne od tych z drugiej strony [ nie znam fachowej nazwy] bo uczeszczajac na rechabilitacje – fizjoterapje oraz cwiczac w domu w wiekszosci miesien czworoglowy uda a mniej zespol miesni wlasnie tych znajdujacych sie po 2giej strony uda automatycznie wydluzamy sobie czas powrotu do zdrowia.
    nie jestem fizjoterapeutą, jestem 4 dni po zabiegu, rozmawialem z wieloma fizjoterapeutami juz jakis czas temu i tez wydawalo mi sie ze to miesien czworoglowy jest najwazniejszy, okazuje sie jednak ze nie :)

    co do pilki noznej
    jesli mial by grac w fc barcelonie czy innym klubie pilkarskim to nie mozna okreslic dokladnie kiedy bedzie w pelni sil do gry
    lecz jesli mowimy tu o grze amatorskiej z kolegami, po dobrze przeprowadzonej operacji rekonstrukcjii orac wlasciwej rechabilitacjii to spokojnie 6-8 miesiecy to zakres po ktorym z powodzeniem dasz sobie rade z kopaniem pilki


  561. Prosze o pomoc.Moj brat boryka sie z tym samym problemem co wy ale nie chce iść na operacje.Nie wiem jak go namówic.Ma już 18 lat takze mama juz nic nie zdziała.Lekarz powiedział ze czeka go w przyszłosci wózek jak się nie zgodzi.On się chyba boi że mu spapraja tą nogę.Najbliższy szpital zajmujacy się tym uszkodzeniem to wojskowy we wrocławiu.Czy ktoś z Was miał styczność z tym szpitalem??


  562. proponuje Ci Gosiu abys dowiedziala jacy lekarze pracuja w tym szpitalu i poczytala o nich opinie w internecie [www.google.pl] . jezeli chodzi o sama kontuzje, przez brak wiazadel krzyzowych przednich nie bedzie jezdzil na wozku , lekarz ktory tak powiedzial jest delikatnie mowiac mlotkiem.
    brak tego ACL’a jedynie nie pozwoli brac udzialu w grach zespolowych oraz takich rzeczy jak bieganie, funkcjonowac bedzie mogl normalnie, truchtem pobiega, pojezdzi samochodem z manualna skrzynia biegow, itd itp… przez to sie na wozek nie trafia, ja przeszedlem operacje rekonstrukcji w ostatni piatek, zostalem poinformowany ze jesli nie zamierzam uprawiac sportow to rekonstrukcja nie jest konieczna, lecz ja kocham sport w szczegolnosci siatkowke i pilke nozna, poddalem sie zabiegowi tylko aby moc pograc ze znajomymi za pol roku i aby spowrotem zlapac kondycje a nie po pokonaniu 3 km byc zmeczany jak bym sie przebiegl dookoła miasta [ mieszkam w szczecinie^^] jesli dobierze sobie lekarza sprawdzonego i dobrego fizjoterapeute to nikt mu nic nie spaprze…. najlepiej wybrac szpital z odpowiednim sprzetem warunkami oraz lekarzami nawet jesli ma to sie wiazac z przejechaniem 50km dalej niz ten szpital wojskowy jesli tam nie ma odpowiednich atrybutow. to tyle jesli chodzi o mnie wrazie co pisz odpowiem


    • Dziękuję Łukaszu.Mam nadzieję ze moj brat sie zgodzi i pojdzie z tym kolanem.Z piłka nożna dał sobie wkońcu spokoj bo to od tego sie zaczeło to jego schorzenie.Noi do tego za szybki wzrost ciała.A Tobie życzę dużo zdrówka.


  563. Łukasz jaką metodą miałeś przeprowadzany zabieg??, byłem na wizycie u swoje lekarza i powiedział że odnosi wrażenie że operowane kolano jest stabilniejsze od drugiego, tylko cały czas mnie kuje tak na wysokości pobierania przeszczepu pod rzepką, gdy np wchodzę po schodach…. Łukasz, a może wiesz jakie ćwiczenia można wykonywać w domu żeby ćwiczyć mięśnie z drugiej strony uda:)??


  564. mam jeszcze jedno pytanie, czy ktoś z was bierze jakieś tabletki albo coś na odbudowę chrząstki czy coś w tym rodzaju??


  565. ja jeszcze nie, nie wiem czy w ogole to potrzebne?


  566. tak, ja brałem tzn piłem Arthryl (20 saszetek 80zł ;P). Nie wiem czy potrzebne, może tak profilaktycznie to przepisali. Ale coś mi cały czas przeskakuje jak chodzę w momencie wyprostu nogi, i lekarz powiedział mi że albo zerwałem przeszczep albo mam chondromolacje chrząstki, i sam nie wiem co gorsze


  567. No jakby nie patrzeć chrząstka stawowa się nie regeneruje. Nie wierzcie w żadne kity na temat tego, że jest coś co regeneruje chrząstkę. Kolano można odżywić za pomocą preparatów w stylu arthrostop, odnovit czy zastrzyków, a nawet żelków tzw. gumisiów. Tylko przeszczep jest ratunkiem chyba nawet nie 100%. Niestety.


  568. oj misza chyba nie mogę się z Tobą zgodzić bo chrząstka może w jakimś stopnie się odbudować, więzadła nie mogą;d… Mam pytanie, w którymi miesiącu po operacji zaczęliście biegać i mam pytanie czy w stabilizatorze, jestem już prawie 4 miesiące od zabiegu i nadal troszkę mnie kuje pod kolanem i boje sie , zamierzam kupić sobie stabilizator bo czyje się nie pewnie, ale jeszcze nie wiem jaki, pomożecie:)??


  569. Ja teraz zaczynam cwiczyc na wf i mineły nie cale trzy miesiące. A czasem gdzies podbiegalem juz po 2 miesiącach… Ja stabilizatora wogole nie nosze i na wf też nie zamierzam ;)


  570. Witam wszystkich w temacie. Czy ktoś się orientuje na ile miarodajnym badaniem jest rezonans magnetyczny w przypadku zerwania więzadeł. Na USG wyszło mi naderwanie bocznego i pęknięcie łąkotki a uznany ortopeda po oględzinach kolana stwierdził zerwanie krzyżowego i bocznych z zaleceniem rezonansu.


  571. Mikei zrób jak najszybciej rezonans magnetyczny,gdyż jest to najbardziej miarodajne i dokładne badanie. Całe kolano Bedziesz miał prześwietlone i wszystko wyjdzie na jaw co ci tam dolega. Ja najpierw robiłem USG i wyszło podejrzenie uszkodzenia wiezadła krzyżowego bo USG nie jest w stanie „zajrzeć” tak głęboko-za rzepkę. Jak zrobiłem rezonans to od razu sie okazało że mam całkowicie zerwane krzyżowe pozozciagane 2-go stopnia poboczne zwichnięta łękotka,chondromolacja rzepki i jeszcze jakies tam historie,których nazw nie pamietam… Rezonans jako badanie jest najdokładniejszy ale jeszcze dobry lekarz musi ci opisać kolano po zdjeciach jakie dostanie na płycie CD. Niedawno mój lekarz powiedział mi,że rezonans tak naprawde odzwierciedla max 80% tego co tak naprawde widza lekarze podczas artroskopii. Życzę szybkiego powrotu do sprawności i działaj jak najszybciej. pozdro


  572. najlepszym badaniem jest zawsze artroskopia:) o tym trzba pamietac:)

    a jak lekarz powie ze to ingerencja w kolano i jest niebezpieczna- bla bla bla to sie nie zna

    i wmowiono ze artroskopia to zabieg niebezpieczny – ze beda mi grzebac w kolanie… przez to 3 tygodnie po wypadku nie zgodzilem sie na operacje, jak o tym poczytalem w 4 tydzien poszedlem powiedzialem ze jednak chcial bym sie poddac zabiegowi to powiedzianio mi ze musze isc na rechabilitacje miesnia czworoglowego to pewnie obedzie sie bez artroskopii
    [ mialem podejrzenie pekniecia 2'ch łąkotek ]
    po 5 miesiacach chodzenia na fizjoterapie zrobiono mi artroskopie na ktorej wyszlo zerwanie calkowite wiazadel krzyzowych 3-go stopnia i ze łąkotki sa cale i zdrowe.

    przed pojsciem do lekarza radze poczytac rozne artykuly
    aby nie bylo tak jak zemna… poszedlem do lekarza mowie mu ze mnie kolano napiernicza to on mi na to ze to nic ze miesien czworoglowy mam za slaby i przepisal mi altacet w zelu abym se smarowal… [ miesien 4-ro glowy za slaby? gralem w pilke nozna praktycznie co dzien i z pewnoscia moge stwierdzic ze akurat miesien 4-ro glowy mialem sprawny ponad norme.... ]

    tak wiec mozesz isc na rezonans ale to chyba troche kosztuje – nie wiem ile [ chyba ze z nfz ale z 2giej strony to sie czeka;p ] ale ja bym ppoprostu radzil isc zrobic artroskopie w jakims dobrym szpitalu z odpowiednim sprzetem, bowiem nie każdy szpital ma taki…

    a mi juz jutro mija 2gi tydzien od rekonstrukcji :)


  573. Pytanie : Po jakim czasie od zdjecia szwów myliscie kolano mydlem ?? np pod przysznicem


  574. Ja się kąpałem jeszcze jak miałem szwy, jak już nie leci ci krew to śmiało można się kąpać.


  575. no wlasnie mam miejsce na tym miejscu gdzie szwow bylo najwiecej ze tam mi na srodku sie nie dokonca strupek zrobil
    po kazdym przemyciu cos tam sie sączy. nie duzo ale zawsze;p mam nadzieje ze raz na dwa dni jak to zmocze to sie nic nie stanie moze w koncu porzadny strup sie zrobi ^^.
    a tak po za tym od jutra zaczynam cwiczenia z guma thera band – bedzie wesolo ^^


  576. witam , ostatni jakaś posucha tutaj, wszyscy zdrowi, czy co:)? Mam pytanie, gdzieś wyczytałem że dobrym ćwiczenie na rehabilitacje kolanka jest ćwiczenie na skakance, wiecie cos o tym:)??


  577. Nie wiem czy nie za duże obciążenia kolan. Lepiej skonsultuj się z lekarzem


  578. nie z lekarzem tylko z fizjoterapeuta jakims dobrym

    jak na skakance to mysle ze nie przez pierwsze 3 miesiace…moze pozniej

    tak po za tym to mi dzis stuknie za pare chwil 4 tydzien od operacji:)


  579. skoki na obu nogach, jednonóż i wszelkie takie akrobacje jak najbardziej tak, tylko wiadomo trzeba znać umiar i samemu wyczuć na ile możemy się forsować
    właśnie Łukasz, a mi pół roku:D


  580. HEJ MISZIA! JA TEŻ JESTEM 6 MIESIĘCY PO REKONTRUKCJI:) JAK SIĘ CZUJESZ?? TRENUJESZ JUŻ JAKIŚ SPORCIK?? POZDRAWIAM


  581. no właśnie, ja jestem 4 miesiące od operacji i wczoraj zacząłem biegać i cały czas czuje lekkie kucie na wysokości pobierania przeszczepu pod kolanem, ortopeda powiedział mi że muszę się do tego przyzwyczaić, czy macie podobne odczucia ??


  582. mi już stuknęło 7 miesięcy od rekonstrukcji…w piłkę chodzę grać już od 3 miesięcy ale tylko na bramce i bez pełnego zaangażowania, codziennie 30 min rowerkiem lup na orbitreku, coś tam czuć w tym kolanie jednak z miesiąca na miesiąc jest coraz lepiej. Życzę wszystkim wytrwałości i powrotu do zdrowia i sportu w 110 %


  583. Micibie rozumie ze grasz w stabilizatorze?? i co mowisz ze wszystko ok po grze? bo ja wlasnie nie wiem czy juz sie zdeceydowac stanac na bramce jak chlopaki graja:)?


  584. Dokładnie jutro minie pół roku, nawet nie wiem kiedy to zleciało.
    Ogólnie to mam uraz to wszelakich sportów grupowych, bo boję się ze ktoś na mnie wpadnie, więc ćwiczę indywidualnie.
    Oczywiście rower, bieg, skoki, przysiady.
    Często na zmianę pogody boli mnie kolano, a w miejscu pobrania przeszczepu czuję lekkie ukłucia i łaskotki, ale to tylko czasami;).
    Więc jutro świętujemy świętujemy:D
    pozdrawiam serdecznie:)


  585. slyszeliscie ze teraz po rekonstrukcji acl juz sie stabilizatora nie nosi jak kiedys? – pozdrawiam :) bez stabilizatora przy odpowiedniej fizjoterapii duzo szybciej wraca sie do formy :)


  586. Konrad – ja juz nie mogłem wytrzymać bez piłki (kiedyś bywało 3-4 razy w tygodniu)no teraz odpuszczam sobie i 2-3 razy pojawiam się na bramce. Odpuszczam sobie tez dlatego ze teraz to głownie gramy na hali a wiadomo ze tam stawy ulegają większym obciążeniom niż na trawie. Gram oczywiście z stabilizatorem ale mysle zeby go powoli odstawiac…wszystkie inne cwiczenia wykonuje oczywiscie bez stabilizatora (zakladam go wylacznie podczas gry). Na poczatku kolano troche puchło ale okłady lodowe natychmiast pomagały – teraz juz od jakiś 2 miesięcy noga nie puchnie. przemęcze sie chyba jeszcze tą zime na bramce (nie jest to moja ulubiona pozaycja ;) aby wiosną być gotowy na boiska trawiaste(tak na marginesie „orliki” bardzo ale to bardzo zle wplywaja na stawy – calkiem sobie odpuscilem, mimo ze równiutko jak na stole ale paru zdrowych znajomych zajechalo achillesy i nie tylko – przy duzych obciązeniach oczywiscie)


  587. Dodam jeszcze ze w przeciągu ostatniego roku bylem na 11 weselach w tym jednym swoim ;] na kazdym bawilem sie do samego konca i bez zadnych wielkich problemow. Operacje mialem 12 marca a na pierwszym weselu po operacji bylem pod koniec maja i również zabawa była znakomita – mimo opuchlizny na drugi dzień ;P bólu nie bylo…a może nie czułem…;)
    pozdrowienia


  588. Micbie a jaką metodą miałeś robioną rekonstrukcje?? Pytam bo też nie mogę już się doczekać kiedy zacznę grać w piłkę, ortopeda powiedział żebym zaczął biegać no i jestem po dwóch brzebieszkach i cały czas jest tak samo troszkę kuje w okolicach pobierania przeszczepu, ortopeda zapewnił mnie że takie kucie może jeszcze przez jaki czas występować, jestem dobrej myśli:))


  589. metoda jednopęczkową ze ścięgna mięśnia półściegnistego z srubami biowchłanialnymi.


  590. a tu znow ciasz ^^


  591. wszyscy zdrowi to nikt się nie odzywa;)


  592. Witam. ja mam podobny problem do was. sfaulowali mnie na meczu i cos mi strzelilo w kolanie . i poszedlem do lekarz i lekarz powiedzial ze moge normalnie trenowac. ale kolano ciagle potężnie mnie bolalo jak strzelalem i uciekalo mi w lewa strone. robilem sobie usg kolana i wyszlo ze mam”W stawie kolanowym prawym cechy nieznaczniezwiekszonej ilosci plyny. w rzucie wiazadla krzyzowego przednie brak prawidlowego napinajacych sie struktur w badaniu czynnosciowym” w klubie powiedzieli ze mi nie pomoga i wogole. co mam zrobic? doradzi mi ktos?? prosze o kontakt na gg 223731 albo o odp na forum .
    z gory dzieki!!


  593. grzywi ile jestes juz po zabiegu?


  594. zabieg miałem 10czerwca , czyli praktycznie 5 miesięcy od zabiegu, ale niestety cały czas czuje dyskomfort tzn, cały czas kuje mnie w okolicach pobierania przeszczepu:((


  595. „grzywi” ja jestem ponad pół roku po zabiegu metodą jednopęczkową i często czuje kłucie albo swędzenie, także myślę po prostu jeszcze trochę czasu i powinno wrócić do normy:)


  596. w dniu Listopad 8, 2010 @ 9:40 pm | Odpowiedz Michał Kantor

    Witam. Mam 27 lat, więzadło uszkodziłem idąc po chodniku – o jeden zły krok za dużo. W przeciągu roku miałem dwie artroskopie i zapadła decyzja o zabiegu. Miałem wykonaną rekonstrukcję LARS-em więzadła ACL 9 miesięcy temu. Powrót do zdrowia po zabiegu przebiegał super szybko, już po 3 dniach zaczęto mnie stawiać na nogi. Operację miałem w Poznaniu w Med Polonii, niestety wtedy zabieg był odpłatny – nie wiem jak jest teraz. Po zabiegu wycierpiałem swoje – przez pierwsze kilka dni ból był naprawdę silny, po tygodniu chodziłem po mieszkaniu po dwóch śmigałem do pracy. Teraz chodzę po górach (naprawdę intensywny trekking), biegam, ćwiczę na siłowni, gram w siatkę bez najmniejszego bólu, czy niepewności w stawie. Ufam temu więzadłu w 100%. Czworogłowy wrócił do formy po ok 2 miesiącach, od czasu zabiegu nie brałem żadnych leków dostawowych, czy kwasów. Już nie mogę się doczekać aż spadnie śnieg i jestem przekonany że na desce będę śmigał jak kiedyś. Pozdrawiam wszystkich i życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!


  597. Witam wszystkich,
    JA jestem właśnie 5,5 miesiąca po rekonstrukcji ACL. Kule odrzuciłem po 3 tyg od operacji, a od 6 tyg po operacji chodze na silownie 4 razy w tygodniu. Ostatnia wizyta u rehabilitantki i wszystko jasne: jedynie okolo 0,5 cm różnicy w obwodzie uda to podobno bardzo dobry rezultat. Normalnie moge juz biegać , skakać itp. Tak więc zacząłem powoli wracać na parkiety i grać w kosza:))) Miałem pewne obawy przed pierwszym treningiem ale wszystko poszło bardzo dobrze, wykonywałem wszystkie ruche skrętne, wyskoki a nawet pełne „pivoty”. Czy to troche nie za wczesnie? A jak nie to kiedy mogę wrócić do meczy w koszykówke i prawdziwej rywalizacji?
    Pozdrawiam


  598. Gacu, lekarz jak stwierdzi ze wszystko jest ok i przeszczep wrosl sie prawidlowo to bedziesz mogl :) mysle ze 5.5 miesiaca to za malo, w kazdym organizmie przeszczep wrasta sie w innym czasie [ 6-12 miesiecy] tak wiec ja bym sie wstrzymal na twoim miejscu z ta deska;p ale nie jestem lekarzem tak wiec pogadaj z fachowcem :)


  599. Witam wszystkich ;)
    ponad miesiąc temu podszas zwykłego wf-u robiąc wychwyt (trenuje gim. akrobatyczną) coś mi chrupnęło w kolanie i poczułam straszny ból.
    pojechałam na pogotowie i lekarz stwierdził skręcenie kolana i udzkodzenie więzadeł, następnie wsadził mi nogę na 3 tyg w szynę.
    po ok. 4 tyg miałam robiony rezonans magnetyczny i stwierdzono zerwanie więzadła krzyżowego przedniego, uszkodzenie łękotki i takie tam
    lekarz ortopeda zalecił artroskopie. przyznam szczerze że wiele niezbyt dobrych opinii słyszałam o szpitalu w którym miał być wykonywany zabieg.
    w tym samym dniu miałam się zapisac do szpitala ale na moje „szczęście” o tej godzinie było za późno
    po tygodniu czekania na wizytę w specjalistycznym szpitalu w Rudnej Małęj ( im. św. rodziny) po wielu zachętach ze strony osób które tam leczono-w większości polecano mi dr. Bieleckiego wreszcie sie doczekałam
    lekarz podczas wizyty stwierdził że już powinnam być po operacji ! i powinnam ją jak najszybciej zrobić ( rekonstrukcja + szycie łękotki)
    niestety NFZ nie ma już pieniędzy i muszę zapłacić sama.. ponad 7 tys !!!
    ale myślę ze warto bo słyszałam ze to świetny lekarz i naprawił już wiele kolan również tych które ktoś już wcześniej nieudolnie leczył..
    tak więc za 2 dni rekonstrukcja ;) nie boję się ale zastanawiam się czy to nie za szybko bo nie miałam czasu odbudować mięśni, i czy to nie opóźni powrotu do zdrowia
    życzcie mi powodzenia


  600. Witam, chyba wszyscy zdrowi:)), mam taki problem , jak siedzę sobie z kolanem zgiętym np w fotelu , pociągu itp to czuje takie lekkie dziwne uczucie jakby kucie od zewnętrznej strony kolana, zdarza się wam takie coś??


  601. Cześć wszystkim, właśnie mija 6 miesięcy po operacji. Wróciłem już do normalnych treningów koszykówki:D Z kolanem jest wszystko ok. Mam zamiar wybrac sie na narty w połowie stycznia czyli 7,5 miesięcy po operacji, co wy na to? dobry pomysł?


  602. Bardzo Ciekawie Opisany przydalek AirMisio. Zuch dziewczyna.
    Ja opisze po krótce swój . Prosze o jakiekolwiek wskazówki…
    Jak wiekszosc osob tutaj sie wypowiadajacych gram w Kosza , od dluzszego czasu.
    W niedziele na meczu tj .31 pazdziernik 2010 podczas wejscia pod kosz – Dwutakt cos mi strzelilo w kolanie, myslalem ze to tylko delikatne naderwanie wiazadla ( nigdy wczesniej nie mialem kontuzji kolana , naderwan)… Usiadlem na lawke , kolano lekko napuchlo , lecz nic z nim nie robilem …wsiadlem w auto i pojechalem do domu..Rano Bol byl jeszcze wiekszy wiec postanowilem , ze udam sie do przychodni w celu zbadania nogi.Byl to 1 listpad swieto , przyjal mnie Chirurg ktory mial dyzur.Obejrzal noge powiedzial ze wedlug niego nacignalem sciegno, mam lezec przez 3tyg w domu , jezdzic na krio i smarowac noge altacetem…niedowierzajac , na nastepny dzien poszedlem prywatnie do Specjalisty Dr Loranc ( Ordynator Ortopedii w Kołobrzegu ) Lekarz obejrzał noge i powiedzial ze na 16.11.2010 zapisuje mnie na Artroskopie , mam lezec oszczedzac noge,stosowac oklady , krio i 16.11.2010 widzimy sie na sali operacyjnej.
    16.11 bylem juz w szpitalu , zabieg mialem 17.11.2010 , na wypisie ze szpitala opis nyl nastepujacy :pękniecie
    więzadła krzyżowego przedniego, uszkodzenie rogu przedniego
    łątki przyśrodkowej, przyrost błony maziowej kolana prawego” . 26.11.2010 czyli wczoraj zdjeto mi szwy .. w miedzyczasie czyli po artroskopii , delikatnie cwiczylem , najpierw naciaganie palcow, potem siad na biurku i prostowanie na 10sek nog a potem proba zgiecia nogi i przytrzymanie 10sek i takie powtorzenia . Proste ale pomagajace cwiczenia.z Kucaniem nie probowalem , balem sie ze kolano moze mi wyskoczyc.
    DO czego zmierzam.Otoz znajoma polecila mi Dr z Poznania Jacka Jaroszewskiego do rekonstrukcji wiazadla..koszt zabiegu 6 000-8 000zl . Mam sie z nim kontaktowac w przyszlym tyg. czyli po 29.11.2010 .
    Troszke zakrecilem ale … lekarz ktory zdjal mi szwy powiedzial ze po 10dniach mam sie pojawic jeszcze na kontrolii i to wszystko , zero wskazowek jak cwiczyc itd..tylko ze nadal oklady i delikatne zgiecia – to wszystko co mial do powiedzenia.a i ze mam sie poruszac o kulach – zeby odciazac noge..
    Moje pyt.brzmi – po jakim okresiie od artroskopii mozna sie podjac rekonstrukcji wiazadla ( czy trzeba z tego co sie dowiedzialem czekac 6tyg , czy mozna podjac sie takiej operacji wczesniej ?)

    Jakies pomocne informacje beda przydatne, jakies dodatkowe cwiczenia?czy mam juz sotosowac stabilizator?

    Pozdrawiam i Zycze wszystkim szybkiego powrotu do sportu ..


  603. Gacu,jesli masz odbudowany miesień 4-głowy i dobrze trzyma kolano to moim zdaniem można sie wybrac na narty ja pamietam ze 2 mies po artroskopii tez smigałem na nartach w ortezie a miałem całkowicie zerwane wiezadło krzyżowe przednie i czekałem na rekonstrukcję. bez stabilizatora i to takiego z bocznymi szynami stalowymi bo tylko taki utrzyma nogę bym sie nie wybierał na narty.

    Prezes,jak dla mnie to im szybciej rekonstrukcja tym lepiej. tak naprawde po kontuzji na meczu powinieneś miec zrobiony rezonans albo podczas tej artroskopii jak by stwierdzili zerwanie wiezadła to powinni od razu ci zrobic rekonstrukcje. Ja musiałem mieć 2 operacje gdyz moje kolano było tak mocno załatwione ze za jednym zamachem nie dało sie wszystkiego zrobić i byłby to za duzy szok dla kolana…


  604. hmm z tego co wiem , to wiekszosc zabiegow robi sie z lekkim odstepem , lecz nie wiem dokladnie jakim….


  605. Prezes, a ten lekarz który Ci robił artroskopie nic nie powiedział że potrzebna będzie rekonstrukcja?? W ogóle dziwny masz ten wypis z tego szpitala „pękniecie
    więzadła krzyżowego przedniego”: przecież więzadło nie nie pęka tylko się zrywa:), dziwi mnie też to że lekarz Ci nic nie powiedział o rekonstrukcji… Jak masz wątpliwości ci do słuszności tego ortopedy to wydaje mi się że trzeba iść do innego specjalisty, pokazać mu wypis z po artroskopi i on wtedy zadecyduje co i jak, każdy przypadek jest inny i inaczej rozpatrywany…


  606. Grzywi , zerwanie dokladnie , przejezyczylem sie ..ogolnie w Kgu lekarze sa tak uprzejmi ze nic nie mowia ..ogolnie maja Ciebie w dupie… ale w tym tyg.mam juz miec ustalony termin wizyty w Poznaniu w klinice, wiec tylko czekam na telefon ;))))


  607. a ja od razu miałam rekonstrukcję (6tyg od urazu) ;)

    mam takie pytanie: też czuliście jakieś scięgna bądź więzadła podczas ćwiczeń? – palce stóp do sufitu i napinanie mięśni.

    muszę przyznać że ten ból (nie taki wielki) sporo mi utrudnia te cwiczenia tylko nie wiem czy mam to robić na chama czy moge coś urwać.. ?
    kurcze za tydzień ściągną mi szwy bardzo będzie bolało?


  608. Julka ściąganie szwów wcale nie boli, co najwyżej poczujesz lekkie szczypanie, także nie ma się czego bać. :)
    Jeśli chodzi o czucie, to tak. Do tej pory przy rozciąganiu czy ćwiczeniach je czuje, ale w miesiąca na miesiąc to odczucie będzie się zmniejszać, jeśli będziesz dokładnie i sumiennie wykonywać ćwiczenia.
    pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia:)


  609. Witam! dwa miesiące temu na meczu gdy biegłem cos strzeliło mi w kolanie straszny bol odrazu padłem na ziemie po 4dniach szukania ortopedy udalo mi sie ale stwierdzil skrecenie stawu kolanowego i zalecil cwiczenia rowerek!!!!! ale to nie pomoglo co jakis czas kolano mi wyskakuje nie moge zginac do końca po prostu tragedia!!!!okazało sie zerwanie wiązadła krzyżowego… jeżeli wiecie gdzie na dolnym śląsku( oprócz wrocławia) jest jakis sprawdzony lekarz oraz gdzie refunduja operacje tego typu to prosze o info pozdrawiam wszystkich!!


  610. Witam wszystkich, mam pytanie czy ktoś z was brał po zabiegu jakieś tabletki na odbudowę chrząstki bądź na poprawienie ruchowości w stawie kolanowym, jak tak to co??
    A tak poza tym to byłem wczoraj u swojego ortopedy ( była to chyba ostania wizyta:)) )no i powiedział mi że wszystko w porządku z kolanem i mogę od stycznia powoli wracać do piłki już nie mogę się doczekać:))


  611. grzywi – nie na zadnych skutecznych tabletek na odbudowe chrząstki, duzo galarety jedz ;]
    powodzenia na pilce – tylko nie szalej na hali stawy sa bardziej narazone na kontuzje niz na trawie


  612. grzywi a ile jestes po zabiegu?


  613. zabieg miałem 10 czerwca wiec pół roku minęło, ale nadal nie jest do końca tak jakbym chciał żeby było, powiem wam szczerze że lepiej się czułem przed operacją ( tylko wiadomo że wtedy kolano czasami uciekało przy dużych obciążeniach tylko, albo wtedy kiedy miałem przemęczone mięśnie, teraz tego nie odczuwam:)))) , znaczy nie czułem takiego dziwnego kucia pod kolanem, wiem że to jest spowodowane wycięciem kawałka rzepki… . Ortopeda powiedział mi że to kiedyś minie wiec będe cierpliwy w tej kwestii:))


  614. Grzywi ja miałam zabieg 21 lipca,od tamtej pory ciagle boli mnie kolano. W listopadzie bylam na wizycie u ortopedy i stwierdzil,ze mam za miekka chrząstke. Musze przez pół roku brać tabletki-odnovit


  615. tabletki?? Ja mam odnovit w postaci takiego proszku który się rozpuszcza w szklance wody i mam to barć przez 3 miesiące


    • w dniu Listopad 16, 2013 @ 3:46 pm | Odpowiedz GoldenFlower

      Naturalne środki lepsze :) Trzeba radykalnie zmienić dietę, ja już po tygodniu chodziłam (kuśtykałam) a po miesiącu wróciłam do 100% normalnego życia. Odbudowanie kondycji trochę więcej mi zajęło, jak na mnie.


  616. Witam,
    A ja szczęśliwie (mam nadzieję) jestem po rekonstrukcji. Pierwsza doba – masakra bólowa ale co tam było minęło. 20tego ściągam szwy. Wreszcie bliżej niż dalej.


  617. Witam.
    Ja jestem tez po rekonstrukcji. Zabieg mialem 4 grudnia.Cwicze codziennie i ssa postepy.Mam dziwne uczucie dretwiejacej nogi na wysokosci lydki ale lekarz powiedzial ze to normalne po wycieciu wiazadla i wszczepieniu go gdzie indziej.Zastanawiam sie nad hormonem wzrostu . We Wtorek jade do Rehasport na kontrole – tam podpytam Lekarza ktory mnie operowal.


    • Witam
      Mam pytanie, też zastanawiam się nad wyborem Rehasport do rekonstrukcji wiązadeł, byłbym wdzięczny za informację na temat kliniki, jak przebiegła rehabilitacja i czy już wszystko w porządku/


  618. Ja miałam rekonstrukcję w mikołajki. Mam nadzieję, że dobry prezencik sobie sprawiłam.


  619. Prezes,ja bym nie proponował Hormonu wzrostu,wiadomo fajnie jest jak najszybciej wrócic do sportu i szybko odbudować miesnie,ale już mało kto wie ze żadnym hormonem,sterydem itp nie przyśpieszymy wrastania sie przeszczepu w kość. Zbyt szybki powrót do pełnego obciażenia może spowodować zerwanie więzadła w miejscu mocowania


  620. hej ;) wiecie ile razy dziennie trzeba robić masaż blizny?


  621. o z tym masowaniem blizny to pierwszy raz słyszę:)), ja nic takiego nie robiłem, czemu miałoby to służyć:)??


  622. mialam operacje w lipcu i od kad biore tabletki na wzmocnienie chrzastkek ciągle boli mnie kolano,nie moge nawet po schodach chodzic
    A i jeszcze nia mialam zadnej rehabilotacji,bo ortopeda stwierdził,ze zgiecie nogi jest prawidołowe i mi nie potrzba cwiczen,co wy na to?


  623. a ja miałem rekonstrukcję w czerwcu i juz od dłuższego czasu jestem w pełni sprawny. Po co brać tabletki na wzmocnienie chrząstek… dziwne… chrzastki się zaczną wzmacniać jak będziemy ćwiczyć. mnie juz praktycznie nic nie boli,no moze czasem mnie zakłuje w kolanie ale to dlatego że już przestałem ćwiczyć (jeździłem codziennie rowerem) i prowadze spokojny tryb życia. Jak tylko stopnieje śnieg wracam do treningów rowerowych. Madźka rehabilitacja jest najważniejsza a szczególnie w pierwszych miesiacach po operacji. Tak naprawde mozna ćwiczyć samemu w domu i tez dojdziemy do siebie. Ja miałem rehabilitacje tylko 2 tyg a potem byłem zdany sam na siebie i musze przyznac ze szybko wróciłem do sprawności. życzę dużo wytrwałosci i szybkiego powrotu do zdrowia


  624. julka , grzywi

    Tez slyszalem o masowaniu blizn , sluzy to temu zeby kolano ladnie wygladalo , bo po dziurach zostaja takie gulki i trzeba je masowac , pewnie kilka razy dziennie .. ale delikatnie .
    W czwartek jade na zdjecie szwow do Rehasport ;))) uffff …
    Ogolnie cwicze juz w domu wedlug zalecen lekarza.Czyli zginanie , wyprost z czego zginanie juz z lekkim ciezarem. DO tego doszla guma i ruchy nogi ,przod tyl , lewo prawo …
    I masowanie kolana czyly rzepki – tez zalecone przez lekarza.
    Gdyby nie ten dol nogi , taki odretwialy moglbym powiedziec ze czuje sie dobrze jak na 2 tyg po operacji .:))) Pozdrawiam


  625. Peres to nie po to aby ladnie wygladalo tylko aby cos tam sie nie przyklejalo ….


  626. edit madzka twoj ortopeda to skonczony idiota jesli powiedzial ze rechabilitacja ci nie potrzebna… a jesli po rekonstrukcji zgial ci na pale noge i masz max zgiecie to znaczy tylko tyle ze masz z przeszczepu gume bandzi… zmien ortopede idz na rechabilitacje i przestan brac nic nie dajace tabsy …


  627. Madźka – Jakiś palant dokładny ten ortopeda do którego chodzisz… Radzę zmień lekarza.
    A o masowaniu blizn wiem tyle, że rozpoczyna się to zaraz po ściągnięciu szwów (delikatnie rzecz jasna) – ma to zapobiec powstaniu zrostów, które utrudniają bezbolesny ruch kolanem.


  628. Misia idealnie to ujęła….Uff jutro Rehasport i zdjecie szwow i 1 rehabilitacja ;)))


  629. Prezes,
    masaż jest po to żeby skóra mogła się przemieszczać ;) inaczej może utrudniać ćwiczenia. wygląd chyba nie ma tu nic wspólnego ;p nie boli ale jest dosyć nieprzyjemny dlatego pytałam

    Misia,
    ja miałam jakiś tydzień po ściągnięciu szwów i nie powiedziałabym ze to trzeba robić delikatnie bo wtedy to nic nie da;) raczej z głową

    a miał ktoś może rozciągany przykurcz? i czy nie ma innego sposobu?;/


  630. Miałam rozciągany przykurcz po artroskopii – masakra….. Może elektrostymulacją można byłoby to zrobić delikatniej ale na pewno dłużej to potrwa.


  631. Masaż miałam na dobę po ściągnięciu szwów – było wtedy delikatnie. W piątek było z głową :) ale nie było już tak miło…
    Jestem 20 dni po rekonstrukcji. Czy można już bez obaw w pełni obciążać nogę?


  632. mam to codziennie ;) ale mimo wszystko mój rehabilitant twierdzi że trzeba było to rozciągnąć ;) w sumie tylko raz tak bardzo bolało że wrzeszczałam z bólu a kolejne dni – owszem bolało ale już się dało wytrzymac ;D

    ja jestem 5 tyg i nie moge jeszcze w pełni , tylko między meblami czyli dosłownie parenaście kroków dziennie a tak to o jednej kuli ale tylko troche sobie nią pomagam ;)

    jak mnie teraz strasznie boli kolano… ;/
    pierwszy raz od bardzo dawna.. aż usnąć nie moge


    • Jak Twoje kolano? Ja jestem przy końcu 6 tygodnia. Boli mnie tak jakby ciśnienie rozpierało mi nogę w trakcie stawania na nią albo ćwiczeń z tzw.lekkim obciążeniem. Do tego strzyka mi coś w kolanie w trakcie zginania na piłce z pełnego wyprostu do 90 stopni, na szynie nic się nie dzieje. Każą mi czekać z paniką ale ja i tak mam złe przeczucia.


  633. ja jestem 23 dni po rekonstrukcji. rehabilitacja + cwiczenia w domu. za 10dni jak strupki odpadna smigam na basen …
    Ogolnie jest coraz lepiej , tylko to mrowienie w dolnej czesci mnie denerwuje ale pomalu sie przyzwyczajam.
    Wyprost pelny , teraz cwicze tez przeprost… no i troszke brakuje do pelnego zgiecia ale malutko w sumie..
    Za miesiac kolejna wizyta w Rehasport ;)
    A do tego czasu Cwiczenia …


  634. Prezes to mnie podniosłeś na duchu xdd

    ja już chyba od 2 tyg nie mam strupków a moja rana jest troche siwa i to jedyne z czego sie ciesze ( chociaż strupki sama ściągnełam ze tak powiem bo ‚ same’ odeszły a już mnie wkurzały ) xd

    jak sie ostatnio pytałam to na basen jeszcze nie mogłam ale jutro ide na rehabilitacje wiec sie zapytam jeszcze raz^^ ja żadnego mrowienia nie czuje ;)
    jedyne co mi ‚dolega’ to odrętwienie pod kolanem i brak czucia zimna i ciepła w tym miejscu

    wracając do tego co chciałam powiedzieć. otóż moja noga z taśmą po ok 5 min. rozciągania zgina się do 90 stopni – sama sie nie zegnie tyle . nie ma siły xd i leżac z wyprostowanymi nogami nie wytrzymam długo a stojąc nie wyprostuje sie do końca ;/ chociaz sporo ćwicze.
    brakuje mi jakieś 30 stopni[?] kurde no.

    chyba że miałeś LARSem robione czy coś xd matko..


  635. Julka
    Nie miałem robione laserem …. normalnie … to co ja nazywam mrowieniem to wlasnie to odretwienie …
    I co powiedzial rehabilitant , mozesz smigac na basen?
    Jakie cwiczenia wykonujesz z tasma ( bo nie zalapalem )
    30 stopni do wyprostu to sporo co na to twoj rehabilitant?
    Jak cos to pisz na gg 1154330


  636. Witam mój problem jest taki ze jakieś 3 miesiące temu
    miałem skręcone kolano no to nastawiono mi je a jakieś 3 tygodnie
    temu wyskoczyło mi znowu zakleszczyła się łękotka i pojechałem do
    znajomej lekarki która mi to nastawiła po 3 tygodniach nadal nie
    mogę stanąć na nogę i boli mnie pod kolanem


  637. ja co wizyte pytam o rehabilitacje,bo wlasnie od poczatku mojej kontuzji( 2 lata) sledze wasze wypowiedzi.
    Mnie starsznie to zdziwiło,ze nie mam zadnych cwiczen,bo zgiecie to troche za mało.
    Codziennie boli mnie kolano,a przeciez powinno byc juz dobrze.
    Teraz zalecił mi bieganie i jazde na rowerze,jestem ciekawa czy dam rade wgl biegac,bo teraz ciezko mi sie chodzi,
    31.01 ide na wizyte,wypytam dokladnie dlaczego ja akurat nie mam rehabilitacji,czuje,ze ona bardzo by mi pomogła.
    Dziękuje za pomoc.


  638. Madźka moj Lekarz powiedzial ze rehabilitacja to najwazniejsza rzecz. Operacja to pikus przy tym nad czym trzeba pracowac po … zgiecie , wyprost…. Codzienne cwiczenia . daja wiele….


  639. Ja póki co pomału zginam, prostuję, napinam, zamrażam, dochodzę do perfekcji na szynie do 90 stopni, orteza 60. Jutro minie miesiąc od rekonstrukcji. Walczę z urazem od lutego – może wreszcie koniec. Pomału mam dość. Tyle, że teraz widać sens. Po artroskopii tak nie czułam, wiedziałam co przede mną. W sumie najgorsza była pierwsza doba po zabiegu – takiego bólu nie przeżyłam nigdy (nawet poród). Pomogła dopiero 3 dawka morfiny. Myślałam, że pozostanie mi już tylko zacząć wyć z bólu. Błagałam o gumowy młotek. Na szczęście było minęło a przede mną szczęśliwy finał :)


  640. Witam.
    Ja juz jestem po drugiej rekontrukcji kolana,pierwsza odbyla sie w 2002 roku w szpitalu miejskim,rekonstrukcje mialem na otwartym kolanie tzw. metoda ericssona,operacje mialem na poczatku marca a w lipcu wrocilem do uprawiania sportu,przez 8 lat wszystko bylo ok .Jakies 2 miesiace temu podczas grania w piłke znowu naderwalem to samo wiezadlo,okazalo sie ze rekonstrukcja jest niezbedna,do tego doszla uszkodzona łekotka,operacje mialem w poniedzialek, lekarz zalecil mi metade dwupęczkowa, czterokanalową(najbardziej stabilna metoda rekonstrukcji) tym razem artroskopowo oczywiscie.W poniedzialek zaczynam rehabilitacje,kolano mnie juz nie boli,po wstepnej konsultacji z lekarzem i rehabilitantem kule powinienem odstawic na trzeci tydzien po operacji i w tym tez tygodniu powinienem doprowadzic kolano do zgiecia 90 stopni.Ogolnie bardzo duzo zalezy od tego jak kolano bylo przygotowane przed samą operacja(przez dwa miesiace przed operacja 3km na basenia 5 dni w tygodniu),jezeli nogi byly mocne powrót do pelnej sprawnosci nie powinien byc dluzszy niz 6 miesiecy,noi sama rehabilitacja po operacji w pierwszych tygodniach,trzeba zacisnac zęby i nie oszczedzac sie.Jezeli ktos ma w sobie duzo samozaparcia i konkretnie przyłozy sie do cwiczen efekty beda widoczne tydzien po tygodniu a powrót do zdrowia bardzo krótki.Takze zycze powodzenie i pozdrawiam.


  641. ;) mam jedno pytanie. Czy przed rezonansem kiedy lekarz
    podejrzewał zerwanie więzadła potrafiliście normalnie chodzić? Bo
    ja czekam na rezonans i cały czas myślę,że może to jednak nie
    więzadła krzyżowe.. bo potrafię normalnie chodzić.. i mam tylko
    mały obrzęk.. jak chodzę po schodach i mocno chce zgiąć kolano
    troszkę boli.. Jak to u was wyglądało przed rezonansem? Pozdrawiam ;)


  642. Nie chcę cię martwić ale u mnie kolano po urazie i do czasu zabiegów wyglądało lepiej i mniej bolało niż po zabiegach. Piszę w liczbie mnogiej, bo miałam artroskopię i rekonstrukcję więzadła. Bolało mnie przy mocnym zgięciu i potrafiło przeskoczyć a wtedy to już świeczki w oczach z bólu. Nie mogłam mocniej tupnąć, a co za tym idzie wbicie się butem w nartę było niewykonalne – praktycznie od tej niemocy moja przygoda z zabiegami się rozpoczęła….


  643. Zgadzam się z misia31 ja też przed zabiegiem czułem się lepiej znaczy mniej bolało kolano, tylko czasami uciekało i to było okropne:(… Jestem 7 miesięcy po zabiegu i cały czas odczuwam bóle w okolicach pobierania przeszczepu, al mam nadzieje że będzie dobrze:))


  644. może ktoś mnie tu jeszcze pamięta…
    rekonstrukcję miałem 21 czerwca 2010, jestem więc 7 miesięcy po operacji. Przeszczep trochę naciągnięty, mięsień w miarę odbudowany ale jeszcze widać sporą różnica zaraz nad kolanem. 2 dni temu rozpocząłem wieczorny jogging. Narazie to bardzo krótkie dystanse, jakieś 500-800 metrów. Nogi bolą, zwłaszcza mięśnie, wkońcu prawie 1,5 roku bez biegania daje się we znaki. Ale kolano za to czuje się normalnie. Staram się unikać gwałtownych skrętów, zatrzymań i przyśpieszeń, zresztą psychika i tak mi nie pozwala na takie rzeczy ;p Sprintować też się boję, i czuje że noga zapomniała jak to się robi i trochę inaczej się układa niż bym chciał, ale to z czasem wytrenuje. Ogólnie powrót do biegania podniósł moje morale. Od 2 miesięcy nie używam wogóle żadnego stabilizatora, tylko do biegania jeszcze zakładam, i wszystko było by dobrze tylko dość często coś lubi sobie przeskakiwać w kolanie. Lekarz powiedział mi że jeżeli odbuduje mięsień całkowicie to i przeskakiwanie powinno ustąpić, a jak będzie to się okaże, jeszcze sporo pracy przedemną. Pozdrawiam


  645. Cześć wszystkim, ja musze sie pochwalić moimi obecnymi osiągnięciami. Operacje miałem 15 czerwca 2010 roku czyli okolo 7 miesiecy temu. Różnicy w obwodzie obu nóg już nie mam, na początku grudnia wróciłem do gry w koszykówke, a 2 dni temu wróciłem z gór( skusiłem sie na wyjazd na narty). Wszystkie zalecenia podają że minimum rok trzeba odczekać na narty;p Ale musze przyznac że jeździłem przez 6 dni po 7-8 godzin dziennie i nic, zero bólu i innych dolegliwości. Trenowałem do tego dość dużo. 2 miesiące po operacji zacząłem chodzić na siłownie i tam spedzałem 2h 4-5 razy w tygodniu, a poźniej doszły biegi itd. Tak więc życzę wszystkim wytrwałości w rehabilitacji i uważam że jestem dobrym przykładem na to że można szybko wrócić do sportu.


  646. gacu a jaką metodą miałeś robioną rekonstrukcje?? Wiesz pytam bo podobnie jak ty miałem zabieg 10 czerwca 2010:)), niestety ja nie mam możliwości tak często trenować na siłowni i skutki są takie że jeszcze nie mam tyle samo w obwodzie co w nodze zdrowej:((, ale też już biegam i jakoś szczególnie nie odczuwam bólu…


  647. Miałem metodą dwupęczkową i jestem bardzo zadowolony, a i musze jeszcze dodać że trzeba się dużo rozciągać. Mi to bardzo pomogło.


  648. Ja miałem inna metodą robioną i w sumie nie jestem za bardzo z tego zadowolony, ale no cóż trzeba jakoś dawać radę:((… gacu miałeś jakiś program do rozciągania się??


  649. Siad płotkarski albo kopytko na leżance – rozciąga jak diabli :)


  650. jak to wygląda ten siad, kopytko na leżance nie rozumiem


  651. no tak już to wszystko czytałem :)), mam pytanie, nawet nie wiem jak zacząć:)), chodzi mi taką jakby piłkę przeciętą na pól, tak że stopę trzymamy na płaskiej powierzchni a ale reszta jest nie stabilna


    • chodzi ci o tzw.beret (taki duży na dwie stopy)? czyli PODUSZKA REHABILITACYJNA DYSK KOREKCYJNY albo tzw.jeżyk czyli PÓŁKULA DO REHABILITACJI STÓP (mały na pół stopy)?
      Ja ten sprzęt mam stale na indywidualnych ćwiczeniach z terapeutą. Masakra. Najgorsze to stanąć na palcach na jeżykach i robić przysiady. Przed rekonstrukcją szło (stąd wiem, że wykonalne) teraz to masakra :)


  652. w dniu Styczeń 27, 2011 @ 10:02 am | Odpowiedz romek 27.12.2010

    witam ja jestem po 2 tygodniach po rekonstrukcji miałem jeszcze naderwane boczne ścięgna narazie chodzę w ortezie pełnej czyli (łuska adama) tak sie nazywa lekarz który mnie operował powiedział ze 8 lutego już przejdę na ruchomą zwracam sie z wielką prośbą o podanie jakis ćwiczeń rehabilitacyjnych nie wiem jak ale muszę wrócić na boisko bez tego czuje sie jak bez powietrza proszę o kontakt podaje swoje gg jestem dostępny cały czas bo jestem narazie uziemiony:PP


    • Wiesz… Nie pytaj na forum tylko gnaj do najbliższego rehabilitanta z wypisem (chodzi o opis metody rekonstrukcji). A jak nie podałam wyżej linki do fajnych artykułów.


  653. Romek narazie zacznij od samych spięć mięśni aby nie doprowadzic do ich wiekszego zaniku. Ja za to wczoraj byłem na siłowni i pierwszy raz od operacji( 15 czerwiec 2010r) robiłem pełny przysiad ze sztangą. Muszę przyznac ze miałem pewne obawy czy dam rade i czy sie nic nie stanie. Całe szczęście wszystko było ok( udało mi sie nawet zrobić serie z 70kg na plecach), tak wiec życzę wszystkim wytrwałości w rehabilitacji i powrotu do sportu. POZDRAWIAM


  654. A siad płotkarski – nie jestem w stanie opisać słowami. Wejdź na google i wpisz siad płotkarski – wyskoczą nawet zdjęcia.


  655. Witam, 19.01 mialem rekonstrukcje ACL i naprawę łakotki w Klinice w Żorach. Przebiegła bezproblemowo jedynie szyta łąkotka bolała niemiłosiernie. Problemy zaczeły się 5 doby po operacji: okropny ból podudzia przy pionizacji, gorączka 38 wieczorem i w nocy. Trzeba było wykluczyć zakrzepicę żył głębokich i tak się stało. Co więc tak boli? Podobno krwiak po pobraniu przeszczepu przesuwa sie do podudzia i coś uciska przy pionizacji: kiedy leżę z nogą podniesioną bólu nie ma. Dzis juz 11 doba a ta łydka boli jak przy rozrywaniu. Czy ktoś miał podobne efekty uboczne? Zastanawiam się kiedy to minie bo strach wstawać.
    Druga sprawa to rehabilitacja: zauważyłem że są różne szkoły intensywnosci rehabilitacji po rekonstrukcji ACL. Klinika w Żorach preferuje bardzo ostrożne podejscie: 6 tyg. na kulach, w pierwszych 2 tyg. zgiecie kolana tylko do 60 stopnii 3 razy na dzien po 5 razy, parę prostych cwiczen i żadnej dodatkowej rehab. Pewnie wplyw ma tutaj dodatkowe szycie łąkotki ale chcialbym wiedziec czy wasze plany rehabilitacji sa bardziej agresywne?
    Pozdrawim
    wojtek2u


  656. Wojtek2u ja tez miałem takiego krawiaka i to nawet przez 2 lub nawet 3 tygodnie, pomogły mi dopiero ultradźwięki na rehabilitacji. Tak więc nie ma się czym przejmować to minie:D. A co do intensywności rehabilitacji to ja tez mialem szytą łąkotke, a juz po 4 tyg chodziłem bez pomocy kul oraz stabilizatora. Jeżeli chodzi o zginanie to tez bylem ostrożny na początku i przez pierwsze 2 tyg to bylo tylko 30 stopni, a pozniej co tydzien o 15-20 stopni wiecej. i jak najwiecej zginałem i prostowałem tą nogę i dużo spięć mięśni uda. Pozdrawiam


  657. w dniu Styczeń 31, 2011 @ 6:02 am | Odpowiedz romek 27.12.2010

    witam to znowu ja mija prawie 3 tygodnie odrzuciłem jedną kule i codziennie ćwiczę około 3h i masuje mięśnie nogę zginam juz w około 30% i później zaczyna sie problem tak jak by cos trzymało ale to raczej normalne niepokoi mnie tylko jedno jak by ktos mógł napisac czy po 3 tygodniach dale miał gorące kolano jest cały czas ciepłe ????


    • Jak sobie przypomnę to kolano miałam cieplejsze. Praktycznie do teraz robię sobie okłady (termożelem). Ja już w pierwszym tygodniu rehabilitacji (10 doba od zabiegu) na szynie osiągałam 80 stopni (tj.bierne zgięcie). Na starcie ciągle coś blokowało, ale w miarę wzmacniania mięśni i mobilizacji rzepki problem ustępował. Teraz jestem 8 tyg.po zabiegu i mam czynne 110 w zgięciu ale mięśnie szczególnie 4głowy słabiutki. Chodzę bez kul (chyba, że śnieg,lód to wówczas zapobiegawczo się podpieram) w krótkiej ortezie a raczej stabilizatorze. Im trudniejsze ćwiczenia tym idzie mi lepiej ale ciągle mam odczucie, że kolano mi rozsadzi – takie wrażenie ciśnienia w kolanie albo obręcz nad kolanem. Generalnie jeszcze mu nie wierzę. Nie wszystkim idzie szybko. Chyba jestem okazem, który powolnie wraca do sprawności. Ale nic na siłę… Jak mówi moja rehabilitantka „wszystkiemu trzeba dać czas”. Pozdrawiam.


  658. Witam ponowinie.
    Jestem prawie 7 miesięcy po rekonstrukcji. Ćwicze, gram w siatkę, nogę już od dawna. Szykuje się turniej w nogę na hali w połwie lutego. Jak myślicie, mogę zagrać (bez szaleństw)? Czy lepiej, żebym sobie odpuścił ? Pozdrawiam.


  659. w dniu Luty 2, 2011 @ 9:23 am | Odpowiedz romek 27.12.2010

    witam jeszcze raz powiedzcie mi jakie używacie ortezy mi lekarz przepisał Trainer G2 co o niej myślicie


    • Ja mam ortezę Push Med. Nie narzekam. Używałam jej przed zabiegami i teraz (gdzieś od 7 tygodnia od rekonstrukcji). Pewnie na narty też mi posłuży. O Trainerze wiem tylko tyle, że jest drogi i nie wiem czy jest sens wywalać tyle kasy.


  660. Siema…
    Jestem po ACL’u, zabieg miałem 18.10.2010r. czyli 3,5 miesiąca temu…
    Do niedawna wszystko było ok. Jakieś 2 tygodnie temu kolano zaczeło boleć i zebrała się krew. Byłem u lekarza tydzień temu a wczoraj sciągnął mi 50ml własnie wspomnianej krwi a dziś znów kolano jest juz wypełnione płynem/krwią. Nie powiedział mi konkretnie co mogło się stać więc może ktoś miał taki przypadek?? Jeżeli tak to prosze napisac co mogło się stać w kolanie że krwawi…
    Pozdrawiam


  661. powiem Ci jedno nie jest dobrze na pewno, jeśli pojawia się krew w kolanie nic dobrego to nie oznacza, pewnie jakoś dziwnie stanąłeś i coś przeskoczyło?? Wydaje mi się że może być to coś poważniejszego (uszkodzenie przeszczepu)


    • Nie strasz go. Już i tak ma pewnie dość tego wszystkiego. Trzeba zrobić badania i nie martwić się na zapas.


  662. Nie chcę straszyć ale ostrzegam przed najgorszym i bardzo prawdopodobnym, w moim przypadku tak było:((…. Mam pytanie, potrzebuję jakiegoś dobrego ściągacza na kolano, nie stabilizatora który krępuje ruchy, po prostu taką opaskę elastyczną jakby do gry w piłkę nożną


  663. A ja przechodzę teraz przez PIR….


  664. przez co, co to jest:))??


  665. PIR???
    Poizometryczna relaksacja mięśni.
    Szczerze, mało to ma wspólnego z relaksem. Pot i łzy….


  666. w dniu Luty 8, 2011 @ 11:06 am | Odpowiedz romek 27.12.2010

    witam mija juz prawie 4 tydzień po operacji dziś założono mi ortezę rehabilitacyjną ale nadal nie mogę w pełni wyprostować nogi i daleko mi jeszcze żeby mięsień wyglądał jako tako ale o dziwo poruszać sie mogę może nie rewelacja ale na spacerku juz wiosennym byłem (tego lekarz nie polecał) ale daje rade. w nocy jest troszkę gorzej nadal muszę spać w tej prostej ortezie bo boli ;/ niech mi ktoś powie po ilu tygodniach lekarz powinien wysłać na jakąś rehabilitacje


    • Jesteś po rekonstrukcji ACL? Jeśli tak, to nie wiem dlaczego już nie rozpocząłeś rehabilitacji. Ja zaczęłam praktycznie na kolejną dobę po operacji (izometria). Chyba, że Twój lekarz reprezentuje tzw. starą szkołę.


  667. w dniu Luty 9, 2011 @ 8:07 am | Odpowiedz romek 27.12.2010

    możliwe ale niby dobry specjalista na moim okręgu


    • Wiesz, tak w sumie to najważniejszy jest efekt czyli sprawne kolano. Ja pomału dochodzę do wniosku, że pal sześć jaką drogą – grunt to do celu


  668. Witam !!Mam 16 lat.
    Rekonstrukcję ACL miałam 30-go grudnia 2010 roku.
    Na samą operację czekałam od maja 2010r.
    Operacja została przeprowadzona w Łodzi w IZMP ( Instytut Zdrowia Matki Polki ) ortopedia dziecięca.
    W tym tygodniu, w poniedziałek w końcu powiększyli mi kąt zgięcia w stabilizatorze do 90 stopni.
    Jak do tej pory moja rehabilitacja polegała tylko na ćwiczeniach izometrycznych .
    Od 14go lutego zaczynam kolejną serię rehabilitacji.
    I tu moje pierwsze pytanie :
    Czy jeśli jestem już tyle czasu po rekonstrukcji to od poniedziałku będę już mogła wykonywać jakieś inne ćwiczenia niż do tej pory ?
    Chciałam jeszcze nawiązać to odszkodowania, chodzi o to po jakim czasie będzie można składać papiery do NFZ, aby rozpatrzyli sprawię po czym wypłacili mi pieniądze ?
    Zastanawiam się nad tym, bo nie wiem czy czasem nie trzeba będzie poczekać aż do zakończenia leczenia.
    Za odpowiedzi Bardzo dziękuję !


  669. Witam ponownie, kilka miesięcy temu pytałem was o zasadność rezonansu po skręceniu stawu kolanowego. Na swoim przykładzie opiszę wam jak to u nas diagnozują.

    Uraz skrętny na zgiętej nodze rotacja na zewnątrz – typowy dla zerwania ACL. Miesiąc w ortezie z podejrzeniem naderwania więzadła pobocznego. Po 2 miesiącach rezonans na którym stwierdzono podwyższony sygnał z rogu łękotki przyśrodkowej, więzadła ok i jeszcze tarczowatość łękotek ( anomalia w ich budowie ).

    Ponieważ dolegliwości bólowe nie ustępowały wysłano mnie na artroskopię gdzie stwierdzono – naderwanie ACL 2 stopnia, uszkodzenie, rozerwanie łękotki bocznej. Tarczowatości nie stwierdzono. Łękotkę przyszyto a acl obkurczono i ponoć wzmocniono bez konieczności rekonstrukcji.
    Wnioski : jakbym się opierał tylko na rezonansie który wielu uważa za 90% skuteczny to bym do dzisiaj chodził i dalej niszczył łękotkę oraz pewnie do końca zerwał acl. Problemem nie jest pewnie badanie ale jego opis, rozpoznanie. Radiologów znających się na kolanach w Polsce jak na lekarstwo ( opinia ortopedów ).


  670. Witam.
    Ja już ponad 7 miesięcy po rekonstrukcji i jest wszystko ok. Od dawna uprawiam sporty itd. Warto dużo ćwiczyć, bo efekty potem są widoczne ;)

    http:manex.wroclaw.pl


  671. Witam. Jestem po rezonansie, okazało się, że mam zerwane ACL i uszkodzoną łękotkę przyśrodkową :( Zrobiłem to w 2 połowie stycznia, wyniki dostałem 4 dni temu jakoś, jestem na 9 marca umówiony w Krakowie z dr Kowalczykiem na Barskiej w Krakowie, prawdopodobnie by mnie on operował z tego co wiem (byłem u dr Sułko z tymi wynikami i właśnie wysłał mnie tam, że on to dobrze robi). Ile mogę czekać na operację? Mam nadzieję, że krótko, potrzebuje wrocic do pilki! jak cos to gg:5571142 chetnie poszukam pomocy.


  672. coś wszyscy zamilkli :(


  673. heh a ja juz 6 miesiecy po rekonstrukcji i dalej mam momenty gdy z moja noga dzieje sie cos niedobrego… nie moge grac w pilke nozna, nie moge wyskakiwac do gory nie patrzac na ta noge, generalnie nie jest fajnie….


  674. a zapomnialem dodac wszyscy piszecie łękotki to, tamto…. a to są Łąkotki a nie ę ….. zapamietajcie to… :) lekarze starszej daty tez mowia łękotki ;p ale to sa łąkotki ! :)


  675. Witajcie

    Ja jestem 6 tygodni po reko ACL i od jutra zaczynam biegac. Reko mialem dokonane metoda LARS w Łodzi u dr Kaczana. Naprawde polecam ta metode. Zakres zgięcia juz prawie maksymalny.


    • danielo ja też miałem operacje u doktora kaczana i powiem szczerze że ściągnął ode mnie kupę pieniędzy i tak nie było dobrze, cały czas mówił że to normalne że mi kolano wyskakuje bo jest osłabione a po za tym lars to nie jest tak piękna metoda jak się wydaje, zobaczymy jak będziesz się czuł za 5 lat, zdecydowałem się na wizytę u dr Borowskiego też w łodzi( młody bardzo miły facet i bardzo dobry specjalista)Kaczan zgubiła rutyna i pogoń za kasą takie jest moje zdanie


  676. w dniu Kwiecień 9, 2011 @ 9:53 am | Odpowiedz Sebastian A.

    Jestem ok 9 miesięcy po rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego, plus wycięta łąkotka, brak chrząstki. W sumie regularnie chodziłem na rehabilitację, przez pierwsze 3 miesiące średnio 3 razy w tygodniu, później siłownia, bieganie. W sumie udało mi się odbudować mięśnie, wzmocnić nogę, ze zgięciem też było ok, ale… co jakiś czas pojawiał się ból od wewnętrznej strony nogi na wysokości kolana. Takie ukłucia co jakiś czas, ale wyjątkowo irytujące. Psychika w takich momentach siada, bo niby robisz wszystko co trzeba, a ciągle boli. Niecałe dwa tygodnie temu miałem kolejną wizytę kontrolną u swojego lekarza prowadzącego. Zaproponował zastrzyk sterydowy w bolące miejsce. Ustalił, że to może mieć związek z poprzednimi moimi urazami i zabiegiem artroskopii z 2005 r, bo została mała blizna w tym miejscu. Po zastrzyku ból zniknął i mam nadzieję, że już wróci. Dopiero teraz widzę, że jak niby taka mała rzecz, wpływała na moje ogólne funkcjonowanie. Także, dla tych wszystkich, którzy mają momenty zwątpienia, nie łamać się! :)

    ps. Ja miałem tylko raz robioną punkcję po operacji. Tuz po operacji zamiast na spokojnie spędzić dwa pierwsze dni, to sporo chodziłem o kulach, myślałem, że taki rozruch będzie in plus. W efekcie zebrało mi się sporo krwi, kolano spuchło, bolało na maksa i konieczna była punkcja. Ale później nie szarżowałem z obciążeniem kolana i było już git. Do tego regularnie chłodzenie kolana po wysiłku. Takim klasycznym kompresem żelowym.

    pzdr


  677. Witam.
    Ja właśnie jestem jednym ze szczęśliwców co mieli rekonstrukcję ale w prawym kolanie. Po tych prawie już 5 tygodniach już mogę bujać sie na rowerku, co prawda lekarz mówił coś o chyba 6 tygodniach czy jakoś tak;), Ale nie miałem takich przejść przedoperacyjnych co koleżanka.

    Rozwaliłem kolano już dość dawno na boisku ale zbagatelizowałem to bo tylko troche bolało przy skręceniu i to wszystko, wszelkiej maści sporty kontynuowałem z powodzeniem.

    Dobiłem je znowu na boisku w 2010 no i wtedy został mi tylko rower i mało agresywne sporty, no i zabieg. Z rezonansu wyszło że mam łękotkę uszczerbaną a po wnikliwym badaniu wyszło że jednak więzadło:/ no i trzeba było się zgodzić jak chce sie mieć coś ze sportu…

    Ale chyba najgorsza była punkcja po operacji na żywca, to był jakiś Sajgon!!

    pozdro


    • eee no co ty punkcja? Ja mało nie odleciałam przy wyciąganiu drenu z kolana – dla mnie to był totalny czad. Od skręcenia kolana miałam w sumie 3 punkcje i najgorzej wspominam tą ostatnią. nawet zastrzyk w kolano jest teraz dla mnie traumą. Im dłużej tym coraz gorzej to wszystko znoszę. Ale finisz już blisko :))) Sezon narciarski też :)))


  678. Cześć tu znowu ja :) Będę operowany 9 maja u dr Szymanika metodą dwupęczkową. Jestem bardzo dobrej myśli, to jest podobno świetny lekarz, wszędzie tak słysze a internet to potwierdza wg mnie :)


  679. Witam. Jestem po operacji 6 miesięcy. Rehabilitowałem się jak kazali a noga nadal boli. Wydawało mi się że jest z tygodnia na tydzień poprawa i zacząłem coraz więcej biegać i nie wiem czy przesadziłem bo teraz prawie cały czas czuje ból, jakby mi puchła. U ciebie jak było po pół roku, i jak ją wzmacniałeś


  680. po rekonstrukcji leżałem 2 tygodnie z gorączką 39.. nie mogłem się nawet z łóżka podnieść.. krwiak na łydce… ból nie do opisania… ale doktor przepisał mi coś i krwiak się wchłonął. Dopiero po ok 2 miesiącach od operacji rozpocząłem rehabilitacje, orteze ubrałem może za cały czas 4 razy… teraz jestem po miesiącu rehabilitacji z tygodniową przerwą po 2 pierwszych tygodniach i mam zgięcie ok 130 stopni… przed rehabilitacją nie miałem nawet 90 ale brak pełnego wyprostu mam nadal… prawdopodobnie to dlatego ponieważ nie spałem w ortezie i noga w nocy przyjmowała pozycję najmniej bolesną czyli cały czas była na lekkim zgięciu. Teraz tylko abym miał pełny wyprost i będzie super ponieważ ciężko się chodzi na tym zgięciu trochę… doktor mi powiedział, że niektórzy mają od razu pełne zgięcie ale potem mają luzy w kolanie.. z tego co czytam to idę książkowo 9 tydzień 120 stopni… ja już mam trochę więcej ;) dla tych co nie mają pełnego wyprostu polecam ćwiczenia rozciągające całą nogę… naprawdę dużo dają… samo zgięcie postępuje z dnia na dzień w trochę naturalny sposób… wyprost do wyzwanie ;)


  681. Witam,
    Ja też jestem 6 miesięcy po rekonstrukcji. Generalnie OK ale… niestety zdarzają się tzw.incydenty kolanowe. Tak to nazywam, bo nie mam konkretnej stałej, żeby określić – po tym czy po tym jest mi tak i tak. Totalnie zero reguły. Byłam na co prawda lekkim treningu karate, umyłam wszystkie okna w domu – nie działo się kompletnie nic. Weszłam 3 razy na 4 piętro w starej kamienicy, czy pokopałam z lekka w worek – Meksyk w ogniu – kolano spuchnięte, niemalże woda, kuje, uwiera. Lekarz twierdzi, że tak niestety jest ale będzie co raz lepiej ale nie doskonale. Widzę poprawę. Już samo to, że nie przeskakuje jest dla mnie zbawienne. Musze jeszcze dopracować siadanie na piętach. Raz nie ma problemu innym razem od razu syczę. Cóż…. kolano chce rządzić a ja mu nie daję. Kto wygra??? :)))


  682. Jutro idę na operację. Mam podobne doświadczenia sprzed zabiegu. Dzięki za słowa nadziei! :D


  683. Uhu :P Ja też jestem po rekonstrukcji przedniego wiezadla krzyzowego w prawym kolanie…. Zabieg mialam 7 czerwca.. Fakt prywatnie co sporo jednak kosztowało ale operowana byłam następnego dnia po diagnozie. Kontuzji nabawiłam się podczas jazdy na nartach na wyjeździe z klasą. Potem chyba diagnoze stawiało 10 ortopedów.. i dopiero po kolejnym urazie trafiłam na tego właściwego który mnie także operował. Mysłałam że będzie lżej i łatwiej. Teraz mam 110 stopni zgiecia po tych parwie 3 tygodniach. Opuchlizna całkowicie prawie zeszła. Krwiaków, siniaków prawie wogóle nie miałam. Wysięku też prawie wogóle. W sumie dobrze się czuje. Rehabilitant mówi że powoli mogę odstawić kule i wsiasc na stacionarny rowerek. Mam nadzieje że jak najszybciej będe mogła pływać zważywszy że wakcje sie zaczely :)


  684. Wiitam.Jestem 5 m,iesięcy po rekonstrukcji ACl ;)
    Kolano zgina się całkowicie . Biegam,pływam,chodze na siłownię i jeżdze na rowerze.W sierpniu mam zamiar powoli wejść na halę i zacząć ponownie treningi siatkówki ;)


  685. Dzięki za artykuł – dobra robota. Też jeżdżę na rowerze, dodatkowo ścigam się na nartach. 5 maja zerwałem więzadło krzyżowe na piłce nożnej. Za kilka dni mam zabieg rekonstrukcji. W tej chwili noga działa całkiem nieźle, nawet pojeździłem sobie na szosówce w weekend, ale teraz czeka mnie długa rehabilitacja. Najważniejsze, że tak jak Ty, wierzę w pełną sprawność za jakiś czas. Jestem pewien, że wrócę do sportu. Jeśli ktoś chciałby przeczytać moją historię, to zapraszam: http://eurower.pl/blog/zerwanie-wiezadla-krzyzowego-przedniego-acl-etap-i-przed-operacja/


  686. Jestem 11 dni po zabiegu. Początkowo było całkiem nieźle, ale 5 dni od operacji ból zaczął się nasilać. Przeżywałem mękę przez weekend. Nie mogłem nawet wstać z łóżka, bo rozsadzało nogę. Na szczęście od poniedziałku zaczęło się poprawiać. Dziś (w czwartek) zdjęto mi szwy i jest już lepiej. Od jutra zaczynam rehabilitację, czyli będę wracać do zdrowia! Zainteresowanych przebiegiem operacji zapraszam na mój blog, gdzie opisałem dokładnie szczegóły: http://eurower.pl/blog/zerwanie-wiezadla-krzyzowego-przedniego-acl-etap-ii-operacja-i-pierwsze-dni-po-zabiegu/


  687. jestem 3 tygodnie po rekonstrukcji ACL kolana lewego. Szczerze mówiąc pocieszyłeś mnie swoją historią i dodałeś otuchy :) rownież jestem sportowym zapaleńcem i trudno mi sobie wyobrazić życie bez sportu, ale mam nadzieję, że jakoś dam radę. Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę. No i sportowych sukcesów.


  688. hehe dołańczam sie do kolanowców, również zerwane acl, 2.5 tyg po zabiegu, pomału mam odstawiać kule i ćwiczyć tak jak pokazywali lekarze ;] noga boli z dnia na dzień mniej, a co do opuchlizny to różnie bywa


  689. Witam

    Mam wielką prośbę o informację czy ktoś robił rekonstrukcją w Rehasport w Poznaniu, albo w Zielonej Górze. Jakie są efekty.

    Pozdrawiam


  690. Hej mam 2 pytania związane z bliznami czy są duże? i czy ktoś miał robioną rekonstrukcję w Gdańsku?


  691. blizny nie są duże. 3 nniwielkie punkty i jedno nacięcie. Smaruje maścią na blizny i widzę, że są efekty, Blizny to najmniejszy problem po operacji więc się nie ma czym martwić


  692. Witaj Magda

    Kiedy miałaś robioną rekonstrukcje ?


  693. dokładnie 20 czerwca miałam rekonstrukcję. 1 sierpnia mam wizytę kontrolną. Do tego czasu lekarz kazał mi chodzić i spać w ortezie :(


  694. Rozumiem, odczuwasz jakieś bóle ? skąd miałaś pobrany przeszczep ? mnie cholernie boli kolano, najbardziej w miescu pobrania materiału ;/


  695. już mnie nic nie boli. Bolało przez jakieś 2 tygodnie teraz już nic. przeszczep miałam z mięśnia półścięgnistego, smukłego, prostego uda. Przez długi czas w miejscu pobrania materiału miałam spore krwiaki ale wszystko poznikało. I będzie dobrze :) serdecznie pozdrawiam


    • ok trzeba się przyzwyczaić i tyle ;p A po jakim czasie odłożyłaś kule ? ja pomału chodzę, ale ból czasami uniemożliwia mi to xd


  696. a no trzeba się niestety przyzwyczaić :) wiesz co, teoretycznie mam nadal chodzić o kulach a w praktyce to wygląda tak, że po domu chodzę bez, a jak gdzies wychodzę to zabieram moje laski;) jakbyś chciał więcej info albo wsparcia psychicznego to śmiało pisz na maila magda.jaros@tlen.pl albo gg. 2154275 ;) trzymaj się ciepło


  697. Ja już jestem 8 miesięcy po a wciąż się boje, że coś zrobię z kolanem :/ nie wiem jak to będzie gdy wrócę do trenowania siatkówki . Czasami jeszcze kolano boli no i na pewno jestem też przewrażliwiona.


  698. A ja wróciłam do życia :) 6 grudnia przeszłam rekonstrukcję ACL… Dzisiaj wróciłam do treningów karate. Bałam się ale jest OK. Aż chce się żyć :)


  699. Witajcie Paralitycy:)
    Ja również jestem już po operacji, rekonstrukcja kolana lewego poczwórnym pęczkiem w szpitalu Rudna Mała koło Rzeszowa, lekarz Pan Pasierb 06.08.2011r.Kolano skręciłem na treningu karate Kyokushin. 28.05.2011 miałem artroskopię podczas której usunięto mi części uszkodzonej łąkotki i oczyszczono kolano. Mam 41lat i jednak sport jest nadal nieodłączną częścią mojego życia. Decyzję o operacji podjąłem przede wszystkim ze względu na dalsze uprawianie ulubionego sportu. Co prawda już amatorsko ale te dzieści lat uzależniło mnie od ruchu. Ze względu na kolejkę operację rekonstrukcji miałem mieć za ok. pół roku. O terminie operacji dowiedziałem się podczas ostatniej wizyty kontrolnej 26.07.2011r. Od razu przystąpiłem do wzmacniania nóg poprzez codzienne ćwiczenia 0,5h skakanka, przysiady, wspięcia itp. Pierwsze dni po zabiegu były trudne ponieważ zabieg miałem w sobotę a w niedzielę o 6.30 musiałem opuścić szpital(czekali następni w kolejce). Z niedzieli na poniedziałek zażyłem środek p. bólowy i więcej postanowiłem tego nie robić ponieważ stwierdziłem, że mam wytrzymać taki ból i wytrzymuję:). Przeszczep pobrany z łydki. Rany się goją, sińce zanikają, wysięk się zmniejsza.na dzień dzisiejszy powoli zginam nogę jakieś 80stopni i opór więc nie forsuję. Ćwiczę mięśnie nogi w każdej wolnej chwili. Śpię w ortezie bo lekarz zalecił. W czwartek jadę na wizytę kontrolną i zdjęcie szwów. Ciekawe jakie będą wytyczne, kiedy będę mógł odstawić kule bo czuję się nieźle. Nie chciałbym czegoś zepsuć więc będę się stosował do zaleceń. Pozdrawiam i życzę cierpliwości i wytrzymałości bo przy tym urazie jest potrzebna..


  700. 22.08.mam rekonstrukcję ACL i więzadła pobocznego wewnętrznego…Boję się strasznie…Jak wrócę do żywych:) napiszę o sobie więcej….


  701. Byłem dzisiaj na wizycie kontrolnej (12dni po zabiegu), usunięto mi szwy. Zalecenia lekarza: od jutra odstawiamy jedną kulę po następnym dniu drugą. Nie muszę spać w ortezie, używać jej jeszcze 2 tyg. do chodzenia. Za trzy dni mam zginać nogę w pełnym zakresie. Na pytanie o rehabilitację usłyszałem „nie potrzebna”, ćwiczyć nogę we własnym zakresie. To mnie bardzo zaskoczyło lecz jako zaawansowany sportowo stwierdziłem, że sobie poradzę. Obecnie mam zgięcie 90stopni. Wszystko to trochę dziwne, ale samo życie, coś mi się wydaje, że lekarz nie miał najlepszego humoru. Dam sobie radę. Pozdrawiam wszystkich, głowy do góry.


    • Witaj,
      Szczerze powiem jestem zdziwiona postawa lekarza… Ja w sumie dość szybko miałam pełne zgięcie – ale było to na szynie. Lekarz mówił aby nic nie przyspieszać. Najważniejsze to wzmacniać mięśnie. Mnie 4głowy poleciał błyskawicznie – wystarczyły 2 doby i nie mogłam podnieść nogi. O kulach chodziłam ok.6 tygodni – może dlatego,że była to ciężka, śnieżna zima???
      Cóż – fakt jest faktem – teraz jest OK. Trenuję karate kyokushin (amatorsko) i pierwszy trening po przerwie to była MASAKRA….- lęk przed kolejnym urazem paraliżuje ale na szczęście z czasem mija :) Osu.


  702. Witajcie. Mam podobny problem jak wy – również mam zerwane więzadło krzyżowe tylko że zerwałam je 4 lata temu a lekarz mimo ustalonej diagnozy powiedział że operacja nie jest konieczna jeśli nie zajmuję się na serio sportem. Kontuzja się powtarzała a;e przez ostatnie półtora roku było ok więc wierzyłam że pozostałe więzadła i mięśnie utrzymają kolano na miejscu, jednak 3 tyg temu kontuzja się odnowiła ni z tąd ni z owąd (w trakcie snu) – więc standardowo ból i załamka kompletna. Do lekarza to nawet nie chodzę bo jedyną radę jaką słyszę od każdego to w miarę dużo leżeć mało chodzić i usztywniać nogę bandażem. Myślę że głównie dla lepszego komfortu psychicznego lekarz zalecił malutki stabilizator na czas uprawiania sportu. Ale mam już dość męczenia się z tym kolanem – chciałabym się chyba zapisać na zabieg ale boję się naszych lekarzy (w sensie z mojego miasta- bo u nas jakieś same nieuki które wszystko skopią jak to w małym mieście) Myślę że na operację pójdę dopiero na studiach we Wrocławiu, ale nie jestem w 100 proc przekonana do operacji. Możecie mnie jakoś oświecić? Jak duża jest różnica w jakości życia. Czy jest szansa żebym po tylu latach wróciła do pełnej sprawności i aktywnego stylu życia?
    Mam nadzieją że zrozumieliście tekst bo jak chcę dużo szybko napisać to zdarza się że gubię sens.


    • Powiem tylko tyle – Wrocław – Benemed – dr Grzegorz Świsulski. Bez więzadła nie da się żyć. Nie daj sobie wcisnąć kitu!


  703. ja jestem dokladnie miesiac po rekonstrukcji ACL. chodze juz normalnie bez kul, lekko utykajac, ale strasznie zasuwam u rehabilitanta dzien w dzien,dojezdzam do niego 40km codziennie
    ..troche poczytalem tych przypadkow powyżej i z tego co sie osluchalem od rehabilitanta, to nie nalezy chodzic z jedna kula bo sie kregoslup krzywi, a tak z miesiac przed zabiegiem lub wczesniej zaczac wzmacniac miesnie nogi, czworoglowy itd. , aby nie miec z tym problemu po zabiegu i aby szybciej wrocic do zdrowia.
    pozdro.


    • zgadzam się,najważniejsze to mocny 4głowy:) też ostro ćwiczyłam przed zabiegiem.W sumie chodzić uczę się 3 raz-w marcu po zerwaniu ACL i pobocznego wewnętrznego,w czerwcu po artroskopii i teraz po rekonstrukcji… Dziś jestem 9 dzień po operacji i z chodzeniem nie mam problemu:). Od 07.09. czeka mnie jeszcze konkretna rehabilitacja,muszę w tym roku wrócić do pracy:)Pozdrawiam wszystkich kuśtykających…


  704. Wczoraj minął tydzień od operacji… Po domu chodzę bez ortezy i kul. Ćwiczę codziennie mięsień czwórgłowy uda,bierne zginanie kolana,mam pełen wyprost,chłodzę sama kompresami żelowymi.Dziś jadę do kontroli…Ciekawe co powie lekarz,ale ja jestem z siebie zadowolona!!!!!!


  705. Ja tydzień jestem po artroskopii kolana z diagnozą zerwanych więzadeł krzyżowych i uszkodzona łękotką…lekarz nie mówi nic o rekonstrukcji, bo nie uprawiam specjalnie sportów. Można żyć normalnie bez tych więzadeł? Mój lekarz to dobry specjalista…


  706. Witam, ja ze swojej strony chciałbym pocieszyć i dodać otuchy wszytskim po rekonstrukcji acl.
    U mnie niebawem moja magiczny 9 miesiąc po tej operacji, i stwierdzam w pełni że powrót do uprawiania sportu jest w 100% możliwy. Ja już od paru miesięcy biegam, ogólnie schudlem po operacji juz 8 kg, i od miesiaca juz codziennie gram w piłke trawie i trenuje bez zadnych zlych symptomów. W ciagu najblizszych tygodni wracam już do gry w klubie. Mam kolege z klubu który jest 1,5 roku po reko i już zapomniał o zabiegu i gra normalnie w meczach na 100%.
    Życze zdrowia wszytskim


  707. Witam . W polowie lipca uszkodzilem noge, od razu udalem sie do lekarza ,skierowanie na rezonans.. I teraz . Na rezonansie wyszlo zerwane wiezadlo krzyzowe przednie i uszkodzone poboczne piszczelowe. dostalem skierowanie na artroskopie, jednak lekarz ktory mial ja robic poradzil ze jesli sie potwierdzi to ,co wyszlo na rezonansie to zeby od razu zrobic rekonstrukcje. No i tak sie stalo. W piatek ,2 tygodnie temu byla operacja , w poniedzialek wypuscili mnie do domu. W domu noga spuchla jak balon i bol nie do zniesienia . Nie moglem nawet ruszyc ta noga ,a co dopiero usiasc czy chodzic . No i karetka i w srode znowu w szpitalu . Zapomnialem dodac ze mialem goraczke dochodzaca do 39 stopni. W szpitalu lekarz obejrzal ,zrobil punkcje , byl krwiak , 40 ml . Po tym od razu jakby lepiej . Jednak goraczka dalej sie utrzymywala. Ogladał mnie chirurg naczyniowiec , jakas doktor od chorob zakaźnych , skonczylo sie na podejrzeniu jakiejs starej zakrzepicy ,ale nikt z tym nic nie zrobil ,tylko podejrzenie. No i dostalem antybiotyki . W koncu goraczka puscila i po 3 dniach wypuscili mnie do domu . Razem minelo juz prawie 3 tygodnie. Chodze w stabilizatorze i o kulach ,myslalem ze teraz bedzie coraz lepiej . Od razu po wyjsciu ze szpitala ,udalem sie do rehabilitanta no i dowiedzialem sie ze jest jeszcze plyn , i nie ma wyprostu i ze ogolnie nie jest najlepiej . Dodam ze nikt nie wie skad te goraczki itp ,mam 17 lat i jestem jak najbardziej zdrowy ( jak do tej pory przynajmniej ) . I teraz pytanie czy mial ktos podobny przypadek i ogolnie czy da sie uprawiac ”mocne sporty” po takim czyms , jak np bieg na 100m czy koszykowka . Prosze o odpowiedz bo nie wiem w ogole co myslec i co robic


  708. Witam!
    Do Kawika.
    Na rekonstrukcję kolana nigdy nie jest za późno ,a im wcześniej tym lepiej bo im człowiek młodszy tym lepiej się goi .Ja zerwałam wiązadło ACL na nartach w 2009 roku na stoku narciarskim. Miałam obrzęk kolana zrobioną punkcję kilka razy ,potem zabiegi i w końcu rehabilitacja i powrót do pracy.Wówczas myślałam jednak , że obędzie się bez operacji (artroskopii).Ale byłam w błędzie ponieważ ja dużo tańczę i kilka razy uciekło mi kolano ból niesamowity i z powrotem obrzęk kolana i tak dalej.. Nie mniej jednak operację ciągle odkładałam bo oczywiście nie było czasu , praca , dom, dziecko i tak dzień za dniem. w 2010 roku odważyłam się pojechałam na narty , niestety upadek na nartach kolano wyskoczyło i znów ból i obrzęk.Wtedy zdałam sobie sprawę ,że nic z tego nie będzie kolano trzeba operować.
    Zaczęłam szukać dobrego ortopedy,powiem krótko,bardzo ciężko znaleźć. Z trudem dostałam się do ortopedy który słynie z bardzo dobrej opinii w dziedzinie rekonstrukcji kolan.Ustaliłam termin operacji. Kiedy zbliżał się termin mojej operacji zadzwoniła do mnie Pani z rejestracji tego szpitala , że niestety ,ale operacja nie może się odbyć ponieważ nie ma już środków na taki rodzaj zabiegu i ustaliła na początek roku 2011.Po czym w roku 2011 otrzymałam pismo ze szpitala , że operacja również się nie odbędzie . Stwierdziłam,że nie ma sensu czekać w nieskończoność i się denerwować ,więc postanowiłam poszukać innego szpitala i innego równie dobrego ortopedy.
    Znalazłam. Termin ustalony został na Sierpnień 2011.Do szpitala zgłosiłam się dzień wcześniej .Operacja trwała 1h .rekonstrukcja przednie krzyżowe ACL i usunięcie łąkotki znieczulenie miejscowe w kręgosłup i dwa zastrzyki w tyłek (bolały) po czym na sali operacyjnej można było oglądać cały ten zabieg w monitorze i rozmawiać z lekarzem(było to wówczas mi obojętne jak to oglądałam na monitorze ). Po dwóch godzinach po operacji znieczulenie przestało działać , ale kolano nie bolało lecz spuchnięte było jak głowa (dosłownie).Na drugi dzień po operacji wyjęto mi dren z kolana. Pielęgniarka nie była zbyt delikatna to dobrze że leżałam bo ,aż mi się słabo zrobiło i ciemno przed oczami kiedy mi wyrwała rurkę z kolana. .Nie długo potem za dwa dni wyszłam do domu. Po tygodniu na zdjęcie szwów panicznie się bałam , ale nic nie czułam. Obrzęk na kolanie był nadal ,kolano spuchnięte . Znów za tydzień do lekarza Zrobił punkcję sciągnął płynów30ml. We Wtorek znów idę do lekarza bo kolano nadal opuchnięte i zebrał mi się płyn w kolanie .Co robić pytam ??? Już 3 tydzień po operacji , a kolano nadal spuchnięte . Pytam lekarza co mam robić , a lekarz na to okładać lodem. Jestem załamana siedzę w domu piękna pogoda , a ja nie mogę wyjść z domu . Dziwi mnie jak czytam , że niektórzy z was po tygodniu o jednej kuli , a po dwóch tygodniach już bez kuli . Mi lekarz powiedział 6 tygodni o kulach i nie mam żadnego stabilizatora nic kompletnie nie przepisał .Jeśli ktoś może to proszę powiedzcie co mam robić . Tak trudno dziś o dobrą poradę i o dobrych specjalistów.


    • Witaj!
      Nie załamuj się! Kolano po zabiegu jest dość długo spuchnięte (w granicach rozsądku) wiem to z autopsji dopiero po czterech, pięciu tygodniach widziałem znaczną poprawę. Stabilizator nie jest obowiązkowy, ma poprawić komfort psychiczny chorego. Jutro mija 7 tydzień po zabiegu, dzisiaj skończyłem rehabilitację. Ja jestem jakimś przypadkiem który nie podlega regułom. Po 10 dniach chodziłem bez kul na polecenie lekarza, po14 bez ortezy, po 23 dniach zacząłem jeździć na rowerze. Na ostatniej wizycie kontrolnej lekarz stwierdził abym nadal ćwiczył tak jak dotychczas i do końca października kolano powinno być w 100% sprawne. Kolano prawie już nie boli i niewiele brakuje do pełnej funkcjonalności. Co prawda na piętach jeszcze nie usiądę ale nie robię nic na siłę. We wcześniejszych postach pisałem jak się przygotowywałem do zabiegu. Myślałem, że to teoria z tym mięśniem czterogłowym lecz przekonałem się na własnej skórze, jest to klucz do powrotu do pełnej sprawności. Ćwicz mięśnie nogi w każdej wolnej chwili, bądź cierpliwa wszystko będzie ok. A co do chodzenia o kulach 6 tygodni to uważam, że to stanowczo za długo.
      Pozdrawiam BB!


  709. Witam !
    Jestem po rekonstrukcji ACL 8dni kolano wygląda dobrze, strasznie łydka spuchnięta i ból… ortrezy w ogóle nie używam lecz z chodzeniem kiepsko, na razie chodzę o kulach, ćwiczenia izometryczne kilka razy dziennie a od 3pażdziernika rehabilitacja.Przed zabiegiem dosyć mocno ćwiczyłem więc mam nadzieje ze teraz już będzie tylko lepiej!

    Jak tam u Was było z łydką ? Bo u mnie jest strasznie spuchnięta i boli szczególnie przy chodzeniu.


  710. Hej,
    Wszystko zależy od tego jaką metodą jest przeprowadzona rekonstrukcja. Nie dziw się – mnie lekarz kazał chodzić o kulach do 8 tygodni.
    Kluczem do 100% sukcesu jest rehabilitacja :)


  711. Ja Miałem metodą Aper fix niby wszystko jest w porządku tylko ten straszny ból i spuchnięta łydka.


  712. Witam
    W piatek prawdopodbnie zerwałem ACL w lewym kolanie :(.
    W sumie badało mnie już 3 lekarzy, ortopeda w poradni, ortopeda z pogotowia, obaj stwierdzili ze wszystko okej z kolanem.
    Niestety trzeci już stwierdził ze mam zerwany ACL :(, jest to lekarz który mnie operował w sport klinice w Żorach, Acl prawe kolano.
    Sam mechanizm uszkodzenia podobno jak miało miejsce z prawym kolanem, uderzenie piłki z powietrza, a w nodze postawnej uraz:(.
    Jutro mam rezonas magnetyczny więc będe więcej wiedział.
    Tym razem nie miałem robionej punkcji, pl yn się zebrał w sobote wieczorem, ale dwie wizyty w solance z hydromasazami pomogły + okłady lodem.
    Teraz sedno sprawy :)
    Za pierwszym razem zabieg robiłem w Zorach metoda dwupeczkową, za która dopłacilem 5200zł ( metoda + 4 implanty biochłanialne) . Sam zabieg z NFZ rok oczekiwania.
    Tym razem się zastanawiam czy się skusić na metode jednopeczkową, która jest wykonywana z NFZ, napewno poprosze o sruby biochlanialne.
    Mam pytanie jaką techniką mieliście robioną rekonstrukcje, wiem ze teraz to nawet robią czteropeczkowe.
    Ewentualnie ile oraz za co dopłacaliście, prz zabiegu NFZ ?


  713. 1. Witam
    W piatek prawdopodbnie zerwałem ACL w lewym kolanie .
    W sumie badało mnie już 3 lekarzy, ortopeda w poradni, ortopeda z pogotowia, obaj stwierdzili ze wszystko okej z kolanem.
    Niestety trzeci już stwierdził ze mam zerwany ACL , jest to lekarz który mnie operował w sport klinice w Żorach , Acl prawe kolano.
    Sam mechanizm uszkodzenia podobno jak miało miejsce z prawym kolanem, uderzenie piłki z powietrza, a w nodze postawnej uraz:(.
    Jutro mam rezonas magnetyczny więc będe więcej wiedział.
    Tym razem nie miałem robionej punkcji, pl yn się zebrał w sobote wieczorem, ale dwie wizyty w solance z hydromasazami pomogły + okłady lodem.
    Teraz sedno sprawy
    Za pierwszym razem zabieg robiłem w Zorach metoda dwupeczkową, za która dopłacilem 5200zł ( metoda + 4 implanty biochłanialne) . Sam zabieg z NFZ rok oczekiwania.
    Tym razem się zastanawiam czy się skusić na metode jednopeczkową, która jest wykonywana z NFZ, napewno poprosze o sruby biochlanialne.
    Mam pytanie jaką techniką mieliście robioną rekonstrukcje, wiem ze teraz to nawet robią czteropeczkowe.
    Ewentualnie ile oraz za co dopłacaliście, przy zabiegu NFZ


  714. Ja tez byłam w Żorach w klinice i po konsultacji z lekarzem jak wyszłam z gabinetu poryczałam się .Ponieważ zdecydowałam się na operację , żeby zrobić wiązadło acl i poszłąm na operację tak jak wam wczesniej pisałam .
    Do Żor pojechałam miesiac po operacji kontrolnie , a tam lekarz mi powiedział , że nadal mam zerwane wiązadło krzyżowe , mam tylko usuniętą łąkotkę , przecięty troczek i usunięcie uszkodzonych elementów wiązadła acl , a same wiązadło nie zrobione, co byś cie na to powiedzieli. Brak słów……..


  715. Po operacji leżąc w szpitalu zapytałam lekarza w szpitalu jak operacja i czy wszystko ok? Jak wiązadło i troczek przy rzepce, który miał również przeciąć .Powiedział tak wszystko w porządku . Więc co byście myśleli że zrobione tak ? A tu po miesiącu taki szok . I co teraz lekarz w Żorach w tej klinice powiedział mi , że trzeba operować 1,5 roku trzeba czekać na operację z NFZ i jeśli chce śrubę biowchłanialną to trzeba dopłacić 5.000 złotych , a jesli tytanową to nic nie dopłacam tylko czekać . Prywatnie może mnie zoperować już za miesiąc trzeba zapłacić wówczas 13,000 złotych .


    • Cześć Mesa
      Mnie lekarz poinformował, że podczas podczas zabiegu wyjdzie
      problem z łąkotkami, to pierwsze je operują. Rekonstrukcja ACL zostanie przesunięta na nastepny zabieg. Jeżeli uszkodzenie łąkotki było by małe, istnieje mozliwość połączenia „naprawy” łąkotki z rekonstrukcją ACL. Wiadomo, że najdokładnieszym badaniem jest artroskopia. U mnie w rezonansie pisało o uszkodzeniu łąkotek, ale podczas zabiegu ACL lekarz nie stwierdził ich uszkodzeń.
      Z tego co słyszałem podczas wizyt w Żorach, często tak bywa ze podczas pierwszego zabiegu odstępują od rekonstrukcji ACL, a zajmują się łąkotkami. Rekonstrukcje ACL wykonują podczas następnego zabiegu.

      pozdrawiam


  716. Aj Bycy bardzo Ci dziękuję za podpowiedź tylko czemu lekarz mi tego nie powiedział sam , a ja przecież o tym nie wiedziałam bo niby skąd.
    A ty kiedy operowałeś ACL i gdzie jeśli można wiedzieć?


  717. Mesa ja zerwałem ACL w kwietniu 2007 w prawej nodze podczas gry w piłke. Na nastepny dzien poszedłem na pogotowie, tam mi zrobiono punkcje (kwistą) i zalożono gips na 2 tygodnie. Po sciagnieciu gipsu nie moglem zgiąc kolana, lekarz z szpitala górniczego w Bytomiu skierował mnie na oddział w celu artroskopi .
    Nie zgdzilem się, nastepne kroki poczyniłem do Zor dok. Jedrysik.
    Stwierdzil uszkodzony ACL i skierowal mnie na rehabilitacje.
    Z czasem coraz lepiej szło mi z nogą, po około 1,5 miesiąca miałem pełne zgiecie i odbudowane miesnie. Lekarz zapisał mnie na liste oczekujących z NFZ i poinformował o metodach rekonstrukcji jakimi wykonują w Klinice w Żorach. Jednopeczkowo moglem miec z NFZ bez doplaty , ale zdecydowałem sie na dwupeczkowo z srubami biochłanialnymi dopłata 5200zł.
    Po okolo 4 miesiącach mialem telefon ze moge za miesiąc miec zabieg, ale termin mi nie odpowiadał. W koncu zabieg miałem w wrzesniu 2008 , przez rok funkconowałem bez ACL. Grając w tenisa, chodząc po górach, jedynie nie mogłem grac w piłkę nozna. W tym czasie ani razu nie skrecilem kolano i mi nie uciekało. Z wypisu które otrzymałem z Żor zabieg prowadził Igor Karczewski wraz z Jędrysikiem.
    Teraz ponownie skreciłem kolano z tym, że nie poszedłem na pogotowie obawiając sie włożenia w gips na kilka tygodni.
    Po gipsie musialme długo walczyc o zgięcie, wyprost oraz odbudowe miesni.
    pozdrawiam


  718. Jak u Was było z jazdą samochodem po rekonstrukcji ?
    Po artroskopii już na drugi dzień po zabiegu wracałem do domu samochodem i nie było problemów.
    Obecnie jestem 14dni po rekonstrukcji wczoraj odstawiłem kule i zaczynam chodzić na razie spokojnie, ćwiczę tak 4razy dziennie po ok 30min czasami dłużej. Od poniedziałku rehabilitacja i właśnie tu problem z dojazdem… mam zamiar sam jeździć na razie w ortezie myślę, że nie będzie problemu.
    A jak było u Was bo czytam, że nie którzy zaczynali jeździć dopiero po 2 miesiącach…


  719. Ja jezdzilem samochodem po uplywie 3 tygodni od rekonstrukcji.
    Co do jazde wiele zalezy ( tak mysle) samochód jakimjezdzisz oraz która noge miałes operowana. Mi np. łatwiej sie jezdziło Twingo od żony, niż moim Espace. :)


  720. A teraz jestem swieżo po zerwaniu i caly czas jezdze samochodem.
    W piątek zerwałem, a w sobote juz jechałem do ortopedy.
    Przez pierwsze dwa dni cięzko się wsiadalo do samochodu, miałem problem z zginaniem kolana. Teraz już mam kont 110* wiec spokojnie moge jezdzić, a nawet wchodzić i schodzić po schodach.
    Mieszkam na 4 pietrze :(, dzisiaj już bylem na pierwszej rehabilitacji.
    Niestety mięsnie troche zanikły, róznica w obwodzie nogi w spoczynku 2cm. Chodze bez kul jedynie w ortezie, co by było gdy by założono mi gips. :(
    Tak mialem przy zerwaniu Acl w prawej nodze, miałem gips przez 2 tygodnie.


  721. Prawe kolano a jezdze audi na razie mam 50* bo trzymam się zaleceń i zwiększam co tydzień, ale przy 30* przed artroskopia byłem w stanie jezdzić.
    Bycy zerwałeś w tym samym kolanie co miałeś rekonstrukcje czy w drugim?


  722. Teraz skręciłem lewe kolano, wcześniej miałem rekonstrukcje w prawym kolanie. Teraz prawa noga jest bardziej obciążona i niestety odczuwam lekkie pobolewanie pod kolanem. W sumie jeszcze nie wiem czy sie zdecyduje na rekonstrukcje. W sumie bez ACL w prawej nodze byłem przez ponad rok. W tym czasie ani razu nie skrzęciłem kolano i nie czulem nie stabilności. Chodziłem po górach 2 wycieczki, grywałem w tenisa z tym, że na wykroku odpuszczałem. Jedynie nie mogłem grać w piłke raz spróbowałem i w pewnym momenice podczas zwrotu zabolało. Zaraz po operacji kiedy strasznie bolalo żałowalem, że zrobiłem rekonstrukcje. Co do zabiegu w prawym kolanie, szedłem na zabieg bez obaw. Teraz już wiem co mnie czeka i decyzja nie jest taka łatwa. Pewnie jak będe odczuwał nie stabilność w kolanie to się zdecyduje. Po pierwszym zabiegu chodzilem przez 6 miesiecy na rehabilitacje 3 razy w tygodniu po 3/4 godziny. Podczas rehabilitacji dostałem niezle w kość, mialem zabiegi i sporo cwiczen.
    Wczoraj już byłem na rehabilitacji i mam różnice w obwodzie uda okolo 2cm, do tego nad kolanem lekka opuchlizne, wiec róznica bedzie wieksza :(.
    Ps PG odezwij sie na maila, chetnie z Toba porozmawiam co do Twojego zabiegu plompa13@o2.pl


  723. Bycy czy jednopęczkowo nie ma żadnych śrub i żadnych kotwic w kolanie ?
    Kto o tym decyduje lekarz , czy ty , żeby to był zabieg jednopęczkowy , czy dwupęczkowy?
    Ja zerwalam wiązadła acl na początku 2009 roku i jak Ci pisałam wczesniej to dopiero w tym roku zdecydowałam się na operację ,bo dwa,lub trzy razy skręciła mi się noga w kolanie tak jak by mi chciała rzepka wyskoczć z kolana i mnie strasznie bolało. I przecież mi lekarz nie zrobił wiązadła tak jak CI pisałam bo wyciął mi część łąkotki i przeciął troczek przy rzepce bo był za ciasny. I nie wiem tak na prawdę co mam robić też wiem jak to jest przed zabiegiem i po więc nie wiem czy się zgodzę na kolejną operację do rekonstrukcji acl.


  724. „Bycy czy jednopęczkowo nie ma żadnych śrub i żadnych kotwic w kolanie ?”
    Wczoraj „niedziele” miałem wizyte u lekarza który mnie operował w Żorach. Troche rozmawialiśmy na temat rekonstrukcji ACL, jak teraz wyglada w Żorach.
    Zabieg z NFZ czyli czekam w kolejce:
    -jednopęczkowa z sruby biochłanialne standartowe ( nic nie doplacam)
    - jednopeczkowa sruby biochlanialne takie same jak do dwupęczkowej
    ( doplata 3200zł)
    - dwupeczkowa dopłata 5200zł
    Nie wiem czy istnieje możliwość wykonania zabiegu bez kotwic czy innych czesci tytanowych. Ostatnio rozmawiałem z ortopedą z Szczecina i mi mówił, że wykonuje jednopęczkową z zastosowaniem jednej sruby biochlanialnej + jakieś mocowanie.
    Zabieg opłacony przez NFZ

    Jak mnie lekarz w Zorach zakwalifikował do rekonstrukcji zapytał jaką metodą chce mieć przeprowadzony zabieg . Poinstruował mnie na czym polega jedno oraz dwupęczkowa .
    Ja miałem podjąć decyzje jaką chce mieć zabieg, dodatkowo dostałem ulotke informacyjną.
    Więc jak będziesz w Żorach wszystkiego się dowiesz, tylko zapytaj.

    W moim przypadku
    „ artroskopia dwupeczkowa z podwójnie złozonych scięgien miesni pólsciegnistego i smukłego za stabilizacja w czesci udowej płytki tytanowe na zamkniętych petlach, w części piszczelowej sruby interferencyjne biochłanialne oraz klamra kostna tytanowa”

    Ja ACL w prawym kolanie zerwałem w kwietniu 2008r, a wrzesień 2009 miałem zabieg.
    W tym okresie (1,5roku) nie skreciłem kolana i nie miałem robionej punkcji.
    Chodziłem po górach 2 wycieczki , grywałem w tenisa, raz spróbowałem zagrać w piłkę, ale po 15 minutach coś zabolało w kolanie i zszedłem z boiska.
    Nie wiem skąd jesteś MESA i u jakiego lekarza jesteś prowadzona.
    Ja teraz nie jezdze do Żor i mniej place za wizyte.
    Niestety będę musiał się wybrać do Kliniki w Zorach i zaliczyć tam wizyte u doktora w celu wprowadzenia na liste oczekujących na zabieg z NFZ.

    W zeszłą sobote byłem na weselu i prawdę mówiąc w lewym kolanie ( teraz kontuzjowane) może z 4 razy poczułem bolesne ukucie podczas tanców, niestety o wiele gorzej wygladała z prawym kolanem ( rekon.ACL 2009) około godz 23 mocno bolała podczas tańcowania, pod rzepką w okolicy kość piszczelowej . Nie wiem co było przyczyną , w sumie po zabiegu prawej nogi też oszczędzałem prawa, a obciążałem lewa i nigdy mnie w ten sposób nie bolała !!

    Co do rekostrukcji ACL w drugim kolanie,jeszcze nie wiem czy się zdecyduje na zabieg :(


  725. A jeszcze mam plytke DVD z zabiegu, co miałem robione w kolanie.


  726. Bycy przerażasz mnie z tymi kolanami , matko skąd ty to wszystko wiesz . Chodzisz po tych wszystkich lekarzach i pytasz , a ja tak naprawdę nie wiem nawet o co pytać . Ja jestem z woj.Małopolskiego. Jak byłam w Żorach to lekarz od razu mi powiedział ,że mnie wciąga na listę na zabieg z NFZ okres oczekiwania 1,5 roku dopłata za śrubę 5.200 czyli dwupęczkowa jeśli taka dopłata ? A o tej jednopęczkowej w ogóle nie wspomniał .Bo ja to się generalnie nie orientowałam w takich tematach. A prywatnie mi powiedział 13.000 i za miesiąc możemy robić.
    Bycy ty to jak lekarz wszystko wiesz ha, ha, tylko się nie obraż bo kogo bym się pytała.


  727. Mesa
    Dokladnie 5200zł to koszt dwupeczkowej, za zabieg komercyjny
    „prywatny” tez cos koło 13000zl.
    Nie dziwie się, że nic nie wiesz. Ostatnio czesto rozmawiam z osobami które czekają na zabieg lub są po rekonstrukcji.
    Jak pytam jąką metodą mieli ewentualnie będą mieli wykonywany zabieg nic nie wiedzą. Ludzie się nie interesują chociaż to dziwne, jak są u dentysty to pytają jaką plombe zaklada dentysta, a kolanem się nie interesują. Przecież kolano jest ważniejsze od zębów ?!
    Ja zaraz po pierwszej kontuzji kolana interesowałem się co i jak wygląda. Techniki wykonywanego zabiegu oraz opinie o ortopedach. Często pisałem na gg lub @ z osobami po zabiegach. Podobnie wyglądało podczas rehabilitacji. Po pierwszej wizycie z NFZ na rehabilitacji wiedziałem, że tutaj nie mam co szukać. Niestety rehabilitacja w Zorach była kosztowna 120zł + zasiadłem przed komputerem i szukałem informacji na temat poradni rehabilitacyjnych.
    Dzisiaj ćwicząc na siłowni spotkałem pacjenta po ACL, zabieg miał w marcu wiec juz mineło z 6 miesiecy i zginając kolano odległość pomiędzy piętą, a pośladkiem wynosila 15cm. Zapytal jak to było u mnie, więc odpowiedziałem że po 6 miesiącach to spokojnie siadałem na piętach . Do dnia dzisiejszego ma różnice 3cm w obwodzie uda, ja odbudowałem 4cm w okolo 2 miesiące. Wiem, że każdy może inaczej przechodzić rehabilitacje, ale będąc na zajęciach rehabilitacyjnych miałem stycznośc z innymi osobami po ACL i mieliśmy podobne wyniki.
    Jak masz jakies pytania, śmiało pytaj jak będe w stanie odpowiedzieć napewno odpowiem.
    Ja w chwili obecnej nadal szukam informacji na temat zabiegów oraz lekarzy na roznych stronach/forach. W sumie od poprzedniego zabiegu upłyneło 3 lata. Zauważyłem że powstało sporo nowych klinik oferujących zabiegi rekonstrukcji ACL i nie tylko. Rekonstrukcje ACL stały się bardzo popularne i pewnie dochodowe . Pewnie nie jedna, to typowi „kowale” .
    pozdrawiam


  728. Ludziki, po co Żory??? Polecam Wrocław BeneMed dr Świsulski. Operuje na NFZ w Szpitalu MSWiA we Wrocławiu. Jestem po rekonstukcji ACL. Nie powiem dochodziłam trochę do sprawności. Obecnie wróciłam (po 9 miesiącach) do karate i wszystko jest OK


  729. Hej Bycy
    Bycy mam pytanie. Nie dawno zaczęłam rehabilitację i ćwiczę mięsień czworogłowy byłam tylko 5 razy , a kolano z powrotem zrobiło mi się jak balon , spuchło i znów lekarz mi robił punkcję sama krew . Czy ty jak ćwiczyłeś to puchło Ci kolano , czy nie ?


    • Kolano puchnie po wysiłku. Ja przykładałam zmrożone thermożele zawinięte w ręcznik i smarowałam reparilem – tak 4-5 razy dziennie po 15 minut – pomagało :)


  730. cześć,

    ja też mam za sobą nieciekawe przejście z kontuzją. wyrzuciło mnie razem z rowerem z hopki na ponad 4 metry. kontakt z ziemią okazał się bardzo bolesny. więzadła w lewym kolanie zerwane, gips, okropny ból. po 4 tygodniach oczywiście rehabilitacja. miałem wrażenie, że po rehabilitacji nie wszystko było tak jak bym sobie tego życzył. na szczęście po krótkiej pielgrzymce po specjalistach spotkałem tego który skierował mnie na terapię PST. Kilka dni w Częstochowskiej klinice (pst-polska.pl) i efekty nie do opisana. Świetna sprawa – polecam.

    K


  731. To że po ćwiczeniach obciążających kolano lekko spuchnie, raczej normalne. Ja obecnie, na koniec rehabilitacji mam chlodzone kolano.
    Co do punkcji mialem wykonane trzy.
    Pierwsza na zajutrz po skreceniu kolana na pogotowiu, było sporo krwi z płynem.
    Następne dwie, to już po rekonstrukcji ACL (miesiąc po oraz trzy miesiące po zabiegu) w obu przypadkach w strzykawce nie było krwi.
    jedynie mała ilość zółtawego płynu.
    Jak teraz skreciłem drugie kolano obyło się bez punkcji. Po dwoch dniach mialem lekko opuchlizne nad kolanem, ale okłady z lodu wystarczyły. Pod skórą nie było widocznych krwiaków.


  732. Co do mojego stanu, coraz bardziej zastanawiam sie czy mam uszkodzone (zerwane) więzadła krzyżowe.
    Nie odczuwam uciekania kolana, nawet nie wiem co to jest :(.
    Jedynie co mnie przekonuje w tym że mam zerwane, to
    jak skręciłem kolano i uslyszałem trzask upadlem z bólem, po jakiś 5 min wstałem i zszedłem z boiska o własnych siłach.
    Po za boiskiem próbowałem noge rozruszać, na poczatek chodziłem nastepnie truchtałem. Postrawnowiłem wrócić na boisko, przez chwile nawet pobieglem wolnym tepie. wybijając piłke. Po chwili spokojnie ide i nagle leze nie wiem co się stalo.
    Pewnie to był ten moment kiedy mi ucieklo kolano ?
    Po skreceniu kolano nigdy mnie nie bolalo kiedy na nie stawałem, jedynie przez pierwsze dwa dni mialem problem z schodzeniem i wchodzeniem po schodach. Bolalo kiedy obciązałem kolano w momencie zgiecia. Teraz jestem miesiąc od kontuzji, chwilami mam ochote wybiec na boisko w celu sprawdzenia czy dam rade grac.
    Na rehabiliatacji wykonuje różne ćwiczenia i nie odczuwam bólu, dodatkowo chodze na siłownie wykonuje kilka cwiczen na nogi i tze nie boli.


  733. Oj bycy no widzisz ja jak upadłam na nartach to ja wstać nie mogłam o własnych siłach , bo kiedy wstawałam to noga w kolanie łamała mi się jak by była z plasteliny nie mogłam w to uwierzyć i tak ze dwie godziny nie mogłam na nią stawać . Ja już byłam u tylu lekarzy i jak każdy gada co innego to już nie wiem kogo mam słuchać . Ten do którego teraz chodzę ( a to tylko dlatego żeby mi przepisał fizykoterapię , tlen , magnetronik, jonofereza ) to mówi ,żeby nie operować się i tych wiądadeł nie robić, bo pamiętasz jak Ci pisałam że zdecydowałam się na operację ,bo miałam zerwane wiązadła i po operacji dowiedziałam się od innych lekarzy , że wiązadła nie zrobione tylko usunięta łąkotka , przecięty troczek przy rzepce i usunięcie uszkodzonych elementów wiązadła i tyle . Ale nie zrobie to 0 sportu , ani narty , ani fitnes club nic .To co to za życie wegetacja , a na wegetację za wcześnie ,no tak myśle.


  734. Witam
    Czy ktoś z Was miał styczność z ortopedą Pilecki , operuje w Częstochowie. W sumie najbardziej interesuje mnie metoda jąką przeprowadza rekonstrukcje ACL.
    Jak sam ją nazwał ” jednopęczkowa anatomiczna z obszyciem i pozostawieniem kikuta”.
    Może ktoś slyszał lub czytał o takiej metodzie, wszelkie linki mile widziane.


  735. Bycy możesz do mnie napisać mam sporo pytań więc zostawiam gg [b]26484398[/b]
    Miałem wypadek 20 czerwca 2011r stało się to na meczu dostałem wejście nakładą w bok kolana i nie wstałem
    w ten Dzień miałem prześwietlenie w malborku
    Na początku chodizłem o kulach
    Miałem wizyty co 3 dni by ściągać mi krew z kolana i podejrzenie zerwanie wiązadłą
    Kazał mi chodzić w stabilizatorze. jednak nie powiedział co i jak więc nastawiałem sobie kont coraz większy by trochę bolało ale szło noge zginać.
    od tego czasu co tydzień chodziłem do poradni ortopedycznej na wizyty tam siedziałem minimum 5h zanim mnie przyjęli wizyty miałem do 22 lipca w ostatni dzień powiedział mi, że nie mogę nic robić nawet tańczyć jeżdzić na rowerze kompletnie nic ale nie wziąłem tego do siebie bo to była moja pierwsza kontuzja w życiu gdze brat miał co chwile i wracał do gry.
    Dostałem skierowanie na rezonans magnetyczny który odbył się dnia 7 lipca
    wykazał on całkowicie zerwanie wiązadła krzyżowego przedniego i całkowicie zerwanie wiązadła bocznego i łakotki całe
    Kolejne wizyty w poradni gdzie czekałem wiele godz.
    Lekarz powiedział mi , że mogę się pożegnać ze sportem więc poszedłem do mojego klubu i pytałem czy ktoś miał już taką kontuzję okazało się , ze tego urazu w klubie były 2 osoby co skończyły karierę później wiele rozmawiałem z ojcem na ten temat gdyż miał zerwane wiązadło krzyżowe tylnie i po 10 latach nadal nie zgina ani nie prostuje nogi do końca przez to, że nie miał zmian konta w Stabilizatorze.
    Byłem załamany bo miałem iśc do 3 ligi grać w nogę od rundy wiosennej, a tu taka kontuzja.
    operację miałem mieć 2 sierpnia lekarz mówił mi, że nie mam uprawiać żadnego sportu
    20 lipca zacząłem kopać piłkę ale przy mocniejszych uderzeniach czułem ból w kolanie.
    ok 25 lipca zacząłem pływać i grać mecze biegając truchtem na orliku.
    29 lipca miałem ur
    no i 1 sierpnia byłem już w szpitalu lekarz tego dnia do mnie jeszcze powiedział, że prawdopodobnie nic mi nie jest bo prostuje i zginam nogę do tego musiałem biegać po schodach i na prostym by on się upewnił.
    Do tego powiedział , że wszystko jest dobrze ale artoskopie i tak zrobi by się upewnić.
    Zacząłem się cieszyć, ze inni nie wrócili po tej kontuzji do gry, a już przed operacją mówił , że jest dobrze
    Następnego dnia operacja.
    Cały czas byłem przytomny i patrzałem co mi tam robią na telewizorze
    Po zabiegu lekarz powiedział mi, że jednak miałem zerwane wiązadło krzyżowe i dziwił się, że mi noga nie uciekła.
    Cały dzień leżałem bo nie mogłem nawet głowy podnosić więc byłem w szpitalu to się do tego stosowałem.Cały czas spałem w nocy nie mogłem z bólu dawali mi zastrzyki tabletki i syropy co mi nie pomagały wkońcu się pielęgniarki wkurzyły i dali mi tabletkę na sen o 5 dopiero zasnąłem i o 7 mnie obudzili
    spałem prawie wszystkie dni.
    3 sierpnia przechodziłem o kulach 20m i w głowie mi się kręciło z czasem chodziłem coraz więcej
    NIe czułem żadnych mięśni lecz same flaki na nodze.
    24 sierpnia byłem pierwszy raz zmienić kont w stabilizatorze
    Następnie co tydzień zmieniałem konty przy wizytach u lekarza jednak jak zmienił mi kąt na 0 stopni to już nie szło mi do końca
    We Październiku miałem 2 tyg rehabilitacji co pomogło mi prostować i zginać nogę za bardzo mi to nie pomogło bo głównie uczyłem się chodzić o kulach i ćwiczyłem kondycję .
    Dnia 15 listopada miałem kolejne 2 tyg rehabilitacji
    Tym razem dostałę ćwiczenia na równowagę kondycję siłę i pracę mięśni do tego miałem prądy i laser po 3 dniach zacząłem czuć jak pracują mi łydki w ostatnich 3 dniach poczułem ,że mięsień czworo głowy się napina
    Dostałem pozwolenie na biegnie jazdę na rowerze i skakanie
    Gdzie truchtałem już wcześniej. Po prostu ciężko mi wytrzymać bez sportu
    Razem byłem u 7 innych ortopedów i ich zdania były sprzeczne z innymi.
    Na wszystko przeznaczyłem tylko koszty za dojazd do lekarzy
    Zastanawiam się kiedy mogę wrócić do gry bo jeden lekarz mówił, że wiązadło się przekształca w 11- 13 tygodniu po operacji natomiast inny, że w 5-6 miesiącu
    Prosiłbym by Ktoś kto ma już leczenie za sobą napisał do mnie na gg
    26484398


  736. Do Szymon Ma
    Ja w wrześniu zerwałem ACL w lewym kolanie, mając już jakieś doswiadczenie z 2008r kiedy to zerwałem ACL w prawym .
    Nie dałem się wpakować w gips, co jest dość częstom metodą.
    Prze pierwszy tydzien zaliczyłem 5 ortopedów, tylko jeden stwierdził że mam zerwany ACL, co potwierdził rezonans.
    Pewnie u osób które uprawiają sport, w moim przypdaku piłka + siłownia, siła (obrona mięsniowa) jest o wiele większa .
    Lekarz który bada przeciętnego pacjenta, pewnie łatwiej zdiagnozować nie stabilność w kolanie.
    Chociaż i w moim przypadku dwujeczka, a szczególnie czwóreczka lekko zanikła :(. To co może powiedzięć przeciętny Kowalski.
    Co do powrotu do piłki ja powróciłem po 12 miesiącach, bo do czego mam się spieszyć, mi za to nie placą :).
    Pewnie sam często słyszałeś, jak to zawodnikowi podczas pierwszego spotkania odnowila się kontuzja kolana.
    Z tego co czytałem powrót do sportu, to okres około 6 miesięcy.
    Wiadomo, że zawodowcy często wracają wcześniej, ale oni przechodzą inną rehabilitacje oraz mają parcie na szkło.
    W 2008 roku dużo informacji uzyskiwałem na forum
    http://www.rehabilitacja.pl/showthread.php?657-Rekonstrukcja-ACL-przeszczepem-ze-sciegien-ST-i-GR/page181&highlight=derk
    W tym czasie wywiadało się wielu sportowców, myśle że warto się zarejestrować na tym forum .
    tutaj masz aktualny temat ACL http://www.rehabilitacja.pl/showthread.php?214-Rehabilitacja-po-rekonstrukcji-ACL

    Ja obecnie jestem miesiąc od momentu zerwania ACL.
    spokojnie moge schodzić, zbiegać, wchodzić po schodach.
    Na siłowni korzystam z stepera, orbitka, czasami biegam na bierzni czego bardzo nie lubie. Dotykam pietą posladka oraz mam przeprost, ale to wymaga lekkiego rozściągania mięśni. Ogólnie, to bardziej mnie pobolewa kolano które miałem operowane w 2008r :(.
    Co do GG to napewno sie odezwe.
    pozdrawiam


  737. W Klinice św. Łukasza w Bielsku-Białej przeprowadzają rekonstrukcję tylko metodą dwupęczkową (z NFZ bądź prywatnie, prywatnie rok temu był to koszt 9500 zł).
    Dopłata przy zabiegu refundowanym do śrub biowchłanialnych to z tego co pamiętam 1200 zł.
    Ja zdecydowałem się na tytanowe
    Jestem 10 miesięcy po zabiegu.
    Noga w opinii doktora Soleckiego (przeprowadzającego zabieg) jest w pełni sprawna i stabilna.


    • Klinika św. Łukasza w Bielsku jest jedną z najlepszych w Polsce jeżeli chodzi o kolana. Ja też miałęm robioną rekonstrukcjie ACL tam przez dr Sadlika.
      2 tygodnie po rekonstrukcji jeżdziłem już samochodem, i miałem pełne zgięcie i wyprost może dlatego że moje kolano nie miało acl przez jakies 10 lat i tyle razy mi wypadało że sie nauczyło szybko rehabilitować. Chodziłem o kulach 4 tygodnie chociaż czułem że mogłem je odstawić o wiele wcześniej ale nie chciałem nic zepsuć. Po dwóch miesiącach znikneła całkowicie opuchlizna z kolana. Teraz jest 5 miesiąc i czuję sie zajebiście!!!!!!!!!!!! Praktycznie już nic nieboli a kolano jest stabilne :) zaczołem teraz intensywną rehabilitacje mającą odbudować mi to co mi zabrali do przeszczepu ok 9 miesiąca planuje wrócić do sportu. Jak macie niedaleko z całego serca polecam klinike św. Łukasza. A i jeszcze jedno nie wiem jak jest gdzie indziej ale tu do momentu wyjscia tj. 3 dni praktycznie nic mnie nie bolało jak tylko zaczołem coś czuć podpinali kropluweczke i życzyli miłych snów :). ŻYCZE ZDROWIA


  738. To może i ja się wypowiem :)
    Moja przygoda z kolanem zaczęła się chyba w październiku 2009 roku gdy podczas meczu w piłkę nożną skręciłem kolano. Upadłem na ziemię, od razu zrobiła mi się bulwa, ale jakoś do szatni się doczłapałem opierajac się na ramieniu kolegi. Pojechałem nastepnego dnia do szpitala, ściągnął mi lekarz trochę krwi po czym chciał nogę w gips wsadzić na co się nie zgodziłem. Następnie była wizyta u lekarza, który zrobił USG i wykrył, że coś z więzadłami. Chciał zrobić artroskopię w celu potwierdzenia zerwania więzadła, lecz rodzice zostali pokierowani do Świebodzina (lubuskie) gdzie jeden z ich znajomych miał zabieg rekonstrukcji ACL i polecał placówkę „LORO”. Miałem umówioną wizytę chyba w marcu 2010 roku, do tego czasu po zejściu opuchlizny normalnie się poruszałem, biegałem, nie odczuwałem bólu, ale w piłkę nożną nie grałem, głównie ze względu na porę roku :). Przyszła wizyta i lekarz dał skierowanie do Zielonej Góry na zrobienie USG u jego zaufanego lekarza który potwierdził zerwanie więzadła krzyżowego przedniego. Lekarz w Świebodzinie wyznaczył datę zabiegu na maj 2011…. Okej, no nic, trzeba było czekać. Do tego czasu dał mi ortezę w której grałem w nogę, ostro biegałem, pływałem, grałem w siatkówkę i nic nie było, może nie raz poczułem charakterystyczne przeskoczenie czegoś w kolanie :) Przyszedł maj 2011 roku, a ja zachorowałem na grypę :D Musiałem mieć przełożony zabieg, ale wrzucili mnie w kolejkę szybko na 1 września 2011 roku :) Zabieg przyszedł, lekarz wyciął mi łąkotkę oraz zrekonstruował więzadło. Po zabiegu czułem się źle przez kilka dni, ale jak mówił lekarz oraz pielęgniarki to normalne, że po znieczuleniu miałem zawrotu głowy i miałem trochę trudności z dotarciem do łazienki :). Zostałem wypisany 6 dnia po zabiegu, czułem się jak nowo narodzony, mimo, że noga doskwierała :D Po tygodniu na ściągnięcie szwów, lekarz upuścił krwi trochę i zalecił obkładanie lodem. No i śmigałem o kulach ciągle. 1 wizytę u lekarza miałem 10 października 2011 roku, lekarz stwierdził, że jest bardzo dobrze, wypisał skierowanie na rehabilitację. Do czasu wizyty wykonywałem ćwiczenia zlecone przez rehabilitantki w Świebodzinie i robiłem je przez ten 1 miesiąc w domu. Jestem juz dokładnie 2 miesiąc po zabiegu i z nogą jest bardzo dobrze, nie oszczędzam się na rowerku stacjonarnym, od 3 miesiąca zaczynam biegać i myślę, że będzie dobrze :)
    Polecam placówkę „LORO” w Świebodzinie, miła załoga, trochę długo trzeba czekać na zabieg, ale to jedna z najlepszych placówek publicznych wykonujących tego typu zabiegi w Lubuskim :)

    Pozdrawiam :)


  739. Witam, mam jedno bardzo ważne pytanie..lekarz powiedział, że po 6 tyg. można odrzucić kule, ale czy nadal mam nosić na nodze orteze?


  740. po 6 tyg w odstawke razem z kulami idzie orteza ? czy orteze nadal trzeba nosić ? hmm?


  741. Ja tam wolę nosić ortezę póki mi lekarz nie powie, że mogę odłożyć, lepiej nie szaleć :)


  742. no wiadomo, że lepiej nie szaleć, ale jestem ciekawy jak jest w innych przypadkach czy w odstawke razem z kulami idzie też orteza?
    ja nosze taką : http://sklep.farmedica.pl/pic/_bp94.jpg i jak odstawie kule to mam ją nadal nosić ? czy już nie ? a może polecacie nosić coś mniejszego a równie dobrze pomocnego?


  743. Polecam skontaktować się z lekarzem, on najlepiej wie co i jak, ja nie robie nic na własną rękę :)


  744. Kuba daj mi swoje gg , mam parę pytań..


  745. a co z basenem ? od kiedy można chodzić i pływać oczywiście kraulem? hmm


  746. Mam na imię Rafał mam 34 lata.W 2005 r. miałem wypadek komunikacyjny,obrażenia główne są wielonarządowe stłuczenie lewego płata czołowego,stłuczenie serca,płuc,złamana kość udowa wieloodłamowo zespolona gwoździem śrudszpikowym,miesiąc śpączka farmakologiczna zanik mięśni szególnie 4 głowy uda.W 2006 roku usunięto mi śrubę regulującą by zbliżyć kości,obiecywano mi że nie odczuje żadnych zmian bólowych,było inaczej,ból okolic kolana nie do zniesienia,lekarz twierdził że to minie.I od tego momentu noga przestała być stabilna w stawie kolanowym,uginała mi sie.Do ok 2007 r noga nie zrastała sie pomimo zażywania dużej ilości wapna różne,go rodzaju żelów wapiennych,tony golonek,smarowania maściami żywokostowych,jeździłem na wózku inw. chodziłem o balkoniku i w 2007 r. około zrobiono mi przeszczep kostny,w ok 2008 nauczyłem sie chodzić o kulach łokciowych,nastąpił zrost kości.Zaczełem chodzić pojakimś czasie od razu bez kli,używałem 1 tylko trudnych warunkach tzn śnieg itd.Przez cały ten czas od 2005 r.miałem około 6 rehabilitacji stacjonarnych 1 miesiąc każda,poza tym w domu rowerek stacjonarny,steper,przysiady ćwiczenia rozciągające,w końcu rower zwyły stopniowo coraz więcej i więcej po kilku latach do 70 km.Dziś jest grudzień 2011r.mięsień czworogłowy mam odbudowany już tak że niejedna osoba na siłowni spośród ludzi zdrowyc